IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 16:58
Co się stało z takim tytułem Dolata,Pogan,Promny-złodziejska spółka???gdzies to
czytałam, a teraz nie mogę tego znaleźć, czyzby cenzura znowu sie odrodziła???
Obserwuj wątek
    • Gość: Niuniek Re: Cenzura IP: 192.168.4.* / 213.134.152.* 21.09.01, 16:24
      Jest, jest tylko dalej na nst stronie prawie na końcu.
      Dla relaksu proszę poczytać poezję.

      Protokół z zebrania Klubu Rajców Specjalnej Troski (o
      dobro społeczne)

      Na stole stały butelki wody mineralnej. Rajca Mentos
      nalał sobie do szklaneczki i rzekł
      ze zmartwioną:
      - sami widzicie, nasze kluby się starają a wychodzi jak
      zwykle. Może
      chociaż "Firrnę Domeczki" uda nam się położyc! Po co oni
      tak budują? Żeby znowu Turek i
      Dozimny wygrali wybory?
      Do sali wszedł rajca Edelstein. Wyjął z kieszeni kartkę
      i odczytał tekst:
      - "Dzień dobry".
      - Sami widzicie, poszerzamy naszą bazę polityczną -
      powiedział rajca Mentos.
      - Pan Edelstein jest w tej sprawie z nami - dodał.
      - Przychodzę tu ze względu na specjalną troskę o dobro
      społeczne - zastrzegł się
      Edelstein.
      Rajczyni Brunnerowa nachylila się do rajcy Chodaka i
      szepnęła:
      - Poszedł do Dozimnego, mówi, że jak już w końcu jest
      magistrem, to mógłby być wiceprezesem, a Dozimny na to,
      że nie da rady.
      - Teraz chce ekscelencji dołożyć .... zachichotała.
      - No, co tam na nich dzisiaj mamy - zapytał Mentos?
      - "Firma Domeczki" sprzedaje mieszkania zbyt drogo, nie
      na kieszeń zwykłych ludzi.
      - Czy norrnalnego człowieka stać na mieszkanie za grubo
      ponad dwa tysiące za metr? - Mogę
      udzielić w tej sprawie wywiadu do gazety - pochwalił się
      rajca Ciocik.
      - Ja z kolei ustaliłem w sposób nie budzący wątpliwości,
      że "Firrna Domeczki" sprzedaje
      mieszkania po tysiączku za metr, a to po to, żeby
      sprzedać szybko, zaś prowadzący firrnę mogli ulotnić się
      z pieniędzmi - powiedział rajca Chodak.
      - Dobrze, dobrze - pochwalił obu rajca Mentos. - Dać
      wszystko do gazet, najważniejsze,
      żeby nas cytowali - dorzucił. - Parę jeszcze takich
      wywiadów, jakiś procesik, klienci się przestraszą i to
      już nie będzie solidna "Firma Domeczki", to będzie obraz
      wypędzonej sierotki! - wykrzyknął.
      - Ale jak upadną pamiętajcie, ja chcę byc syndykiem -
      zastrzegł się rajca Ciocik. - Ostatnio
      mi nie wyszlo, miało upaść, nie upadło, to jak ja mam
      dbać o ludzi, jak nie upadnie? - Mówię w
      imieniu klientów, dostawców, wykonawców, pracowników i
      ich rodzin, mówię w imieniu całej
      Polski ! - Mieszanie mydła w kadzi, albo skręcanie
      cygar, albo inne obrazy nędzy proletariatu,
      tylko to nam zostaje bez upadłości! - perrorował i opadł
      na siedzisko.
      - Muszę wam powiedzieć, że moje śledztwo daje wyniki -
      odezwała się rajczyni Brunnerowa.
      - Co się okazało? - Oto udziały w "Firrnie Domeczki" ma
      córka ekscelencji Dozimnego!
      - Prokuratura jest juz powiadomiona! - wykrzyknęła.
      - Proszę, mamy ptaszka - ucieszył się Mentos. - Może
      wreszcie rozkujemy kajdanki
      niewoli! - rzucił podniesionym głosem.
      - To będę syndykiem - zapytał Ciocik?
      - Panie rajco - Mentos zwrócił się do Edelsteina. -
      Pewnie nieźle zna się pan na sprawach
      "Firmy Domeczki". - W końcu był pan tam nadzorcą. - Coś
      ciekawego pan zauważył - zapytał?
      Rajca wyjął plik karteczek. - No, to nie ta, gdzie ją
      zapodziałem ... Jest. Rozprostował
      papier i przeczytał: - " Wedlug posiadanych przeze mnie
      inforrnacji budują z kredytów i mają
      straty".
      - Dobrze, dobrze ... Ale skąd ma pan takie informacje -
      zapytał rajca Mentos?
      Rajca Edelstein spojrzal zdziwiony i powiedzial: - Tak
      sobie myślę.
      - Proszę, sami widzicie, co mówi pan rajca - ucieszył
      się Mentos. To może byc większa
      afera, niż ze żlobkiem - wykrzyknął!
      Rajca Ciocik wstal z krzesła i krzyknął: - Żłobek ?! -
      Mógłbym być tam syndykiem! - syknął.
      - "Firrna Domeczki" zamawia jakieś materiały u firrn
      ulokowanych poza miastem,
      tymczasem mogłaby więcej kupować u miejscowych - rzekł
      rajca Mentos. Choćby moją
      podsypkę, wiecie, te kamyczki. - Szkodliwa, bo
      szkodliwa, ale tylko podsypkę mogę im
      sprzedać, więc co zrobić. - Ofertę dostali, i mówią ze
      podsypka szkodliwa. - Przecież wiem, że
      szkodliwa, jakby nie była szkodliwa, to wszyscy by
      brali! - deneruje się.
      - Ja w kwestii formalnej - podniósł rękę rajca Ciocik. -
      U mnie dwa razy dwa zawsze równa
      się cztery! - wyrecytował.
      - Nie tylko podsypki nie chcieli - odezwał się rajca
      Chodak. - Moja firma " Wszystko
      Drewniane" ma nadzwyczajne pilniki. - Czy oni to
      docenili? - przecząco kiwał głową.
      Otworzyly się drzwi. W progu stanął burmistrz Turek. - O
      czym państwo tak burzliwie
      dyskutujecie - zapytał?
      - O córce ekscelencji Dozimnego ... i jej dziwnych
      interesach - lodowatym tonem
      oznajmiła rajczyni Brunnerowa.
      - Przecież ekscelencja nie ma córki - powiedział
      burmistrz Turek. Potem wzruszyl
      ramionami i wyszedl.
      Rajca Mentos spojrzal za burmistrzem i rzekl: - Człowiek
      przychodzi, chce zaliczyć
      dietę, a oni trudne uchwały piszą. - We wczorajszym
      głosowaniu byłem za, przeciw, a nawet
      wstrzymałem się, tak ten Turek wszystko komplikuje -
      wycedził.
      Rajca Edelstein podniósł głowę i powiedział: -
      Przepraszam, trochę się zdrzemnąłem. - To
      co myśmy dziś uradzili? - zapytał błądząc oczami po
      sali.
      - Jutro dowiemy się z gazet - odparł rajca Mentos. -
      Zamykam obrady - rzekł donośnie, po czym zdjął z szyi
      ozdobny łańcuch, wstał i wyszedł szybkim krokiem.

      Protokolant

      Ekstra co?
      Autor, autor, autor dawaj następne kawałki!
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka