Dodaj do ulubionych

Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta e...

IP: *.zaodrze.punkt.pl 20.10.06, 11:14
Panowie - jesteście małymi ludźmi. Zamiast dorabiać teorie do swojej
małostkowości i koniunkturalizmu powiedzcie przepraszam. To takie trudne?
Obserwuj wątek
    • as75 Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta 20.10.06, 11:50
      Gość portalu: jota napisał(a):

      > Panowie - jesteście małymi ludźmi. Zamiast dorabiać teorie do swojej
      > małostkowości i koniunkturalizmu powiedzcie przepraszam. To takie trudne?

      POwiedzial Jota czy Klosinski?
      • Gość: mściciel Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.atol.com.pl 20.10.06, 13:22
        Słowo przepraszam? Jota, nie oczekuj od ludzi, którzy sądzą, że brak zaufania
        to pożądana cnota. To komuchy nakazywali czujność. Dla nich każdy był
        podejrzany w myśl zasady: kto nie z nami ten przeciw nam. Jeśli podejrzenia
        okazały się niesłuszne, to delikwent powinien się cieszyć i chwatit. Tu mamy to
        samo!
        Co za podła wizja świata. Wystarczy, że ktoś rzuci kalumnię z powodu
        rozbieżności poglądów i przez inkwyzytorów jest powtarzana, upowszechniania,
        podawana do gazet, wrzucana na forum. Miesza się z błotem człowieka uczciwego,
        zasłużonego jak mało kto w tym województwie, który przesiedział rok za
        kratkami, by potem ogłosić łaskawie: to była pomyłka.
        Panowie sędziowie, nie dziś to jutro będziecie mieli wystawiony rachunek za
        niszczenie ludzi. To tylko kwestia czasu.
        Gratuluję dobrego samopoczucia.
        • Gość: klapa Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 16:07
          Myślę,że ci panowie mają swój niebagatelny udział w tym,że dzisiaj na
          Opolszczyźnie kamień na kamieniu nie pozostał po Solidarności i solidarności.
        • Gość: MIeszaniec Panom z OSPN IP: 217.173.202.* 20.10.06, 16:23
          Większość Opolan, a szczególnie tych, którzy kupują "Gazetę Wyborczą" te sprawy
          g.... obchodzą. Czytelnicy "GW", ci kupujący gazetę w kiosku, w 95% nie
          podzielają waszych poglądów. Panowie dzięki swoim znajomościom uczynili z "GwO"
          swoją tubę propagandową, a pan Bereszyński jeszcze odcina od tego kupony.
          "Gazeta Wyborcza" ma swoją linię, liberalno-lewicową, humanistyczną,
          uniwersalną, wręcz kosmopolityczną. A wy tworzycie środowisko skrajnie
          nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe, a wasze poglądy i Wasz system wartości
          stoi w jaskrawej sprzeczności z misją "Gazety". Lektura Waszych Wasze licznych
          oświadczeń i wywiadów, relacje prasowe z imprez z Waszym udziałem pozwalają mi
          przypuszczać, że należycie do osób, które prywatnie "Wyborczą"
          nazywają "Wybiórczą", a red. Michnika uważają za jednego z głównych sprawców
          całego zła w Polsce po 1989 roku. Jestem głęboko przeświadczony, że "Gazetę
          Wyborczą" kupujecie jedynie wtedy, kiedy są tam Wasze teksty lub kiedy o Was
          piszą, a normalnie "Wyborcza" w ręce Was pali.
          Przenieście się zatem proszę do internetu, lub do pism w rodzaju "Gazety
          Polskiej" lub "Naszego Dziennika".
          Tak będzie naprawdę uczciwiej z Waszej strony.
          "GwO" to nie biuletyn IPN ani OSPN !
          • Gość: takimsięniewybacza Re: Panom z OSPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 17:45
            Gardze takimi jak wy. Dla mnie ten lokalny solidarnościowy element, pełen
            fałszu to wstyd nie chluba dla Opola. Tchórze jesteście. Zdrajcy swego
            przełożonego, uczciwego człowieka. Wstydźcie się!
            • Gość: mietek panom z OSPN.juz dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:47
              Warto przeczytac w konkurencyjnej NTO rozmowę z Panem Janem Całką.
              Pan Jan prosto z mostu powiedział co o tych panach myśli i gdzie ma takich
              panów..... Warto przeczytać tę rozmowę, wtedy łatwiej zrozumieć o co chodzi
              ludziom takiego pokroju.....jak to całe ..."walczące stowarzyszenie"
          • Gość: pamiętliwy Re: Panom z OSPN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 20:44
            Znalazł się tropiciel "odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego" w redakcji GwO!
            Coś się komuś popier...! To nie rok 1948, towarzyszu Mieszaniec, a GW to nie
            Trybuna Ludu ani Biuro Polityczne KC PZPR. Podobne donosy pisali co niektórzy
            do UB za Stalina i Bieruta, ale te czasy na szczęście juz dawno minęły.
    • Gość: ag Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta e.. IP: *.atol.com.pl 20.10.06, 20:29
      autorzy beznadziejni , do mysiej dziury się schować
      • Gość: zdegustowana Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.atol.com.pl 20.10.06, 21:03
        Dla mnie pan Jan Całka to cichy bohater. Spotkałam go w pierwszym dniu
        katastrofalnej powodzi w szkole na Osmańczyka. Widziałam go w akcji jak
        sprawnie organizował pomoc dla ewakuowanych powodzian.
        Niestety, pamiętam podłe ataki oraz ich autorów z 1990 r. Wtedy dla mnie
        skończyła się ta wspaniała porywająca "Solidarność", po której została tylko
        legenda i żal. I chociaż pan Całka wycofał się z aktywności politycznej nie
        zostawiono go w spokoju.
        Zgadzam się z Mieszańcem, że te bombastyczne enuncjacje i tak nie zmienią oceny
        wśród tych, którzy osobiście znają atakowanych, a dla wielu jest to pewnie
        obojętne. Jednak nie jest i nie było obojętne tym, którym starano się odebrać
        dobre imię organizując sądy kapturowe i wyrok publikując w gazetach.
        Mogę podpisać się pod słowami J. Całki z NTO: "Nie widzę powodu, dlaczego
        akurat oni, samozwańczo, mienią się dziś ludźmi, którzy chcą wystawiać innym
        cenzurki. Co ich do tego upoważnia? Mają jakieś prawne umocowanie? Ktoś ich
        powołał do tego? Jaką wagę mają ich oceny? (...)Brzydzi mnie jednak ta ciągota
        niektórych ludzi do tego, by cały świat opisać w kategoriach: ci byli po
        stronie właściwej, ci po niewłaściwej. Ci są czyści, ci brudni".
        • Gość: MIeszaniec Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: 217.173.202.* 20.10.06, 22:56
          Dla większości ludzi jest to obojętne po prostu z tego powodu, że rewolucja się
          skończyła i mamy rok 2006. Są inne czasy i świat stawia przed nami zupełnie
          inne wyzwania, nieporównywalne z walką z tą najłagodniejszą formą komuny, jaką
          był PRL. W mojej wizji przyszłości panowie z OSPN, będą się napierniczać
          teczkami i epatować rozpieprzeniem auli WSP i podpalaniem kiosków Ruchu po kres
          dni swoich. Będą żyć w swoim Matrixie, w którym czas się zatrzymał, a jedynymi
          sprawiedliwymi w prlowskim Opolu byli Jerzy Kowaczyk i oni. Oni, jak to napisał
          ich kolega ze styropianu na tym forum "wzory cnót wszelkich".
          Warto odnaleźć ten wpis kolegi OSPNowców podpisującego się PBH-1, w którym
          opisał, jak się chłopcy niegodne pastwili nad kolegą, jak to jeden z
          nich "zostawił niepracującą żonę z 3 dzieci i poszedł w długą z Grażyną".
          Po wcześniejszych sprawach, szczególnie po obronie Karbowiaka, z tym numerem z
          lustracją swojego kolegi pogrążyli się całkowicie.
          Mnie najbardziej jednak bulwersuje, że liberalno-lewicowa "Gazeta Wyborcza"
          przekształciła się w opolskim wydaniu w organ nacjonalistyczno-prawicowego
          stowarzyszenia. Ciekawe, co powiedziałby na ten temat Adam MIchnik?
          • Gość: zdegustowana Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.atol.com.pl 21.10.06, 00:37
            Odszukałam wątek. Dziękuję, bo go nie czytałam, a miejscami ciekawa dyskusja.
            Staram się zrozumieć powody tego lustracyjnego zapału i prześwietlania
            życiorysów; przyjmowania, że samo członkostwo w PZPR jest dyskwalifikujące, a
            sprawowanie funkcji w Stronnictwie Drżących (jak nazywano SD w latach 80.) -
            nie. W jednym przypadku legitymizacja w wyborach zwalnia od przywoływania
            życiorysu, podczas, gdy w innym nie (jak w przypadku pani senator, która
            sprawując dobrze mandat wyborców przez wiele lat, stała się człowiekiem-
            instytucją w regionie i nie zaszkodziły jej formułowane oskarżenia o aktywność
            w czasach PRL).
            Zgadzam się - czas rewolucji się skończył, ale niestety, wielu komunistycznych
            zbrodniarzy oraz zwykłych przestępców uniknęło pociągnięcia do
            odpowiedzialności. Piszę niestety, bo uważam, że po przełomie należało stworzyć
            coś w rodzaju Komisji Prawdy i Pojednania, która powstała w RPA. Stworzono w
            ten sposób instytucjonalne ramy dla dokonania swoistej transakcji
            społecznej "prawda za rezygnację z odwetu". Zbrodniarzy postawiono przed sądem,
            przesłuchano ponad 20 tys. osób, przyznając status ofiary. Jednak w przypadku
            naszego kraju nie jest w porządku, że nie wyjświetlono i nie postawiono przed
            sądem sprawców niewyjaśnionych mordów politycznych z końca PRL, że sprawcy
            masakry robotników w kopalni Wujek pozostali bezkarni. Być może dlatego dla
            części działaczy podziemia rewolucja jest niedokończona. A rewolucyjna czujność
            jest bezkompromisowa - w myśl zasady (bolszewickiej) kto nie z nami, ten
            przeciwko nam. Kto z nami, to wybaczamy przeszłóśc, kto przeciw nam niech się
            strzeże. Znajdziemy na niego haka z przeszłości. Sądzę, że to jest powód do
            oskarżeń o relatywizm.
            Na koniec, wystawianie świadectw moralności politycznbej przez samozwańców
            przepełnionych rewolucyjnym zapałem i czujnością nie może zyskać społecznej
            aprobaty.
          • Gość: PBH - 1 Re: Do Mieszańca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 10:14
            Wczoraj uległem pełnemu WK....NIU jak przeczytałem wywiad z moimi " byłymi
            przyjaciółmi z podziemia - stróżami moralności " CYTAT >> Ale przecież on
            powtarzał, że nie był agentem, tylko dawni koledzy z opozycji mu nie wierzyli.
            (Wszyscy chórem): Nie my!>>
            Nie kto inny jak wy jechaliście po Januszu że jest kapusiem, swoje
            twierdzenia popieraliście tym iż kiedyś działał w PAX-ie, w 1989r
            kolportowaliście w swoim gronie taką plotkę, pamiętam chyba w 1989 roku jakąś
            szarpaninę na zjeździe S wywołaną przez Jurka Gnieciaka który twierdził że
            Janusz to agent. Kto wam dał moralne prawo do grzebania w przeszłości innych
            ludzi i ich oceniania ? Kto umożliwił grzebanie pseudo historykowi
            Bereszyńskiemu w aktach IPN ? TO JAK BY DAĆ MAŁPIE BRZYTWĘ. Popatrzcie panowie
            w lustro, Janusz bardzo dobrze określił swój stosunek do was, jest mi normalnie
            przykro iż nie potraficie przejść do normalności i rozmieniacie cały dorobek
            działalności niepodległościowej na terenie Opola na drobne bardzo drobne.
            • Gość: Karol Re: Do Pana Całki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 11:17
              Chylę czoła wobec Pana postawy!

              Wysocka - Lasota wyrosła na lokalną brukową Pośpieszalską gratulacje
              • Gość: Karol Re: Do Pana Całki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 11:21
                O przepraszam WODECKA! I jak proszę panią wyglądają teraz pani "weterani
                oplskiej opozycji s9olidarnościowej"? Zastanów się co robisz kobietko.
                • Gość: Kuba do ujadających na tym forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:47
                  Sfora kundli internetowych ujada na ludzi, których jedyną "winą" jest to, że
                  nie patrząc na zadawnione animozje polityczne z byłym szefem opolskiej "S",
                  postanowili ujawnić publicznie wyniki badań historycznych, by wreszcie położyć
                  kres plotkom i pomówieniom, jakie od kilkunastu lat krążyły i krążą na temat
                  tego człowieka. To nie Bereszyński pomawiał Całkę o współpracę z SB, ale inni
                  ludzie, nie mający z nim od lat bliższego kontaktu. Pomówienia na temat Całki
                  sformułował w 1990 r. Jerzy Gnieciak, dawny szef opolskiej "S" rolniczej, nie
                  mający ani wtedy ani tym bardziej teraz wiele wspólnego z Bereszyńskim. To
                  Gnieciak własnym sumptem wydał w tamtych czasach broszurę, w której wykładał
                  swoją teorię na temat rzekomych związków SB-ckich Całki. On też stanął z tego
                  powodu przed sądem i przegrał sprawę. Wiele osób uwierzyło w "rewelacje"
                  Gnieciaka, ale akurat nie Bereszyński. Ten ostatni od początku dystansował się
                  od tego co głosi Gnieciak i na tym tle ostro poróżnił się z dawnym szefem
                  opolskiej "S" rolniczej". Od kilkunastu lat Gnieciak, obrażony z tego powodu, że
                  Bereszyński nie daje mu wiary, nie utrzymuje z nim żadnych stosunków. Każdy kto
                  miał w ręku rękopis książki Bereszyńskiego, wie, że w książce tej broni się
                  Całki przed zarzutem współpracy z SB. Gdy tylko Bereszyński dotarł do materiałów
                  obrazujących faktyczny stosunek SB do Całki, niezwłocznie doprowadził do
                  upublicznienia swoich ustaleń, by ostatecznie położyć kres pomówieniom. Co
                  w tym jest nagannego?! Skąd to "święte" oburzenie rozmaitych pyskaczy
                  forumowych, którzy nie znają podstawowych faktów, ale mimo to uważają się za
                  wszechwiedzących i powołanych do moralnego linczowania innych ludzi? Może kogoś
                  boli to, że Bereszyński, wyjaśniając utrzymujące się od lat nieporozumienia,
                  zrobił to co od dawna było psim obowiązkiem lokalnych historyków i naprawił ich
                  wieloletnie zaniedbania w tym zakresie? Pretensje do garbatego, że ma proste
                  dzieci?!

                  Faktem jest, że red. Wodecka pokpiła sprawę sugerując w swojej relacji, że ci,
                  którzy ujawnili IPN-owskie materiały na temat Całki, są tymi samymi osobami,
                  które storzyły kiedyś teorię na temat SB-ckich związków tego działacza. Są to
                  sugestie nieprawdziwe, podobnie jak obelżywe insynuacje pewnych gości w tym
                  wątku. Niewiedza połączona ze złośliwością i upodobaniem do wieszania psów na
                  ludziach reprezentujących inną orientację polityczną!


                  Ludzie z OSPN reprezentują radykalnie odmienną orientację polityczną niż Całka.
                  Z tego względu w przeszłości wielokrotnie ostro krytykowali działalność Jana
                  Całki w latach 1989-1992 (nie uciekając się jednak do takich środków walki jak
                  Gnieciak, który nigdy do tego środowiska nie należał). Mimo to zdobyli się na
                  to, by podjąć publicznie działania na rzecz naprawienia zła, jakie ktoś innny
                  wyrządził kiedyś Całce. To, że Całka nie potrafi tego gestu docenić, kierując
                  się nadal, nawet po wielu latach, skrajnym zacietrzewieniem politycznym,
                  świadczy źle tylko o nim samym. Właśnie to agresywnie demonstrowane
                  zacietrzewienie polityczne Całki doprowadziło kiedyś do rozbicia opolskiego
                  środowiska solidarnościowego, a dziś nadal utrudnia jego integrację.
                  • Gość: Koks Re: do ujadających na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:22
                    Gnieciak nie utrzymuje "żadnych stosunków z Bereszyńkim"!!!!!!!!!!! W tle
                    jest "sprawa Całki"! O rany co na to ABW!!!!!!!??????????
                  • Gość: Koks Re: do ujadających na tym forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:25
                    Się proszę nie śmiać, ale dla przemiany III RP w IV jest jednak ważne wyjaśnić,
                    czemu Gnieciask wciąż się tak upiera. Pogięło go czy Putin mu kazał się uprzeć?
            • Gość: Kuba Re: Do PBH-1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 15:57
              "Pseudohistoryk Bereszyński", jak nazywa go gość PBH-1, jest autorem poważnych
              publikacji naukowych, drukowanych w tak renomowanych periodykach jak "Śląski
              Kwartalnik Historyczny - Sobótka" oraz "Spotkania z Zabytkami", a także
              w wydawanym przez Instytut Śląski kwartalniku "Śląsk Opolski". Gość PBH-1 pewnie
              nigdy nie trzymał tych czasopism w ręku, więc skąd miałby o tym wiedzieć? Na
              szczęście władze IPN mają w tym zakresie lepsze rozeznanie i właśnie dlatego
              dopuściły Bereszyńskiego do badania dokumentów b. SB. Nie do gościa PBH-1
              należy orzekanie o tym, kto ma dostateczne kwalifikacje do tego, by zajmować się
              badaniami historycznymi, a kto nie. Są od tego osoby bardziej kompetentne niż
              samozwańczy "autorytet naukowy" PBH-1, który, rozdając ciosy na oślep, bez
              znajomości rzeczy, sam zachowuje się tutaj jak małpa uzbrojona w brzytwę. A może
              ktoś ma osobiste powody, by czuć się zaniepokojonym perspektywą ujawniania
              kolejnych spraw z przeszłości?
              • Gość: Koks Re: Do PBH-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:27
                A kto je "renomuje"?
              • Gość: Koks Re: Do PBH-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:32
                Fiskus z moich podatków? Alainci IV RP, którzy chcą mieć jakieś wreszcie pismo,
                które znich sie słusznie nie wyśmiewa? Grupa pajaców, która ma za dużo
                pieniędzy, więc przy grilu wymyśliła sobie pismo wspierające IV RP żeby było
                śmieszniej? "Renomowane"...? Bush je wymienił, kondoliza? weż się człowieku
                walnij w łeb. To recepta na oszołomstwo. Ty;lko nie za mocno. To z kolei
                humanitaryzm
                • Gość: koks bis Re: Do PBH-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:37
                  wywiad z calka walnął samozwańczym niepodległościowcom w splot słoneczny.
                  Zataczają się i rzygają po forach. I tak trzymać!
                • Gość: nie-Koks Re: Do PBH-1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 21:03
                  Gość portalu: Koks napisał(a):

                  > Alainci IV RP, którzy chcą mieć jakieś wreszcie pismo,które znich sie
                  > słusznie nie wyśmiewa? Grupa pajaców, która ma za dużo pieniędzy, więc przy
                  > grilu wymyśliła sobie pismo wspierające IV RP żeby było śmieszniej?
                  > "Renomowane"...? Bush je wymienił, kondoliza?


                  Idź, ignorancie, do jakiejś porządnej biblioteki (WBP, Instytut Śląski itp.),
                  poszukaj w katalogach, a będziesz wiedział, o jakie pisma chodzi i kto je
                  wydaje. Żeby nie było za trudno (pewnie nawet nie wiesz, jak się korzysta
                  z katalogów) dodam, że wydawcami są takie instytucje jak Instytut Historii
                  Uniwersytetu Wrocławskiego, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami oraz PIN Instytut
                  Śląski. Pewnie jak żyjesz nie trzymałeś jeszcze w ręku żadnego czasopisma
                  naukowego czy popularnonaukowego i dlatego wszystko kojarzy ci się tylko
                  z polityką. Trzeba więcej czytać, nie tylko w internecie!
          • Gość: Kuba słusznie, tow. Mieszaniec! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:53
            Słusznie prawicie, tow. Mieszaniec! Najwyższy czas przywrócić cenzurę prasy, aby
            na jej łamach pojawiali się wyłącznie ludzie o "właściwych" poglądach. Majwyższy
            czas przywrócić zapisy cenzorskie na tematy i nazwiska. Niech żyje liberalno-
            -lewicowa wizja wolności według tow. Mieszańca! Proponuję, aby tow. Mieszaniec
            niezwłocznie złożył "Agorze" swoją ofertę pracy w charakterze cenzora. Szkoda,
            by jego czekistowska czujność dalej się marnowała.
            • Gość: realista żal mi naiwniaka, ale nie za bardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 00:19
              Bereszyński jest skończonym naiwniakiem, głupszym niż myślałem. Zachciało mu się
              rycerskich gestów wobec gościa, który od lat był i zawsze będzie jego wrogiem.
              Nikt tego gestu nie zrozumie i nie doceni, bo takie gesty nie mieszczą się
              w obowiązującym dzisiaj kanonie obyczajowości politycznej. Dzisiaj nikt
              bezinteresownie nie robi nic dobrego dla przeciwnika. Dzisiaj normą jest to, że
              przeciwnika się niszczy z całą bezwględnością, wdeptuje się w ziemię, oblewa
              pomyjami, odsądza od wszelkiej czwi i wiary. Nikt o zdrowych zmysłach nie
              uwierzy, że ktoś może bezinteresownie robić coś innego. Każdy będzie w takim
              przypadku węszył jakiś podstęp, jakiś prywatny, brudny interes itp. No i
              Bereszyński już się o tym przekonał na własnej skórze. Nikt na temat jego
              wystąpienia nie powiedział dobrego słowa, wszyscy zmieszali go z błotem.
              Zachciało mu się rehalibilitować Całkę, no to sam został zmieszany z g...
              Normalny polski obyczaj AD 2006. Jako pierwszy zgnoił go oczywiście Całka, bo
              ten zawsze tak właśnie traktował swoich adwersarzy i oponentów. Całka zawsze był
              bezwzględny dla tych, którzy czymkolwiek mu się narazili, i taki pozostał do
              dzisiaj. Żal mi naiwniaka (Bereszyńskiego), ale nie za bardzo, bo gość, który
              ponoć tyle czasu poświęcił na badanie historii politycznej ostatniego
              ćwierćwiecza, nie powinien spodziewać się niczego innego. Niech lepiej nie
              bierze się za politykę, bo ze ze swoją staroświecką naiwnością etyczną nie
              nadaje się do uprawiania jej w naszych czasach. Niech dalej pisze sobie
              pamiętniki, ale niech nie bawi się w naprawianie świata, bo za każdym razem
              dostanie taką nauczkę jak teraz.
              • Gość: Koks Re: żal mi naiwniaka, ale nie za bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 00:44
                Obleję gównem z przyjemnością gó..arzy. Ciebie nie, bo masz łeb na karku.
                Przepraszam za pewnie nadmierną bezpośredniość. Ale uważam, że w przestrzeni
                internetowej powinniśmy tworzyć sojusz ludzi dobrej woli przeciw chamstwu.;
                Może się uda.. ,:-)))
                • Gość: nie-Koks Re: żal mi naiwniaka, ale nie za bardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:21
                  Internetowy cham swoim chamskim językiem opowiada się za tworzeniem
                  internetowego sojuszu "ludzi dobrej woli przeciw chamstwu". Schizofrenia jakaś,
                  czy co? Coś jak tępienie przeciwników politycznych w imię walki o "tolerancję".
    • Gość: set Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.chello.pl 25.10.06, 23:34
      Biedny Całka kazał sie pocałować w cztery litery.Nie róbcie mu tej przyjemności
      panowie bo sie Robert o tym dowie....
      • Gość: różniczka Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 00:37
        Całka nie był może agentem, ale nie był też aniołkiem bez skazy i ma niejeden
        powód, żeby reagować z dziką furią na to, że ktoś próbuje gruntownie badać i
        opisywać historię opolskiej "S". Tacy jak on woleliby, żeby zamiast rzetelnej
        wiedzy historycznej serwowano nam dalej rozmaite bajki i mity. Dla takich jak
        Całka, Jałowiecki czy Bardon kandydatów do lokalnego panteonu "S" Bereszyński
        jest śmiertelnym wrogiem, bo weryfikuje i burzy bałwochwalcze mity, jakimi
        otoczyli się ci ludzie (albo zostali otoczeni przez swoich bezkrytycznych
        wielbicieli). Im nie jest potrzebna historia miejscowej "S", ale żywoty
        świętych, przy czym każdy z tej trójki uważa za świętego tylko siebie, a
        pozostałych dwóch odsądza od czci i wiary.
        • Gość: limes Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.atol.com.pl 26.10.06, 01:32
          Moze podasz przejawy furii i wrogości ze strony wymienionych działaczy "S".
          Gdzie i jakie bałwochwalcze mity oni serwują?
          Czy nie powinieneś się martwić o twój woreczek żółciowy?
          • Gość: różniczka Re: Uwierzyli koledze dopiero, gdy poczytali akta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 09:15
            Miła M. (vel D.B.)!Przeczytaj ostatni wywiad z Całką w NTO (ociekający czystą
            "miłością bliźniego"!), potem spytaj tego pana, co myśli o Bardonie i
            Jałowieckim, a na koniec spytaj tych dwóch, co myślą o Całce oraz o osobie
            nawzajem, a będziesz mieć odpowiedź na swoje pytania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka