Dodaj do ulubionych

Bruzda dotykowa

IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 19:12
"....Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych - powiedział ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, kierownik Katedry Prawa Rzymskiego na wydziale prawa UJ ..."
www.wprost.pl/ar/390088/Bruzda-dotykowa-Studenci-bronia-ksiedza-Longchamps-de-Berier/
Jak myślicie, gdzie ta bruzda jest i jak wygląda?
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: Bruzda dotykowa 02.03.13, 19:22
      jest widoczna na słynnym Całunie Turoszowskim
      ---
      marcinorlinski.natemat.pl/52701,jak-sprzedac-calun-i-urazic-klauna?fb_action_ids=10200708071333886&fb_action_types=og.likes&fb_source=timeline_og&action_object_map={%2210200708071333886%22%3A349253388517065}&action_type_map={%2210200708071333886%22%3A%22og.likes%22}&action_ref_map=[]
      • Gość: tao szatanski ideologiczna bruzda IP: *.tmodns.net 02.03.13, 21:12
        Ideolodzy maja bruzde na mozgu a katolicy dodadkowa w odbytnicy

        tao szatanski
      • opolak Re: Bruzda dotykowa 03.03.13, 14:30
        www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/ciekawostki/malpia-bruzda-vitro-i-wady-genetyczne-bruzda-poprzeczna-czy-dotykowa_40837.html
    • Gość: lalecznik „Są tacy, którzy mówią, że …” IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 13:13
      Popatrzcie jaki to paskudny chwyt erystyczny. W tych prostych słowach ułożonych w trzeciej osobie liczby mnogiej, za jednym zamachem unikamy odpowiedzialności personalnej za wypowiedziane zdanie, a jednocześnie wzmacniamy jego siłę poprzez odwołanie się do autorytetów z danej dziedziny, przy czym mogą to być nawet autorytety wymyślone.

      Wypowiedź księdza jest też klasycznym przykładem stygmatyzacji pewnej grupy osób. Cała inteligencja i wiedza księdza profesora (prawa) nie została skierowana na pojęcie zagadnienia, ale na zręcznym ujęciu kłamstwa w pozory wiarygodności po to aby uzasadnić własne fobie.

      To też pokazuje dlaczego liczba wiernych stale maleje. Jedna taka wypowiedź wyrządza milionkrotnie większe szkody Kościołowi, niż teksty jakiś tam ateistycznych laleczników.
      • Gość: juhas Re: „Są tacy, którzy mówią, że …̶ IP: *.252.16.35.internetia.net.pl 03.03.13, 14:47
        Czy to prawda, że w kołach dobrze poinformowanych (wiadomo oczywiście jaka) lansowana jest jako znak nobilitacji tzw. "blizna smoleńska" (podobno Pan Konstanty poseł M. już taką ma) ?
      • kazeta.pl55 Re: „Są tacy, którzy mówią, że …̶ 03.03.13, 14:57
        Gość portalu: lalecznik napisał(a):

        > Popatrzcie jaki to paskudny chwyt erystyczny.

        On nie jest paskudny lecz dosadny, bo taki chyba miał być. Zasługą ks. prof. jest, że wskazuje potencjalne negatywy produktu in vitro. Niech ludziska wiedzą, że zawsze jest coś za coś i nie oczekują po tej metodzie samych pozytywów. Naturalnie, jego artykuł nie ma ambicji naukowych lecz prezentacji listy obaw zwykłego zjadacza chleba węszącego w każdej nowości również mankamentów. To całkiem uzasadniona postawa, zważywszy, że konsekwencje zabiegów in vitro będą obserwowane w skali dziesiątek i setek lat! Po wywiadzie księdza w TV wiem, że liczy po swym artykule na społeczny odzew na dyskursu w przedmiotowej sprawie. A zatem widać jak szeroko i jak długo temat będzie jeszcze otwarty.

        > To też pokazuje dlaczego liczba wiernych stale maleje. Jedna taka wypowiedź wyr
        > ządza milionkrotnie większe szkody Kościołowi, niż teksty jakiś tam ateistyczny
        > ch laleczników.

        Dla mnie to bardzo dziwny przypadek kiedy ateistyczny lalecznik troszczy się o dobro kościoła. Jest on tym bardziej dziwny jak konfrontuję go z wypowiedzią znajomego duchownego, który zadał w naszym towarzystwie retoryczne pytanie: "A kto powiedział, że duża liczba wiernych jest dobra dla kościoła, czy nie lepiej mieć ich mniej a bardziej wartościowych?"
        Gdyby było jak piesze lalecznik, że kościołowi zależy na jak największej ilości członków, to powinien on z zadowoleniem witać wszelkie medyczne metody pro prokreacyjne, bo to sposób na pozyskanie nowych członków, a w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Jak to wytłumaczyć?
        • olgierdpapa bruzda potrójnej miary 03.03.13, 16:31
          A ja znam takich bruzdziarzy, nawet w tym wątku, co to cała rodziną u księży książki wydają, dajmy na to o Skardze, a każdej wypowiedzi o Kościele mają odruch wymiotny. Co to za bruzda? Mnie na ich myśl jest niedobrze.
          • rilian Re: bruzda potrójnej miary 03.03.13, 18:18
            a czy w twym mniemaniu książka o Skardze oznacza klęczenie przed Skargą?

            ja mam mam odruch wymiotny tak gdy czytam durnoty o Kościele (łatwo sprawdzić w archiwum), jak i słowa które Kościołowi nie przystoją (zapewne też). dla ateistów jestem katolem, dla katoli jestem ateistą. łatwo wydajesz osądy, co nie dziwi w specyficznym środowisku, jakim jest internet, zasiedlanym przez anonimowych piszących, jakże często leczących swe lęki i obsesje...
            • olgierdpapa Re: bruzda potrójnej miary 03.03.13, 20:12
              Nie o klęczenie tu chodzi, ale o krytykowanie KK, polecam archiwum faktycznie, i jednoczesne wydawanie w katolickim wydawnictwie swojej książki. Nie razi Cię to, prawda? Ach trzeba przecież żyć i się piąć, a że drabinką jest ohydny KK, w strukturach którego wydaję swoje dzieła, ach te szczegóły... Argumenty ad personam są jakie są. Nie czyni różnicy, czy dotyczy to Ciebie, czy KK. Ale ja w Faktach i Mitach swojej książki bym nie opublikował.
              Wstyd Ci? No to zmiarkuj te pomyje wylewane na KK, bo oni Cię promują!
              • rilian Re: bruzda potrójnej miary 03.03.13, 22:09
                twa wypowiedź, anonimowy adwersarzu, to zaiste ciekawy przykład tego, jak na nasze postrzeganie świata i jego oceny może wpływać ślepa wiara w wykoślawiające wiele spraw lustro internetu. (ewentualnie, może to być osobista złośliwość i podłość kogoś, kogo znam, skrywającego swą niechęć pod płaszczykiem obrony wielkich słów.) uzurpujesz sobie - abo wmawiasz czytającym - wiedzę rzetelną i dokładną na temat mych postaw, które poddajesz ocenie na podstawie tego, co wydało ci się, że odczytałeś. niezwykle ciekawe to jest... jak powtarzam mym uczniom: wszystko co nas otacza jest fascynujące.
                • olgierdpapa Re: bruzda potrójnej miary 04.03.13, 05:54
                  A jednak trochę się wstydzisz... Do dobry znak.
                  Po raz kolejny nie odpowiadasz na zarzut Tobie stawiany, tylko robisz unik, usiłując dociec, kto go stawia i dlaczego. To przecież Ty chwaliłeś się na forum sowimi osiągnięciami, podając ten i inny szczegół z linkami włącznie. A co do Twojej oceny Kościoła, niech przemówi forum. Ironii i tej pogardliwej wyższości w stosunku do niego tam nie brakuje.
                  Nie chodzi mi o pastwienie się nad Tobą, stąd to mój ostatni wpis w tym temacie, ale postawa linoskoczka, który raz na publikę pluje, a innym razem cieszy się jej podziwem i oklaskami budzi we mnie odruch tak niski, że linoskoczkowi w głowie się to nie mieści.

                  Powodzenia i odrobinę więcej konsekwencji... na wysokościach.
              • Gość: @olgierdpapa Jak z tą emeryturą wujostwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 00:28
                Udało się? Wrócili z Niemiec do Polski? Dostają przeliczaną z euro na złotówki, czy wyliczoną przez ZUS w złotówkach? Zawsze można złożyc.... skargę (nomen-omen).. są sądy, trybunały, w końcu Pan Bóg. Ciekawe, czy Stwórca szanuje nielojalnych obywateli swojego ziemskiego królestwa...
                • olgierdpapa Re: Jak z tą emeryturą wujostwa? 04.03.13, 06:00
                  Czy to Ty, tropicielu nielojalności wszelakiej maści? Czuwasz? I o to chodzi! Twoje szczęście w Twoich rękach!
                  Wujostwo wróciło. Przed obliczeniem niemieckiej renty otrzymywali jeszcze chyba ze 2 miesiące niemiecką rentę - i to dla wielu powracających jest mylące - aż nie otrzymali decyzji o wysokości polskich świadczeń. Tyle. Zadowoleni, coraz słabsi, ale pogodni.

        • Gość: lalecznik Re: „Są tacy, którzy mówią, że …̶ IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 17:24
          Trudno oczekiwać aby po takiej dosadnej i zawierającej nieprawdę wypowiedzi nastąpiła merytoryczna dyskusja o in vitro. Jest natomiast podstawa aby podyskutować o kondycji intelektualnej pasterzy Kościoła. Ten właśnie wątek będzie szeroko i długo otwarty, i niewątpliwie ks. prof. ma w tym wkład. Zwłaszcza jak skonfrontować takie wypowiedzi jak ks. profesora z zamknięciem ust ks. Bonieckiemu.

          Zdziwienie budzi fakt, że duchowni liczą na jakość w miejsce ilości. Wskazuje to na raczej nieudolne wytłumaczenie samym sobie postępującego regresu i braku koncepcji na jego odwrócenie.

          Istotnie, trudno jest jednoznacznie podać przyczyny negatywnej postawy hierarchów Kościoła w stosunku do in vitro. Wskazówki jednak są. Można znaleźć wiele przykładów, że nowości wynikające z postępu nauki w tym medycyny są traktowane z zasady na nie. W moim przekonaniu istotnym czynnikiem jest to, że dokonujące się zmiany idą szybciej niż zmiany pokoleniowe. Przecież na czele Kościoła stają zasadniczo osoby mające lat 60 i więcej. Trudno tu oczekiwać jakieś elastyczności myślenia, o ile się tego wcześniej nie ćwiczyło.

          Nie powinien dziwić fakt, że ateistyczny lalecznik wyraża troskę o ludzi kościoła skoro są oni istotnym elementem społeczeństwa, jego rodziny i otoczenia. Chodzi właśnie o jakość i dysputy społecznej i wzajemnego współistnienia. Lalecznik słucha dyskusji otaczających go katolików, widzi ich narastające zniechęcenie, a co za tym idzie zmianę postaw, które w ciągu ostatnich 5 lat przeszły najśmielsze jego przewidywania.
          • kazeta.pl55 Re: „Są tacy, którzy mówią, że …̶ 03.03.13, 19:50
            Gość portalu: lalecznik napisał(a):

            > Zdziwienie budzi fakt, że duchowni liczą na jakość w miejsce ilości. Wskazuje t
            > o na raczej nieudolne wytłumaczenie samym sobie postępującego regresu i braku k
            > oncepcji na jego odwrócenie.

            Twoje zdziwienie budzi jeszcze większe zdziwienie czytającego. Od kiedy to to racjonalnie myślący człowiek za jakiego próbujesz uchodzić nie podziela tezy, że w każdej organizacji na pierwszym miejscu powinna być jakoś, dopiero jako druga, ilość członków. Odwrócenie kolejności to kuriosum.

            > Istotnie, trudno jest jednoznacznie podać przyczyny negatywnej postawy hierarch
            > ów Kościoła w stosunku do in vitro. Wskazówki jednak są. Można znaleźć wiele pr
            > zykładów, że nowości wynikające z postępu nauki w tym medycyny są traktowane z
            > zasady na nie. W moim przekonaniu istotnym czynnikiem jest to, że dokonujące si
            > ę zmiany idą szybciej niż zmiany pokoleniowe. Przecież na czele Kościoła stają
            > zasadniczo osoby mające lat 60 i więcej. Trudno tu oczekiwać jakieś elastycznoś
            > ci myślenia, o ile się tego wcześniej nie ćwiczyło.

            Nieco błędne wnioski.

            - Na pierwszym miejscu stawiam, że główną przyczyną jest niby stopniowe wyłączanie roli Boga w powoływaniu człowieka do życia przez naukę. Moim zdaniem to są obawy bezpodstawne zważywszy omnipotencję Stwórcy. Gdy on wyłączy swój udział, dany zabieg in vitro zawsze spali na panewce.

            - Myślę, że średnie IQ u duchownych jest na poziomie pozostałej części społeczeństwa. Czyli u steru KK są ludzie i tacy i tacy.
            • Gość: lalecznik Re: „Są tacy, którzy mówią, że …̶ IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 21:53
              Nie kupuję tej koncepcji „jakość vs ilość”. Jeszcze 10 lat temu teza panująca była taka, że Polska to kraj katolicki, z szacowaniem na 90%. Ta ilość była podstawą wszelkich dyskusji lub argumentem na ich ucinanie. Koncepcja „jakość nie ilość” zaczęła się pojawiać jakieś 5 lat temu i związana była np. ze zwiększeniem wymogów w stosunku do par pragnących kościelnego ślubu. Jakby to nie brzmiało, jest to wyraz utraty wpływów.

              Co do przyczyn postawy Kościoła w sprawie in vitro to nie będę się spierał. Z perspektywy duchownego może tak to wyglądać. Ale to tylko pokazuje, razem ze omawianym wątkiem w tytule, że duchowni mają coraz większe problemy ze zrozumieniem współczesnej nauki. Nie jest to dziwne. Jest to wynik odmiennego sposobu myślenia. Wpadek jak ta, którą zaliczył, wymieniony ks. profesor (prawa) będzie więcej.
          • Gość: PUMA Dzienniki Gwiazdowe IP: *.pools.arcor-ip.net 03.03.13, 23:38
            Przypominam sobie jedną z opowieści Iona Tichego z "Dzienników Gwiazdowych" mistrza Lema.

            była tam opowieść o dalekiej planecie, gdzie tylko roboty były wierzące. Robot bardzo udanie opowiadał, jak to kościół przegrywał z nauką i racjonalnością na dogmaty i ciągle wycofywał się na z góry upatrzone pozycje...

            Bardzo interesująca lektura...mimo minionych lat
            • Gość: lalecznik Re: Dzienniki Gwiazdowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.13, 19:13
              Tak. Podróż XXI. To teraz sobie porównaj przemyślenia Lema do przemyśleń ks. de Berier. Właśnie o to chodzi. O poziom dyskusji. Ks. profesor stworzył frazeologicznego potworka. Tym samym nie podniósł, a uwstecznił dyskusję. I jest zasadne, że zbiera krytykę. To, że jest duchownym nie ma znaczenia. Mnie akurat bardzo się podobał pewien zakonnik, który swoją szczerością i jasnym stawianiem sprawy rozjechał posłankę Nowicką u Moniki Olejnik w „kropce nad i”. A zatem można.

              Skąd się to u ks. de Berier wzięło? Ano wyjechał on poza dziedzinę swojej specjalizacji. Jest on profesorem prawa. Być może tam można, podobnie jak w prawnych pismach, coś sobie dowolnie nazwać, a potem tak stworzonym pojęciem, niczym skrótem myślowym operować. Tymczasem w naukach medycznych, przyrodniczych, ścisłych pod danym pojęciem musi się kryć rzeczywiste zjawisko. Prawdopodobnie ks. profesorowi pomyliło się pojęcie z pewną wadą widoczną u dzieci matek alkoholiczek. To go jednak nie usprawiedliwia.
    • Gość: mag Re: Bruzda dotykowa IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.13, 19:43
      Bruzda dotykowa jest centralnie na d**ie - wszyscy jesteśmy z "in vitro" !
    • mieszaniec-zopola Ja też mam bruzdę dotykową 08.03.13, 21:25
      Dotykam tej bruzdy przez papier toaletowy po każdym sraniu. Potem dokładnie myję ręce, a jeśli jestem w domu, to myję też dokładnie bruzdę dotykową.
      Taką bruzdę ma każdy, nie tylko ci poczęci in vitro. Ten ksiądz ma jeszcze inną bruzdę, biegnie ona dookoła mózgu i jest wynikiem stosowania berecika z 3 numery za małego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka