terra5
21.09.10, 13:19
Latem lubiłam nosić cieniutkie (6 DEN) samonośne pończochy Levante. Zawsze na początku sezonu zaopatrywałam się w kilka par w jednym kolorze i tak udawało mi się przechodzić sezon bezstresowo w pełnym komforcie. I tak od kilku lat. W tym roku szok - o ile kupione w pierwszym rzucie były OK (pewnie jeszcze stara dostawa), to z dokupionymi (bo pierwsze wyszły) przeżyłam koszmar - pięknie się rolowały i opadały, słuchajcie makabra, no bo wyobraźcie sobie taką sytuację np. na ulicy. Od razu zaznaczam, że nie zmieniłam rozmiaru ani swojego, ani pończoch, po prostu producent odpuścił z jakości (kryzys?), pończochy są może trwalsze, bo bardziej gumiaste, ale za to mniej jedwabiste, a ten silikon ....
Tym sposobem w szufladzie zalega teraz kilka par nieudaczników a ja poszukuję nowego źródełka - Levante nigdy więcej......