Dodaj do ulubionych

Konstytucja 3 Maja

02.05.16, 17:25
225 lat temu, 3 Maja 1791 roku, w Sali Senatorskiej na Zamku Królewskim w Warszawie, przez połączone stany została uchwalona pierwsza polska Konstytucja. Pierwsza w Europie i druga na świecie.

Szczegóły tego historycznego wydarzenia nie są biało-czarne. Patrząc z perspektywy 200 lat, jest wiele kontrowersyjnych faktów, a głosy przeciwników brzmią całkiem sensownie. Widać społeczność w głębokiej przebudowie, która wpisywała się ogólnoeuropejski nurt zmian. Chociaż zbieg geopolitycznych wydarzeń doprowadził do upadku Polski, a Konstytucja też nie była dokończona, to generalnie koncepcja, której szczytowym osiągnięciem była Konstytucja doprowadziła w ciągu dalszych 150 lat do zmian na całym kontynencie. Konstytucja stanowi też nasz intelektualny dorobek, do którego przez pamięć historyczną można i należy się odwoływać.

Najważniejszym osiągnięciem Konstytucji 3 Maja pod względem konstrukcji społecznej było zrównanie praw szlachty i mieszczan oraz otoczenie chłopów ochroną państwa. Chociaż to ostatnie zostało na papierze. Natomiast Konstytucja 3 Maja odbierała znaczenie innych grup społecznych: magnatów oraz tzw. gołoty, czyli ubogiej szlachty bez ziemi. Inaczej pojmując: zamożni oraz średnio-zamożni obywatele postawili się rządom magnatów kupujących głosy zubożałej szlachty, która starała się utrzymać swoją pozycję pomimo utraty pozycji ekonomicznej. Gdyby przenieść problem do czasów współczesnych, byłby to konflikt pomiędzy klasą średnią a rządami oligarchów kupujących głosy. Z tej strony patrząc, był to kluczowy element konfliktu pomiędzy powstającym nowym zachodnim system władzy, w której trzonem była właśnie świadoma klasa średnia, a systemami wschodnimi, gdzie rządzą finansowi potentaci.

Ta świadomość jest kluczem do zrozumienia znaczenia Konstytucji, jak i systemu demokracji. W systemach autorytarnych czy też oligarchicznych władza wynika z woli jednostki lub wąskiej grupy społecznej i jest narzucana siłą. Jak w Rosji czy na Białorusi. W systemach demokratycznych władza wynika z woli możliwie szerokiej grupy społecznej, w zamierzeniach całości. Jest aktem ich świadomego działania i wyboru. Podstawą nie jest siła, ale akceptacja. Dlatego Konstytucja jest finalnym aktem świadomej woli, najważniejszą umową społeczną świadomych tego jednostek. I tutaj pojawia się koncepcja narodu, która wynikła z odejścia od podziału społeczeństwa na klasy. Naród w systemie demokratycznym jest zbiorem świadomych i aktywnych w działaniu (!) obywateli, którzy strzegą tej umowy społecznej, a potencjalne konflikty rozstrzygają pomiędzy sobą poprzez wypracowanie kompromisów, właśnie po to, aby utrzymywać możliwie szeroką akceptację. Czyli, o ile to możliwe, uwzględniać interesy jednostek. To ważne, bo świadoma jednostka, człowiek, jest kluczem tego systemu. Stąd tendencja do tolerancji państw demokratycznych. Naród, jako społeczność świadomych swojej siły jednostek, które kształtują władzę. Wprawdzie 200 lat temu pojęcie narodu odnosiło się jedynie do tzw. szlachty posesyjnej i raczej bogatego mieszczaństwa (widać jak byt określa świadomość), czyli jedynie około 10% społeczeństwa. Podobnie było też w przypadku Konstytucji Amerykańskiej. Na tamte czasy było to jednak i tak rewolucyjne osiągnięcie. W żadnych innych systemach politycznych udział społeczeństwa we władzy nie był tak szeroki. No i przede wszystkim miało potencjał rozwojowy. Obywatelem, członkiem narodu miał możliwość być każdy, kto uzyskał świadomość własnych aspiracji ekonomicznych i politycznych. Pojęcie narodu było zatem szerokie i miało tendencje coraz szersze, a granice bardzo rozmyte. W tej koncepcji narodu mało istotne jest pochodzenie klasowe, poglądy polityczne (np. lewicowe, prawicowe), etniczna czy kulturowa przynależność. Ważna jest świadomość. Stąd MY NARÓD. Naród, czyli społeczność strzegąca pewnej umowy społecznej zawartej w Konstytucji.

Upadek klasowego systemu feudalnego spowodował, że równolegle do rozwijających się nurtów demokratycznych systemy autorytarne ukształtowały odmienne pojmowanie narodu. Różnice są diametralne. Naród w tym pojmowaniu ma bardzo wąskie i ostre granice. Jednostka pełni role podrzędną. Jednostka jest przymuszana do woli tzw. większości, a akceptacja jest pozyskiwana fizycznie oraz przez nacisk psychiczny, propagandę. Nacisk jest postawiony na siłę, nie akceptację. W takim pojmowaniu narodu ostrym restrykcjom podlegają poglądy polityczne, odmienne pochodzenie etniczne jest niemile widziane, a lokalne kulturowe przynależności niwelowane. Kwitnie nietolerancja, ksenofobia, kult siły, i w konsekwencji kult jednostki, wodza, który ubiera się w szaty wykonawcy „woli narodu”. W tym systemie to władca kształtuje naród.

To są dwie różne koncepcje, które ścierają się i w obecnej Polsce. Widać wyraźnie proces, w którym dwa najważniejsze święta narodowe, Konstytucji 3 Maja oraz Niepodległości 11 Listopada, zaczynają zbierać zupełnie odmienne grupy społeczeństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: cair Re: Konstytucja 3 Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.16, 22:18
      Rząd p.o. był antykonstytucyjny, ponieważ był rządem kompradorów !!!!\dowodów na to jest mnóstwo\
      Do targowicy i III rozbioru Polski \1795r.\ doprowadzili Polacy będący protoplastami współczesnych polskich kompradorów.
      Fiut - czyli lalecznik -7 pisze pracę naukową a można to ująć w dwóch zdaniach.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka