Dodaj do ulubionych

Pyskówki na moście Piastowskim

IP: *.arcor-ip.net 05.08.05, 00:38
4. Oprocz znaku drogowego z bialym rowerkiem na niebieskiem tle "droga tylko
dla rowerow" istnieja przeciez ( przynajmniej w UE ) dwa znaki regulujace ruch
pieszych i rowerzystow: jest to wizerunek ludzi oraz roweru przedzielony biala
PIONOWA linia na niebieskim tle oraz podobny wizerunek przedzielony POZIOMA
biala linia. Pierwszy znak symbolizuje droge pieszo-rowerowa przy
rozgraniczonych pasach ruchu dla rowerzystow ( tak jest teraz na moscie chyba
) a drugi znak mowi o drodze pieszo-rowerowej przy POLACZONYCH pasach ruchu,
gdzie rowerzysci ( inaczej niz na deptakach ) moga oficjalnie poruszac sie
jadac na rowerze, musza jednak ustapic pierwszenstwa ani nie zganiac z jezdni
pieszych. I wtedy problem sam sie rozwiaze.

Przy calym szacunku dla rowerzystow: droga przez most nie jest czescia
jakiegos super wygodnego i super szybkiego szlaku rowerowego tylko wycinkiem
odosobnionym, wiec nie ma sie co tak rozpedzac na tej "sciezce
rowerowej"...dlugiej raptem na 150 metrow-)))
Obserwuj wątek
    • Gość: sasa Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:26
      Problem nie jest w tym, że na ścieżce przeznaczonej dla pieszych jest za mało
      miejsca! Podobnie ma się rzecz na moście Odrzańskim (chyba tak się nazywa) czy
      też na Krakowskiej. Tam również piesi nie zważając na znaki chodzą po ścieżkach
      rowerowych. A wystarczyłoby jedynie zmiana przyzwyczajeń i trochę zrozumienia...
      • Gość: ariwa Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.08.05, 08:09
        Atmosfera jaka powstala na moscie swiadczy o niskiej kulturze rowerzystow. Az
        dziw bierze jacy sa akuratni w tym miejscu a jak cymbaly jezdza gdzie indziej
        gdzie nie ma wydzielonego dla nich miejsca. Piesi rownie dobrze moga powiedziec
        spadajcie na jezdnie razem z samochodami. Wydaje sie ze jestesmy swiadkami
        santazu rowerzystow lekcewazenia braku tolerancji i szacunku dla innych wtedy
        kiedy daje sie im zbyt duze uprawnienia. Zdaje sie ze na sciezce rowerowej jest
        niebezpieczniej niz na jezdni tylko dlatego ze taki palant chce pokazac ze ma
        rower.
        • Gość: Piotr Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:13
          Dokładnie tak jest, dostali kawałek swojej ścieżki i juz pyskują, a jak tyle
          czasu szybko jeździli po chodnikach to o tym pozapominali ?, trochę kultury na
          pewno co niektórym rowerzystom by się przydało.
          • Gość: 8mm Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.08.05, 08:37
            Atmosfera jaka powstala na moscie swiadczy o niskiej kulturze piechurow. Az
            dziw bierze jacy sa akuratni w tym miejscu a jak cymbaly chodza gdzie indziej
            gdzie nie ma wydzielonego dla nich miejsca. Rowerzysci rownie dobrze moga powiedziec
            spadajcie na jezdnie razem z samochodami. Wydaje sie ze jestesmy swiadkami
            santazu piechurow lekcewazenia braku tolerancji i szacunku dla innych wtedy
            kiedy daje sie im zbyt duze uprawnienia. Zdaje sie ze na sciezce rowerowej jest
            niebezpieczniej niz na jezdni tylko dlatego ze taki palant chce pokazac ze ma
            nogi.
          • Gość: pk Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:44
            A niestety jeżdżą dalej - po chodnikach, pod prąd ulicami jednokierunkowymi,
            dziwne, że Policja i SM nic z tym nie robią, przecież rowerzystów też
            obowiązuje Kodeks Drogowy.
            A druga sprawa, to taka, że na moście jest bardzo mało miejsca dla pieszych.
            Dwie osoby raczej się nie wyminą nie wchodząc na święte czerwone pole. Tak samo
            nie bardzo wiem jak ma się poruszać np. rodzic idący z małym dzieckiem za rękę.
            No ale te pytania dedykuję Mądrym Ludziom z MZD. Ostatnio widać, że najpierw
            się coś robi a potem zastanawia jakie tego mogą być skutki...
        • Gość: Barrywha Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:28
          wyzywanie rowerzystów od palantów to bardzo prosta metoda! Zauważ że ścieżka
          rowerowa jest wyraźnie oznakowana, rowery mają prawo po nich jeździć a piesi
          mają swoje miejsce obok. Dlaczego wiec regularnie chodzą po ścieżkach
          rowerowych? Tak samo dzieje się na Krakowskiej i na Chabrach. Czy ja jako
          rowerzysta nie mogę uważać ich za chamów i palantów tak jak Ty myślisz o
          rowerzystach?
          Piesi zachowują się tak samo bezmyślnie jak rowerzyści.
          Problem po prostu wymaga czasu i przyzwyczajenia się pieszych do faktu że
          istnieje coś takiego jak ścieżka rowerowa i nie należy po niej chodzić
          • Gość: bmx Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:53
            Z powodu braku wyobraźni u decydentów w tej sprawie zawsze będą konflikty i
            niezadowoleni po obu stronach. Nie pierwszy raz ci co o tym decydują, nie
            przemyśleli wszystkiego do końca. MZD i jakaś tam komisja ? - nie są w stanie
            podjąć racjonalnej decyzji. W rejonie bliskiego Zaodrza, ul. Wrocławskiej i
            Spychalskiego - nie pierwszy to raz. Vide poprzednia ich kompromitacja to
            skrzyżowanie z hamującymi ruch światłami zamiast ronda.
            Dla tego proponuję:

