Dodaj do ulubionych

A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklisty

IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.13, 23:46
Dzisiejsza burza na forum pokazała, że wojna trwa. I to taka wojna pozycyjna, na wyniszczenie, eksterminację przeciwnika sarinem i rozjechanie oponami na alejkach parkowych. Cykliści, bajkerzy, rowerzyści, z dziećmi i bez, oraz kilku ostrokołowców wykazali się niezwykłą agresją w stosunku do perpedesowców, nordicwalkerów, rolkarzy i matek z dziećmi w wózkach lub luzem. Ich agresję i nieprzejednanie w głoszeniu swoich jedynie słusznych racji, można porównać do homoseksualistów domagajacych sie jednopłciowych małżeństw i adopcji dzieci. No passaran i bicikleta or muerte - faszyzm i lewactwo na jednym rowerze. Paru ideologów wmówiło im, że rower jest bożkiem nowoczesnej Europy i czczą go łącznie z błędami charakterystycznymi dla neofitów. Czy deptacze pedałów, do których sam należę, są w stanie wykazać się zrozumieniem dla niżej stojących w łańcuchu komunikacyjnym od nich pieszych a czego z kolei oczekują dla siebie od dymiarzy, będących na czele owego łańcucha? Pikanterii temu zjawisku dodaje fakt, że dymiarz, rowerzysta, pieszy, to często ta sama osoba. Jej zachowanie i pełnienie roli komunikacyjnej, jest zależne od tego, gdzie w danym momencie spoczywa jego tyłek. Polożenie doopy istotną determinantą zachowań w sposobie przemieszczania się w komunikacji indywidualnej i zbiorowej - to temat na habilitację. Ale nie o habilitację tu chodzi a o wzajemny szacunek tych którzy muszą korzystać chwilowo ze wspólnej przestrzeni. Przed laty wypracowałem sobie zasadę, która pozwoliła mi bezpiecznie wytrwać w dżungli komunikacyjnej a i innym nie zrobić krzywdy. Najprościej można to wyrazić słowami: większy musi uważać na mniejszego. Czy to na drodze, chodniku, stoku narciarskim, szlaku wodnym, basenie, lodowisku, szlaku górskim, itd. O ile masa auta jest większa od masy rowerzysty, motocyklisty,motorowerzysty, o tyle z grubsza, masa rowerzysty i moto większa jest od masy pieszego, rowerzysty. Przy mizerii systemu edukacji, młodsi czytający powinni to przyjąć jako aksjomat (boże, czy oni wiedzą co to aksjomat?), jako pewnik, jak coś co znaczy 2+2 =4.
Myślę, że ku radości wszystkich mobilnych użytkowników, nóg, rolek, rowerów, ulożenie i rozpropagowanie zasad, użytkowania wspólnej przestrzeni, pozwoli z wyrozumiałością i bezkonfliktowo korzystać z tego, co jest naszym wspólnym dobrem.
Preambułę napiszą jureek i gandharwa. Następnie Opolanie dopiszą punkty, które pragną by pozostali przestrzegali. Amen, szalom, naschledano, bis morgen, tschus. O radości iskro bogów...
Obserwuj wątek
    • Gość: SZS Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.13, 06:06
      W kwestii habilitacji pragnę nieśmiało zauważyć, że pierwej trzeba się troche natrudzić i doktora zaliczyć, znaczy promować się na jakimś dobrym uniwersytecie.., niekoniecznie jednakowoż zagranicznym.. Behemocie śledź ogłoszenia, niebawem ukaże się inseratowa zapowiedż seminariów w kwestii pisania doktoratu w konwencji "e-PhD", czyli ty sytuujesz swą doope na foteliku przed ekranek twego peceta, podsyłasz co miesiąc urobek, a promotor za drobną opłata raczej groszową pcha cię ku wyżynom uczoności... zysk obopólny, no i nie 4-5 lat jeno 1,5-2 zważywszy twój pęd ku celom wyższym niż tylko zwykłe zjadanie chleba naszego codziennego...
    • Gość: Egon Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.ip.netia.com.pl 22.05.13, 07:47
      Przed laty wypracowałem sobie zasadę, która pozwoliła mi bezpiecznie wytrwać w dżungli komunikacyjnej a i innym nie zrobić krzywdy. Najprościej można to wyrazić słowami: większy musi uważać na mniejszego. Czy to na drodze, chodniku, stoku narciarskim, szlaku wodnym, basenie, lodowisku, szlaku górskim, itd.
      Ja wypracowałem sobie jeszcze jedną, która pozwala mi zachować życie przez bez mała 50 lat - mniejszy nie lezie w szkodę większemu.
      Jak idę z buta - idę chodnikiem, a nie drogą dla rowerów czy prawą stroną jezdni. A jak idę lewą - wolę złazić na pobocze przed ciężarówką, niż mieć zdjęty kapelusz wraz z głową przez powiew powietrza. Jak jadę rowerem - to po DDR, a nie jezdni (jeśli tylko to możliwe). Jak na nartach - to nie rynną dla snowbordzistów, zjeżdżam przed ratrakiem czy skuterem śnieżnym. Jak samochodem - nie zajeżdżam drogi TIRom itd.
      Czasem wolę (zwłaszcza na rowerze) trochę nałożyć drogi czy zsiąść z roweru przed wysokim krawężnikiem.
      • jureek Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist 22.05.13, 09:44
        Gość portalu: Egon napisał(a):

        > tów, zjeżdżam przed ratrakiem czy skuterem śnieżnym. Jak samochodem - nie zajeż
        > dżam drogi TIRom itd.

        To ja chyba jakiś ciężki frajer jestem, bo gdy jadę autem, to maluchom też nie zajeżdżam drogi. Ani nawet rowerzystom.
        Jura
        • Gość: Egon Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.ip.netia.com.pl 22.05.13, 13:06
          Czepiasz się słówek. Jeśli tylko tyle zrozumiałeś z całej wypowiedzi, to współczuję.
          A chodziło mi tylko o to, że np. wjeżdżając na autostradę rozpędzam się na pasie dla włączających i jeśli widzę TIR-a to zwalniam (jeśli widzę osobówkę to zazwyczaj jednak ona zwalnia lub zjeżdża na lewy pas, jeśli jest wolny)
          • jureek Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist 22.05.13, 13:42
            Gość portalu: Egon napisał(a):

            > Czepiasz się słówek. Jeśli tylko tyle zrozumiałeś z całej wypowiedzi, to współc
            > zuję.

            Skąd taki wniosek, że tylko tyle zrozumiałem? Z resztą Twojej wypowiedzi się zgadzam, więc nie polemizuję. No poza małym uzupełnieniem, że samo chodzenie lewą stroną drogi i uskakiwanie przez nadjeżdżającymi z naprzeciwka samochodami, to trochę za mało, bo niestety sporo dla naszych drogach kierowców chorych na tzw. sraczkę-wyprzedzaczkę, dla których pieszy idący prawidłowo lewą stroną drogi nie są żadną przeszkodą w wyprzedzaniu. Dlatego warto też oglądać się do tyłu, żeby taki wyprzedzacz nie zrobił nam z d...y garażu.
            Jura
        • Gość: Egon Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.ip.netia.com.pl 22.05.13, 13:09
          A poza tym nie napisałem również, że nie przejeżdżam pieszych ani jadąc samochodem, ani na rowerze, ani na nartach, że jadąc samochodem nie rozjeżdżam skuterów itp.
          • Gość: cyklista Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 08:34
            Próby ułożenia zbioru zasad, jak pokazują powyższe wpisy, spaliły na panewce. Niby wszyscy wiedzą jak mają się zachować inni, zaś od siebie wymagają niewiele.
    • eliot_rosewater Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist 22.05.13, 09:07
      Pomysł godny uwagi, ale może wystarczy żeby wszyscy przestrzegali istniejących już zasad, przepisów i reguł tzn.
      - piesi nie łażą po DDR
      - rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach (jeśli nie pozwalają na to przepisy) a jeśli już to używają dzwonków i ustępują pieszym
      - kierowcy patrzą w lusterka i uważają na rowerzystów
      • Gość: Egon Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.ip.netia.com.pl 22.05.13, 13:15
        Dodajmy też, że rowerzyści nie jeżdżą jezdnią, jeśli obok (obojętnie czy po prawej czy lewej) jest DDR, kierowcy nie jeżdżą i nie parkują na DDR, piesi chodzą lewą stroną jezdni bez chodnika, piesi i rowerzyści mają odblaskowe elementy, a kierowcy używają świateł, a nie ledwo widocznych pasków najtańszych LEDów.
        Każdemu wolno marzyć...
    • Gość: zombie cykliści do rezerwatu! IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 22.05.13, 09:18
      Oto moja propozycja.

      Moja ulubiona sytuacja: jedzie TIR, a za TIRem wozy sznurem, 15 km/h. Co to się dzieje? Czy to traktor? Czy to czołg? Czy to Natura 2000? Nie! To jaśnie rowerzyst(k)a sobie jedzie szosą. Wzdłuż której ciągnie się ŚCIEŻKA ROWEROWA. Ale nie, po co jechać ścieżką - skoro jest asfalcik.

      Druga moja ulubiona sytuacja: zmrok, asfalt, rowerzysta - obecni! Światełka? Ni ma. Kamizelka? Ni ma!

      Podobnie jak dla quadów powinny być budowane specjalne "tory" dla rowerów, żeby se każdy fan mógł poszaleć na pedałach.

      Jezdnie dla samochodów, chodniki dla pieszych!

      Nie mam nic przeciwko budowaniu ścieżek czy nawet autostrad dla rowerów. Niechby tego było jak najwięcej, nawet kosztem dróg dla samochodów - jestem za! Ale rowerom od jezdni i chodnika wara!





      • gandharwa Re: cykliści do rezerwatu! 22.05.13, 09:24
        Raczej piesi do zoo! Jak dobrze wczoraj zrozumiałem sugestię oficera rowerowego, wskazał on wielohektarowy teren w Opolu wolny od cyklistów - to teren ogrodu zoologicznego. Tak więc wszystkim cierpiącym na wścieklicę antybicyklową proponuję tam się udać :-)))
        • Gość: behemot Re: cykliści do rezerwatu! IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.13, 12:36
          A w Niemczech...pieszy, spacerowicz, jak chce odpocząć od rowerów,wyobraź sobie, że rower męczy i to nie tylko pedałującego, to ma takie obszary z tym, że nie musi za to płacić. Pomysł godny polecenia pod warunkiem, że ZOO będzie bezpłatne. Ale tego ekologiści nie załatwią. Właśnie - jak przełknęliście istnienie tych niezgodnych z naturą instytucji?
          • Gość: Basia Re: cykliści do rezerwatu! IP: *.com 23.05.13, 17:22
            >Właśnie - jak przełknęliście istnienie tych niezgodnych z naturą instytucji? >
            Z.O.O to zło i powinno się je likwidować,opolskie Z.O.O szkodzi wyspie Bolko.
            Z.O.O to oboz koncentracyjny i miejsce menczarni dla zwierzat,aby zaspokoic niskie instynkty gawiedzi.
            • Gość: zombie zoo to zuo IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 18:33
              > Z.O.O to oboz koncentracyjny i miejsce menczarni dla zwierzat,aby zaspokoic nis
              > kie instynkty gawiedzi.

              "Menczarni"? Gawiedzi? Tak jakby pasuje...

              Opolskie ZOO to jedno z fajniejszych miejsc i polecam je wszystkim odwiedzającym nasze miasto. Zwierzęta wcale nie mają w nim źle, są zadbane i mają dość wygodne miejscówki. Nie widać, żeby cierpiały. Nie siedzą w ciasnych klatkach, nikt ich nie zmusza by były na "wyciągnięcie ręki", często niektórych zwierząt nie dojrzysz. Pewnie większość z tych zwierzaków nie przeżyłaby pół dnia na wolności, więc po co głupie ględzenie.
              Cyrk natomiast, cyrk z udziałem zwierząt - to prawdziwe zło. Dziwię się np. dyrektorom przedszkoli, że zezwalają cyrkowym naganiaczom zostawiać ulotki tego syfu w dziecięcych szatniach.
    • sszota3 Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 19:53
      Tyle w nas jest człowieczeństwa ile szacunku do drugiego człowieka.
      Wszyscy jesteśmy pieszymi, większość z nas jest lub będzie rodzicami, dziadkami, wujkami ciotkami itd) Wszyscy byliśmy dziećmi o które martwili się rodzice.
      Statystycznie rower nie zrobi człowiekowi dużej krzywdy. Czy to jednak jest powód by straszyć nim innych ludzi?
      Wyzywając kogoś od k... i ch... nie zrobimy mu fizycznej krzywdy... Czy jednak to powód, by drugiego obrażać?
      Zapraszam do lektury - tekst ma z 2 lata, a nadal podpisuję się pod nim obiema rękami.
      proszę tiny.pl/h83ch
      • Gość: behemot Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 20:36
        Nie wiem czemu nie chcesz mieć szacunku dla tych, którzy rower dostrzegają ale w pewnych okolicznościach nie chcą mieć z nim wiele do czynienia. Gdy optowaleś, by przez Bolko pobiegła scieżka rowerowa a pozostałe aleje były wolne, to był głos najwyższego szacunku oficyjera rowerowego, któren interesa cyklistów ale i pieszych dostrzegać winien. Przyzwany do porzadku przez cyklistów, by ich interesy forsować, straciłeś jaja uczciwości i staleś się urzędnikiem stolca broniącym, któren przecież profitów i fruktów żadnych nie przynosi.
        • jureek Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 20:47
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > Nie wiem czemu nie chcesz mieć szacunku dla tych, którzy rower dostrzegają ale
          > w pewnych okolicznościach nie chcą mieć z nim wiele do czynienia.

          Skąd taki wniosek wyciągasz, że Sławek nie chce mieć szacunku do kogoś?
          Jura
          • Gość: behemot Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 21:01
            Z jego wypowiedzi drogi jurkuu. Rusz głową a nie tylko pedałami.
            • jureek Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 21:19
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > Z jego wypowiedzi drogi jurkuu.

              Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź, drogi Behemocie.
              Może jednak nie sprawiłoby Ci wielkiego wysiłku, gdybyś uzupełnił tę Twoją odpowiedź, za którą Ci niezmiernie wdzięczny jestem, o jakiś cytat z tej konkretnej wypowiedzi Sławka, z której takie wnioski wyciągasz? Bo wiesz, ruszanie głową to jedna sprawa, ale oprócz tego trzeba mieć sporo czasu, żeby całą twórczość oficera dokładnie przestudiować.
              Jura
              • sszota3 Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 21:44
                jureek napisał:

                > Gość portalu: behemot napisał(a):
                >
                > > Z jego wypowiedzi drogi jurkuu.
                >
                > Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź, drogi Behemocie.
                > Może jednak nie sprawiłoby Ci wielkiego wysiłku, gdybyś uzupełnił tę Twoją odpo
                > wiedź, za którą Ci niezmiernie wdzięczny jestem, o jakiś cytat z tej konkretnej
                > wypowiedzi Sławka, z której takie wnioski wyciągasz? Bo wiesz, ruszanie głową
                > to jedna sprawa, ale oprócz tego trzeba mieć sporo czasu, żeby całą twórczość o
                > ficera dokładnie przestudiować.
                > Jura
                ==========================
                No chwalił się nie będę ale prawie 200 artykułów na MMOpole, dziesiątki wypowiedzi w NTO, Wyborczej, w Radiu Plus, Opole, Eska, Wawa, Planeta, na Opole24, W TV Opole i TVN.
                -
                • jureek Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 22:09
                  sszota3 napisał:

                  > Nie chcę być złośliwy i prosić o zapoznanie się z tą "twórczością" i powiedze
                  > niem, cóż takiego Cię "ubodło".

                  Mnie tam nic nie ubodło, ciekaw tylko jestem, co w Twojej twórczości ubodło Behemota.
                  Jura
                  • sszota3 Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 22:25
                    jureek napisał:

                    > Mnie tam nic nie ubodło, ciekaw tylko jestem, co w Twojej twórczości ubodło Beh
                    > emota.
                    > Jura
                    ------------------------------
                    Cześć Jurku, przepraszam. Coś nie tak wkleiłem jak chciałem ;)
                    Widać pora udać się na spoczynek, bo już w odpowiedni klawisz nie trafiam ...
        • sszota3 Re: Dzięki Ci Behemocie za poruszenie tematu 24.05.13, 21:07
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > Nie wiem czemu nie chcesz mieć szacunku dla tych, którzy rower dostrzegają ale
          > w pewnych okolicznościach nie chcą mieć z nim wiele do czynienia. Gdy optowale
          > ś, by przez Bolko pobiegła scieżka rowerowa a pozostałe aleje były wolne, to by
          > ł głos najwyższego szacunku oficyjera rowerowego, któren interesa cyklistów ale
          > i pieszych dostrzegać winien. Przyzwany do porzadku przez cyklistów, by ich in
          > teresy forsować, straciłeś jaja uczciwości i staleś się urzędnikiem stolca bron
          > iącym, któren przecież profitów i fruktów żadnych nie przynosi.
          ----------------------------------------------------------
          Ciebie też Redaktor Z wprowadził w błąd? Nigdy nie postulowałem ograniczenia ruchu rowerów na Bolko. Była to manipulacja w/w redaktora
          Chociaż może rzeczywiście powinienem...
          Zachęcam do korzystania z doświadczeń wojennych - aby zmniejszyć ilość ofiar należy się rozproszyć. Stara zasada.
          Spodziewający się ataku Niemców Brytyjczycy dzieci spakowali i wysłali na wieś, by nie ucierpiały w czasie bombardowań.
          Jak zauważyłeś cały czas zachęcam by szybszy "zakręcił 2 razy pedałami i oddalił się w miejsca gdzie pieszego na oczy nie zobaczy".
          -------------------------
          Temat który poruszyłeś jest ważny.
          Aby chronić spacerowiczów wystarczy aby uaktywniły się rowerowe patrole policji i straży miejskiej. Jak odstrzelą kilku wariatów, to 50 innych się uspokoi, a ze spokojną większością nie będzie problemu.
          ======================
          Przyznam Ci się, że od "niepamiętnych czasów" moim marzeniem była likwidacja "pseudościeżki rowerowej" na Krakowskiej.
    • Gość: 102 Re: A może byśmy tak ułożyli savoir vivre cyklist IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 14:09
      Inicjatywa na miarę socjalistycznych, pilnujących moralności "trójek robotniczych". Wystarczy, że cykliści zaczną przestrzegać przepisów ruchu drogowego (nauczą się ich?), aby powiało normalnością.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka