lalecznik-7
07.10.16, 22:55
Planowałem nie znęcać się nad polską prawicą, która 3 października dostała damskimi czarnymi botkami kopa w splot słoneczny. Albo i jeszcze niżej. Nie mogę się jednak powstrzymać, bo ten kwik poszczególnych osób i całych ugrupowań jest po prostu fascynujący. Nawet zacząłem oglądać telewizję. Zatem bez planowania jak leci.
Ileż to się nasze prawiczki napracowały nad promocją kultu żołnierzy wyklętych, którzy byli zabijani, ale sami też zabijali w polskiej wojnie domowej. A tu proszę. Padłem niemal ze śmiechu jak na czole marszu w Opolu zobaczyłem transparent „Macice wyklęte”. A jak inaczej nazwać pozycję kobiet zdecydowanych dokonać aborcji? Bukiet kwiatów i buziaki za pomysł. I strzał w dziesiątkę.
Kolejny prawicowy totem – symbol Polski Walczącej. A tu proszę, symbol Polki Walczącej z warkoczykiem z tyłu literki P oraz kropkami między hakami kotwicy, która w takiej wersji przybrała ikonograficzną postać kobiecych piersi. Jak płachta na byka. Zaraz wyskoczyli neo-faszyści ONRu spod zielonego sztandaru dżihadu wersja polska. Grożą prokuratorem. Ale bolało :)
Miło było patrzeć na fanatyków z Ordo iuris, którzy w swoim projekcie ustawy planowali kary więzienia. Wystarczyło 48 godzin, by z karteczką w zębach przedstawicielka przyleciała do sejmu, że jednak nie …, że tylko lekarza, … a kobieta już wolna ma być.
Fascynujący był ten pokaz w sejmie, jak Jarek tłumaczy ręcznie swoim pacynkom, aby nie wyskakiwali przed szereg i patrzyli najpierw, kiedy ON podnosi rękę i dopiero wtedy, dokonywali wyboru … oczywiście … zgodnie z własnym sumieniem :) O usłużności posłanki Pawłowicz wobec Ojca-dyrektora, Partii i Prezesa to chyba można już cały dezyderat napisać.
Fantastycznie jest patrzeć na wygibasy PO, która pod wodzą bezpłciowego Schetyny najpierw zapowiada skręt w prawo i śle pochwały dotychczasowego „kompromisu” aborcyjnego, aby pod wpływem posłanek w tym Muchy i Kopacz poprzeć protest, aby z kolei w parlamencie UE głosować za wstrzymaniem dyskusji o sytuacji kobiet w Polsce, by na końcu zmienić zdanie. Istny kociokwik, paraliż decyzyjny wywołany szokiem poznawczym. Panowie z PO, to w końcu w prawo czy w lewo? Stoicie w szpagacie. Podobnie i słupki w sondażach.
Następnie prymitywne popisy Kukiza, artysty scenicznego, który uwielbia prowadzić tłum, a cierpi straszne męki, bo kolejny raz nie znajduje posłuchu. No to zrugał na fejsie posłankę Muchę, bo ta zamiast znać swoje miejsce matki-polki wyznaczone przez służbę wobec narodu, nie została ze swoimi dziećmi i poszła na manifę. No jak tak można. Kobiecie nie wypada. Taki moralista. Są świadkowie, jak w latach 90-tych na piastonaliach w Opolu, kumple zbierali go z trawnika sprzed akademika po koncercie. Ciekawe, co go tam tak zmogło? Pewnie zmęczenie… Jak sprawdziłem w wikipedii miał już dziecko. Ale to było ok, nie? Akurat wczoraj widziałem jak go Monika w kropce męczy, jak się pogrążą dalej, by przy końcu programu przyznać, że on w tych sprawach … znaczy aborcja, in vitro… to nie za bardzo kumaty jest. Jak to tam szło? Jak zostanę politykiem – powiedział - to co mają ludzie z nim zrobić?
Miło było patrzeć na Hosera, który w pełnym rynsztunku biskupa, z plamami wątrobowymi na twarzy bełkotał coś, że jak to … że ciało kobiety ma należeć do niej? … niebywałe. A na temat pedofila w koloratce, który zwiał ze swojej parafii, jak biznesmem Stonoga zaczął upubliczniać filmik z udziałem tegoż kapłana i jego ministranta … no w takich ROZEROTYZOWANYCH czasach żyjemy ... mocne.
I jeszcze Cejrowski, kolejna ikona medialna prawicy, który wściekł się na PIS, i w wypowiedzi oblał przelewaną krwią „mordowanych” płodów … że ludzie pełni wiary popierali, głosowali … a tu takie cuś.