pani_klementyna
30.11.23, 20:26
Jestem zupełnie sama
i oczy już nie tak niebieskie
choć koronkowość koszuli
układa się jak przy Tobie.
Na twarzy mam smutne bruzdy
i czarne żałobne kreski,
a dłonie leżą jak martwe,
z trudem potrafią coś robić.
Cisza się tłucze w moździerzu,
nóż ostrzy nad moim sercem
wierzę, bo trzeba w coś wierzyć,
że znowu ściskam Twe ręce.
Razem przez śmierć i po śmierci,
tak jak za życia znów razem,
rozdarta - martwa i pusta
z naszego szczęścia obrazem.
I tylko czekać mam jeszcze
na to spotkanie - bo będzie,
jesteś Ty ze mną - do końca
w każdej sekundzie i wszędzie...