Gość: bjde
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
17.11.06, 20:09
To nie jest pisanie dla hecy.
Od 2 lat mieszkam 15 km od Opola i codziennie dojeżdżam do pracy na 7 i
codziennie wracam. Dopóki mieszkałam w Opolu nie zdawałam sobie sprawy z
tego, że temat jest chyba jednym z najważniejszych - a jakby
niedostrzeganych. Pisze się o sukcesie prezydenta - bo doprowadził do budowy
scieżki rowerowej na Chabrach. Podejmuje sie tematy budowy tras rowerowych w
atrakcyjnych turystycznie miejscach - Turawa, lasy, itp.
Tymczasem mnóstwo ludzi - dorosłych i dzieci - dojeżdźa do pracy, szkoły
codziennie rano, i wraca po południu - rowerem. Z Kępy do Opola. Z Kotorza do
Zawady. Z Folwarku do Pruszkowa. Z... do... . Jeżdżą poboczem, skrajem szosy.
Drogi krajowej 45, 94, 46, ... . Obok aut osobowych, traktorów, autobusów,
tirów. Cżesto niedostatecznie oświetleni, niewidoczni. Czesto nieswiadomi,co
im grozi, jakim zagrozeniem są oni... Oni przecież widzą i słyszą samochody..
a kierowcy - kto jest kierowcą ten wie...
NIE SŁYSZAŁAM O TYM, ŻEBY;
- któryś z kandydatów na posłów - radnych miał w programie temat bezpiecznych
dróg rowerowych dla TUBYLCÓW a nie tylko turystów,
- GDKKiA, przy projektowaniu modernizacji dróg, uwzględniała budowę poboczy
dla pieszych i rowerzystów, w tym POMIĘDZY wsiami,
- policja , oprócz radarów w krzakach, zwracała uwagę i KARAŁA lub
przynajmniej uczyła niewidocznych, bezmyślnych rowerzystów
- ochrona środowiska, oprócz programu budowy sciezek rowerowych dla turystów,
zdobywała pieniądze i promowała budowę dróg transportu alternatywnego dla
mieszkańców - bo ja np. swoim dzeciom teraz na korzystanie z roweru w drodze
do szkoły nie pozwolę!!!. Będę je wozić śmierdzacym samochodem.