joker651
27.06.07, 20:03
Bardon zwolnił G. Bączyńska z pracy dyscyplinarnie $52 za to ze na
oddelegowaniu związkowym będąc wstąpiła do sklepu kupić artykuł. Spędziła w
sklepie tam 5 minut.
Tymczasem Bardon człowiek załątwia różne sparwy prywatne w godzinach pracy.
TO JEST SOLIDARNOŚĆ BARDONA> TO JEST CHORY CZŁOWIEK.
Jak on śmie nazywac się obroncą pracowników. To chytrus, hochsztapler i
kombinator. Nigdy nie zależało mu na obronie pracowników i ich praw. Zawsze
bronił swojego tylka. To cała prawda o nim. Ludzie trzeba z tym skończyć.