Gość: gosc IP: *.uni.opole.pl 06.09.12, 09:51 Wypadek zdarzył się na skrzyżowaniu drogi 94 z drogą na Falmirowice, a nie w Walidrogach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: PUMA Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty IP: *.free.aero2.net.pl 06.09.12, 13:05 kontakt24.tvn.pl/temat,zabil-rowerzyste-i-uciekl,56806,html?categoryId=496 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robo Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kiero... IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.12, 13:25 Kolejny przypadek w ktorym rodzina poszkodowanego powinna sadzic o odszkodowanie Zarzad Drog Krajowych. Pare lat temu kosztem pasa awaryjnego porobiono na zjazdach pasy do lewoskretu, wysepki itp. Ok, jest to dobre dla jadacych samochodami lecz w przypadku rowerzystow to juz nie tak rozowo. Zanikajacy pas awaryjny, ktorym to jezdza rowerzysci, zmusza tegoz cykliste do wjazdu na pas, ktorym jada samochody i tu o tragedie nie trudno. My uzytkownicy drog nie mamy wiekszego wyboru i musimy jezdzic po tych gownianych drogach. Szkoda tylko, ze to stado DEBILI, ktore znajduje takie inteligentne rozwiazania ma sie doskonale za nasze podatki. Nam zycze bezpiecznej drogi, im ...... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie 06.09.12, 14:25 Gość portalu: robo napisał(a): > Kolejny przypadek w ktorym rodzina poszkodowanego powinna sadzic o odszkodowan > ie Zarzad Drog Krajowych. Pare lat temu kosztem pasa awaryjnego porobiono na zj > azdach pasy do lewoskretu, wysepki itp. Ok, jest to dobre dla jadacych samochod > ami lecz w przypadku rowerzystow to juz nie tak rozowo. Zanikajacy pas awaryjny > , ktorym to jezdza rowerzysci, zmusza tegoz cykliste do wjazdu na pas, ktorym > jada samochody i tu o tragedie nie trudno. Tym bardziej, że te samochody jadą w takich miejscach prędkością autostradową. Na ogół przed takimi owysepkowanymi skrzyżowaniami są ograniczenia do 70 kmh, ale który z naszych mistrzów kierownicy przejmowałby się takimi pierdołami jak znak ograniczenia prędkości. W dobrym tonie jest tylko pomstowanie na fotoradary, nawet celebryci takie tezy głoszą, że większość ograniczeń jest niepotrzebna. Ciekaw jestem, kto z forumowiczów przestrzega przepisu o zakazie wyprzedzania pojazdu sygnalizującego skręt w lewo, jeśli tym pojazdem, który chce skręcić w lewo jest rower. W praktyce wygląda to tak, mogę wyciągać lewą rękę, aż mi odpadnie, a samochody i tak wyprzedzają mnie jeden za drugim. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.12, 14:41 Ja przstrzegam.Jestem pieszym, rowerzystą i spaliniarzem. W tym łańcuchu komunikacyjnym najsłabszą pozycję ma pieszy w zetknięciu się z rowerzystą czy spalinowcem. Będąc jednym w trzech wcieleniach przyjąłem taką oto zasadę, która ponad 30 lat pozwala mi się poruszać bezkolizyjnie. Siedząc za kółkiem samochodu mam duży dystans, rezerwę do pieszego i rowerzysty, bo mam świadomość, że w zderzeniu z moją puszką są bez szans i wiem z racji doświadczenia, co potrafią nawywijać na jakiejkolwiek drodze, zasada ograniczonego zaufania ma tu szerokie zastosowanie, do spaliniarzy również. Poruszając się rowerem, podobnie traktuję pieszych, bo wydaje mi się, że pieszy w konfrontacji z rozpędzonym rowerzystą jest w gorszej sytuacji. Samochodziarzom staram się "schodzić" z drogi bo to oni w swych puszkach mają przewagę nad rowerzystą. A udowadniać moją rację w interpretacji przepisów PoRD, z perspektywy łóżka szpitalnego czy spadkobierców, wcale mi się nie uśmiecha. Ten wypadek pokazuje, że rowerzysta z autem nie ma szans. Wszyscy są po stronie ofiary, rowerzysty, bo jest słabszy od dymiarza. W istocie nie wiadomo jeszcze jak było a wyroki i opinie się sypią. A może to rowerzysta wracał z imprezy i w ostatniej chwili wbił się dymiarzowi na maskę? Poczekajmy aż policja dokona ustaleń Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie 06.09.12, 16:05 Gość portalu: behemot napisał(a): > Ja przstrzegam. No to fajnie, że są wyjątki wśród kierowców, którzy nie ignorują wyciągniętej ręki rowerzysty i rezygnują z wyprzedzenia takowego, gdy widzą, że rowerzysta zamierza skręcić. > Ten wypadek pokazuje, że rowerzysta z autem nie ma szans. To akurat wiadomo i bez tego wypadku. > Wszyscy są po stroni > e ofiary, rowerzysty, bo jest słabszy od dymiarza. W istocie nie wiadomo jeszcz > e jak było a wyroki i opinie się sypią. A może to rowerzysta wracał z imprezy i > w ostatniej chwili wbił się dymiarzowi na maskę? Poczekajmy aż policja dokona > ustaleń Jedno na razie jest pewne. Kierowca uciekł z miejsca wypadku. I już samo to powoduje, że takie, a nie inne opinie się pojawiają. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 07:57 Jura napisał: > No to fajnie, że są wyjątki wśród kierowców, którzy nie ignorują wyciągniętej r > ęki rowerzysty i rezygnują z wyprzedzenia takowego, gdy widzą, że rowerzysta za > mierza skręcić. Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, w której starałem sie przekazać, że za kierownicą samochodu jestem też rowerzystą i pieszym, to znaczy działa moja pamięć rowerzysty i pieszego. Nie mogę zrozumieć jak to się dzieje u sporej liczby uczestników ruchu drogowego, że np. przesiadając się z roweru do auta następuje u nich całkowity reset pamięci rowerzysty i vivce versa. To samo z pieszymi. Wsiada do samochodu i rozpędza pieszych na przejściach jak sam był rozpędzany gdy posuwał per pedes. Ucieczka z miejsca wypadku osądzana jest bardzo negatywnie. Zazwyczaj też jednoznacznie - był nawalony to wyrok sobie zmniejszy, bo się zgłosi jak wytrzeźwieje. Najlepsi są zaś ci bohaterowie, którzy takich okoliczności nigdy nie przeżyli a deklarują z całą mocą - ja bym nigdy tak nie zrobił, udzieliłbym pomocy i ratował ofiary, byłbym bohaterem - w domysle. Jednak doświadczenie pokazuje jak puste i czcze są to deklaracje. Co dziesiąty kierowca przejeżdżający koło wypadku, którego nie spowodował, jest w stanie zatrzymać sie i wezwać - nie tyle udzielić - pomocy. Sam nigdy nie spowodowałem wypadku, takiego czy podobnego i powiem szczerze, że nie wiem, jakbym się zachował, choć klepiąc teraz w klawisze wiem, że należy zostać na miejscu wypadku udzielić i wzywać pomocy. Raz nadjechałem na miejsce wypadku w chwilę po jego zaistnieniu. Na widok ofiar, którym nie można było już pomóc a były wsród nich dzieci (puściłem pawia) nogi miałem jak z waty i uznałem, że bardziej sie nadam do zabezpieczenia miajca wypadku i kierowania ruchem by zaraz nie stworzył się karambol, rzecz miała miejsce na gierkówce .Podziwiałem kierowców tirów z jaką mocą i siłą rozginali blachy, wyciągali ludzi i nabrałem do nich szcunku. Ci z osobówek raczej byli podcięci. Był tam facet, jeden z uczestników wypadku, który chodził w koło lamentował zszokowany i zaczął nawet uciekać w pole. Ludzie go przytrzymali. Pogotowie zabrało. Gdy składałem zeznania policjantom jeden z ratowników medycznych w blachach czegoś gorączkowo szukał. Okazało się, że wspomniany facet miał urwaną rzepkę w kolanie i nie miał prawa chodzić, a jednak chodził. Po tym doświadczeniu, które mimo upływu lat, mam w pamięci jestem ostrozniejszy w wydawaniu sądów. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie 07.09.12, 10:40 Gość portalu: behemot napisał(a): > Jura napisał: > > No to fajnie, że są wyjątki wśród kierowców, którzy nie ignorują wyciągni > ętej r > > ęki rowerzysty i rezygnują z wyprzedzenia takowego, gdy widzą, że rowerz > ysta za > > mierza skręcić. > Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, Czyli jednak ignorujesz? Jak najbardziej zrozumiałem to, że jesteś i kierowcą, i rowerzystą, i pieszym i że będąc aktualnie w jednej roli nie zapominasz, jak to jest w innych rolach. Skąd wniosek, że tego nie zrozumiałem? Bo się do tego nie odniosłem? Nie odniosłem się, bo nie była to odpowiedź na moje pytanie, a interesowało mnie konkretnie "kto z forumowiczów przestrzega przepisu o zakazie wyprzedzania pojazdu sygnalizującego skręt w lewo, jeśli tym pojazdem, który chce skręcić w lewo jest rower." Może więc w celu uniknięcia sytuacji, że czegoś nie zrozumiałeś, po prostu odpowiesz, czy tak robisz, czy nie, bo szczerza mówiąc zgłupiałem. Z Twojej pierwszej odpowiedzi wywnioskowałem, że nie wyprzedzasz rowerzystów sygnalizujących skręt, ale jeśli teraz piszesz, że nie zrozumiałem, to już nie wiem, czy tak robisz. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
sszota3 Re: Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kie 07.09.12, 17:23 Behemot - masz tak głęboko ludzkie przemyślenia, że chylę przed Tobą czoła! Faktycznie nie wiemy jak byśmy się zachowali w danej sytuacji... -------- Za dawnych czasów roznosiłem sobie spokojnie mleko na osiedlu przy dworcu PKP Opole Zachód. Ciemność nocy zakłócały tylko dźwięki dieslowskich silników lokomotyw, dochodzące od strony stacji. Jak się później okazało, moja interpretacja źródła hałasu była niewłaściwa. Obróciłem się, i zobaczyłem 50 metrów od siebie wyłaniający się z mroku ... czołg!!! Czemu ja nie "popuściłem w gacie" to do dziś nie wiem... Byłem w szoku, nie mogłem się ruszyć. A przecież czołg miał na pancerzy białego orła, a nie hakenkreutza. Nie gonił mnie, ani do mnie nie strzelał, ot jechał sobie ... ------------------------- Inna rzecz że "ryba psuje się od głowy". Prawnicy byłego prezydenta pokazali narodowi, że można uciekać z miejsca wypadku. Sławna na cały kraj stała się "pomroczność jasna" Przemysława W. Naruszono pewne tabu, i teraz co rusz ponosimy tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D. Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Szukają kiero... IP: *.wr.energiapro.pl 06.09.12, 14:03 Pijany troll wioskowy w zdezelowanej pierdziawce rozjechal rowerzyste jadacego do pracy. Troll, wystraszony tym co zrobil, uciekl, ale wiedzial, ze go dorwa, bo jest miejscowy i pewnie kilka osob widzialo, ze jedzie. Zostawil auto w lesie i poszedl sie gdzies zamelinowac i wyspac. Potem sam sie zglosi, bo przeciez skoro znalezli samochod, to i jego dorwa. Powie, ze sie wystraszyl, byl w szoku itp. Ale ze nic absolutnie nie pil, bo on to od 100 lat nie pije... Dzieki temu za wypadek ze skutkiem smiertelnym i za ucieczke dostanie wyrok w zawiasach. Potem, juz po wszystkim, dumny ze swojej zaradnosci, razem z kolesiami przy wodeczce bedzie sie chwalil, jak to wszystkich w ch... zrobil... A rowerzysta: i tak juz nie zyje, wiec raczej wszystko mu jedno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PUMA Śmiertelne potrącenie rowerzysty. Nowe fakty! -... IP: *.free.aero2.net.pl 06.09.12, 17:40 Ja osobiście nie wierzę w szok powypadkowy, ucieczka z miejsca wypadku bez udzielenia pomocy powinna być ścigana jak nieumyślne spowodowanie śmierci. O ile same zderzenie można zaliczyć do wypadków (no chyba że ten kierowca znał rowerzystę i go celowo chciał przejechać) to ucieczka bez udzielenia pomocy to już wypadek nie jest. Niekiedy minuty decydują czy się ktoś wykrwawi czy zadławi wymiocinami czy krwią. Jakby sądy karały za "oddalenie się" bezwzględnym więzieniem to by mniej tych szoków powypadkowych było... Odpowiedz Link Zgłoś