Gość: pruderyjny
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.05.08, 11:03
Największy projesjonalista od dyrektorskich stanowisk oczywiście w
państwowych firmach, gdzie płacą państwowymi pieniędzmi.Krytykuje
kolejne dokonania w kolejnej państwowej firmie. Czyżby ekspiacja
zawodu zawodowego, że nie zostal dyrektorem teatru, czy też mości
sobie to stanowisko przed kolejną wypadką - tym razem z telewizji,
z której zrobił prowincjonalny przeglądzik prowincjonalnych
kulturałek? To jeden z nielicznych tekstów (oczywiście też pełen
jadu poplątanego z fachowymi terminami), który Nowara w życiu w
ogóle napisał. I to wystarczy, by kierować dziennikarską
instytucją... Kiedyś słuchał muzyki, więc trafił do filharmonii, z
której go wyrzucili. Potem był w teatrach, które tak rozwinął, że o
mało nie splajtowały. Sądy sprawy o stracone pieniądze umorzyły, bo
Nowara nie wiedział, co czyni. No coż, profesjonalista...