            1. - zlikwidować scieżkę rowerową na chodniku z lewej str. mostu (patrząc w
            kierunku Opola). Tą stroną chodzi więcej pieszych do.. i z miasta.
            2. Natomiast zachować obecny stan na drugiej stronie. Ci co pragną unikać
            konfliktów z rowerzystami chętnie przejdą sobie na drugą stronę, tą bez ścieżki
            rowerowej właśnie. Pozostali na drugiej stronie muszą sobie nadal wzajemnie
            ustępować.
            I tak powinno trwać do czasu aż się wszyscy nauczymy tolerancji i kultury....

            Niestety, tej ostatniej dzisiaj w szkołacch i niektórych domach i rodzinach
            - już nie uczą.

    • Gość: Stonka Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:00
      Po co te pyskówki? Niech bedzie jedna strona dla rowerzystów a druga dla
      pieszych i po sprawie. Byle jak najszybciej...
      • Gość: bmx Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:45
        Nie masz racji.

        Piesi muszą mieć obie strony. Bo po to są chodniki. Jako "słabsi"
        i "na chodnikowym prawie" muszą mieć także jeden chodnik całkowicie
        bezpieczny - wyłącznie dla siebie.
        Rowerzyści zaś , jako "silniejsi " - im wystarczy do nauki kultury ( ;-), )
        jedna ścieżka rowerowa przez most, w obie strony.
        Nie ma lepszego rozwiązania.

        • Gość: DARKAR Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:51
          Pyskówki świadczą o kulturze, a raczej jej braku po jednej i po drugiej
          stronie.
          Najszybszym, najwygodniejszym i najbradzej konformtowym było by stworzenie
          ścieżki po jednej stronie ( np. rowerowej po stronie biblioteki autriackiej) a
          po drugiej (większy ruch pieszych )dla pieszych.
          Było by to rozwiązanie zaoszczędzjące nerwów dla jednych i drygich, a
          obrzucanie się błotem i targowanie jak babki na targu guzik da.

          Przechodziłem dzisiajj przez mostek i wiem że ani piesi nie zwracają uwagi na
          znaki i idą jak święte krowy, a roweżyści nie są w cale lepsi i też - mimo
          pustego chodnika - zasuwają trasą dla pieszych.


          Problem wynika nie ze złego oznaczenia , ale brakukultury i woli porozumienia ,
          jednych i drugich
    • Gość: darek Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:33
      a może zrobić węższą ścieżkę dla rowrów po obu stronach.
      Ten co wymyślił tak szerokie ściezki rowerowe niech sie wyminie tam dwoma
      wózkami z dziećmi, a może wózek przeprawiać Odrą.
    • Gość: basis równouprawnienie i ograniczenie prędkości do 5km/h IP: 83.238.214.* 05.08.05, 12:33
      Bardzo dużo jeżdżę rowerem po Opolu. Do pracy, na zakupy i "rozrywkowo" i przeważnie chodnikami omijając zarówno ulice jak i ścieżki rowerowe. Jeśli już ulicą to albo osiedlową i w miarę pustą albo większą ulicą wtedy gdy są korki z wolno poruszającymi się samochodami. Najbardziej jednak nieprzyjemnie jeździ się tam gdzie pędzą rowerami "władcy ścieżek rowerowerowych". Już się z takim jednym puknąłem. Na prostej i szerokiej ścieżce wbił mi się między koło a dynamo. Okropność ;-)

      Uważam że najważniejsza zasada poruszania się rowerem jest taka że trzeba tak jeżdzić aby jazda rowerem nikomu nie przeszkadzała.

      Trzeba tak jeżdzić aby jazda rowerem nikomu nie przeszkadzała!

      TRZEBA TAK JEŹDZIĆ ABY JAZDA ROWEREM NIKOMU NIE PRZESZKADZAŁA!!!

      To oczywiste że babcie i mamuśki z dziećmi trzeba omijać z daleka a tam gdzie jest więcej pieszych trzeba zwolnić do szybkości z jaką się poruszają tak by nie odczuli żadnego zagrożenia z mojej strony.

      Zdarza mi się jednak że idąc na piechotę słyszę z tyłu dzwonek ponaglający bym zszedł z chodnika bo jakaś babcia musi jechać akurat środkiem. Nie mam dzwonka i nie wyobrażam sobie żeby coś takiego pieszym robić.

      Jeśli zdarzy mi się przejechać tym mostem to wolałbym żeby ten odcinek był czymś w rodzaju strefy równouprawnienia w której każdy rowerzysta ma obowiązek jechać na tyle wolno by żaden pieszy nie musiał oglądać się za siebie. Rowerzysta wiele czasu nie straci jadąc tamtędy 5km/h zamiast 15/km/h.

      Rowerzystom nie można dawać prawa wyłączności poruszania się ścieżkami bo się pozabijają! :-)
    • Gość: darek Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:41
      dobrze że rowerzysci tak pilnują swoich ścieżek. Dobrze by było jeszcze gdyby
      jadąc chodnikiem dla pieszych gdzie nie ma wyznaczonej scieżki rowerowej
      zwracali uwagę na pieszych.
      • Gość: Aloha Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.08.05, 13:19
        i co za roznica czy chodnik bedzie mial 1 czy 2 metry
        na moscie zaodrzańskim co jest?
        piechury wiecznie łażą tam gdzie nie powinni, a szczególnym kaskaderstwem
        popisują się przy zjeździe w kierunku Championa - jadąc z górki tych cieci po
        prostu nie widać
    • Gość: Bukietowa Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: 213.17.147.* 05.08.05, 14:57
      Ścieżki rowerowe jak sama nazwa wskazuje sa dla rowerów.

      Niech piesi traktuja sciezki jak "ulice" dla rowerów
      i niech tam nie wchodza dla wlasnego bezpieczenstwa.

      Skoro środkiem ulicy, po ktorej jezdza auta piesi nie chodza,
      to niech tez nie chodza "ulica" dla rowerow.

      P R O S T E :-))))
      • Gość: pk Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:18
        jasne, że proste, ale... niech rowerzyści traktują tak samo chodniki i niech po
        nich nie jeżdżą i nie piratują, co jest nagminne; tak się składa, że jeżdżę
        samochodem i rowerem i jeszcze chodzę pieszo, ale takiego chamstwa jak robią
        rowerzyści na chodnikach to nigdzie nie spotakałem, ja zawsze korzystam z ulic
        i nie narzekam na samochody...
    • Gość: kasia Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.access.as9105.com 05.08.05, 17:09
      paranoja... tylko to przychodzi do glowy :)
      • Gość: Zdrowy Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.08.05, 17:54
        Piesi ewidentnie łamią przepisy i jeszcze mają o to pretensje. CO ZA CHORY KRAJ.
        • Gość: Mack WNIOSEK: DURNIE DECYDUJA O RUCHU DROGOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:21
          Jeszcze raz, po tym popisowym "RONDZIE" na placu Pilsudskiego wladze decydujace
          o rozwiazaniach ruchu drogowego pokazaly jak bardzo sa niekompetentne!!!
          Zrobili wielkie g.... i teraz beda sie przygladac co sie bedzie dzialo. Jak sie
          zrobilo takie g.... to teraz trzeba posprzatac po sobie. A ten madrala co podja
          taka decyzje... niech po prostu za jej naprawe zaplaci i to z wlasnej kieszeni.
          Na drugi raz moze sie zastanowi nad tym co robi. Innego wyjscia nie ma.
          A nastepny temat-
        • Gość: Mack WNIOSEK: DURNIE DECYDUJA O RUCHU DROGOWYM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:24
          Jeszcze raz, po tym popisowym "RONDZIE" na placu Pilsudskiego wladze decydujace
          o rozwiazaniach ruchu drogowego pokazaly jak bardzo sa niekompetentne!!!
          Zrobili wielkie g.... i teraz beda sie przygladac co sie bedzie dzialo. Jak sie
          zrobilo takie g.... to teraz trzeba posprzatac po sobie. A ten madrala co podja
          taka decyzje... niech po prostu za jej naprawe zaplaci i to z wlasnej kieszeni.
          Na drugi raz moze sie zastanowi nad tym co robi. Innego wyjscia nie ma.
          A nastepny temat-
    • Gość: opolanin Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: 213.17.241.* 06.08.05, 16:29
      o czym tu dyskutowac , za mostem i przed rowerzysta i tak jedzie po ulicy to
      niech jedzie tez ulica po moscie i prblem rozwiazany, i tak jakis wybitny
      umyslllllll wprowadzil sygnalizacje swietlna ktora spowolnila caly ruch.
    • Gość: pubowiczka Re: Pyskówki na moście Piastowskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:08
      To jest temat.
      A do jakich pyskówek dochodzi w opolskich knajpach - tamte się chowają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka