Dodaj do ulubionych

Grzechy mojego Opola

    • Gość: fork Grzechy mojego Opola IP: *.chello.pl 19.02.07, 13:25
      Nie mieszkam w Opolu juz od 3 lat , i niestety dobrze mi z tym . Wspominam
      Opole miło jako miejsce dziciństwa i dorastania, lecz spędzenie w nim dorosłego
      życia, było by moją najwiekszą porażką życiową ( nie chciałem tu nikogo
      obrazić )
    • Gość: halka@o2.pl Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:37




      Nie mam czasu czytać komentarzy,bo spieszę się do pracy.Zrobie to wieczorem.Co
      to za prezydent i ekipa rządząca,to widać co zrobili z naszym rynkiem,pod
      własnymi oknami!!!!!!!!!!!!I to co chcą zrobić z Rossmanem.TAk jakby zupełnie
      nie czuli "blusa",nie czują swojego miasta ijego potrzeb!Moje dwie córki,które
      skończyły wyzsze uczelnie z wyróżnieniem tułają się po innych miastach,bo w
      OPolu nie miały żadnych szans.Wrócily do tego miasta i chcialy tu
      zostac.Zawdzięczają to również rzadzącej ekipie i ich marazmowi.Jak widzę
      zdjęcie Zembaczyńskiego w prasie to moja rodzina chowa się po pokojach
      obawiająg się mojej furii.Zebaczyński przypomina mi człowieka "któremu pluje
      się w twarz, a on mówi że deszcz pada"CZy nad nami wisi jakieś fatum,że mamy
      takiego prezydenta miasta i wojewodę??????????przepraszam jeżeli sie
      powtarzałam.
    • frencen GW gnoi na przystanku i skłóca miasta 19.02.07, 14:36
      GW czyli przystankowe gnojenie i skłócanie miast. Tania i mierna akcja
      ogólnopolska Wyborczej. GW tworzy platformę do gnojenia swoich miast, a
      wszelkiego rodzaju trollom daje mozliwosć wprowadzania zamieszania i skłócania
      między sobą miast i ich społeczności. Zero moderacji, zero szacunku. Nic tylko
      gnojenie. To ma dać wszystkim "zły obraz" naszych miast. Mamy poczuć szarość i
      marazm w jakim żyjemy. Dość odbierania nam naszych powodów do bycia szczęśliwym
      w naszych małych ojczyznach. GW czyli zgnoić miasto i skłócić miasta
      • Gość: www Re: GW gnoi na przystanku i skłóca miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:51
        I co chciałeś ważnego napisać? Zwyczajnie obraziłeś forumowiczów mających na
        sercu dobro swojego miasta i nic więcej.
      • redakcja.opole Re: GW gnoi na przystanku i skłóca miasta 19.02.07, 16:09
        Szanowny forumowiczu.
        Przede wszystkim: nikt nikogo nie zmusza, by czytał tekst, by go komentował, by
        wziął udział w debacie nt. miasta. A już tym bardziej, by się z nim zgadzał.
        Jeśli masz odmienne zdanie, to je przedstaw. Nie uważam, bym miał monopol na
        rację. Podaj zatem swoje argumenty. Napisz, co fajnego jest w naszym mieście,
        dlaczego warto w nim żyć. Jaką przyszłość dla niego widzisz i dlaczego. Chętnie
        to opublikujemy w gazecie jako głos przeciwstawny do większości, jakie tu dotąd
        się pojawiły.
        Leszek Frelich
    • Gość: ass Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:01
      Jak Ci się tu nie podoba to wypie..j!!
    • Gość: Rysiek Z. A pocałujta mnie w d... IP: 217.197.79.* 19.02.07, 15:04
      Do końca kadencji mam tyle czasu że mogę spokojnie sobie pochorować i wyspać
      się. I tak mnie nic nie zrobicie. Możecie sobie jedynie poskakać z radości.
      • Gość: kevin sam w domu Re: A pocałujta mnie w d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:14
        zebyś się jeszcze nie zdziwił blady chudzielcu...
    • Gość: Cube Akcja w różnych mediach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:42
      Zgadzam się ze wszystkimi sytuacja w Opolu jest bardzo zła.
      Mam wielki żal do ekipy rządzącej o to, że aby znaleźć ciekawą
      pracę musiałbym wyjechać do innego miasta, że nie ma knajp,
      nic się nie buduje, że jest drogo itd. itp.

      Może jednak jest jakaś realna szansa za pośrednictwem
      Gazety Wyborczej, NTO i innych mediów aby uzmysłowić ratuszowej
      ekipie jaki jest poziom niezadowolenia, może uda się od nich wydusić
      co konkretnie chcą zrobić aby poprawić sytuację w mieście ? Tylko nie ogólnie,
      co bardzo lubią nasi radni tylko konkretnie.
      Może systematyczne nagłaśnianie tej sprawy, rozliczanie radnych z obietnic
      punkt po punkcie przyniosłoby jakieś efekty. Oni muszą czuć presję ze się im
      patrzy na ręce,że nie wystarczy pod koniec kadencji wysypać z wora jakieś
      utopijne pomysły pod publikę,pojawić się na meczu Odry czy Kolejarza i obiecać
      to co się obiecało kilka lat temu.
      Prawie każdy radny w swojej kampanii wyborczej podkreślał "Sprowadzę inwestorów
      na Opolszczyznę",może zaczniemy się dopytywać z jakim skutkiem.
      "Co Pan/Pani realizuje ze swoich obietnic wyborczych ?"
      "Jaką ma Pan/Pani wizję tego miasta ?".

      Dużą rolę powinny tu odegrać media i wierzę ze mogły by się one włączyć w taką
      akcję z pełnym zaangażowaniem.
      • k100 Rozliczac lokalnych politykow z obietnic wyborczyc 19.02.07, 16:34
        Gość portalu: Cube napisał(a):


        Slusznie zauwazyles ze politycy powinni czuc oddech spoleczenstwa. Wydaje sie
        ze to jest jedyne lekarstwo zeby zmobilizowac ich do pracy za ktora dostaja
        niezla kase. Powinnismy zarzadac od nich wykazu spraw nad ktorymi obecnie
        pracuja i wrocic do tej listy za powiedzmy sobie kilka miesiecy z pytaniem o
        realizacje. I pytac ciagle o realizacje.
        Mam jeszcze inna propozycje masowego udzialy mieszkancow w posiedzeniach Rady
        Miasta.
    • redakcja.opole Re: Grzechy mojego Opola 19.02.07, 15:45
      Szanowny forumowiczu. M.in. po to napisałem tekst, by wywołać dyskusję,
      rozpocząć debatę o naszym mieście. Po to, byście mogli Państwo oraz inni
      mieszkańcy Opola wypowiedzieć swoje zdanie nt. tego, jak Wam się w Opolu żyje,
      co Was wkurza, co należy zmienić. Bo mamy nadziej, że również nasze władze te
      wypowiedzi czytają i wyciągają z nich wnioski.
      Jak dotąd będziemy wspierać ludzi aktywnych, którym chce się coś dla miasta
      robić (jaka szkoda, że jest ich tak niewielu). I jak dotąd będziemy się starać
      patrzeć władzy na ręce, krytykować ją - jeśli trzeba, żądać od niej działania
      na palące problemy mieszkańców.
      Zgłaszane przez Państwa w naszej debacie uwagi i rady na pewno przekażemy
      włodarzom Opola i będziemy się domagać, by na nie odpowiedzieli.
      Leszek Frelich
      • dodo_dodo Re: Grzechy mojego Opola 19.02.07, 16:43
        "Jak dotąd będziemy wspierać ludzi aktywnych, którym chce się coś dla miasta
        robić (jaka szkoda, że jest ich tak niewielu)."

        Nie zgadzam się, że jest ich tak niewielu. Znam sporo takich osób, tylko
        problem polega na tym, że koncepcje i pomysły które mają, nie spotykają się z
        zainteresowaniem władz (i z pomocą).

        A może jest tak, że każdy kto ma jakiś pomysł może pójść do wydziału kultury i
        tam uzyskać pomoc? Jeżeli tak, to dlaczego nie ma o tym jakiejś informacji na
        mieście? Gdzie jest dział promocji? Pobudka! ;)
        • Gość: zośka Re: Grzechy mojego Opola IP: 217.197.79.* 19.02.07, 17:57
          dodo!! Podaj przykład takiego pomysłu, chociaż w przybliżeniu powiedz, o co
          chodziło , co chcieli zrobić. Popatrz na faceta, co dostał złote spinki za
          organizowanie FESTIWALI PERKUSYJNYCH. Nie znam go, a jestem dumna, że go mamy,
          że potrafi to zorganizować, że propaguje muzykę, że Opole dzięki temu jest do
          przodu. Może trzeba spytać tego faceta spytac, jak to się robi, a nie
          utyskiwać, że władza nie pomaga.

          Powtarzam za kimś, że problem tkwi w ludziach.
          Obudżcie się Opolanie!!!
          P.S Biuro zamiast Rossmanna, to kretyński pomysł.
          • dodo_dodo Re: Grzechy mojego Opola 19.02.07, 18:48
            A po co mam na niego patrzeć? Wiem kto to. Nie znam osobiście.
            FP jest organizowany od kilkunastu lat, to już jest impreza "wryta" na stałe w
            kalendarz imprezowy Opola.
            Jeden subtelny szczegół. Pan Lasek jest przedsiębiorcą. Inaczej się staruje z
            organizacją czegokolwiek mając jakiś kapitał i doświadczenie, a inaczej jeżeli
            ma się tylko pomysł i zapał.
            Upieram się. Pomysłowych ludzi nie brakuje. Brakuje im czasami "pary", żeby coś
            roszyć. Powodem tego są między innymi problemy czysto proceduralne, nie
            wspominając już o finansowych.

            Też mi się wydaje, że kolejne biuro na ulicy, na której jest już x banków to
            niedobry pomysł.
            Nie mam chwilowo konkretnego pomysłu na zagospodarowanie tego miejsca, ale
            uważam, że tam powinno powstać coś innego, nie biuro. Zamiast w infrastrukturę
            administracyjną zainwestowałbym w "e-urząd" + jakaś infolinia. Wiele spraw
            można załatwić przez telefon i internet, na przykład założyć konto w banku.
            Myślę, że tak samo powinno być ze sprawami czysto urzędowymi.
    • Gość: de BIL Grzechy mojego Opola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:55
      Brońmy swego opolskiego.. I ha ha ha. Kto to jeszcze pamięta? I w artykule
      brakuje mi jeszcze tego, że MN ciągle u WŁADZY, nie wżne z kim i po co, byle u
      WŁADZY!
      • Gość: ala Re: Grzechy mojego Opola IP: 217.197.79.* 19.02.07, 16:17
        Gość portalu: de BIL napisał(a):

        > Brońmy swego opolskiego.. I ha ha ha. Kto to jeszcze pamięta? I w artykule
        > brakuje mi jeszcze tego, że MN ciągle u WŁADZY, nie wżne z kim i po co, byle
        u
        > WŁADZY!


        Jak nie wiadomo z kim i po co to wiadomo ze chodzi o koryto i kase. Roznica
        miedzi swinia i takim 'kims' jest taka ze swine odgonisz od koryta a
        tego 'kogos' nie.
    • Gość: MIeszaniec Re: Grzechy mojego Opola IP: 217.173.202.* 19.02.07, 16:40
      Opole per canis dawno już było zeszło. Była szansa - odstawka Hamulcowego, ale
      Opolanie nie raczyli skorzystać.
      Redaktor Frelih i jego ludzie, zbyt pasywnie przed wyborami podeszli do tematu
      obalania ochódzkiej tezy, że wszystkie ryśki to fajne chłopaki, niech zatem
      przyzna, że po części i jego w tym wina. NTO też sięza bardzo nie wykazała,
      więc mamy to co mamy. Przyłoże redaktorowi jeszcze z innej strony.
      Do dziś nie mamy wiaduktu na Struga, gdyż jego facet, niejaki Barański, vox
      populi manipulatum, skłonił kurka-na-kościele, do zmiany decyzji w/s
      łuku/pylonu. Mam propozycję dla red. Freliha. POnieważ Barański już u niego nie
      pracuje, to niech odszczeka ten pylon i przeprowadzi kampanię na rzecz wiaduktu
      łukowego, to będziemy mieli temat załatwiony szybko i tanio. Zapisze sięna
      konto "GW". Druga propozycja. Jeśli red. naczelny tak się zwraca ku
      przyszłosci, to niech przestanie już służyć swoimi łamami dla działalności
      propagandowej OSPNu, ewidentnie skierowanej w przeszłość.
      • Gość: DEDALUS Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:11
        Opole jest uwiklane w układy PO -STAREMU działa pan prezydent!

        Komedią są konkursy np.w kulturze prasa pisze już wcześniej kto zostanie "wybrany"

        i sie zgadza i co? gdzie opinia społeczna przyzwoitosć! Wydz .Kultury, Estrada
        ,mok wszystko dla znajomych ..efekty pracy widać!
        Prasa mało opiniotwórcza mało krytyczna kazda premiera udana wszysto w okowach
        sukcesu! Ludziska jednak myslą a może zrobić roszady w mediach - postawić na
        talent!
      • Gość: zośka Re: Grzechy mojego Opola IP: 217.197.79.* 19.02.07, 18:19
        problem tkwi w ludziach. W nas samych, pojedynczych.
        Nie ma co płakac nad wynikiem wyborów-były demokratyczne, trzeba było inaczej
        głosować.
        Skłonnośc do narzekania i do oglądania się na innych mamy ogromną. Dobrych rad
        też umiemy udzielac w każdym temacie.
        Ale samemu też można coś zrobić. Patrz laureaci Złotych Spinek: i dyrektorka
        muzeum, i rektor uo, i organizator FestiwaluPerkusyjnego i chyba pomysło9dawca
        jakiejś Izby Kolei i jszcze ktoś. BRAWO.
        A Wy pytacie, gdzie biuro promocji, żeby realizowało pomysły. No to ruszcie tam
        z konkreynymi propozycjami i wlkładem własnym.
        • Gość: MIeszaniec Re: Grzechy mojego Opola - przykład pylonu IP: 217.173.202.* 19.02.07, 20:40
          Nieprawda.
          Wojtek Lasek, któremu dawno należały się laury za Dni Perkusyjne, niewiele by
          zdziałał, gdyby nie mógł sobie na to pozwolić, uwalniając się od problemów
          materialnych. Ale już n.p. Marysia Markuszewska, ikona Opola, o której
          zapomnieć raczył red. Frelih, mimo heroicznych wysiłków nie zdołała uchronić
          prestiżu swojej 41 i harcerskiego żeglarstwa. Uwalili ją ci na górze, którzy
          decydowali.
          Ponoć sukces zależy w 80% od szefów, tak jak i porażka, więc nie należy
          bagatelizować roli władz miasta.
          Na własnym przykładzie wiem, że można mieć tysiące pomysłów, megawaty energii
          i tony entuzjazmu, ale jak się ma obstrukcyjnych szefów to jest tylko jak
          jeżdżenie na rowerku trenigowym. Kręcisz, pocisz się i nie posuniesz się ani o
          krok.
          Na tym forum od początku ostrzegałem, że wiszący wiadukt, to jest bardzo droga
          konstrukcja, co wykazały inne przykłady w Polsce. MImo dużego z mojej strony
          zaangażowania w tej sprawie, zarówno na forum, jak poza nim, nie udało mi się
          przekonać prezydenta, a miałem jeszcze przeciwko sobie manipulanta z gazety.
          Wiadukt nie powstał, bo oczywiście okazał się zbyt drogi, dotacja przepadła,
          mimo to Ratusz dalej upiera się przy drogiej konstrukcji. Przypominam, że gdy
          podejmowano decyzję, rada urbanistyczna opowiedziała sięza mostek łukowym,
          a "specjaliści" udowadniali, że pylon jkest tańszy. Mimo, że dziś jużwiadomo,
          że jest droższy, prezydent chce pokazać, że nie będzie nim jakiś anonimowy
          chłopek z forum rządził. Radni to mają gdzieś, zatem czekamy na pylon,
          pasujący jak kij do d... i na budowę, odcinającą tereny za torami na 3 lata.
        • Gość: Monika Re: do Zoski IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 22:21
          Wybory owszem były demokratyczne, tylko powiedz, jaki wpływ mieli wyborcy na
          to, kto kandydował. Listy układają partie polityczne i jeśli obowiązuje
          ordynacja proporcjonalna, zwykle partie polityczne wygrywają wybory, a
          stowarzyszenia czy komitety obywateli mogą zdobyć w najlepszym razie kilka
          mandatów.
          Wejdź sobie na stronę Rybnika - miasta porównywalnego z Opolem, które
          przkształca się ze zdegradowanego miasta przemysłowego w ośrodek kulturalno-
          usługowy. Poczytaj, ile mają projektów UE, ile km ścieżek rowerowych i co
          miastu fundują inwestorzy (rozwiązania komunikacyjne, rewaloryzację placu,
          sztuczne lodowisko itp.).
          Jest podstawowy problem Opola - brak miejsc pracy dla absolwentów wyższych
          uczelni. Stopa bezrobocia w Opolu w grudniu 2006 wynosiła 8,5%, a np. w Sopocie
          5,0, Bielsku-Białej 7,5, Olsztynie 6,8%, Krosnie 6,8%, nie wspominając o
          Poznaniu 4,9% czy Katowicach 5,5%. Wrocła znakomicie się promuje, a ma tylko
          nieco niższą stopę bezrobocia od Opola (8,1%)
          Opole wg stanu na 1 czerwca 2006 miało 128 034, a w 2002 r. było 129946
          mieszkańców. Wg prognozy GUS na koniec obecnej kadencji będzie 125 tys.
          mieszkańców, a ludność w wieku poprodukcyjnym wzrośnie z 14% do 16%. Od 2002 r.
          cały czas jest ujemne saldo migracji, czyli więcej osób wymeldowuje się niż
          przyjeżdża na stałe. Bezrobocie nie rośnie, bo w samym 2005 r. wyjechało z
          Opola 1690 osób.
          Od tego, że mamy świetnego dyrektora muzeum czy rektora miejsc pracy nie
          przybędzie. Prowadzenie polityki wspierającej przedsiębiorczość i ściąganie
          inwestorów to zadania władz miasta, a nie pasjonatów.
          Biuro promocji powinno ogłosić konkurs na program promocji Opola i wybrać
          najlepszy projekt, następnie wyłonić w drodze przetargu firmę(y), która(e) taką
          kampanię promocyjną zrealizuje(ą). Urzędnicy są od zarządzania i
          administrowania, a nie od realizacji projektów, które taniej i lepiej wykonają
          profesjonaliści lub młodzi kreatywni zapaleńcy. Inaczej urząd musi się
          rozrastać i musi z roku na rok więcej kosztować, co wcale nie pociąga za sobą
          większej efektywności.
    • Gość: Jan Grzechy mojego Opola IP: *.chello.pl 19.02.07, 18:29
      Wiele prawdy o hamulcowym na tym forum.Wielu inwestorów wypłoszył zamiast ich zatrzymać w naszym mieście.Nie pozwólmy mu aby centrum miasta odwiedzaliśmy tylko po to aby załatwić sprawę w urzędzie albo w banku.Wszędzie w centrum
      kwitnie handel i rozrywka czy u nas musi być inaczej.
      Ale nie patrzmy na wszystko waczrnych kolorach kto wyjechał do Wrocka wie jak
      dużo traci czasu w korkach.
    • Gość: henio Grzechy mojego Opola IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 18:38
      Jedna osoba sie odezwała a druga już jej probuje dokopac1h
      • Gość: gość Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 12:30
        Opole- przedmieście Wrocka?
    • Gość: Rzywwy Cudze chwalicie... IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 18:53
      Tak sobie czytam i czytam wszystkie te wasze posty i widzę "kocham to miasto ale
      (...)", "Opole jest piękne ale zaściankowe i nie ma klubów", "Nie ma porządnej
      drużyny", "Tam gdzie był teatr jest knajpa". Ludzie czy wy nie widzicie, że tu
      nie jest tak tragicznie? Ok wiadomo wad nie brakuje ale pomyślcie w jakim 130
      tysięcznym mieście oddalonym od większych ośrodków o 100km żyje się lepiej?
      Moim zdaniem w żadnym. Że mało inwestycji? Fakt mało ale nie jest tak, że nic
      się nie dzieje - w Opolu bezrobocie jest nieduże więc inwestorzy którzy szukają
      taniej siły roboczej idą gdzie indziej, tacy którzy szukają wykfalifikowanej
      siły roboczej wolą większe ośrodki - norma. Nie buduje się mieszkań? No zaraz
      nie dalej jak miesiąc temu czytałem, że w Opolu ma powstać nowe osiedle na 800
      mieszkań, powstało kilkanaście nowych budynków na Malince, powstaje ekskluzywny
      na Pasiece oraz na Katowickiej w miejscu po Novomexie, ma powstać osiedle
      domków w Winowie, powstają nowe obiekty usługowo-handlowe - w miejscu po kinie
      Kraków, Kręgielnia/Fitness/Pub na Oleskiej, Centrum Karolinka z kompleksem
      kinowym. Drogi Opolszczyzna ma najlepsze w kraju - wiem bo jeżdżę po tym
      biednym kraju sporo - wystarczy wjechać do województwa opolskiego np od srony
      Raciborza, żeby to zobaczyć, po samym Opolu też można się poruszać dość szybko
      i sprawnie. Knajpki - dla każdego coś miłego się znajdzie - cudów nie ma
      klubbing to tylko w Piątek/Sobotę, ale to miasto ma tylko 130tys mieszkańców, a
      i studenci przyjeżdżają do nas z chudszymi portfelami niż do Wrocławia czy
      Krakowa. Inwestycje przemysłowe?- fakt to trochę kulało ale też ma się ku
      lepszemu - powstaje podstrefa dolnośląskiej strefy ekonomicznej i już cieszy
      się dużym zainteresowaniem, Elektrownia Opole ma się rozbudować o kolejne 2
      bloki energetyczne. Popyt na materiały budowlane wymusza inwestycje na
      producentach (przemysł cementowy, Norgips, Braas). W niedużej odległości od
      Opola powstaje fabryka Cadbury - zawansowane chemicznie technologie - dojazd 30
      min, z Opola. Pensje nie są wysokie w Opolu ale muszą też i one wzrosnąć jak w
      całym kraju. W okresie świątecznym przywozi się do nas kasjerów autobusami ze
      śląska. Do pracy w Karolince za 600zł też nikt nie będzie dojeżdżać z ZWM, bo
      te same pieniądze mają bliżej - castorama. Ok to mnie więcej tyle mojej opinii.
      Nie śpiewam tutaj hymnu pochwalnego bo jeszcze dużo jest do zrobienia w Opolu i
      regionie, ale proszę was bądźcie obiektywni. Zwiedziłem trochę świata i
      widziałem inne Polskie miasta, nawet te dużo większe, w których ludzie mają
      naprawdę większe problemy ze znalezieniem pracy. P.S. Pracuję w handlu/usługach
      budowlanych-firma specjalizuje się w dociepleniach - fakt, że większość prac
      wykonywanych jest poza Opolem wynika w dużej mierz z tego, że w Opolu odsetek
      budynków już docieplonych jest dużo większy niż w innych miastach. Jestem
      studentem Wydziału Ekonomicznego UO i wiecie czego między innymi się tam
      dowiedziałem? Pewnie nie i pewnie w to nie uwierzycie... Opolszczyzna jest
      jednym z najlepiej rozwiniętych regionów w Polsce i średnio licząc przewyższa o
      20 lat resztę kraju. Trochę optymizmu forumowicze...
      • Gość: Rzywwy Re: Cudze chwalicie... IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 19:05
        Nie dopisałem, że za Castoramą też niebawem powstaną nowe bloki, rządzący coraz
        śmielej mówią o obwodnicy południowej miasta i autostradzie do centrum (trzymam
        kciuki!) no i jeszcze o sporcie i rekreacji... Odra, Orlik, Kolejarz Gwardia,
        do Kędzierzyna i Brzegu 45 minut drogi na siatę/kosz kobiecy - wszystko prawie
        druga liga ale pomyślcie w Lubinie - porównywalnym wielkością mieście jest
        tylko Zagłębie i praktycznie tylko ono - z prezesem przywiezionym z centrali
        PiS - to ja już wolę mieć wybór. A druga liga przy odrobinie szczęścia stanie
        się pierwszą w którejś z tych dyscyplin. P.S. Wołajcie o większe pieniążki na
        rozmowach kwalifikacyjnych to i na wyjścia na miasto będziecie mieć ich więcej;)
        • Gość: Megi Re: Cudze chwalicie... IP: 82.160.97.* 25.02.07, 22:30
          Lubin nie ma nawet 100 tys mieszkańców. I raczej nie będzie miał - bardzo wiele
          osób po studiach zostaje we Wrocławiu/Warszawie/Krakowie.
          Ale w Lubinie WSZĘDZIE są podjazdy na chodnikach, do sklepów, urzędów! Bardzo to
          ułatwia funcjonowanie, szcególnie osobom niepełnosprawnym. No i ma plan
          zagospodarowania przestrzeni ;)
          Są budowane nowe prace zabaw, sklepy, tworzone nowe parki, są ścieżki rowerowe.
          Fakt, że z pracodawców to KGHM i 'okolica' :/
          Ale tam się naprawdę sporo dzieje, a może imprezy są bardziej rozreklamowane
          wśród mieszkańców?
          U nas też by trzeba, bo na razie to się sypialnia robi... trochę znajomych osób
          mieszka (a właściwie sypia) w Opolu, pracując we Wrocławiu
          A... Muzeum diecezjalne mamy duuużo lepsze niż we Wrocławiu - ostatnio
          sprawdziłam :) to tak a propo tego wzywanego optymizmu ;)
      • Gość: Rzywwy Re: Cudze chwalicie... IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 19:06
        A wyboru kąpielisk w lecie zazdroszczą nam też Wrocławiacy, których gościłem;)
        • k100 Re: Cudze chwalicie... 19.02.07, 19:30
          Rzywwy czy ty przypadkiem nie jestes ty slawnym na Opole wielkim 'hamulcowym'?
          Wszytko o czym napisales to prawda, zdaje sie ze Rysiu hamulcowy o tym wie
          dlatego moze sobie pozwolic na nic nierobienie skoro Opole jest och i ach.
          Opole zatrzymalo sie w rozwoju i to widzi kazdy kto ma oczy. Rysiek odstrasza
          wszystkich inwestorow. Przypomnijcie sobie jaki cyrk byl z Tesco na terenie
          b/fabryki mebli i Cerfur na Malince. A potem z ladowiskiem helikopterow przy
          WCM. Potem zabawa w wiadukt na ul.Struga i ze srednicowka przez Pasieke. Zeby
          nie odmowy juz dzisiaj jezdzilibysmy po nowym wiadukcie na ul.Ozimskiej. A tak
          mozemy miec kolejny cyrk kiedy wylaczony zostanie ten stary poniemiecki wiadukt.
          Tu chodzi zeby rownac do gory a nie w dol.
          • Gość: Rzywwy Re: Cudze chwalicie... IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 21:33
            Nie jestem hamulcowym, ale zrozum że nie szuka się wszędzi tylko zagrożeń i
            porażek ale też trzeba docenić przewagę w pewnych aspektach i jakieś szanse.
            Nie jest tak, że nic mi nie przeszkadza, brakuje niewątpliwie w tym mieście
            przemysłu wysokiej technologii. To według mnie podstawowa bolączka, oraz to co
            pisałem już dobrego połączenia z autostradą, obwodnicy i lepszych pensji. Z
            Wrocławiem równać się pod tym względem nie będziemy nigdy, ale zauważcie, że
            koszty np. zakupu mieszkania we Wrocławiu czy w Krakowie to 150-200% ceny
            mieszkania w Opolu, poruszanie się po Wrocławiu to koszmar. Nie jestem
            zadeklarowanym zwolennikiem żadnej opcji politycznej w tym mieście ale w bardzo
            dużej części piszecie o rzeczach na które włodarze naszego miasta nie mają
            wpływu, ze względu chociażby na wielkość Opola względem Wrocławia czy Krakowa.
            Potencjał Opolskich uczelni nie jest wykorzystywany, ale zrzucacie całą winę na
            prezydenta i jego świtę, a kto z was pomyślał czy zawody, które uzyskują nasi
            absolwenici są komuś do czegoś potrzebne?
            • Gość: Cube Re: Cudze chwalicie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:10
              Postaw się proszę w roli inwestora np. z Holandii, który przyjeżdża do Opola
              aby założyć bazę logistyczną pod Opolem i stworzyć miejsca pracy na ok 100
              osób. Przychodzi do opolskiego Ratusza. Co się dzieje. A no nic. Odbija się od
              ściany. Nie ma z kim porozmawiać, nie może nic załatwić. Więc jedzie do
              Krapkowic (tam też jest blisko do autostrady). Tam okazuje się że jest inaczej.
              Ludzie są chętni do wpółpracy nie to co w Opolu.
              Postaw się w sytuacji developera który buduje osiedle w Opolu, lub zwykłej
              osoby która chce wybudować dom....to przez co trzeba przejść w Opolskich
              urzędach to droga przez mękę.
              Nie wspomnę już o opolskim Urzędzie Skarbowym dzięki którego "dociekliwości"
              kilka opolskich firm przeniosło się w inne rejony Polski.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Rzywwy Re: Cudze chwalicie... IP: *.atol.com.pl 21.02.07, 13:51
                Urodziłem się w Krapkowicach i do tego miasta też mam sentyment, chociaż
                niewielki. Masz rację w tym, że bariery biurokratyczne i niezrozumiały dla mnie
                brak planu zagospodarowania przestrzennego ograniczają rozwój, ale do Krapkowic
                przecież nie jest daleko;) i nie martwiłbym się jakoś bardzo tym, że tam
                powstaną nowe miejsca pracy - to będzie mieć także duży wpływ pośrednio na
                rozwój samego Opola. Pozdrawiam
            • Gość: Nemo Re: Cudze chwalicie... IP: 82.160.97.* 25.02.07, 22:33
              noo... informatycy po PO znajdują zazwyczaj nieźle płatną pracę! Ale... poza
              Opolem :/
      • Gość: opolanin Re: Cudze chwalicie... IP: *.chello.pl 03.03.07, 00:59
        Sorki ale tego się nie da czytać! najlepsze drogi!!!?cytuję.wystarczy wjechać
        do województwa opolskiego np od srony Raciborza, żeby to zobaczyć, po samym
        Opolu też można się poruszać dość szybk0 i sprawnie" koniec cytatu Twojego. a
        teraz zacytuję innego forumowicza ktory trafnie ujął drogi w Opolu i wjazd od
        Raciborza "wystarczy w jechać od strony Krapkowic tzn. raciborza by zobaczyć
        dolinę rospudy" a na niektórych ulicach ito nowowybudowanych żeby się minąć na
        rowerach to jeden musi zjechać do rowu!!!a po tych wszystkich rondach
        Zebaczynskiego to można uprawiac conajmniej short- track bo autem jezdzić się
        nie da o obwodnicy nie wspomnę co to ma być droga dla rowerów? ciasna wąska no
        tak przecież Rychu preferuje richsze jeszcze nie dawno próbowały jeżdzić po
        rynku!!! pododno wchodzimy w erę motoryzacji tylko z czym? o zgrozo strach
        pomyśleć!!! zastanów się człowieku. Odnoszę wrażenie że pisząc tego posta
        jesteś Ryśkiem albo jednym z jego świty których nazwisk nie bedę wymieniał,
        który znowu próbuje nam mydlić oczy, wypaczając rzeczywisty obraz
        miasta.Gratuluje ambicji!!!Ps. też jeżdzę po Polsce. Wielkim szacunkiem
        traktuję to miasto ale nie mo patrzeć jak się uwstecznia przez nieodpowiednich
        ludzi i to od dobrych 10 lat a ostatnio za ryśka i spółki zwłaszcza.Przedtem
        kradli jak sę dało a teraz włączyli hamulec postojowy.
    • Gość: zuzanna-niewierna A ja Zembaczyńskiego podziwiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:25
      za brak samokrytyki rzecz jasna. Dzieje się nic. Nic się nie dzieje. A on cały
      czas zadowolony. Honorowy by sobie w łeb strzelił, albo przynajmniej na
      wygnanie poszedł, a po nim - każda krytyka spływa (nomen omen) jak po kaczce!!
      Obywatel może pójść na kawę (bo zresztą po co ma przeszkadzać swoją osobą
      urzędnikowi), a że nie ma gdzie to już jego prywatna sprawa. Poczułam sobie że
      ze mnie kpi. A bardzo tego nie lubię. I słuszne jest porównywanie Opola do
      Wrocławia, bo nie chodzi o ilość inwestycji, ale o sprawność i umiejętność
      podejmowania decyzji. A swoją drogą to stolicę województwa spokojnie można
      przenieść do Zdzieszowic - też jest Tesco w środku miasta, jedno kino, a
      niedaleko amfiteatr.
    • Gość: kalinow1 Grzechy mojego Opola IP: 82.160.155.* 19.02.07, 19:29
      Zgadzam się z autorem w 100% ja wyjechalem po maturze z Opola (8 lat temu) i to była najlepsza decyzja mojego życia. W tym mieście od kilku lat nic się nie dzieje, nie powstają żadne nowe miejsca pracy, żadnych nowych inwestycji. Szybciej sie już rozwija Oława...
      • Gość: towiański Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:00
        Panie radaktorze a może zorganizować dyskusję w TPO OTWARTE FORUM? chyba warto!

        jawnie wypowiedzieć swoje osądy- co wówczas frekfencją? twarz to nie ekran
        monitora....
    • Gość: mrowka Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:25
      beznadzieja beznadzieja zadnych perspektyw ani pracy ani mieszkania ani rozrywki
    • Gość: Roch Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:25
      Oj Opole!
      Teraz w Opolu bywam rzadziej. Za każdym razem łapię się, że coś się zmieniło.
      Najczęściej, niestety, na gorsze. Podczas studiów, w trochę innych czasach,
      Opole było miastem poukładanym. Porównywane do innych miast, nawet Warszawy,
      wygrywało. Było tak swojsko, przytulnie, spacer sprawiał przyjemność...
      Dziś moje Opole, mimo wszystko wciąż moje Opole, niczym nie różni się od
      molochów śląskich, brudnych, śmierdzących, pełnych smutnych – zabieganych
      ludzi. W urzędach nikt nie ma dla nikogo czasu, w kolejce na poczcie stoi
      bezimienny ogonek, strach zagadnąć czy zagaić rozmowę. W taksówce też nie jest
      na żarty, zaraz „kaczory”, „leppery”, „putiny” i „giertychy”... Nad Odrą
      spacery to też rzadkość...
      Czy to możliwe by miasto zwolniło, zreflektowało się, dało sobie na
      wstrzymanie? Odpowiem, bo tak bym chciał, to możliwe. Warto próbować, inni też
      próbują. Zróbmy coś! Roch
      • Gość: Ślązak Re: Grzechy mojego Opola IP: 80.48.225.* 27.02.07, 14:28
        100 tys "moloch"????hahahaaha
    • Gość: maly-bill Re: Grzechy mojego Opola IP: *.chello.pl 19.02.07, 21:03
      Ekonomia glupcze, ekonomia. Tak mawial do siebie jeden z najwiekszych
      demokratow, ktoremu w zyciu cos tam sie pociagnelo...do przodu. Nic o nas bez
      nas - zdaje sie mawiac kasa do mieszkancow obywateli. W pierwszej kolejnosci
      nalezy zadbac o potrzeby pracy dla Opola. Nie w marketach czy fabrykach za
      najnizsza krajowa. Przeciez w tej chwili, przy tej ilosci bankow na
      Krakowskiej, polowa mieszkancow miasta w charakterze specow od finansow probuje
      opchac drugiej polowie mieszkancow (w charakterze pracownikow sluzb ochrony
      mienia) karty kredytowe, kredyty, debety i inne produkty finansowe. To ma byc
      kasa? To jest ekonomia? Popieram PO, ale wstyd sie przyznac do tego naszego
      przedszkola w RM. Takie podupcenie Brukseli z brukselką. Dopoki nie bedzie
      terenow inwestycyjnych, uzbrojonych, skatalogowanych, sfolderowanych i
      opychanych jak podpaski na krajowych rynkach szans dla lokalnej spolecznosci -
      Opole bedzie umierac az stanie sie martwe. Mobilni sobie poradza - beda szukac
      zatrudnienia we Wroclawiu czy Gliwicach oddalonych od naszego miasta o godzine
      drogi. Cala reszta bedzie sie obijala po forach internetowych zastanawiajac sie
      co zrobic ze swoim Opolem. Nie wierze w intencje GW i popieram tych, co
      wskazuja na tani populizm i probe zwiekszenia sprzedazy przy uzyciu akcji
      krytyki kazdego z miast. Zaden przeciez z czytelnikow nie ma zludzen, ze
      ktorych z Frelichow opisze pozytywnie swoje miasto(chociaz wroclawskiemu nie
      bedzie pewnie wypadac). Problem GW jest jednak taki, ze oni zawsze widza
      wylacznie pusta w polowie szklanke. I ucza tego mlodych pismakow, co ssaja z
      nich testosteron. Nawet z kobiet dziennikarzy. I tyle w tym temacie. Kocham
      Opole. Nigdy nie wyjade z mojej malej ojczyzny. Co wiecej - wkurze sie na tyle,
      ze po kilku latach pracy w prywatnym biznesie oddam temu miastu swoja wiedze i
      doswiadczenie nabyte od ludzi nie pochodzących stad. Zero teorii,
      partyjniactwa, kompromisow i ukladow. Ekonomia glupcze, ekonomia.
      • Gość: ciekawy Pytanie do Opolan IP: 80.48.225.* 27.02.07, 14:30
        Kiedy wreszcie zlikwidujecie te śmieszne "województwo" z tą "stolica" na miarę
        powiatu?
        • Gość: gaspi Re: Pytanie do Opolan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:53
          nie dla opolskiego lubuskiego itp.nie sprawdzily sie te wojewodztwa a ich
          stolica zostaje sie tylko prezyc na wielkomiejskosc szkoda tylko tych miast jak
          czestochowa ,kalisz,plock,ze jednak troche stracily przez ten czas czekam na
          nowy podzial administracyjny bo to narazie jest zenada!
          • Gość: fidel Re: Pytanie do Opolan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:11
            nie doczekasz się szybko. Lepiej zajmij się czym innym.
      • Gość: ciekawy Pytanie do Opolan IP: 80.48.225.* 27.02.07, 18:34
        Kiedy zlikwidujecie te śmieszne "województwo" z powiatową "stolicą", które
        chciało kilku frustratów, urzędasów dla stołków i MN?
    • Gość: ROBERT Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:10
      OPOLE TO DZIURA JAKICH MAŁO.TU NIE MA NAWET PORZĄDNEGO SKRZYŻOWANIA.JAK DO
      OPOLA WJEŻDŻASZ OD STRONY KRAPKOWIC TO MYŚLISZ ,ŻE ZACZYNA SIĘ DOLINA ROZPUDY.W
      SAMYM ŚRODKU MIASTA URZEKA NAS RUINA PARKINGU I WIELKIE DZIURY W JEZDNI.TO
      MIASTO NIE WYGLĄDA NAWET NA POWIAT A JEST WOJEWÓDZTWEM.DLACZEGO OPOLANIE
      WYBRALI ZEMBACZYŃSKIEGO NA II KADENCJĘ TO JEST ZAGADKA.NIEMCY MAJĄ TO W DUPIE A
      POLACY TO JUŻ NIE WIEM.
    • Gość: amar| Co wy chcecie od tych BANKóW IP: *.telsat.wroc.pl 19.02.07, 22:02
      Przeczytalem pare postow i znowu sie czepiacie tych bankow!!
      We Wrocku tez istnieje duzo bankow na rynku w krakowie rownierz, to naprawde nie problem. Problem tkwi gdzie indziej, w tym ze oprocz bankow na opolskim rynku nie ma alternatywy, i cholera jak czytam ze prezydent powinnien blokowac wynajmowanie bankom lokali prywatnych to mi sie plakac chce co mamy wrocic do PRL. Chodzi o cos calkiem innego o to ze wszystkie kaminice naleza do wspolnot i stare babcie balokuja powstanie czegokolwiek, i zadne knajpy nie powstana przez dlugi czas i to jest winna nie tylko aktualnego prezydenta opola ale calej polityki miasta wobec centrum a raczej jego braku. Kamince powinny zostac sprzedawane w prywatne rece, bo wszyscy by chcieli prowadzic knajpki w centrum ale puki co to jest jak strzelenie sobie samobuja
      Aktualnie w opolu beda umierac knajpy a jest to winna strefy zero(przez wiele lat nikt nie mogl wykupic lokali a tym samym kto w niewlasnym lokalu bedzie prowadzil remonty za wlasna kase z perspektywa tego ze mozesz lokal stracic!!) jak i baraku polityki, nawet porzadnej imprezy na rynku nie mozna zorganizowac bo cisza nocna o 22 musi byc!!

    • Gość: Raid Re: Grzechy mojego Opola IP: *.zaodrze.punkt.pl 19.02.07, 22:13
      ja też dorzucę swoje 3 grosze... zlitujcie się ale czego wy oczekujecie od
      miasta gdzie wybierana jest "ikona miasta" spośród następujących typów:

      Odra Opole
      Edyta Górniak
      Miroslav Klose
      Stanisław S. Nicieja
      powódź 1997 roku
      bar Pierożek
      afera ratuszgate
      festiwal
      Paweł Kukiz
      naleśniki z Grabówki

      po prostu cudownie!!! ja bym dorzucił do tego:

      arkadiusz karbowiak
      goryle w zoo
      psie łajna na chodnikach
      knysza z kotletem z Refleksa
    • Gość: julek Re: Grzechy mojego Opola IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 22:29
      Mieszkam w opolu od urodzenia, nigdzie na dłużej nie wyjeżdżałem, ale mam (może
      nie jakąś mocno rozbudowaną) wiedze o tym jak się żyje w polskich miastach.
      Kocham moje miasto bo jest moje tak jak moja żona czy klub sportowy. Taka
      milość, a przy okazji duma z tego skąd jestem i nigdy się tego nie wstydziłem.
      To, że miasto kocham i jestem z niego dumny nie znaczy, że nie zauważam wad
      (jakoś u zony ich nie widzę :)).
      Po pierwsze rządzące władze. Z menadżerką nie mają nic wspólnego. Niestety. Nie
      jestem przeciwnikiem prezydenta Zembaczyńskiego, a raczej jego zwolennikiem,
      ale popelnił on kilka fatalnych błędów. Po pierwsze brak rozwoju budownictwa
      mieszkaniowego (tłumaczenie, że nie było planów zagospodarowania
      przestrzennego, że to wina sldowskich władz już jest nudne i po 1 kadencji
      śmieszne). Jak nie będzie budowy nowych mieszkan, wytyczania działek to młodzi
      ludzie będa uciekac z miasta. Już teraz koszt m2 wynosi w niektórych
      przypadkach 4000 zł. To jest horrendum. Nawet rezygnując z zysków ze sprzedaży
      terenów, dokładając pieniądze na uzbrojenie, to nalezy w tym kierunku iść.
      Mieszkanie to podstawa dla młodych ludzi. W ostatnim czasie dwóch moich
      znajomych wyprowadziło się z Opola za miasto. Nie jednak do domków, ale do
      mieszkań w Tarnowie Opolskim i Ozimku. na takie ich było stac. Jak je będa
      mieli to może sami będa sobie w stanie zapewnić pracę (będa zakładac firmy,
      zajmować się usługami).
      Tu dochodzimy do dalszej części: miejsca pracy. W mieście nie powstał żaden
      wielki zakład, nie ma punktu obsługi inwestorów. To jest walka o przetrwanie
      miasta w jego dotychczasowej pozycji. Jeśli miasto nie będzie się rozwijać, to
      charakter stolicy (dośc sztucznego) regionu jakim jest Opolszczyzna będzie
      tylko groteskowym okresleniem.
      Opole leżąc w samym środku najbogatszego regionu Polski - Śląska ma ogromny
      potencjał. Leży na głównym trakcie komunikacyjnym. Jest duży węzeł kolejowy,
      autostrada pod nosem, dwa lotniska w odległości mniejszej niż 100 km, plus
      mjace postać znacznie mniejsze w Kamieniu Śl, jest Odra którą można też
      transportowac towary.
      Jest jeszcze kapitał ludzki - pięc wyższych uczelni w tym jedna techniczna. Na
      Politechnice studiuje wiele osób spoza Opola, które po studiach tu nie zostają,
      a umiejętności i wiedze mają dużą. To jest największy niewykorzytsany, a często
      darmowy kapitał dla miasta
      Inwestorów można ściągać oferując im tereny za niższa cenę niż we Wrocławiu i w
      woj. śląskim. Nie ukrywam, ze powstająca podstrefa ekonomiczna pomoże.
      (nawiasem mówiąc senator Chmielewski załatwił to w dwa miesące, a prezydent
      Zembaczyński przez kilka lat nie potrafł).
      Kolejny błąd władz to nadmierna powiedziałbym niedecyzyjność.
      Most na Odrze na Pasiece - nie bo protestują mieszkańcy
      Lądowisko dla helikopterów - nie bo protestują mieszkańcy
      tesco w byłej fabryce mebli - nie bo protestują mieszkańcy.
      Tak to już jest, że jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
      Liczy się ogólny interes mieszkańców, a nie grupki yndywidualystów (jak mawiał
      najsłynniejszy cieć Stanisław Anioł w Alternatywach".
      w zamian tesco i tak się wybuduje, ale już wiaduktu nie wyremontuje w takim
      stopniu jak miało to zrobić cztery lata temu, o ile w ogóle wyremontuje.
      Prezydentowi natomiast radzę, żeby między godziną 15.00 a 17.00 jadąc
      samochodem spróbował skręcić z ulicy Barlickiego przy której mieszka w lewo w
      Piastowską. troche mu będzie trudno. bez mostu na Odrze na Pasiece miasto
      będzie zawsze zakorkowane.
      Rozwiązania komunikacyjne to kolejna ważna sprawa. Bez wiaduktu na Struga
      niedługo nie bedzie możan dojechać do Groszowic i grotowic. dalsza sprawa to
      obwodnica płn., która już powoli się korkuje bo jest tylko jeden pas w jedną
      stronę. Trzeba zrobić pierścien wokół miasta i to dwupasmowy.

      Kolejna sprawa to wieczne narzekanie mieszkańców na wszyztko ze stała
      śpiewką "a we Wrocławiu to, a we Wrocławiu tamto". Za tyn narzekaniem idzie
      zawiść i deptanie wszystkich, którzy się "wychylą" z jakąs inicjatywą.
      sztandarowym przykładem jest rektor Nicieja. gdyby nie on na pl. Kopernika
      pewnie dalej stałby niszczejący szpital, stałby escek zamiast nowego budynku,
      śmierdzący budynek pedagogiki zamiast nowego. ITD, itp.
      To, że Nicieja jest megalomanem do potęgi to prawda, ale to w niczym nie
      umniejsza jego zaslug dla tego miasta. Pewnie gdyby nie on rzeźby czterech pór
      roku czy św. Krzysztofa ostatecznie zniszczałyby w Kopicach (nie jestem pewny
      czy akurat z tamtejszego zamku pochodzą te rzeźby, ale chyba tak).wierzę, że
      wbrew wielu nieprzychylnym osobom swoim uporem doprowadzi do tego, że pl.
      Kopernika nie będzie obskurnym parkingiem, a pięknym skwerem.
      Piszę o minusach Opola. Plusów jest zdecydowanie więcej, ale już się zmęczyłem
      pisaniem. Napisze pewnie o nich, kiedy jakiś "typowy forumowicz" sprowokuje
      mnie pytaniem, a co takiego to jest w porównaniu do wrocławia.

      PS. bardzo pozyteczna akcja Gazety
      • Gość: wendetta a co to takiego w porównaniu do wrocławia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:41
        pisz, pisz, pisz!
        • Gość: knokke Re: a co to takiego w porównaniu do wrocławia? IP: *.218-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.02.07, 14:56
          wyjechalem i odzylem!!!
          przypadek sprawil ze zdecydowalem sie na troche wyjechac i jak sie okazalo juz
          zostalem na emigracji i w koncu zaczalem ZYC!!!!!
      • Gość: Giga Re: Grzechy mojego Opola IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.07, 22:57
        Julku!Czy nie wyolbrzymiasz zaslug p.Nicieji?Wszystko co robi p.Nicieja nie robi
        tego dla ciebie czy dla spoleczenstwa.Jest to jego pasja i przy okazji zbijanie
        forsy.Czytalam wczesniej,ze bylby dobrym prezydentem.Widzialam go juz
        kilkakrotnie na dworcu glownym w Opolu jak bral w kasie biletowej miejscowke
        jako senator.A czy jako senator i esteta nie widzi na
        dworcu/holl,kasy,perony/wszechobecnego brudu i smrodu?A w pociagu nie widzi
        koszmarnych warunkow jazdy?Co zrobil w tym kierunku jako senator?To samo robilby
        jako prezydent.Jescze jeden karierowicz.Dziekuje.Takich ludzi nie chce w swoim
        miescie.Niech dalej uczy na uczelni-bo tylko to robi dobrze.
      • Gość: Energia Urządźmy wiec! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 23:10
        Myślę, że Opolanie skrzykną się i urządzą wiec na Placu Wolności, by wyrazić
        swoje ogromne niezadowolenie. Co więcej, wierzę, że to nie będzie ordynarna
        pyskówka, zwołana na szybko, byle jak, ale będzie to Wiec Mądrości, spotkanie
        mieszkańców miasta, którym zależy na swojej małej ojczyźnie. I nawet wiem,
        kiedy to będzie. Spotkajmy się w maju, powiedzmy -Nie!- Zembaczyńskiemu!!!
        Zróbmy coś!!!
        • Gość: popieram! Re: Urządźmy wiec! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 23:59
          Prędzej czy później ale coś się musi wydarzyć. Wiec to pierwszy pomysł, który
          przychodzi do głowy. Pytanie czy odniesie zamierzony skutek, czyli skłoni Zęba
          i radców do odważniejszego działania na rzecz rozwoju miasta? Póki co myślę, że
          wiec na PW to dobry pomysł. Czy Gazeta Wyborcza pomoże go zorganizować, czy
          umyje ręce ograniczając się do relacji ze zjawiska?
          • dodo_dodo A po co? 20.02.07, 00:38
            Co to zmieni? Przecież to samo, co zostałoby powiedziane podczas takiego wiecu,
            już zostało napisane na forum i wszyscy wiedzą.
            • Gość: issos__ Re: A po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:18
              Mylisz się. Gdyby Ukraińcy zamiast wyjść na ulicę siedzieli na forum to ... sam
              sobie wyobraź co by to dało. Czasem trzeba dać komuś w "pysk" gdy słowa już nie
              mają siły rażenia.
              • Gość: M28 Wiec to świetny pomysł, forum nie wystarczy IP: 212.244.68.* 20.02.07, 13:09
                Tylko kiedy, proszę podsuwać jakieś propozycję, ustalmy termin, a następnie trzeba informować kogo się tylko da, jest szansa na zebranie 10% poinformowanych , to byłoby juz coś. Chodzi o to by wyrazić głoś sprzeciwu, obudzić ludzi, pokazać władzy, że obecny kierunek nie podoba się mieszkańcom
    • Gość: Julek Re: Grzechy mojego Opola IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 23:29
      No i zostałem sprowokowany przez vendettę. Moja odpowiedx nie będzie krwawą
      vendettą.

      Po 1 bezpieczeństwo - oczywiście idealnie nie jest, ale w żadnej dzielnicy
      miasta nie boję się przejśc nocą.
      Po 2 bliskość - blisko jest w zasadzie wszedzie. Wyobraź sobie, że we wrocławiu
      wypijsze 3-4 piwka z kolegami w centrum i ruszasz do domu pieszo do mieszkania
      znajdujące się "w sypialni miasta". Na rano dojdzie. W Opolu na Malinke czy
      Dambonia docierasz średnio w 45 min - godzinę. We wrocławiu na rano. Do pracy
      ide piechota 10 minut. Jeśli ktoś jedzie samochodem to maksymalnie traci w
      ciągu dnia 40 minut, chyba że wjedzie na wspomnianą przeze mie piastowką (we
      wroclawiu tracisz w korkach lacznie nawet 3 godziny dziennie) żeby przejechac z
      jednego końca miasta na drugie. Pomyśl co mógłbyś zrobić więcej gdybyś miał do
      dyspozycji dwie, trzy godziny więcej dziennie, które możesz spędzić z rodzina,
      przyjaciółmi zamiast sam na sam z radiem samochodowym, a w lecie ze spoconymi
      bliźnimi w komunikacji miejskiej.

      Dalej nie będę się odnosił bezpośrednio do Wrocławia (mnie osobiście to miasto
      się bardzo podoba, ale nie tak bardzo jak "moje" Opole). w tych porównaniach co
      jest logiczne (bo jesteśmy miastem 5 razy mniejszym) przgrywamy
      Kultura: w samym tym tygodniu w Opolu są: koncert Raz Dwa Trzy, Kombajnu do
      zbierania Kur po wioskach. Pewnie nie jest to jakiś absolutny hit, ale coś się
      dzieje. te dwa koncerty zapadły mi w pamięci, ale pewnie jest ich więcej. w
      ostatnich tygodniach na pewno był TEDE, Fisz. Jest Filharmonia, bardzo dobre
      dwa teatry (kochanowski i lalki), są dwa teatry amatorskie (1 wiersza i Eko),
      koncerty odbywają się w MOK-u.
      Kino - jest kinoplex, który w klubie konesera pokazuje też kino ambitne. te
      można zobaczyć też w MDK-u
      Kulturalnie to nie jest na pewno żadna pustynia. Porównując w 2 razy większej
      częstochowie o wiele więcej się wcale nie dzieje.

      Sport jako dla kibica: z tym nie jest najlepiej, ale prawdziwe emocje moga być
      też na meczach niższej ligi (tak podobno było na szczypiornistach Gwardii w
      sobotę). Brauje czegoś hitowego. w warunkach Opola może to być tylko Odra lub
      Kolejarz - jest nimi największe zainteresowanie, ale wynikami futbolistów czy
      żużlowców w skali kraju nie możemy się bardzo chwalić.
      Z drugiej strony jest wielka różnorodność. Można zobaczyć prawie każda
      dyscypline sportu z tych najbardziej popularnych. Nie ma tylko koszykarek i
      szczypiornistek (kiedyś takie były - start Opole). , no może jeszcze rugby
      Możesz iśc na żużel, pilkę, kosza, siatke, szczypiorniaka, hokej (we Wrocławiu
      nie możesz :)), nawet możesz popatrzeć na treningi w takich dyscyplinach jak
      short track, łyżwiarstwo figurowe, judo, karate. Oferta jest szeroka. szkoda,
      że nie najlepsza. Inna sprawa, że żaden obiekt w Opolu nie jest nawet
      na "średnim' poziomie krajowym. Może poaza nową hala Politechniki na
      Prószkowskiej, ale tam wielu kibiców nie wejdzie.

      Sport jako aktywna forma spedzania czasu: no z tym jest troche
      gorzej. "Obrodziło" nam miejscami do kąpieli letniej: basen na pl. Róż,
      Silesia, Malina, nowe kąpielisko na wyrobisku w Groszowicach, stawk przy
      kosciele na Nowej wsi Królewskiej,nawet na kamionce na 1 Maja można sie wykapac
      (choc tego nie można absolutnie polecać), kiedys kapałem się też w stawku gdzie
      dziś obok jest skrzyżowanie ul. Luboszyckiej z Obwodnica północną. Pływanie
      jesienią, zimą, wiosną - trochę gorzej dwa baseny; przydałby się jesacze jeden.
      Kręgielna - tu wielki minus nie ma żadnej w Opolu (jeśli jeszcze istnieje w
      metro to i tak pomijam ją milczeniem -to była kregielenka). dobrze, ze wkrótce
      ma powstać na Ozimskiej.
      Bilard, pierwsze z brzegu: big one i zebra, jest stołów duzo więcej
      Tor kartingowy - jest na ul. Magazynowej (nie wiem czy jeszcze istnieje teren,
      gdzie było można jeździć na quadach - przy skrzyżowaniu Budowlanych i obw.
      północnej, teraz tam chyba jest stacja bezynowa)
      Lodowisko - jest
      Studia fitness - nie wiem dokładnie ile, ale chyba z 6-7 jest. Nie wiem jak
      jest z aerobikiem, ale chyba nie ma problemu, żeby sie zapisać.
      Siłownie - też jest wybór.
      Jogging - też jest gdzie pobiegać. w centrum wyspa Bolko, na Zwmie - stadion
      lekkoatletyczny, na zaodrzu wały wzdłuż Odry.
      Nie ma co ukrywac, że pewnie przydałoby się więcej kortów tenisowych, może
      obiekt do squosha, (pole golfowe jest pod krapkowicami), bez wątienia brakuje
      boisk do nogi (na zwmie jest park z ogromnymi terenami, gdzie niestety za
      przeproszeniem srają psy, a nie biegają dzieciaki za piłką), czy do kosza oraz
      siatki.

      Clubbing czyli hulanki. To nie żadna aglomeracja, ale pobawić się można: papa
      musioł, aquarium, highlander, skippens - teraz chyba nowa nazwa, epicentrum,
      drake. To te do których sam chadzałem. jest jeszcze Protector. Każdy więc coś
      może dla siebie wybrać. Już nie jestem taki imprezowicz jak kilka lat temu,
      więc możliwe że o czyms zapomniałem (cholera najpięknieszjszy był obskurny sck,
      albo wcześniej blaszak, ceniłem też sobie hydrant i miami)
      Piwa czy wódeczki też się jest się gdzie napić.

      Cantra handlowe, sklepy. Nie jest dobrze. zapchany do granic możliwości real
      czy "ćwierć" tesco. Nad tesco są całkiem niezłe sklepy, ale to "jeszcze nie
      to", dwie galeryjki: piastowska i dawny na krakowskiej. mało. Licze, że
      Karolinka oraz to co ma powstać na pl. Kopernika znacznie podwyższy moją ocenę.

      restauracje: jest gdzie zjeść: piramida, starka, oregano na zwmie, zagłoba,
      karafka, mnich. te najlepiej znam i mam o nich bardzo dobre zdanie. jest też
      wiele innych i każdy coś dla sibie znajdzie. Nawet "ikony" jak pierożek czy
      grabówka.

      Tereny do spacerów. Wyspa Bolko, wały nadodrzańskie - cos pięknego, ulica
      wodociągowa (nie wiem czemu uwielbiam ją), "potężna" gorka śmierci na zwmie.
      na tereny do spacerów nie moge narzkać.

      Taka wlasnie
      • dodo_dodo koncerty w Mok'u 20.02.07, 00:12
        "koncerty odbywają się w MOK-u."

        Wiesz o co chodzi z MOK'iem? O małe zróźnicowanie pod względem muzycznym i o
        powtarzających się wykonawców (w cyklu rocznym). Brakuje też imprez innych niż
        same koncerty. Do niedawna regularnie odbywało sie Cafe Cinema, teraz trochę
        przycichło i nie wiem, kiedy znowu będzie.
        Rok temu był turniej w PES, ale to też chyba raz, albo dwa razy się odbyło. No
        i kino pod gwiazdami.

        Nie ma tam metalu (poza trasą Blitzkrieg i Darkstars), rzadko jest blues i
        jazz, nie ma już Mind Terror'ów, nie ma koncertów kapel z Opola i województwa.

        Zamiast wywalać 800 000 na projekt Amfiteatru i cholera wie czego jeszcze,
        lepiej było tą kasę w całości przeznaczyć na MOK, na jakieś dwa dodatkowe etaty
        i na rozbujanie porządnie tego ośrodka. Byłoby więcej kasy na imprezy takie jak
        Dni Japońskie, Opolskie Lamy i inne, a może nawet na zupełnie nowe, a tak nie
        ma ani szans na nowy Amfiteatr, ani na zwiększenie budżetu samego MOK'u.
      • czarnarozpacz11 Re: Grzechy mojego Opola 20.02.07, 00:20
        Julek Ty chyba jestes ten jeden z chorych na sepse, bo jak nie to nic nie
        usprawiedliwi powolnosci myslenia twojego mozgu. Moze idz sobie pospacerowac
        wieczorkiem przez ZWM, moze nie przeczytamy twojego nekrologu nad ranem tak
        szybko chodzisz, ze cie nikt nie dogoni, a po paru piwkach to nie ma mocnych.
        Ta straszna zakazna choroba wytepi do konca to miasto.
      • Gość: cybuś Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:17
        Cudny tekst.Autor zapewne ze stajni ratuszowego hamulca.Opole jest super,super
        dla ustabilizowanego urzędnika ze stałą pensyjką i umiarkowanymi
        zainteresowaniami.Takich w Opolu dużo zatem stabilizacja na modłę
        Zembaczyńskiego im odpowiada,tylko czy to są perspektywy rozwoju miasta?
      • Gość: wendetta Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:43
        No i właśnie. O tym wie każdy interesujący się miastem. I więcej nie ma tu nic.
        Zresztą sam sobie zaprzeczasz. Popatrz w ilu punktach musiałeś napisać: "jest,
        ale..." To co jest, to poza paroma wyjątkami, namiastki podobnych sklepów i
        obiektów w innych miastach, które inwestorzy doceniają (Opole do nich nie
        należy). Do Opola nie wchodzi się dla prestiżu danej marki, tylko dla wsiowych
        Alojzów z portfelami wypchanymi Ojro. Nasze MM, Obi , Castorama mają b. duże
        braki w asortymencie. Szukałem niedawno lampy do salonu i od 2 miesięcy ani w
        Obi, ani w Casto nie było nowej dostawy, a wybór słabiutki. Dodam, że w Opolu
        innych sklepów z lampami NIE MA!!!!!! Pojechałem do Wrocka i przypadkiem
        wstąpiłem do ichniejszej Castoramy i mimo, że porównywalna wielkością to wybór
        lamp 2 razy większy. Kupiłem, przywiozłem do Opola, wisi. W Media Markt nie
        kupisz nic z klasyki rocka, poza najpopularniejszymi tytułąmi. Zawsze jak tam
        idę to albo nie ma, albo będzie w przyszłym tygodniu albo gość nie wie o co
        pytam. Olewka. To wina dyrekcji i samej sieci (czytaj: to tylko Opole co
        bedziemy rzucać najlepszy towar). Empik - to samo. Dramat! Teraz Kino. Jedno w
        mieście wojewódzkim ! Już to daje do myślenia. Niestety w budowanej Karolińce
        raczej drugiego nie będzie, bo mimo że przebąkiwano o tym to na stronie
        inwestora, wśród 4 budowanych obiektów tylko w tym opolskim nie wymienia się
        kina. A repertuar Kinoplexu to porażka. Kilkanaście tytułów to naprawdę tyle co
        nic. Kliknij programy nawet innych Kinoplexów w Polsce. Jak ktoś lubi kino to
        zdany jest na domowe. Grają krótko, około tygodnia, potem film schodzi z
        afisza. Długo lecą tylko popularne szmiry. A wybór filmów w Polsce jest
        ogromny, wystarczy sprawdzić kina Wrocka, Poznania. Na koniec obiekty
        sportowe.... Sam napisałeś, że odbiegają od polskich standardów. Nic dodać. No
        chyba, że bardzo odbiegają.
        Opole to chroniczny BRAK KONKURENCJI w wielu dziedzinach.
        Pozdrawiam
    • Gość: TUTEJSZY Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 00:42
      Dwa słowa do OPOLANINA ws publikacji na łamach Gazety Wyborczej z dnia 19
      lutego PRZYSTANEK OPOLE W INTERNECIE -> Promocja Opola na bilbordach i w sieci:
      Kazdy z nas widzi, że w Opolu dzieje sie źle - albo poprostu nic się nie
      dziejie Szczególnie w kwestii wydarzeń kulturalmnych, rozrywki, sportu na
      wyższym poziomie i promocji tak samego Opola jak Opolszczyzny. Warto więc się
      zastanowić co zrobić aby tą sytuację w jakiś sposób poprawić. Gdy jednak czytam
      że wstyd Ci za rogatki jak nazywasz Gosławice Grudzice
    • Gość: TUTEJSZY Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 00:50
      Dwa słowa do OPOLANINA ws publikacji na łamach Gazety Wyborczej z dnia 19
      lutego PRZYSTANEK OPOLE W INTERNECIE -> Promocja Opola na bilbordach i w sieci:
      Kazdy z nas widzi, że w Opolu dzieje sie źle - albo poprostu nic się nie
      dziejie Szczególnie w kwestii wydarzeń kulturalmnych, rozrywki, sportu na
      wyższym poziomie i promocji tak samego Opola jak Opolszczyzny. Warto więc się
      zastanowić co zrobić aby tą sytuację w jakiś sposób poprawić. Gdy jednak czytam
      że wstyd Ci za rogatki jak nazywasz Gosławice Grudzice a tym samym też Wróblin
      Zakrzów Grotowice, Szczepanowice Wjtową wieś - czyli prawie całe miasto bez ZWM
      Chabrów Zaodrza i Śródmieścia to poprostu zastanawiam się o co Ci chodzi Nie
      lubiane przez ciebie dzielnice to faktycznie miejscowości okoliczne Opola
      mające swoją tradycję Mimo że nie mieszkam w zadnej z nich to wem że nikt z ich
      autochtonicznych mieszkańców nie prosił się aby być właczonym do miasta ale to
      urzadnicy swego czasu aby Ople mogo byc w ogóle miastem włączyli je oczywiście
      za zgodą wnikajaca zapewne z konsultacji z tamtejszymi mieszkańcami w struktury
      miejskie Druga sprawa to nie obrażając ewentualnie twoich rodzinnych stron w
      okolicach Opola ludzie tak zyją bo z czegoś muszą a obornik i tego typu sprawy
      to tutaj są już i tak w dosyc europejski sposób przechowywane etc Okolice Opola
      zaś i to nie tylko te miejscowośi włączone w samo miasto ale najblizsze wokół
      są poprostu izytówką tego regionu z wielowiekowa tradycją czego nie zmienisz
      pisząc takie rzeczy na łamach gazety.pl Gdy naprawdę na sercu lezy Ci sprawa
      przyszosci Opola radzę poprostu zainteresowac sie jak mozna zmienic jego obecną
      sytuację, ale sprawa na której sie skuiłes uwierz mi nie jest ta która hamuje
      rozwój naszego miasta.
      • Gość: d. Re: Grzechy mojego Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:09
        właśnie o to codzi..nie ma sie gdzie pokazać , a w moku jak sie dzieje cos dla
        mnie to jest raz w roku..racja..wiecej jazzu,zroznicowania muzycznego..sama mam
        zespol..i poza rampa nie ma sie gdzie pokazac..jak juz mowilam antystolica
        polskiej piosenki.
    • Gość: ROZGORYCZONY Re: Grzechy mojego Opola IP: *.centrum.punkt.pl 20.02.07, 02:36
      Mieszkam w Opolu od wielu lat. Dzieciństwo i młodość były cudowne. Ale gdzieś
      tak od połowy lat osiemdziesiątych chciałem (i wciąż bardzo chcę) z tego miasta
      dać nogę. Niestety, z przyczyn rodzinnych, narazie nie jestem w stanie.
      Z DNIA NA DZIEŃ CORAZ BARDZIEJ nienawidzę tego miasta. Życzę, by jak
      najszybciej zlikwidowali województwo opolskie, a Opole stało się powiatowym
      miasteczkiem, bo kuda mu do Bielska, Częstochowy, Zielonej Góry, czy nawet
      Tarnowa?
      Żeby w taim mieście nie było miesięcznika kulturalno-literackego? Pusttynia
      intelektualna. Z siłowni, gdzie ćwiczę, w ciągu dwóch ostatnich lat wyjechało
      na zawsze 24 magistrów i inżynierów. A jest to przecież maleńkie, w dodatku
      dość specyficzne środowisko, gdzie prędzej znajdziesz Osiłka z szerokim
      karczychem, niż wykształconego inżyniera lub magistra. A jednak takie są fakty.
      I nie jest to siłownia, gdzie uczęśzczaja wypacykowane japiszony, ale
      twardziele, najczęściej bramkarze (czyli mgiery i inżyniery, które jeszcze nie
      zdążyły zkraju wyjechać, a pakują, żeby w weekendy na bramkach w knajpach
      dorobić)
      Co tu dużo mielić słowa. Jest jak jest. Będzie tylko gorzej. Niestety.
      A opluwanie profesora SSN tylko przyspieszy proces, że zlikwidują miejskie
      strony w waszej gazecie, a "nto" stanie się powiatowym tygodnikiem. Czego
      gorąco wam życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka