Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
24.05.13, 10:41
Bitwa o panowanie nad parkiem trwa. Próby ułożenia zbioru dobrych zachowań cyklistów, to w dalszym ciągu dostrzeganie belki w oku bliźniego. Gdy rok temu oddano do użytku drogę pieszo rowerową do kąpieliska Bolko, o panowanie na niej też trwała ostra walka ze strony użytkowników rowerów. Dzieci, psy luzem biegające, piesi chodzący obok siebie a nie gęsiego, brak lusterek wstecznych u pieszych, by dostrzegali nadjeżdżających ścigaczy, werbalne uprzejmości, przepraszam, zamiast dzwonka, wyryczane z metra do ucha, czy wreszcie udowadnianie , że nie spełnia ona żadnych wymogów dla pieszych i rowerzystów.itd. A wszystko to po to, by dwa kilometry przemknąć w najlepszym czasie nie zauważając rzeczywiście pięknych okoliczności przyrody. W tym roku oddano mieszkańcom do użytku zrewitalizowany park na wyspie Bolko, którego istotnym wyróżnikiem są bardzo dobre nawierzchnie asfaltowe alejek i nowa knajpka, która swą nowością przyciąga mieszkańców i gości. W założeniach projektowych istotnym elementem była możliwość przejechania rowerem przez park. Jest jednak różnica między przejazdem przez Bolko a jazdą po Bolko. Jazda po Bolko zakłada dostępność wszystkich alejek dla rowerzystów zaś przejazd przez Bolko to jedna droga wytyczona dla pieszych i rowerów umożliwiająca dojazd do np. knajpki, czy przejazd przez wyspę do Winowa .I taka koncepcja umożliwiająca przejazd przez wyspę jest słuszna. Pozostawia ona znaczną część parku wyłączonego spod ruchu rowerów, nie mówiąc o innych pojazdach. Rowerzyści nie mogą pojąć, że może być taka część społeczeństwa, która ich nie toleruje, nie lubi, czy wreszcie chce mieć pewną część przestrzeni wyłączoną z ruchu tych pojazdów. I nie ma co się zastanawiać dlaczego tak jest. Ludzie zgodnie ze swoimi upodobaniami powinni mieć możliwość wyboru. Chcesz taplać się w chlorze i szlamie i cisnąć jak śledzie w beczce idziesz na basen a jak nie to wybierasz np. kamionkę. Nie chcę się bez przerwy oglądać za siebie, czy mi jakiś bajker nie wyskoczy zza pleców czy na plecy ( teraz czy to w parku Nadodrzańskim, na AK, nad Młynówką, w drodze na kąpielisko Bolko, na Bulwarze Musioła, na wałach odrzańskich itd., w lasach do Turawy, na cmentarzu, czy byle chodniku – rowery są wszędzie) idę, jadę, na Wyspę Bolko i udaję się w część wolną od cyklistów gdzie mogę bez obaw, nie oglądając się za siebie, bez wysłuchiwania najsłodszego - przepraszam, czy dzwoneczka, spacerować.
Myślę, że Pan Prezydent Wiśniewski weźmie pod uwagę głosy np. spieszonych cyklistów, czy dymiarzy i weźmie ich racje pod uwagę, pozostawiając park na Bolko wolny od cyklistów.