Gość: kolega
IP: *.kopernet.org
28.04.08, 14:49
Jak wiadomo po II wojnie światowej decyzją wielkich mocarstw Śląsk,
Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie i Ziemia Lubuska zostały odebrane
Niemcom i przyłaczone do Polski. Jednoczesnie nakazano wysiedlenie
ludności niemieckiej z tych obszarów co tez władze polskie
realizowały. Z Dolnego Śląska, Pomorza Zachodniego Czy Ziemi
Lubuskiej wysiedlono praktycznie 99% Niemców. Pozostawiono małe
grupki fachowców niezbędnych w przemysle szczegiolnie w Zagłebiu
Wałbrzyskim. Natomiast przedziwna sytuacja nastąpiła na Śląsku
Opolskim terenie w większosci rolniczym bez wielkiego przemysłu
gdzie pozostawiono prawie pół miliona Niemców. Dlaczego tak się
stało? Przeciez poza może jakimiś nielicznymi wypadkami nikt nikogo
na siłe nie zatrzymywał. Wydaje mi się, że wskutek niepewnej po
wojnie sytuacji w Niemczech opolscy Niemcy woleli pozostać w
heimacie. Oczywiście pozostać jako Niemcy nie mogli więc deklarowali
sie podczas weryfikacji jako Polacy czyli de facto oszukiwali
polskie władze. Pomagała im w tym gwara slaska błędnie zaliczana
jakoby do języka polskiego. Podejrzewam tez, że wielokrotnie w
pozostaniu w heimacie pomagały łapówki płacony funkcjonariuszom UB.
Tym sposobem pozostały w Polsce setki tysięcy Niemców, którzy
oszukali władze komunistyczne i mozna powiedziec wyłudzili polskie
obywatelstwo. Oczywiście dzisiaj mamy inna sytuację, żyjemy we
wspólnej Europie i nie zamierzam nikogo wysiedlac ani odbierac mu
polskiego obywatelstwa. Jakby jednak nie patrzeć było to bezprawne
wyłudzenie polskiego obywatelstwa na masowa skalę. Później zresztą
ci sami Niemcy którzy wyłudzili to obywatelstwo pluli sobie w brodę
bo w Niemczech gospodarka kwitła a Polska pogrążyła się w
peerelowskiej szarzyźnie natomiast ludzie którym tuż po wojnie
chętnie pozwalano na wyjazd a nawet wyrzucano teraz całe lata
błagali o paszport i możliwośc wyjazdu i znowu trzeba było dawac
łapówki ale nie po to żeby udowodnic swoja rzekoma polskosc tylko
dostac paszport. Jeżeli w tym co pisze cos się nie zgadza to prosze
mnie poprawić.