Dodaj do ulubionych

Ta straszna skuteczność

IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 11:33
Przegrali szczypiorniści przez bratanków w gulasz węgierski przerobieni a Isia Radwańska z ręki Chinki niczym kaczka po seczuańsku poległa. Handbalistom i tenisistce zabrakło skuteczności. Kolenda będąc po kolędzie na Czerskiej obwieszcza, że skuteczność jest straszna, niepotrzebna, zwłaszcza taka, która jest miarą jakości państwa. Otóż państwo w którym obywatelom chce się żyć (nieliczny promil wybiera życie gdzie indziej) i sciągają do niego liczni emigranci, musi mieć skuteczną gospodarkę, armię, policję, sądownictwo - a bez skutecznych polityków w/w nie jest raczej możliwe. Kolenda wystepuje przeciwko skuteczności a pretekstem są nocne przesłuchania w sprawie doktora G., które negują wszystko na czym opiera się państwo zbudowane na ludzkich relacjach, biorący dający, ty mnie coś a ja tobie.I ubolewa, że człowiek (doktor G. jak i "wdzięczny" pacjent) przestaje się liczyć. Państwo zaś, które korupcję chce zniszczyć, jest państwem bolszewickim, bo niszcząc korupcję zakłada, że wszyscy sa równi i jednakowo maja być szczęśliwi. A sprawa dra G. pokazuje, że tak nie jest, że są chorzy i są ludzie o rękach pianisty (jak pisał Żakowski o G.), którzy tym pierwszym życie darują i są piekielnie w tym skuteczni. Skuteczność lekarza Kolenda dostrzega, natomiast od organów ścigania korupcji wymaga cierpliwości i prowadzenia spraw latami, jak to czynią sądy powszechne, co poczytywane jest jako brak skuteczności tychże, przez zdecydowaną wiekszość obywateli. A brak skuteczności to argument za likwidacją niektórych literkowych firm. Z tego relatywistycznego pasztetu, obrony G. z Tuleyą, który w 95% składa się z wypelniacza, wychyla sie 5% mięcha, które godne jest zacytowania:
Wyrok w sprawie dr. G. jest ważnym momentem w rozwoju państwa właśnie z tego powodu. Trzeba niezwykle uważnie przyglądać się poczynaniom rządzących i ostrzegać, gdy ich szlachetne nawet cele chcą wyrastać ponad prawo.

Tu kolęda Kolendy i Zalewskiej

wyborcza.pl/1,75968,13272859,Ta_straszna_skutecznosc.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
Obserwuj wątek
    • Gość: zombie Re: Ta straszna skuteczność IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 22.01.13, 12:47
      Gość portalu: behemot napisał(a):
      > Kolenda wystepuje przeciwko skuteczności a prete
      > kstem są nocne przesłuchania w sprawie doktora G., które negują wszystko na czy
      > m opiera się państwo zbudowane na ludzkich relacjach, biorący dający, ty mnie c
      > oś a ja tobie


      Tego co wytłuściłem w tekście Kolendy nie ma. Manipulujesz.

      > Otóż państwo w którym obywatelom chce się żyć (nieliczny prom
      > il wybiera życie gdzie indziej) i sciągają do niego liczni emigranci, musi mieć
      > skuteczną gospodarkę, armię, policję, sądownictwo - a bez skutecznych politykó
      > w w/w nie jest raczej możliwe.

      Skuteczna gospodarka: styczeń 1939 6 mln bezrobotnych - styczeń 1939 302 tys. bezrobotnych. Znamy?
      Skuteczna armia: pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Second_world_war_europe_1940_map_pl2.png Znamy?
      Skuteczne sądownictwo: pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jki_NKWD Rozumiem, że również znamy...

      Szybko i skutecznie, co nie, panie bolszewiku?

      Otóż państwo jest najskuteczniejsze zwykle wtedy, kiedy prawie nie istnieje. Krajem, do którego chciały przybywać miliony, krajem, który dominował na świecie w sposób bezprzykładny, były Stany Zjednoczone w XIX wieku. Państwo maksymalnie zdecentralizowane i liberalne. Piszę były, bo już nie są. USA obecnie się europeizują, tzn. stają się bardziej skuteczne.
      Chiny im bardziej się liberalizują, im bardziej odchodzą od swojej maoistowskiej "skuteczności", tym większą rolę pełnią na świecie.
      Państwo jest skuteczne skutecznością swoich obywateli. Politycy zwykle g...no potrafią i g...no wiedzą. Zwykle to ignoranci, dla których polityka to jedyny sposób zarobkowania, bo do innych spraw mają dwie lewe ręce.
      Wymień z imienia i z nazwiska przynajmniej dziesięciu czynnych polityków - mogą być i pozaparlamentarni, którzy wg Ciebie zaprowadziliby w Polsce "skuteczne państwo, ze skuteczną gospodarką itd".

      Na marginesie - co to jest skuteczna gospodarka? Gospodarka to fakt obiektywny, nie może być ani skuteczna, ani nieskuteczna. To czy gospodarka przypomina Empire State Building czy rozwalającą się stodołę zależy od jej "użytkowników".

      • Gość: behemot Re: Ta straszna skuteczność IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.13, 23:12
        Drogi "użytkowniku" gospodarki.
        Znów piszesz głupoty. Nadmieniam, że powiedzenie głupcowi, że jest głupcem nie jest żadnym obrazaniem a jedynie stwierdzeniem faktu. Piszesz bowiem:
        > Otóż państwo jest najskuteczniejsze zwykle wtedy, kiedy prawie nie istnieje. Kr
        > ajem, do którego chciały przybywać miliony, krajem, który dominował na świecie
        > w sposób bezprzykładny, były Stany Zjednoczone w XIX wieku. Państwo maksymalnie
        > zdecentralizowane i liberalne. Piszę były, bo już nie są. USA obecnie się eur
        > opeizują, tzn. stają się bardziej skuteczne.
        Zwłaszcza odkrywczość genialna pierwszego zdania, wytrąca argumenty i chęci. Prawie robi róznicę. Chylę tedy czoła nad konstatacja, że Stany po wojnie secesyjnej pod koniec XIX w i dalej były państwem nieistniejącym. Zapewne dotyczy to też Niemiec lat siedemdziesiatych, do których ściagały rzesze Turków, Włochów, Jugosłowian, Polakaów itd. Może i coś wiesz ale wnioski wyciagasz nieuprawnione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka