Gość: krabik Wstydam się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 00:10 Nieczęsto wpisuję się na forum, ale teraz nie mogłam sobie odmówić opisania rozmowy na mój temat zasłyszanej za plecami memi w tramwaju wrocławskim. Od wieku wieków noszę na plecach plecak stary i niemodny, ale ulubiony, znanej niegdyś marki Enrico Benetti. Jakoś nigdy nie uważałam tego za rzecz nistosowną, ale myliłam się. Zostałam uświadomiona przez trzy urocze uczennice szkoły podstawowej bądź gimnazjum (ja już nie jestem taka młoda - maturalna klasa), które w nizwykle modnych ciuszkach i z makijażem godnym gwiazd kina niemego wpadadowały do mojego tramwaju. Początkowo rozmowa ich dotyczyła naszywek na plecaku innej dziewczynki, która stała obok. A że miała on naszywki Placebo ("co to jest, jakieś plakebo, plakerbo, plarkebo?" - usiłowały przeczytać młode damy - "to pewnie jakiś metal, tfu, jak można słuchać takiego metalu?!") i System of a down ("to chyba amerykańska Arka noego!") dość długo się nad nią pastwiły. w końcu, kiedy już wyczerpały im się pomysły na dręczenie plecaka mojej sąsiadki, rzuciły się, żądne krwi, swymi jadowitymi jęzorami na plecak mój. - hehe, patrz, enrico benetti - Boże, kiedy się takie pelcaki kupowało?! - no, ale to stare - jak można coś takiego w ogóle nosić?! - ja bym takiego nie założyła nawet jakby mi zapłacili! Doprawdy swięte ogarnęło je oburzenie. Żałuję, że tak szybko zajęły się swoimi sprawami i nie dowiedziałam się nic więcej ani na temat plecaka, ani innych częsci mojej garderoby... Odpowiedz Link Zgłoś
colleen_1 Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 09.12.04, 14:37 Nie bedzie ani zabawne, ani smieszne. Skoro to watek nt autobusow i juz niektore dziewczyny pisaly co je wkurza to dodam cos od siebie. Ostatnio chyba panuje moda na wsiadanie zanim inni pasazerowie wysiada. Strasznie mnie to denerwuje. Nie wiem czy tak jest tez w innych miastach, pisze o Warszawie. Jesli ktoras z was tak robi to niech sie lepiej zastanowi. Wczoraj np. jak wysiadalam (a za mna wysiadalo jeszcze kilka osob) jakas gow... sorry nastolatka zaczela wsiadac i przepychac sie obok mnie. Gdyby nie to, ze raczej nie mam smialosci do zwracania obcym ludziom uwagi cos bym jej powiedziala. Za to moj chlopak zwrocil jej uwage i zataranowal wejscie reka. Ta cos zaczela sie wyklocac i jej mamusia, ktora wchodzila za nia takze. No kurcze blade, to tak sie teraz uczy dzieci postepowac. Tak robia tez starsze panie. Chocby taka miala zemdlec, nie ustapie miejsca jesli wczesniej zaczela sie przepychac zanim ludzie wysiedli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:56 mnie też to wkurza strasznie...do tego stopnia ,że mam ochotę potrząsnąć taką osobą ,żeby się ocknęła... Nie zwracam uwagi ponieważ to akurat mija się z celem...Nie wiem jak jest w innych miastach ale w Warszawie to jest tak nagminne i uprawiane naprawdę bez wzgledu na to ile taki "rozpychający się łokciami" osobnik ma lat... Odpowiedz Link Zgłoś
madeleine7 Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 09.12.04, 16:37 Kiedyś był taki piękny zwyczaj że wsiadało sie środkowymi drzwiami a wysiadało bocznymi. Było szybciej, sprawniej i bez kwasów. Niestety jak każda dobra tradycja zgineła w tłumie flancowanych warszawiaków. A szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 09.12.04, 23:08 coś w tym jest co mówicie...kiedyś ludność ( w osobach zażywnych pięćdziesiątek głównie i w przewadze) tak się rzuciła do drzwi autobusu,przystanek Kino Femina,kierunek plac Bankowy,że miałam ochotę wrzasnąć:Ludzie!Pozwólcie mi wysiąść! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 23:21 myślę ,że to chodzi o zajęcie miejscówki :-) Najlepiej oczywiście przy oknie...a czasami gdy w autobusie robi się lużniej i ludzie mają możliwość zmiany swojej miejscówki na lepszą ..obserwuję zjawisko wypisz wymaluj ze sceny w autobusie z "Dnia świra" Odpowiedz Link Zgłoś
colleen_1 Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 10.12.04, 09:29 Gość portalu: dobry humorek napisał(a): > myślę ,że to chodzi o zajęcie miejscówki :-) Najlepiej oczywiście przy > oknie...a czasami gdy w autobusie robi się lużniej i ludzie mają możliwość > zmiany swojej miejscówki na lepszą ..obserwuję zjawisko wypisz wymaluj ze sceny > > w autobusie z "Dnia świra" Dnia swira nie ogladalam, ale na pewno chodzi o to, zeby zajac sobie miejsce. I stad ta moja zasada. Nie ustepuje miejsca osobom, ktore pchaly sie do autobusu zanim inni wysiedli. Chocby nie wiem jak stare byly. Innym owszem i to czesto, glupio by mi inaczej bylo. Ale jak widze, ze taka stara baba (za przeproszeniem) sama jest niekulturalna to juz wyrzutow sumienia nie mam. Ma sile sie pchac to niech postoi. Odpowiedz Link Zgłoś
colleen_1 Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 10.12.04, 09:35 madeleine7 napisała: > Kiedyś był taki piękny zwyczaj że wsiadało sie środkowymi drzwiami a wysiadało > bocznymi. Było szybciej, sprawniej i bez kwasów. Niestety jak każda dobra > tradycja zgineła w tłumie flancowanych warszawiaków. A szkoda. Nie slyszalam o tej zasadzie. Mieszkam w Warszawie od urodzenia i mama mnie nauczyla, ze nie wolno sie wpychac do autobusu przed wysiadajacymi. Podobnie jak nalezy przepuscic w drzwiach osobe, ktora wychodzi z budynku. Moze i byla taka zasada, o ktorej mowisz. Tak sobie mysle, ze dzis stosowanie jej byloby troche klopotliwe. Czesto jezdze autobusami rano, czasem nie mam sie za co zlapac, bo jest tak ciasno. Jak to moj znajomi mowi, jedzie sie jak sledz albo nawet sardynka. Nie wyobrazam sobie przeciskania sie do jednych z bocznych drzwi. A co z ludzmi z dziecmi w wozkach? Czy oni tez powinni przeciskac sie do bocznych drzwi? I jak tu uniknac "kwasow"? Odpowiedz Link Zgłoś
madeleine7 Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA 10.12.04, 12:40 To było za młodości mojej mamy wiec raczej nie mozesz pamiętać. Teraz to nie ma racji bytu bo zbyt dużo ludzi jeździ.Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA IP: *.4web.pl 12.12.04, 20:16 Heh, wracałam wczoraj nocnym, to jest dopiero impreza:)))))))) Z tyłu 3 panów piło wódkę z gwinta i cykało się z jakimś kolesiem, którego poznali w autobusie , a który to pił piwo...Oczywiscie spiewali...Było tak ciasno,że wszyscy na sobie leżeli, ale przegiął zdecydowanie mężczyzna , który zaczął obwąchiwać od tyłu moje włosy(mam długie), wydając jakieś erotyczne pomruki , do swego kolegi.Kolega zmitygował sie wreszcie i rzekł doń: - Przestań,pewnie jest z facetem i dostaniesz w ryj. Kolega pijacy piwo i obserwujący scenę , usłyszawszy powyższe, odezwał się do obwąchiwacza: - Własnie, zaraz będzie w ryj. Boże, nigdy więcj 154... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sineira Re: Najpierw sie WYSIADA a potem WSIADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:20 Mama mojej kolażanki nie wytrzymała dzisiaj, widząc babcie pchające się do autobusu, blokujące wyście dziewczynie na wózku inwalidzkim. Wyobraźcie sobie zażywną 55-latkę, wrzeszącą na babcinki: "No wy ZBOWIDY cholerne, dajcie człowiekowi wysiąść!". Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero przeżyłam coś podobnego!!!! 21.01.05, 23:33 To było kilka lat temu - wsiadłam z mama do tramwaju a ona od razu padła na najblizsze siedzenie, wolne było tez siedzenie przed nią więc zmusiła mnie ględzeniem żebym też usiadła. Tyle, że przede mna siedział pijany faciol, który odwrócił sie do mnie i zaczął się bawic moim pierścionkiem. Zdębiałam. Moja matka zamiast go zbluzgać, obić mu pysk albo cośkolwiek zrobić, płaczliwym głosem zaproponowała żeby wysiąść. Do dziś jej nie wybaczyłam, gdyby facet chciał mnie zgwałcić tez by chyba nic nie zrobiła. Ja miałam 14 lat i byłam za głupia, ale ona to po prostu przegięła. Z kolei dwa lata temu zaobserwowałam, że w tramwaju nr 2 w Wawie, w godzinach szczytu jeździł facet, który trzymał się jedna ręką rurki u góry a drugą podstawiał pod tyłki babek i gdy tramwaj hamował wpychał im łape w rowek i ściskał za tyłek. Obrzydliwy. I wiecie co? Nigdy żadna nie dała mu w pysk tylko wszystkie zwiewały jak najdalej- kretynki! Byli przy tym ich mężowie i koledzy i żaden mu ryja nie obił!! No szok!! Kiedyś zobaczył, że mam futrzastą torebkę i zaczął się do niej pchać z łapami, więc zwymyslałam go ostro i ulotnił się z tramwaju,ledwo wyszedł a inne panie zaczęły opowiadac jaki to zboczeniec itd. Szkoda, że wczesniej żadna mu nie dała w pysk. Gdyby mnie tak pomacał musieliby mu chyba przyszywac tę plugawa łapę. Odpowiedz Link Zgłoś
ikona23 Re: przeżyłam coś podobnego!!!! 13.05.05, 22:50 Dobra. Jechałam busem. Siadłam z tyłu na tych łączonych siedzonkach. Dwa przystanki później wsiadła jakaś starsza baba, z tych w stylu "dama". Siadła z tyłu dwa miejsca ode mnie. No i niby wszystko OK, ale "dama" wyciąga lusterko i zaczyna... wyrywac sobie brode! Myslalam, ze sie porzygam. Po 10 min przestała, ale apetyt na reszte dnia stracilam. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.12.04, 20:14 Ja jeżdżę codziennie autobusem do szkoły, bo mieszkam w dosyć odległej części miasta. Z braku innego ciekawego zajęcia słucham, o czym gadają szanowne starsze panie, które zazwyczaj ze mną podróżują ;-) Najczęściej dyskutują o hmm... bolących stawach, nieporadności Służby Zdrowia, o tym, jak to Zygmunt z Zamenhofa znowu stracił pracę i pograżył się w alkoholiźmie ;-) To jest akurat normalne. Ale dzisiaj byłam pod wrażeniem swierdzenia pewnego pana w podeszłym wieku, który na widok autobusu, spóźnionego o ok. 2 min, powiedział :" Taaak, przez ten kapitalizm autobusy się spóźniają!" No comments ;-) Gość portalu: avi napisał(a): > Obserwacja 1: Dziewczęta jadące do szkoły (na oko w wieku 16-17 lat, chociaż pod tą grubą warstwą makijażu może były jeszcze młodsze buzie?). Sportowe kurtecz > ki do pasa, czapki bejsbolówki, wszystko w pastelach, wielkie, wypchane plecaki > na plecach i do tego kozaczki na szpilce z dlugaśnym szpicem > A tu mnie zaskoczyłaś, bo w moim mieście jest tak, że bardzo duża liczba dziewczyn chodzi do szkoły nie z wypchanymi plecakami (no bo po co im książki, no nie?), tylko z mikrotorebką. Zawsze się nad tym zastanawiamy z koleżankami... Jak to jest, że jedne chodzę odwalone jak na randkę do szkoły, a my musimy nosić cięęęężkie plecaki + plus jakieś reklamówki... ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
bez_mapy Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 22:35 Żadko jeżdżę komunikacją miejską, ale najbardziej denerwuje mnie: - otwieranie okna bez zgody współpasażerów (czasami wcale nie jest za gorąco, wręcz przeciwnie, łatwo się przeziębić) - zmienianie na każdym przystanku miejsca (a nuż inne będzie lepsze...D) - uwieszanie wręcz uwalanie się na mnie w nieprzepełnionym autobusie (naruszanie fizycznej intymności) Odpowiedz Link Zgłoś
mangoes Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 15.12.04, 19:26 najfajniejsze sa dziewczynki w wieku 15-17 lat które koniecznie chca byc uwazane za starsze niza sa i maja kilogramy kosmetyków na twarzy, nie biora c pod uwage swojego wyglądu (mało zachwycający) obagaduja wszystkich jak leci, maja przy tym tak groźna mine ( przynajmniej im tak sie zdje) ze mozna sie posikac ze smiechu ! :))) przynajmniej droga na uczelnie jest wesoła i czas szybciej mija Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 10:19 ja jakos nie mam przygod w tramwaju czy autobusie, a czesto nimi jezdze ... moze w Poznaniu nic sie w nich nie dzieje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ukli Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 19:47 piszcie dalej w tym poscie, mam swietna zabawe czytajac to :)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzanna Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 11:53 wątku powróć :) ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja czyli nie ty Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 01:11 No więc jadę sobie w autobusie, wsiada pijaniusieńka kobietka, na oko czterdziestka, z mężem. Autobus jedzie, kobitka rzuca na lewo i prawo. w pewnym momencie prawie pada na grupke licealistów. Mówi "No no, bo was oskarże o molestowanie seksualne". a jeden z nich "To może ja panią pomolestuję, chciałaby pani?", a kobita rozochocona "a gdzie by pan mnie molestował?" na to ten chłopak "a gdzie by pani chciała?" ona na to "po cyckach".. W końcu mąż tez pijany, ale nie tak, wziął kobiete za rękę i rzekł "no rozbawiłas autobus to teraz wysiadamy" Oczywiście autobus pękał ze śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
natim Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 19.01.05, 23:15 Podsłuchane - Brak siedzącego miejsca w autobusie. Wchodzi starsza pani prosząc chłopaka (16 lub 17 lat) o ustąpienie, a ten, że nie zejdzie bo nie chce mieć na stare lata żylaków... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 19.01.05, 23:25 natim napisała: > Podsłuchane - Brak siedzącego miejsca w autobusie. Wchodzi starsza pani prosząc > > chłopaka (16 lub 17 lat) o ustąpienie, a ten, że nie zejdzie bo nie chce mieć > na stare lata żylaków... Skopać gnoja.Zwlec z siedzenia. (moja pierwsza reakcja po lekturze postu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selena Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.kom / *.kom-net.pl 20.01.05, 18:29 ja osobiscie najbardziej lubie te rzucane scenicznym szeptem"ty ale ma cyce"i zeby bylo smieszniej przez przedstawicieli zarowno plci meskiej jak i zenskiej.pol autobusu lub tramwaju sie od razu gapi a ja zalewam sie buraczanym rumiencem.i w ogole mam ochote sie przeniesc w inny wymiar. zawsze mam tez pecha stanac przy a wrzeszczacych chlopcach z gimnazjum i wysluchiwac ich opowiesci[ty,k..wa ale go zj..lem i on na to p..l sie ect] smierdzacych lumpach dyskutujacych o polityce[kiedys jakis wykrzykiwal pol godziny ze Michnik to Zyd] na szczescie trendy&jazzy panienki nigdy jakos nie mialy zadnych uwag na moj temat.Allach jest wielki:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:45 a sama ustepujesz? ja mam 20+ lat i czasem jestem tak wykończona po calym dniu ze nie mam zamiaru ustępować żadnej starej babie w smierdzącym naftaliną futrze, a dla wszystkich obrońców praw starych baby i strych dziadów dodam, że nie raz widzialam jak staruchy zapier... do autobusu rozpychając wszystkich na przystankach, a jak tylko wejdą juz do autobusu to nagle dostają jakiejś przedziwnej niemocy i nagle nie maja sily postac nawet 1 przystanek. wiec zastanow sie 5 razy zamin odsądzisz jakaś mlodą osobę od czci i wiary za to ze nie ustępuje miejsca staruchom! Odpowiedz Link Zgłoś
natim Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 20.01.05, 19:55 Jeżeli o mnie chodzi. To ja w ogóle nie siadam, albo bardzo rzadko, jeżeli jest jeszcze dużo wolnych miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 20.01.05, 22:19 Gość portalu: kinia napisał(a): > a sama ustepujesz? Tak,jeśli wszystkie takie lalunie wokół jak Ty zbytnio cierpią,żeby wstać Poza tym mam 30 lat,ustępowałam całe życie i uważam,że powinna ustąpić raczej 20.niż 30. > j > wiec zastanow sie 5 razy zamin odsądzisz jakaś mlodą osobę od czci i wiary za > to ze nie ustępuje miejsca staruchom! nie,nie za to - za komentarz a te staruchy to rzecz jasna pełne sił i wigoru? a gdyby to była Twoja babcia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmęczona Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.crowley.pl 21.01.05, 10:18 Popieram !!!!!! Mnie wychowano tak, ze należy strszym ustepować. Ustępuję więc często. Ustepuje starszym paniom, ktore wyglądają na miłe, kilka razy zdarzyło mi się, że usłyszałam bardzo ciepłe słowa, a nawet propozycje potrzymania ciężkiej torby na kolanach (wspamniałe!). Ale czasem też jestem zmęczona, np w środę, kiedy wychodze z domu o 7 rano, wracam o 19 i nie widze na oczy ze zmęczenia i głodu (bo nie mam nawet czasu na obiad). Tymczasem musze ustąpić miejsca wypoczętej, spasionej starej ropusze, a sama mdleć na stojąco. I dlatego zgadzam się z twoimi słowami Kiniu, babcie lecą do autobusu, rozpychają się, potrafią nawet przebiec cały autobus potrącając innych i pchając się do przodu, bo gdzieś tam zwolniło się miejsce. Czasem kiedy widze taką babcię to pozwalam jej dobiec do miejsca, po czym bezczelnie siadam... Przed samym nosem. Mnóstwo starszych ludzi jest po prostu bezczelnych. Uważają, że im się nalezy, rozbestwili si.ę jak harpie. Komentarze w stylu :ustąp mi uważam za brak kultury i ten chłopak odpowiedział prawidłowo (tylko mógl to zrobić delikatniej). Każdy płaci za bilet ciężka kase, w związku z tym ma prawo siedzieć a nie zwalnia komuś miejsce! Nigdzie ie ma zapisane, że człowiek musi się podnosić, jest równość i każdy ma prawo siedziec. A te babcie jeżdzą jak najęte są wszędzie!! A co do ustepowania, to powinni ustępować mężczyźni ,nawet w średnim wieku... Ale i tak jestem zdania, że ustępować miejsca nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 21.01.05, 11:30 Ostatnio ustapiłam miejsca w metrze miłej staruszce. Obok mnie siedzieła grupka licealistów głównie płci męskiej i nikt nie ruszył tyłka. Staruszka podziękowała i rzuciła cicho: "Dziewczyny są grzeczniejsze od chłopaków". Poprawiło mi to humor na kilka dni:-))) Fakt, miałam grzecznie związane włosy, subtelny makijaż i plecaczek. Tylko że ja nie wracałam ze szkoły ale jechałam po córkę do przedszkola i jestem trochę starsza od Kochanicy;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 11:57 po pierwsze: jak te stare, zmeczone życiem babuleńki nie maja siły stac w autobusach i tramwajach to niech siedzą w domu i niańczą wnuki zamiast zajmować miejsca ludziom spieszączym sie do pracy czy szkoły. po drugie: przecież nikt im nie każe plątać sie po mieście w godzinach szcytu! mają caly dzien wolny to mogą sobie podróżwowac o 11-12, wtedy autobusy są prawi puste! po trzecie: nie prawda ze kazdy palci tyle samo za bilet, bo staruszeczki NIE PŁACĄ za bilety w komunikacji miejskiej!Emeryci placą 50%, a powyzej 75 lat nic nie placą (tak wynika z ustawy). Wiem, że zaraz podniasą sie glosy ze mają małe, glodowe emerytury, ze wystarcza im na leki itp. A teraz z innej beczki - kilka dni temu bylam w Centrum Damiana w Warszawie (dla niewtajemniczonych jednak w znajdroższych klinik i przychodni w mieście) i bylam świadkiem jak para smierdzących naftalina i wyglądających jak gałganiarze staruchow, placila 100zl za wizyte. wiec jak nie odpowiada im tłok w tramwajach, zawsze zostają taksówki! Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 21.01.05, 19:17 Kobieto, co co napisałaś, to skrajny egocentryzm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:43 eirenne napisała: > > Kobieto, co co napisałaś, to skrajny egocentryzm... a wiesz co to takiego egocentryzm? bo to co napisalam wczesniej to nic innego jak pragmatyzm Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 21.01.05, 23:49 wracałam kiedyś ze szpitala na Szaserów po nieprzyjemnych badaniach (biopsja) gdy dopadła mnie taka bezczelna baba i dosłownie, przy poparciu innych starszych osób wyrzuciła z siedzenia. dodam jeszcze, że było upalne lato a ja mam oprócz problemów onkologicznych i hormonalnych, wadę serca. Zostałam zwymyslana - wręcz zmieszana z błotem. Tak samo, z kolejką do pobrania krwi. Stoją w niej zazwyczaj starsze osoby, i ja muszę dnajłużej czekać, bo nikt nie chce mnie przepuścić do gabinetu "bo młoda może poczekać". Młoda nie znaczy zdrowa! Watpię czy dożyje wieku tych wszystkich babć tak zazywnie przepychających się do siedzenia, czy stojących w kolejce do lekarza. Chciałabym miec ich krzepe i zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivre Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.05.05, 19:59 Generalnie ustepuje miejsca, ale raczej wtedy, gdy wszystkie inne miejsca sa juz zajete. Nie zapomne jak kiedys jechalam prawie pustym autobusem.. Siedzialam sobie spokojnie, gdy na ktorymstam przystanku wsiadly dwie starsze kobiety, stanely za mna i dalej nadawac, jak to dzisiejsza mlodziez niewychowana i w ogole, ze nalezaloby im ustapic. A to juz szanowne panie nie mogly usiasc na innym miejscu? :o Inna sytuacja; wchodzi do autobusu starszy pan. Autobus nabity niemilosiernie. No to wstaje grzecznie i z milym usmiechem mowie odstepuje owemu panu miejsce. Na co pan wyskakuje na mnie z wrzaskiem, ze on jeszcze nie jest taki stary, zeby musial siedziec :o Jeszcze inaczej; tak mi sie przypomnialo a propos jednej z wypowiedzi; owszem, mam 20 lat, ale jestem migrenikiem. I jak mnie migrena na uczelni dopadnie, to w te pedy wsiadam w autobus i jade do domu. I wierzcie lub nie, ale nie jestem w stanie ani stac ani nawet jechac siedzac tylem do kierunku jazdy :/ Nie dosc, ze leb mi peka, to jeszcze mam straszne nudnosci. Zgadnijcie co wowczas slysze od tych przemilych starszych osob? :( Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 20:27 > > > ze leb mi peka, to jeszcze mam straszne nudnosci. Zgadnijcie co wowczas slysze > od tych przemilych starszych osob? :( Że młodzież taka słabowita w dzisiejszych czasach...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivre Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.05.05, 20:34 No jasne.. Nie masz migreny ani Ty ani nikt w Twojej rodzinie, prawda? No to jestes szczesliwym (przynajmniej pod tym wzgledem, bo co do reszty to nie wiem ;)) czlowiekiem. Ciesz sie z tego. Serio mowie. Bo ja nie mam tego szczescia. Od ponad roku choruje na migrene i choc sie lecze u neurologa, to niestety, jak wiadomo, leczenie tej choroby jest malo skuteczne. Migrena to nie jest taki sobie zwykly bol glowy. Ale skad mozesz o tym wiedziec? Wiec z laski swojej nie oceniaj nikogo. Jak mnie atak migreny zlapie w domu, to wymiotuje jak kot i leze plackiem wieksza czesc dnia, ale jak mnie atak zlapie na uczelni badz w miescie, to niestety nie mam komfortu polozenia sie w ciemnym, cichym pomieszczeniu. Ta przypadlosc nie jest ani przyjemna, ani fajna, ani w 100% uleczalna niestety, bo nikt do dzis nie wie skad tak naprawde sie bierze. Ja tez jej przez 19 lat swojego zycia nie mialam.. Nie zycze Ci tego, bo to naprawde nic przyjemnego czuc sie w taki sposob i miec przy okazji dzien wyciety z zyciorysu, ale jest to przypadlosc, ktora moze dotknac kazdego. Wiec daruj sobie ironie w rodzaju slabowitej mlodziezy, bo ciekawe czy powiedzialabys to samo, gdyby do tego grona 'slabowitych; dolaczyl ktos z Twojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 21:04 Gość portalu: Ivre napisał(a): > No jasne.. Nie masz migreny ani Ty ani nikt w Twojej rodzinie, prawda? No to > jestes szczesliwym (przynajmniej pod tym wzgledem, bo co do reszty to nie > wiem ;)) czlowiekiem. Ciesz sie z tego. Serio mowie. Bo ja nie mam tego > szczescia. Od ponad roku choruje na migrene i choc sie lecze u neurologa, to > niestety, jak wiadomo, leczenie tej choroby jest malo skuteczne. Migrena to nie > > jest taki sobie zwykly bol glowy. Ale skad mozesz o tym wiedziec? Wiec z laski > swojej nie oceniaj nikogo. Rany Julek,ja nie oceniałam!Pytałaś,jak sądzimy,co mówią starsi ludzie!Założyłam,że mówią o młodzieży w dzisiejszych czasów,w porównaniu z ich czasami!To nie było o Tobie,tylko zgadywałam co STARSI LUDZIE MÓWIĄ! > Jak mnie atak migreny zlapie w domu, to wymiotuje jak kot i leze plackiem > wieksza czesc dnia, ale jak mnie atak zlapie na uczelni badz w miescie, to > niestety nie mam komfortu polozenia sie w ciemnym, cichym pomieszczeniu. > Ta przypadlosc nie jest ani przyjemna, ani fajna, ani w 100% uleczalna > niestety, bo nikt do dzis nie wie skad tak naprawde sie bierze. Ja tez jej > przez 19 lat swojego zycia nie mialam.. Nie zycze Ci tego, bo to naprawde nic > przyjemnego czuc sie w taki sposob i miec przy okazji dzien wyciety z > zyciorysu, ale jest to przypadlosc, ktora moze dotknac kazdego. Wiec daruj > sobie ironie w rodzaju slabowitej mlodziezy TO NIE BYŁA IRONIA!!!!ZGADYWAŁAM,CO MÓWIĄ STARSI LUDZIE W AUTOBUSIE,BO KAZAŁAŚ NAM ZGADYWAĆ!!! DARUJ SOBIE IRONIĘ.MOŻE NIE RZYGAM ALE MAM DEPRESJĘ,NERWICĘ,ZA SOBĄ PRÓBY SAMOBÓJCZE,KRÓTKOWZROCZNOŚĆ I JASKRĘ,KTÓRA GROZI ŚLEPOTĄ!ZADOWOLONA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivre Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.05.05, 21:37 Wobec tego szczerze przepraszam. Najwyrazniej przewrazliwiona do tego jestem :D Ale to chyba dlatego, ze najczesciej ludzie reaguja na migrenikow w rodzaju: 'kazdego czasem glowa boli'. A krotkowzrocznosc tez mam i alergie jeszcze. Ale nie bedziemy sie chyba licytowac, ktora ma gorsze zdrowie. Jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 22:26 Gość portalu: Ivre napisał(a): > Wobec tego szczerze przepraszam. > Najwyrazniej przewrazliwiona do tego jestem :D Ale to chyba dlatego, ze > najczesciej ludzie reaguja na migrenikow w rodzaju: 'kazdego czasem glowa > boli'. > A krotkowzrocznosc tez mam i alergie jeszcze. Hehe.A ja nie!;-) Zatem ok:-) istotnie,jest to przypadłość dość nieznana.Moze lepiej mów:słabo mi,mam nudności? (tzn.w tym autobusie?) A co ci staruszkowie mówią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivre Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.05.05, 22:34 Zazwyczaj slysze, zem niewychowana mlodziez. Ewentualnie ,po stwierdzeniu, ze nie niewychowana tylko chora/ze zlym samopoczuciem/z migrena/z nudnosciami (niepotrzebne skreslic), slysze iz w dodatku bezczelna, a jak powiem o tych nudnosciach, to sie patrza jak na malolate (no co ja moge, ze nawet na te swoje 20 nie wygladam przy tych wytapetowanych 15-17 :D) w poczatkowych miesiacach ciazy :/ i zazwyczaj skomentuja dosc glosno ta moja 'ciaze', po czym pada spojrzenie na moj brzuch i za chwilke slysze, ze w zadnej ciazy przeciez nie jestem, bo nie widac! A zeby sie zrobilo weselej, to napisze jeszcze, ze jak mam ostry atak migreny, to placze (tzn. lzy same leca).. no i najczesciej wzywam na pomoc mojego Mezczyzne, zeby mi pomogl dotransportowac sie do domu... wyobrazcie sobie jak patrza wowczas te staruszki na Niego :D Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 23:00 Gość portalu: Ivre napisał(a): > Zazwyczaj slysze, zem niewychowana mlodziez. Ewentualnie ,po stwierdzeniu, ze > nie niewychowana tylko chora/ze zlym samopoczuciem/z migrena/z nudnosciami > (niepotrzebne skreslic), slysze iz w dodatku bezczelna, a jak powiem o tych > nudnosciach, to sie patrza jak na malolate (no co ja moge, ze nawet na te swoje > > 20 nie wygladam przy tych wytapetowanych 15-17 :D) w poczatkowych miesiacach > ciazy :/ i zazwyczaj skomentuja dosc glosno ta moja 'ciaze', po czym pada > spojrzenie na moj brzuch i za chwilke slysze, ze w zadnej ciazy przeciez nie > jestem, bo nie widac! Co oni wszyscy z tą ciążą???Nudności bez ciązy mieć nie można?A na chłopaka,to jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ivre Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.05.05, 23:28 No widac w naszym pieknym kraju nie mozna :D nudnosci=ciaza koniec i kropka :D A jak na mojego Mezczyzne? No jak to jak? Dziewczyna placze, w ogole jakas taka blada itd. No to kto to moze byc ten facet obok? Niechybnie jakis 'damski bokser'.. Nawet kiedys dolecial do moich uszu taki oto tekst; "No popatrz, Halinko, taki fajny chlopak, a dziewczyne bije'. Ewentulanie jakis bigamista totalny ('Taka ladna dziewczyna, a on ja zdradza! Co za czasy'). Jeszcze jest wersja z rodzaju c.d. 'ciazy' tzn. 'ona mu powiedziala, ze jest w ciazy, a on ja pewnie rzucil'. No i sama powiedz smiac sie czy plakac? Tak poza tym to ja nie wiem; te 'babcie' to tak z autopsji czy po prostu tworcze umysly maja...? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 14.05.05, 13:41 Gość portalu: Ivre napisał(a): > No widac w naszym pieknym kraju nie mozna :D nudnosci=ciaza koniec i kropka :D > A jak na mojego Mezczyzne? No jak to jak? Dziewczyna placze, w ogole jakas taka > > blada itd. No to kto to moze byc ten facet obok? Niechybnie jakis 'damski > bokser'.. Nawet kiedys dolecial do moich uszu taki oto tekst; "No popatrz, > Halinko, taki fajny chlopak, a dziewczyne bije'. O żesz...turlam się...ale właściwie,śmiać się ,czy płakać? Ewentulanie jakis bigamista > totalny ('Taka ladna dziewczyna, a on ja zdradza! Co za czasy'). Jeszcze jest > wersja z rodzaju c.d. 'ciazy' tzn. 'ona mu powiedziala, ze jest w ciazy, a on > ja pewnie rzucil'. > No i sama powiedz smiac sie czy plakac? > Tak poza tym to ja nie wiem; te 'babcie' to tak z autopsji czy po prostu > tworcze umysly maja...? :P Raczej nietwórcze. Gdybyś np.miała trudności z równowagą (np.błędnik),niechybnie usłyszałabyś,że jesteś pijana...Alkoholem się w Polszcze tłumaczy wszystkie dziwne choroby ,obserwatorom nieznane....ufffff... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:19 Bardzo Ci wpółczuję! Ja nigdy nie miałam migreny, ale moja mama czasamiją ma. Drażni ją światło, wymiotuje i nie może wstać, bo kręci się jej w głowie. Płakać mi się kce jak na nią wtedy patrzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:07 Czy do swojej babci albo o Niej mówisz starucha ? wszystkiego najlepszego w Dniu Babci ....jeszcze nie Babcia;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:20 nie mam babci, wiec ci sie nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:25 ja też nie mam :-( niestety,,,,ale w życiu nie nazwałabym starszej osoby tak jak Ty!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:45 kazdy ma prawo do wlasnych opinii, sądów i przekonań. Nie jestem osobą, ktora w tak prostacki sposób widzi i odbiera swiat, jak byc moze komuś na tym forum moze sie wydawac. Czesto ustepuje miejsca kobietom w ciązy, nie dlatego ze musze, ale dlatego ze chce, co nie ma najmniejszego znaczenia w tej chwili. Nie widze jednak powodu dla ktorego powinnam czuc sie w obowiązku ustepowac miejsca ludziom ktorzy z załozenia, nie mogą byc zmeczeni, bo emeryci nie procują po 10- 12 godzin na dobe, bo w istocie nie pracują wcale. Ustepowanie miejsca jest jedynie spolecznie przyjetą konwencja w danym kregu kulturowym, jest taką samą konwencją jak to ze nie nalezy sie calowac w pewnych miejscach publicznych, czy to ze noszenie niebieskich jeansów nie jest niestosowne. Inaczej sprawa ksztaltuje sie dla innego kregu kulturowego - nie spotkalam sie nigdy z ustepowaniem miejsc osobom starszym w metrze nowojorskim, nikt tam tez nie ustepuje kobietom, ani nie przepuszcza ich przez dzrzwi. Natomiast niebieskie jeansy uzanwane sa za stroj weekedndowy i nie nalezy sie w nim pokazywac w pracy. Gość portalu: dobry humorek napisał(a): ale w życiu nie nazwałabym starszej osoby tak > jak Ty!! wniosek? nie nazwyaj - zyj i daj zyc innym, nie obchodzi mnie to czy nazwiesz tak czy inaczej owe "starsze ososby", nie obchodzi mnie to ze dla ktorejś-tam forumowiczki jestem "lalunią" nieustępującą miejsca. Nie uwazam, że z racji wieku należa sie komukolwiem prawa do wolnego miejsca. i jeszcze jedno: przez dluzszy czas mialam problemy z chodzeniem i musialam wspomagac sie kulą - wiecie co? Zadna!!! Ale, to ŻADNA stara, wypasiona wiedzma nie ustąpila mi nigdy miejsca, nawet jak zwijałam sie niemal z bólu po operacji, albo nie moglam utrzymac rownowagi na zakretach. Wymagają od młodziezy współczucia? niech same je czasem okażą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:03 a mi wisi,że za ileś tam lat będą na Ciebie wołać starucha...albo wiedźma ;-p bo zazwyczaj otrzymujemy od ludzi ...to co sami im dajemy...to taki bumerang...dlatego nie dziwi mnie że ktoś Ci nie ustąpił miejsca jak się zataczałaś... powodzenia;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:06 nikt mi nie ustąpil jak mialam lat naście, bo mlody czlowiek nie ma prawa sie zle czuć, tobie tez kiedys nie ustąpie bo z tego co piszesz wnioskuje ze juz jesyes starą nadgniłą wiedzmą! P.S. a mohairowy beret juz nosisz to twoje leciwe kolezanki z klubu seniora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:22 dobrze wnioskujesz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 15:33 Brawo, kiniu! Pokazałaś tu szkołę! Szkołę wyjątkowego chamstwa! "Starzy ludzie nie są zmęczeni pracą, bo nie pracują." Jaki prosty tok myślenia! Gratuluję. Młodzi ludzie mają prawo czuć się źle, lecz starzy ludzie dziękują za każdy dzień, kiedy nie odczuwają żadnych chorób i dolegliwości. Nie przyszło ci do głowy, że stara kobieta ma problemy ze staniem w miejscu nawet przez pięć minut? Po co pytam, przecież widać, że nie wpadłaś na to. Nigdy nie nazwałabym cię lalunią, lecz prostym chamidłem. Stosunek do ludzi starych, chorych świadczy o naszym człowieczeństwie. Ty uplasowałaś się bardzo niziutko na tej drabince. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:09 b_bb napisała: Nie przyszło ci > do głowy, że stara kobieta ma problemy ze staniem w miejscu nawet przez pięć > minut? a tobie nie przyszło, że młodzi ludzie tez chorują i czują sie zle, a mimo to muszą isc do pracy, zeby pracowac, placic podatki i składki na NFZ i zus, zeby staruszeczki mogly dostawac renty, emerytury, jezdzic autobusami, tramwajami i metrem za darmo, chodzic codzinnie do lekarzy i kupowac refundowane leki??? >Młodzi ludzie mają prawo czuć się źle, lecz starzy ludzie dziękują z > a > każdy dzień, kiedy nie odczuwają żadnych chorób i dolegliwości. zycze ci z calego serca zebys choc raz w swoim prostym zyciu, w ktorym dzielisz ludzi na chamow i tych ktorzy ustepuja miejsca babuleńkom, czula sie naprawde zle, a mimo tego zebys musiala jechac rano miejską komunikacją i zebys w calym swoim cierpieniu ustąpila miejsce drugiej osobie. Nie mam teraz na mysli obrzęku nóg po calym dniu, czy PMS, tylko prawdziwy ból, taki kiedy chcesz błagać Boga o śmierć albo o cokolwiek, byle juz nic nie czuc. Pomysl o tym i nie nazywaj nikogo "chamidłem" tylko dlatego, że nie boi sie publicznie wyrażać własnych, odmiennych od innych, poglądów. >Stosunek do ludzi starych, chorych świadcz > y > o naszym człowieczeństwie. Ty uplasowałaś się bardzo niziutko na tej drabince nie stosunek do ludzi starszych, ale do słabszych od nas. I pytanie do ciebie czcigodna niewiasto - czy ustępujesz miejsca z podobnych zapałem: 1. kobietom w ciąży? 2. kobietom z małymi dziećmi? 3. osobom ktore poruszają sie na kulach? 4. osobom, które mają rękę, nogę, itp w gipsie? czy moze grzmisz na wszystkich, ktorzy nie są tak jak ty poddatni na wpływ społeczny i nawet pod presją złowrogich spojrzeń współpasażerów nie ustępują miejsca, a sama nie jestes lepsza? I jeszcze jedno? czy mozesz mi odpowiedziec (zakładam ze jako przykładna siostra miłosierdzia jednak ustepujes wyżej wymienionym), co skłania cie do ustąpienia? - tylko bez odp. w stylu ze tak cie nauczono, bo obrażac innych tez cie pewnie nie nauczono, a jednak to robisz. Masz odwage odpowiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 18:05 Gość portalu: kinia napisał(a): > a tobie nie przyszło, że młodzi ludzie tez chorują i czują sie zle, a mimo to > muszą isc do pracy, zeby pracowac, placic podatki i składki na NFZ i zus, zeby > staruszeczki mogly dostawac renty, emerytury, jezdzic autobusami, tramwajami i > metrem za darmo, chodzic codzinnie do lekarzy i kupowac refundowane leki??? Młodzi ludzie mają silne organizmy, by uporać się z chorobą. Jeśli są na tyle chorzy, że nie mogą stać na nogach, dostają zwolnienie lekarskie i kurują się w domu, a nie jeżdżą do pracy. Jeśli dają radę pracować, nie są chorzy. :> > zycze ci z calego serca zebys choc raz w swoim prostym zyciu, w ktorym > dzielisz ludzi na chamow i tych ktorzy ustepuja miejsca babuleńkom, czula sie > naprawde zle, a mimo tego zebys musiala jechac rano miejską komunikacją i zebys > w calym swoim cierpieniu ustąpila miejsce drugiej osobie. Nie mam teraz na > mysli obrzęku nóg po calym dniu, czy PMS, tylko prawdziwy ból, taki kiedy > chcesz błagać Boga o śmierć albo o cokolwiek, byle juz nic nie czuc. > Pomysl o tym i nie nazywaj nikogo "chamidłem" tylko dlatego, że nie boi sie > publicznie wyrażać własnych, odmiennych od innych, poglądów. Dziekuję ci serdecznie za życzenia. Potwierdzają one jedynie moją opinię na temat twojego poziomu kultury osobistej. A ciebie nazywam chamką na podstawie tego, co wypisujesz na forum. Nazywanie starych ludzi: "starą nadgniłą wiedźmą", "starą wypasioną wiedźmą", "śmierdzącymi staruchami" nijak mi nie pasuje do osoby, którą mogłabym określić mianem człowieka. > nie stosunek do ludzi starszych, ale do słabszych od nas. I pytanie do ciebie > czcigodna niewiasto - czy ustępujesz miejsca z podobnych zapałem: > 1. kobietom w ciąży? > 2. kobietom z małymi dziećmi? > 3. osobom ktore poruszają sie na kulach? > 4. osobom, które mają rękę, nogę, itp w gipsie? Owszem, ustępuję. Kobietom, mężczyznom i dzieciom. > czy moze grzmisz na wszystkich, ktorzy nie są tak jak ty poddatni na wpływ > społeczny i nawet pod presją złowrogich spojrzeń współpasażerów nie ustępują > miejsca, a sama nie jestes lepsza? Nie grzmię na nikogo, kto nie ustępuje miejsca innym. Nie czekam, aż miejsca ustąpi ktoś, kto po dokładnej analizie wygląda na kilka lat młodszego, zdrowszego czy też jest płci męskiej. W razie wątpliwości nie zaglądam też do dowodów, by obliczać, kto z nas powinien ustąpić. Ustępuję tym, których uważam za słabszych ode mnie, a tacy są z pewnością ludzie starzy. > I jeszcze jedno? czy mozesz mi odpowiedziec (zakładam ze jako przykładna > siostra miłosierdzia jednak ustepujes wyżej wymienionym), co skłania cie do > ustąpienia? - tylko bez odp. w stylu ze tak cie nauczono, bo obrażac innych tez > cie pewnie nie nauczono, a jednak to robisz. > Masz odwage odpowiedziec? "Siostra miłosierdzia" miało zabrzmieć obraźliwie? Miłosierdzie nie jest trendy. Modna jest znieczulica, tumiwisizm, chamstwo? Otóż ustępuję dlatego, że mam w sobie taką ilość empatii (kolejne nietrendne słowo), że potrafię wczuć się w sytuację starego człowieka. Nie masz babci, ja od kilku miesięcy też już nie mam, ale widziałam, jak obie babcie dzielnie znosiły ból, choroby wieku starczego, by być potrzebnym swoim bliskim, by dać coś z siebie. Dla ciebie kobieta stara jest wiedźmą, bo straciła figurę, piękną cerę i kolor włosów. Starzy ludzie mają to, czego tobie brakuje: mądrość życiową, doświadczenie. A ty życzysz nieznajomym ludziom cierpienia. Z całego serca życzysz. Piękne to serce. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia do b_bb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:35 na jakim ty swiecie zyjesz? > Młodzi ludzie mają silne organizmy, by uporać się z chorobą. Jeśli są na tyle > chorzy, że nie mogą stać na nogach, dostają zwolnienie lekarskie i kurują się w > domu, myslisz ze zawsze mozesz wziąc zwolnienie lekarskie i grzac sie w domu? niestety ludność napływow do warszawy sprawiła to ze dzis w tym miescie, pracowadcy ma kazde stanowisko mają kilkunastu kandydatow, wiec idąc na zwolnienie ryzykujesz to ze nie przedluza ci umowy. a empatia? gdybyś choć odrobinę liznęła psychologii, wiedzialbys ze ludzie nie kierują sie empatią (nie występuje prawie e czystej formie), tylko chęcią zmniejszenie dyskomforu jaki sprawie patrzenie na cierpienie innych, checią dowartościowania sie, sprostania ludzkim oczekiwaniom, konwencjom społecznym, lub zakodowanym popendem, ktory nakazuje chronić swoj gatunek - zaleznie od przyjętej teorii siostra miłosierdza nie miala cie obrazic, ale jak wiadomo kazdy mierzy innych wlasną miarą. sama chcesz obrazac i doszukujesz sie tego w wypowiedziach innych Odpowiedz Link Zgłoś
b_bb Re: do b_bb 21.01.05, 21:43 Gość portalu: kinia napisał(a): > na jakim ty swiecie zyjesz? > myslisz ze zawsze mozesz wziąc zwolnienie lekarskie i grzac sie w domu? > niestety ludność napływow do warszawy sprawiła to ze dzis w tym miescie, > pracowadcy ma kazde stanowisko mają kilkunastu kandydatow, wiec idąc na > zwolnienie ryzykujesz to ze nie przedluza ci umowy. Współczuję uczestnictwa w wyścigu szczurów. Ja z katarem czy bólem brzucha też pracuję, ale gdy jestem poważnie chora, nie zarażam innych, nie zmuszam ich do oglądania cierpiącej miny, gdyż jeśli pracownik nie może stac na nogach, pożytek z niego żaden. > a empatia? gdybyś choć odrobinę liznęła psychologii, wiedzialbys ze ludzie nie > kierują sie empatią (nie występuje prawie e czystej formie), tylko chęcią > zmniejszenie dyskomforu jaki sprawie patrzenie na cierpienie innych, checią > dowartościowania sie, sprostania ludzkim oczekiwaniom, konwencjom społecznym, > lub zakodowanym popendem, ktory nakazuje chronić swoj gatunek - zaleznie od > przyjętej teorii Hehe, psychologię nie tylko liznęłam, wierz mi. > siostra miłosierdza nie miala cie obrazic, ale jak wiadomo kazdy mierzy innych > wlasną miarą. sama chcesz obrazac i doszukujesz sie tego w wypowiedziach innych Oczywiście. :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: do b_bb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:54 b_bb napisała: > Współczuję uczestnictwa w wyścigu szczurów. Ja z katarem czy bólem brzucha też > pracuję, ale gdy jestem poważnie chora, nie zarażam innych, nie zmuszam ich do > oglądania cierpiącej miny, gdyż jeśli pracownik nie może stac na nogach, pożyte > k > z niego żaden to nie wyścig szczurów, tylko realny swiat cięzko pracujących ludzi, ktorych mimo to nie stac na wlasne 4 koła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 [...] IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.01.05, 23:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero b-bb-Nie sądzę abys posiadała wiele empatii 22.01.05, 00:11 Młodzi ludzie mają silne organizmy, by uporać się z chorobą. Jeśli są na tyle > chorzy, że nie mogą stać na nogach, dostają zwolnienie lekarskie i kurują się w > domu, a nie jeżdżą do pracy. Jeśli dają radę pracować, nie są chorzy. :> > Nie masz racji. Jestem młoda osobą z bardzo poważnym uszczerbkiem na zdrowiu ale nie zostanę w domu, tylko dla tego, żeby zrobić takiej przemądrzałej osobie jak Ty na złość :)) Pracuję bo musze za coś żyć, no i bez mojej pracy babcie miały by nizsze emeryturki - ergo pracuje na siebie i na nie, więc to mnie powinny ustepować miejsca a nie ja im, bo jak pójde na rente, to dostanę część forsy, którą one przywykły dostawać. Nie wiem skąd się urwałaś ale gadasz jak byś była prawnikiem albo lekarzem czyli głupio i nieludzko, nie masz pojęcia o realnym życiu... Twój poziom kultury też zostawia wiele do życzenia. Co do życzeń od kini, to podpisuje się pod nimi bo sadzę, że ty laluniu nie cierpiałaś w zyciu prawdziwego bólu. Nie ustepuję ludziom starszym tylko takim, którzy potrzebuja usiąść, a wiedźmą sie jest nie z powodu braku urody tylko z powodu braku serca właśnie. Nie sądzę abys posiadała wiele empatii dla bliźnich, skoro w goryczy słow kinii nie potrafiłaś dojrzeć właściwej treści i odrzucić kulawą formę przekazu. "widzisz źdźbło w oku bliźniego a we własnym belki nie dostrzegasz" Odpowiedz Link Zgłoś
stasimonka Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 18:31 ostatnio jechalam tramwajem > wszystkie miejsca zajete przez starsze ososby..ale nie staruszki weszla dziewczyna w baaardzo zaawansowanej ciazy i .... nikt jej nie ustapil :((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 18:58 Ano właśnie. Mnie przez całą ciążę prawie nikt nie ustępował, chociaż lekarze zalecali mi w środkach komunikacji miejskie raczej pozycję siedzącą, ponieważ moja ciąża była juz od pierwszych tygodni zagrożona. Mogłam sobie siedzieć przecież w domu i dziergac na drutach lub w szpitalu na patologii a nie włóczyć się po mieście, co nie? Tyle że akurat wtedy nie posiadałam samochodu i nie było mnie stać na taksówki, a musiałam jakoś dotrzeć do lekarza lub do przychodni na badania. Zdaję sobie sprawę że ustępuje się zwykle kobietom w zaawansowanej ciąży, ale mnie nikt nie dawał usiąść nawet w 40 tygodniu:-( Pamiętam jak wracałam od lekarza z przedwczesnymi skurczami, a reszta pasażerów udawała że śpi lub jest zajęta kontemplacją krajobrazu za oknem. Miłym babuleńkom lub osobom o kulach zawsze ustępuję, jak również kobietom w ciąży i z maleńkimi dziećmi w wózkach lub nosidełkach, bo wiem czym to pachnie. Nie podoba mi się podejście Kini ale też nie rozgrzeszam nachalnych, uzurpujących swoje domniemane prawa starszym osobom. Notabene jeździłam tramwajami i autobusami we Włoszech i Austrii i nie ma tam zwyczaju ustępowania miejsca komukolwiek i jakoś nikt się nie skarży, a nawet czuje się zażenowany gdy ktoś ustępuje. Może kwestia podejścia? Muszę jednak przyznać, że ostatnimi czasy współpasażerowie ustępują mi miejsce, gdy jeżdżę po mieście z córeczką i nawet nie muszę prosić. Wszystkim ustępującym z góry dziękuję:-D Odpowiedz Link Zgłoś
sigrun Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 19:01 Miało być "starszych osób" ale coś mi się pokićkało w konstrukcji zdania. Sorki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do sigrun Re: pytanie do kini !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:40 zle mnie zrozumialas, pisalam wczeniej ze kobietom w ciązy i z malymi dzici ustepuje, przykro mi ze mialas takie doświadczenia, ale juz tak jest w naszym kraju, że genetalnie mlodym ludziom nie daje sie społecznego przyzwolenia na chorowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: pytanie do kini !!! 21.01.05, 19:19 > i jeszcze jedno: przez dluzszy czas mialam problemy z chodzeniem i musialam > wspomagac sie kulą - wiecie co? Zadna!!! Ale, to ŻADNA stara, wypasiona > wiedzma nie ustąpila mi nigdy miejsca, nawet jak zwijałam sie niemal z bólu po > operacji, albo nie moglam utrzymac rownowagi na zakretach. Wymagają od > młodziezy współczucia? niech same je czasem okażą!!! Pewnie wyznaje tę samą pokręconą filozofię życiową co ty... To się nazywa, ze trafiła kosa na kamień:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia do eirenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:26 mylisz sie, zanim nie mialam problemow zdrowotnych ustepowalam, bo wydawalo mi sie to oczywiste, zdanie zmienilam po tamtych doświadczeniach. wiec nie mow mi ze: > Pewnie wyznaje tę samą pokręconą filozofię życiową co ty... To się nazywa, ze > trafiła kosa na kamień:) bo to ze teraz nie ustepuje, jest skutkiem tamtej znieczulicy WŁAŚNIE STARYCH LUDZI Odpowiedz Link Zgłoś
eirenne Re: do eirenne 21.01.05, 22:36 Aha. Wcale nie jesteś od nich lepsza. Szkoda czasu na Ciebie. Twoje posty reprezentują nie tylko skrajny egocentryzm, ale jeszcze emocjonalne prostactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: do eirenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:50 eirenne napisała: > Aha. Wcale nie jesteś od nich lepsza. > > Szkoda czasu na Ciebie. Twoje posty reprezentują nie tylko skrajny egocentryzm, > ale jeszcze co ty z tym egocenrtyzmem? w szkole tylko takiego słowa nauczyli? to poproś w poniedzilek panią od polskiego o nowe hasła ze słownika wyrazow obcych, najlepsze jest to twoje "emocjonalne prostactwo" to jakiś nowy termin? bo takiego jeszcze nie słyszalam, człowiek uczy sie każdego dnia - piękne. na dziś to juz koniec, zapraszam na jutro na kolejną porcję nienawiści - za tę terapię powinnyście mi placic, bo pozbywacie sie zlej energii - zycze milego snu wszystkim znerwicowanym matkom-polkom. Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: do eirenne 22.01.05, 00:24 Za twoje posty eireen prezentują absolutne gołosłowie i brak logicznej argumentacji. Za to winszuje Ci dobrego samopoczucia, dziecko. Gdy się kogoś ocenia tylko poprzez jego wypowiedzi pisemne istnieje prawdopodobienstwo popełnienia błędu. Co z intonacją, kontekstem i etc. Moim zdaniem, eireen, ocenić można tylko samą wypowiedź a nie osobę, która jest jej autorem. Bo na przykład na podstawie twoich postów możnaby stwierdzić że jesteś przemądrzałą, niedojrzała osobą, która uważa, że zjadła wszystkie rozumy... a czy to prawda? To juz nie jest takie ważne...w kazdym razie chyba nie dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A propos tragicznie zmęczonych młodych 21.01.05, 21:31 którzy nie mogą ustąpić "śmierdzącym naftaliną staruchom". Wy też zajmujecie miejsca dość szybko,powiedziałabym dzikim sprintem,a jak trzeba wstać,to nie możecie ze zmęczenia. hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A jeśli obecnie jesteście tak zmęczeni 21.01.05, 21:34 to co z Wami będzie w wieku starszych osób? Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: A jeśli obecnie jesteście tak zmęczeni 22.01.05, 00:27 Nie martw się. Nie dożyjemy. będziesz miała cały wagon dla siebie:D))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A jeśli obecnie jesteście tak zmęczeni 22.01.05, 17:49 adeladeotero napisała: > Nie martw się. Nie dożyjemy. będziesz miała cały wagon dla siebie:D))) Dobra,adela.Wierzę Ci,że jesteś chora,ale czy WSZYSCY młodzi ludzie,w pół minuty sprintem obsadzający wszystkie siedzenia,a następnie omdlewający ze zmęczenia,są również poważnie chorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmęczona Re: A jeśli obecnie jesteście tak zmęczeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 00:35 Nie wręcz przeciwnie, zanim młodzież dopcha się do siedzeń, to sa one juz zajęte przez babcie, które rozepchnely się łokciami tatanując kilka osób Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A jeśli obecnie jesteście tak zmęczeni 23.01.05, 19:12 Gość portalu: zmęczona napisał(a): > Nie wręcz przeciwnie, zanim młodzież dopcha się do siedzeń, to sa one juz > zajęte przez babcie, które rozepchnely się łokciami tatanując kilka osób Nie zauważyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha69 kinia 21.01.05, 21:33 Pozwolę sobię Cię poprzeć. Może nie do końca, bo tym chwiejącym sie na nogach PRAWDZIWIE cierpiącym bym ustąpiła, podobnie jak KAŻDEMU bez wzgledu na wiek czy płeć. Ale większość tych wiszących mi nad uchem i dyszących, sapiących śmierdzących bab to spasione babska, a w tym przypadku nawet jeśli chorują to niejako na własne życzenie. Kiedyś takiej dyszącej nade mną powiedziałam że wystarczyłoby 10 kilo mniej...Takim nie ustępuję-bo i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:42 zdzicha69 napisała:...... Ale większość tych wiszących mi nad uchem i dyszących, sapiących > śmierdzących bab to spasione babska, a w tym przypadku nawet jeśli chorują to > niejako na własne życzenie. Kiedyś takiej dyszącej nade mną powiedziałam że > wystarczyłoby 10 kilo mniej...Takim nie ustępuję-bo i dlaczego? haha to Ty lepszą wiedzę niż lekarze posiadasz....pozostaje mi pogratulować i zarazem złożyć wyrazy współczucia....bo pozory mylą..rzadko kto choruje na własne życzenie..powiem więcej każdy chce być zdrowy;-) ale Twoje rady wystarczyłoby 10 kilo mniej zmień może na 50 czy 60-siąt ...będziesz wtedy otoczona kościotrupami...będzie Ci luźniej i nikt nie będzie sapał Ci nad uchem... a może prościej przesiąść się do limuzyny z szoferem...tam tylko On będzie Ci podsapywał...a Ty będziesz sapać jak przyjdzie do płacenia:-p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia do dobry humorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:50 mam pomysl, hm moze placmy jeszcze wieksze podatki dochodowe od osób fizycznych - jakies 60%, na NFZ tez wiecej, i specjalny podatek na komunikacje miejską - zeby zagwatantowac osobom starszym miejsca w I klasie? zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha69 Re: kinia 21.01.05, 21:56 Gość portalu: dobry humorek napisał(a): > haha to Ty lepszą wiedzę niż lekarze posiadasz....pozostaje mi pogratulować i z > arazem złożyć wyrazy współczucia....bo pozory mylą..rzadko kto choruje na własn > e życzenie..powiem więcej każdy chce być zdrowy;-) ****jeśli ktoś ma nadwagę-niech nie ma pretensji że siada mu serce i stawy. Nie posiadam większej wiedzy niż lekarze, przekombinowałaś;D Posiadam taką samą. > a może prościej przesiąść się do limuzyny z szoferem...tam tylko On będzie Ci p > odsapywał...a Ty będziesz sapać jak przyjdzie do płacenia:-p *** Nie potrzebuje szofera, sama umiem prowadzić;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia do zdzicha69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:04 uważaj bo cie zlinczują i obrzucą inwektywami, tak jak mnie wczesniej, za to ze masz odwage powiedziec co myslisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmęczona Re: do zdzicha69 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 19:40 Kiniu zapomnialaś, że jeszcze JA cię popieram już napisałam, co mysle. Nie chcialo mi sie bawic w tę bezsrnsowna dyskusje, ale po namysle stwierdzilam, że i ja dodam swoje 3 grosze. Już napisałam co myślę o starych ropuchach w autobusuie, czasem ustepuję, czasem nie, zalezy od człowieka. kiedy widze naprwde biedną babuleńke o lasce to jestem pierwsza, ktora sie podnosi. bo zazwyczaj te naprawde schorowane mówia mi jednocześnie sporo milych słów. Najgorsze sa te harpie sapiace i spasione. choroby nie uświadczysz. Sprint do autobusu prezentują taki, ze moglyby wygrac maraton. I zazwyczaj te spasione i zdrowe popychają te schorowane, żeby zając szybciej miejsce. a co do bulwersujących słów, że młody, skoro pracuje, znaczy że jest zdrowy. Właśnie o to chodzi, że młody nie zawsze jest zdrowy. czasem przychodzi chory do pracy/szkoły, żeby nie opuszczac zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:04 zdzicha69 napisała: "posiadam większej wiedzy niż lekarze, przekombinowałaś;D Posiadam taką samą" Oj to mało wiesz...bo widzisz ja jestem bardzo szczupła i mam obecnie problemy z sercem... kinia twierdzi ...że jestem staruchą.. noszącą beret...Obie widać tyle wiecie co NIC...pomijam już arogancję do osób starszych i chamstwo...ale o tym nie muszę wspominać... z takim podejściem do ludzi nie radzę wsiadać Ci samej za kierownicę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia dobry humorek ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:10 zdzicha69 napisała: > "posiadam większej wiedzy niż lekarze, przekombinowałaś;D Posiadam taką samą" > > Oj to mało wiesz...bo widzisz ja jestem bardzo szczupła i mam obecnie problemy > z sercem... a to do mnie bylo? bo w tytule wpisalas "Re: kinia" zamotalaś sie kobieto z tej złości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: dobry humorek ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:15 przepraszam Cię bardzo za to zamotanie i za tą krzywdę jaką Ci wyrządziłam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: dobry humorek ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:18 przeboleję tę krzywdę w samotności Odpowiedz Link Zgłoś
zdzicha69 Re: kinia 21.01.05, 22:27 > a może prościej przesiąść się do limuzyny z szoferem...tam tylko On będzie Ci p > odsapywał...a Ty będziesz sapać jak przyjdzie do płacenia:-p ***jaki to ma związek? Napisałam że keśli ktoś ma nadwagę to niech się nie dziwi...itd.Gdzie niby twierdze że TYLKO osoby otyłe maja problemy zdrowotne? Twierdzę jedynie że z otyłością wiążą się różne schrzenia. Juz prościej chyba nie można wytłunaczyć, ale jeśli nadal nie rozumiesz-cóż, będę probować dalej;D > z takim podejściem do ludzi nie radzę wsiadać Ci samej za kierownicę ;-) ***a jakiż znowu związek na moje podejście do sapiących grubasów z kierownicą? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: kinia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:31 kolezance od ustepowania miejsc zabrakło argumentów i pisze biedactwo co jej do głowy przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
carolina22 Re: kinia 21.01.05, 22:57 mnie to te staruchy zawsze malo nie zabija w "dzikim sprincie"do fotelikow:)a zupelne przeboje to jak siedze-nie ma bata zeby jakis zgrzybialy kolo nie trabil mi nad uchem ze"ta gowniara siedzi a starsi stoja"ect.i tak sie spienia cala droge:))zawsze czekam az sie inwencja wyczerpie:) tez mialam zlamana noge-na szczescie tato mnie wozil autem.ale jak musialam podjechac autobusem to kto mi pomagal?mlodzi.wylacznie.ustepo wali,pomagali wysiasc.staruchy udawaly gluchych i slepych,moglam sie wylozyc na nich i tak by nie wstali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia sprint z laską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 08:19 witam wszystkich o poranku! wlsanie mi sie przypomnialo jak stalam kilka dni temu na Nowym Swiecie (przystanek Foksal) i wlasnie podjechal moj autobus, nagle pewna starowinka zaczęła swoj morderczy bieg do autobusu z laską.... na okok 75+ babuleńka chwyciła laskę w dlonie i nie podpierając sie rozpychala wszystkich BIEGNĄC!!! Siły witalne opuścily staruszeczkę, jak tylko znalazla sie w srodku i oczywiscie zmolestowała jakąś licealistkę, aby ta ustąpiła miejsca.(kulejąc i podpierając sie laską rzecz jasna) I co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: sprint z laską 22.01.05, 18:13 Hmm, chyba wsiadam na tym, samym przystanku bo czesto widuje, podobne sytuacje. Kiedys w 175 ustapilam miejsca dziewczynie w ciazy a babcia, ktora juz sie pchala do miejsca, ktore zwolnilam, doslownie ze zlosci przestawila mnie o trzy miejsca dalej!!! Wygladala na okolo 70 i choc byla postawna, w zyciu bym nie uwierzyla. Staranowala mnie cialem - odepchnela. Z kolei na Brodnie, przy sw Wincentego kolega mial okazje zobaczyc jak babulenka z dwiema kulami wyciagnela nastolatka z autobusu za kurtke(byl tlok, a on stal wcisniety na schodkach) i sama wgramolila sie na jego miejsce!!!!!! I, co? Biedna stara babulenka? Nie sadze... Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero dobry/zły humorek 22.01.05, 00:31 Część tych sapiących pań, robi to po to, by uzyskać miejsce siedzące. Znam z widzenia kilka takich, które kuleją jak wsiadają ale jak wysiadają to są już rzeskie i zdrowe :))czyżby jakieś magiczne fotele, błogosławione miejsca siedzące? Wystarczy jeden przystanek a już opuszczaja człowieka wszelki dolegliwości:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmęczona Rozwiązanie problemu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 00:43 Teoretycznie rozwiązanie problemu babc i dziadków w autobusie jest proste. Wystarczy przysolić emerytom takie ceny biletów, że przestaliby jeździc. Np 2.50- 3 za bilet. Zlikwidowac ulgi. Jedyną ulge miałyby osoby chore (powiedzmy o kulach) ale one musiałyby wozic przy sobie zaświadczenie lekarskie o przewlekłej chorobie. Lub zaśwaidczenie, że ma sie w tym dniu wizyte u lekarza, ale musi byc to autobus lub tramwaj, który przy szpitalu się zatrzymuje. Wtedy ok, powinna ulga przyslugiwac. A i jeszcze jedno. Jeżdżę na Bielany codzienie. Nie zgadniecie, gdzie wysiada/wsiada najwięcej tych biednych pseudoschorowanych babc... przy rondzie Radosława przy samym centrum handlowym Arkadia hahahaha. Tylko nie wiem kto je bedzie woził przez te piętra, może im zmęczenie minie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Rozwiązanie problemu 23.01.05, 19:11 Gość portalu: zmęczona napisał(a): > Teoretycznie rozwiązanie problemu babc i dziadków w autobusie jest proste. > Wystarczy przysolić emerytom takie ceny biletów, że przestaliby jeździc. Np > 2.50- 3 za bilet. Zlikwidowac ulgi. > Jedyną ulge miałyby osoby chore (powiedzmy o kulach) ale one musiałyby wozic > przy sobie zaświadczenie lekarskie o przewlekłej chorobie. Lub zaśwaidczenie, > że ma sie w tym dniu wizyte u lekarza, ale musi byc to autobus lub tramwaj, > który przy szpitalu się zatrzymuje. Wtedy ok, powinna ulga przyslugiwac. > A i jeszcze jedno. Jeżdżę na Bielany codzienie. Nie zgadniecie, gdzie > wysiada/wsiada najwięcej tych biednych pseudoschorowanych babc... przy rondzie > Radosława przy samym centrum handlowym Arkadia hahahaha. Tylko nie wiem kto je > bedzie woził przez te piętra, może im zmęczenie minie. Przy rondzie Radosława znajduje się również - mniej znany,bo nie jest centrum handlowym - cmentarz Powązki cywilne. Darmowy przejazd autobusami dotyczy osób po 70.roku życia - rozumiem,że takie najbardziej Ci przeszkadzają? Chyba że ten post był jajem,bo nie potrafię odczytać go jednoznacznie? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A to ciekawe 21.01.05, 23:06 nade mną nikt żadnej mordy nie wydziera... Odpowiedz Link Zgłoś
carolina22 Re: A to ciekawe 21.01.05, 23:15 a jestes pewna ze podpadasz pod "gowniare"?i nie chodzi tylko o metryczke [chociaz nie wiem ile masz lat-mniemam ze zmiana kodu na 3 z przodu-co najmniej- juz byla]ale i mlodociany wyglad. to bardzo prowokuje do pastwienia sie te "biedne babunie".do starszych nie pyszcza raczej Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Bilety 22.01.05, 00:48 No dobra. Ostatnio widziałam taką sytuację - tramwaj i przednimi drzwiami wsiada chlopak - licealista. Chce kupić bilet, wyciąga pieniądze i daje motorniczemu banknot. Ten mówi, że tylko odliczone drobne przyjmuje, więc chłopak grzebie po kieszeniach (tramwaj rusza). Na nastepnym przystanku chłopak daje pieniądze drobnymi - motorniczy twierdzi, że za mało dostał o 20 groszy. chłopak mówi, że więcej nie ma drobnych. Motorniczy odmawia mu sprzedazy biletu. Kolejny przystanek-Ktoś z współpasażerów podaje chłopakowi 20 groszy, ten kupuje bilet, kasuje i... wysiada. ale mój chłopak widział lepsza akcję - autobus, gdzieś w okolicach Huty. Wsiada facet i chce kupić bilet. ma tylko 10 złotowy banknot i kierowca odmawia, bo "pieniądze musza byc odliczone". Facet nalega, kierowca go ochrzania. facet siada na miejscu za kierowcą i milczy. Dwa przystanki dalej wsiadają kontrolerzy. Zaczynają sprawdzać bilety, facet-który-chciał -kupić -bilet, mówi, że nie ma i opowiada im, o wszystkim. Kontrolerzy sa nieubłagani, chcą mu wlepić karę. Pół autobusu opowiada się za facetem-który-chciał -kupić -bilet, ale kontrolerzy sa nieubłagani. Facet nie chce wysiąśc, a kanarzy każą mu pokazać dokumenty. Facet-który-chciał -kupić -bilet na to; "nie mam". W końcu okazuje się, że facet jest na przepustce ze szpitala psychiatrycznego... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Bilety 22.01.05, 18:15 adeladeotero napisała: > No dobra. Ostatnio widziałam taką sytuację - tramwaj i przednimi drzwiami > wsiada chlopak - licealista. Chce kupić bilet, wyciąga pieniądze i daje > motorniczemu banknot. Ten mówi, że tylko odliczone drobne przyjmuje, więc > chłopak grzebie po kieszeniach (tramwaj rusza). Na nastepnym przystanku chłopak > > daje pieniądze drobnymi - motorniczy twierdzi, że za mało dostał o 20 groszy. > chłopak mówi, że więcej nie ma drobnych. Motorniczy odmawia mu sprzedazy > biletu. Kolejny przystanek-Ktoś z współpasażerów podaje chłopakowi 20 groszy, > ten kupuje bilet, kasuje i... wysiada. > > ale mój chłopak widział lepsza akcję - autobus, gdzieś w okolicach Huty. Wsiada > > facet i chce kupić bilet. ma tylko 10 złotowy banknot i kierowca odmawia, > bo "pieniądze musza byc odliczone". Facet nalega, kierowca go ochrzania. facet > siada na miejscu za kierowcą i milczy. Dwa przystanki dalej wsiadają > kontrolerzy. Zaczynają sprawdzać bilety, facet-który-chciał -kupić -bilet, > mówi, że nie ma i opowiada im, o wszystkim. Kontrolerzy sa nieubłagani, chcą mu > > wlepić karę. Pół autobusu opowiada się za facetem-który-chciał -kupić -bilet, > ale kontrolerzy sa nieubłagani. Facet nie chce wysiąśc, a kanarzy każą mu > pokazać dokumenty. Facet-który-chciał -kupić -bilet na to; "nie mam". W końcu > okazuje się, że facet jest na przepustce ze szpitala psychiatrycznego... Rany,gdzie mieszkasz? U nas wydają grzecznie resztę... No chyba że to jakieś nowe obyczaje kierowców... Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: Bilety 22.01.05, 18:23 aha, zapomnialam dopisac, ze oczywiscie WTEDY kontrolerzy dali biedakowi spokoj. Swoja droga na Zoliborzu i Bielanach sa czeste zabawne sytuacje typu - kierowca zapomnial drogi albo nie wie jak jechac, bo zmieniono trase i stali pasa|erowie musza mu mówic jak jechac. Czasem tez sie gubia i wracaja na trase jezdzac pod prad... Ale byla tez malo zabawna sprawa z autobusem (numeru nie pamietam), który jezdzil do Lasek, a po zmianie trasy zamiast w Laskach konczyl pod któryms z cmentarzy. Oczywiscie przez miesiac lub dwa, niewidomi z Warszawy nieswiadomi zmian w trasie- nie przeczytaja przeciez kartki TRASA ZMIENIONA, ladowali zdaje sie przy Powazkach, zamiast w Laskach. Wiwat ZTM!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prrr... Re: Bilety IP: *.aster.pl 23.01.05, 23:03 Niemal identyczna sytuacja, tylko w autobusie linii 519. Mężczyzna po wejściu do autobusu upewniał się głośno wśród pasażerów, czy napewno dojedzie do instytutu neurologii i psychiatrii... potem bez zmian - banknot 10, brak reszty, kanary, awantura... wreszcie, kiedy pasażerowie nakrzyczeli na kanarów, że facet jedzie do szpitala psychiatrycznego i że chory jest (ciekawe wnioskowanie, zresztą), kanary odpuściły... ale facet musiał wyskoczyć na przystanku kupić bilet w kiosku... kierowca zaczekał. Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 22.01.05, 18:22 w metrze, godzina 3-5: niemal wszyscy podrozni spia styrani...wyglada to jakby wagon zaatakowany gazem usypiajacym.w autobusach natomiast inaczej, duzo ludzi zagaduje i o dziwo prawi komplementy... Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 22.01.05, 18:39 hahaha, ostatnio uslyszalam komplement w metrze.. jade sobie, a musze tu dodac, ze nosze dlugi szary plaszcz, do ktorego przyczepiam fioletowa materialowa roze- mnie sie to podoba, innym nie musi. no ale wracajac do sedna- jade sobie na Kabaty, do fryzjera- wlosy brudne i odrosty widac, ale nic to, mysle. usiadlam i gdzies na Swietokrzyskiej wsiada sobie trio, ktore usadowilo sie na przeciwko. Dwoch metali- calkiem przystojnych i cos, co zdaje sie bylo dziewczyna(kleilo sie do jednego z nich), ale po ubraniu czy wygladzie bym tego nie zgadla. Otoz to trio zaczyna rozmawiac o kobiecej urodzie i nagle jeden z metali stwierdza, ze nie podobam mu sie ani ja, ani moje ubranie (czyli roza do plaszcza) ale przyznaje, ze wlosy mam ladne....a wtedy cos[ co pewnie bylo dziewczyna] zaczelo sie na mnie gapic zazdroscia w oczach. No po prostu od gory do dolu pelna lustracja...Na szczescie wysiedli na nastepnej stacji bo Z trudem sie powstrzymywalam zeby nie ryknac smiechem... hehehe, "komplimenty som fajne" Odpowiedz Link Zgłoś
adeladeotero Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 22.01.05, 19:35 Rzecz jasna, rozbawila mnie wypowiedz owego znawcy, a nie zazdrosne spojrzenie androgynicznej/bezplciowej istoty... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 22.01.05, 22:00 adeladeotero napisała: > Rzecz jasna, rozbawila mnie wypowiedz owego znawcy, a nie zazdrosne spojrzenie > androgynicznej/bezplciowej istoty... A cóż jest złego w androgyznizmie/bezpłciowości? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza poprawka 22.01.05, 22:01 kochanica-francuza napisała: > adeladeotero napisała: > > > Rzecz jasna, rozbawila mnie wypowiedz owego znawcy, a nie zazdrosne spojr > zenie > > androgynicznej/bezplciowej istoty... > > A cóż jest złego w androgyznizmie/bezpłciowości? androgynizmie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akusia Re: poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:41 mnie denerwuje tylko to u starszych osob ,ze zawsze jak zajme miejsce przy oknie,i nie ma wiecej miejsc przy oknbie zato sa inne to taka babcia czy dziadek/(czesciej babcia) zamiast usiasc gdzies indziej to staja nademna i zaczynaja na mnie dyszec,a zawyczaj strasznie im smierdzi z ust;p nie umiem okreslic tego zapachu ale czesto gon czuje w zatloczonych autobusach i mnie strasznie drazni...;] no wiec stoi sobie taka babcia i uparcie na mnie dyszy zebym jej ustapila miejsca przy oknie jak obok i tak ma wolne nie wiem jak wam ale mi sie to zdarzalo kiedys bardzo czesto na lini 180 kolo 10-11 ;p (kiedy nie jest zatloczona) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: poprawka 23.01.05, 19:43 Gość portalu: akusia napisał(a): > mnie denerwuje tylko to u starszych osob ,ze zawsze jak zajme miejsce przy > oknie,i nie ma wiecej miejsc przy oknbie zato sa inne to taka babcia czy > dziadek/(czesciej babcia) zamiast usiasc gdzies indziej to staja nademna i > zaczynaja na mnie dyszec Przyznam Ci rację. ,a zawyczaj strasznie im smierdzi z ust;p nie umiem > okreslic tego zapachu ale czesto gon czuje w zatloczonych autobusach i mnie > strasznie drazni...;] Może mają zęby zepsute? leczenie tychże jest u nas drogie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adela Re: poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:34 W samym androgynizmie - nic. Zresztą, nie powiedziałam, że jest. Ale to trio rozmawiało o kobiecej urodzie. A istota, która moim zdaniem nie przynależy do żadnej płci nie może być wiarygodnym znawcą, nie sądzisz? Nie może właściwie ocenić starań kobiety, w doborze ubrań i staranności makijażu - bo nie jest kobietą, ani atrakcyjności erotycznej - bo nie jest mężczyzną. Zresztą nasza trójka nie należała do osób imponujących mi gustem - więc ich opinia nie licząc tego, że była zabawna, nie była dla mnie, że tak powiem wiążąca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adela Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:00 Moja mama opowiedziała mi dziś zabawna historie. Było lato. Wracała z Grochowa, i postanowiła wsiąść do tramwaju nr 3 - nowego z plastikowymi siedzeniami. Ze zdziwieniem zauważyła, ze w pierwszym wagonie było dużo więcej osób niż w drugim ale ponieważ miała ciężkie siatki ucieszyła się i postanowiła wsiąść do drugiego wagonu, gdzie mogła usiąść. Wsiadła do niego i stwierdziła, że siedzi tam tylko jeden młody facet - pod czterdziestkę, w dresie ortalionowym i plastikowych, basenowych klapeczkach założonych na dość grube skarpety. Gdy drzwi się zamknęły za moją mamą odkryła ona coś jeszcze - w powietrzu unosił się nieprzyjemny zapach, który w pierwszej chwili przypisała rozgrzanemu plastikowi siedzeń, ale z czasem zapach stawał się coraz ostrzejszy i w końcu podniosła się by otworzyć okno. Wówczas przyszło jej do głowy, że prawdopodobnie źródłem smrodu jest jegomość w dresie, a dokładniej jego skarpetki i klapeczki. Tym bardziej zdawało się być to prawdopodobne, że pan w dresie wyciągnął stopy z klapeczek i opareł je na nich wygodnie. Na kolejnym przystanku wsiadło troje starszych osób i usiadło tuż za jegomościem w dresiku. Starsza pani, która usiadł vis a vis mojej mamy zaopiniawała po chwili głośno - Śmierdzi tu! I z werwą zaczęła się rozglądać. Moja mama twierdzi, że już po chwili stara dama zauważyła "wietrzenie" stóp osobnika w dresie, dlatego postanowiła go "socjalizować" i zaczęła wygłaszać głośno opinie jakie to okropne, że niektórzy się nie myją i nie zmieniają skarpet. W okolicy Bazaru Różyckiego odziany w dresik mężczyzna wzuł klapeczki i opuscił wagon, co starsza pani skomentowała natychmiast - tak wywietrzył sobie skarpetki i wyszedł, a Ty się człowieku teraz morduj w tym zaduchu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcio Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:16 Ale ubaw!!!!!!:)))))))))))))) proszę o więcej!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pssss Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 17:32 hehehehe adela hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 13:34 kontynuujcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot-kanapowiec Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.usc.gov.pl 10.05.05, 15:51 Wczoraj jechalam sobie autobusem marki 401 i wsiadły dwie nastoletnie tipsowe lale. Nagle poczułam znajomy odór - jedna z dziewcząt śmierdziała jak brudny pies! (Wiecie, jaki zapach mam na myśli?) Potem do autobusu wsiadł żulik z pieskiem, który był cały mokry i brudny - chyba się wytarzał w jakiejś kałuży :) Myślę sobie: o krczę, teraz to dopiero będzie jechało :) I wiecie co? Pies nie śmierdział wcale! Pachniał ładniej, niż ta panna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joo Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.n17.waw.pl 12.05.05, 02:10 A ja jeszcze o starszych paniach:) pierwsza- w altobusach sa siedzenia dwuosobowe prawda? siedzialam sobie na takim, pod oknem, nie jestem strasznie jakas gruba, wiec miejsce obok pozostawalo wolne. Wsiadla urocza starsza osoba i stanela nade mna ( i nad tym wolnym miejscem) Po chwili zaczela pomstowac, ze chce usiasc i w ogole ze brak kultury. Spojrzalam zdumiona i usunelam sie jeszcze bardziej- strasznie mnie zwymyslala, w koncu wstalam i poszlam sobie na drugi koniec altobusu scigana jej wrzaskami:)))) Najwyrazniej potrzebowala obydwu miejsc:))) A druga historia- wracalam z wyprawy do jakiegos ponoc wspanialego ciucholandu na Bialolence. Na pentli wsiadla staruszka i czekajac az autobus ruszy wyciagnela flaszke (ewidentnie wodczana) i zaczela pociagac przezroczysty plyn. Pociagala tak cala trase do centrum... Przez cala droge zastanawialam sie z kolezanka czy tak bez zmruzenia powiek ciagnie wodke, czy ma tylko taki sposob przechowywania wody...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joo Re: aUtobusu!!! a historyjki świetne!n/t IP: *.jsc.com.pl 14.05.05, 13:20 OOOO, masz racje oczywiscie:))) Ciezka walka z dysleksja, naprawde, nie jestem kretynem:))) Zreszta jak sama mozesz zobaczyc, dalej juz napisalam normalnie, to wlasnie jest straszne, jak pisze troche szybciej, to wychodza mi takie kwiatki, potrafie jedno slowo napisac na 20 sposobow:((( Czasem jak czytam to co napisalam to sama nie moge wyjsc z podziwu, a naprawde sie staram:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: aUtobusu!!! a historyjki świetne!n/t 14.05.05, 13:44 Gość portalu: joo napisał(a): > OOOO, masz racje oczywiscie:))) Ciezka walka z dysleksja, naprawde, nie jestem > kretynem:))) Zreszta jak sama mozesz zobaczyc, dalej juz napisalam normalnie, > to wlasnie jest straszne, jak pisze troche szybciej, to wychodza mi takie > kwiatki, potrafie jedno slowo napisac na 20 sposobow:((( Czasem jak czytam to > co napisalam to sama nie moge wyjsc z podziwu, a naprawde sie staram:)))) :-)))))))))))))))))) ok:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linka Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: 217.11.136.* 13.05.05, 16:08 najstraszniejsze obserwacje- młode dziewczyny z tipsami, makijażem, ufarbowane na wszelkie kolor- pseudo damy, ale ich język... strasznie wulgarny! Odpowiedz Link Zgłoś
mech-k Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 13.05.05, 20:55 To ja Wam opowiem moją przygodę :) Tramwaj, Warszawa. Tramwaj luźny, ale bez miejsc siedzących,ja jak zwykle: ciężkie buty, płaszczydło, jakaś czapa, plecak, ogólnie punk niemundurowy. Wsiada rześki staruszek, tak pod 80-tkę, ja się próbuję zachować grzecznie i wstaję, na co staruszek: "Proszę siedzieć, ja nie pozwolę, żeby dama stała!". Wysiadł po 2 przystankach i jeszcze mi figlarz pomachał z przystanku i puścił oko :) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaqus przeżyte na przystanku i w autobusie 13.05.05, 21:23 siedziałam z kumpelą na przystanku, to było jeszcze wtedy, kiedy młoda i głupia byłam :), obok nas siedziała taka ledwo dychająca babcia, ale nie była to babcia zadbana, tylko żulerska, z brudem za paznokciami i wieeelką torbą pełną słoików.Wesoło rozmawiałyśmy z koleżanką no można powiedzieć że troszkę głośno się smiałyśmy. A to najwyraźniej przeszkadzało babci w odsypianiu jakiejś imprezki, bo ona najnormalniej w południe ucięła sobie drzemkę na przystanku. A jak się obudziła to zaczęła pluć dookoła, a nam pokazywała fakersy, że niby zakłóciłyśmy jej spokój. a przy wejściu do autobusu tak popchnęła kolezankę ze ją musiałam ze schodów zbierać, tzn nie babcię tylko kumpelę. Mają staruszki werwę :) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_mapy Re: przeżyte na przystanku i w autobusie 13.05.05, 23:06 Żadko jeżdżę komunikacją miejską, ale najbardziej denerwuje mnie: - otwieranie okna bez zgody współpasażerów (czasami wcale nie jest za gorąco, wręcz przeciwnie, łatwo się przeziębić) - zmienianie na każdym przystanku miejsca (a nuż inne będzie lepsze...D) - uwieszanie wręcz uwalanie się na mnie w nieprzepełnionym autobusie (naruszanie fizycznej intymności) Odpowiedz Link Zgłoś
bez_mapy Re: przeżyte na przystanku i w autobusie 13.05.05, 23:07 I jeszcze mnie denerwuje nachalne podejmowanie rozmowy: delikwent/ka na siłę stara się wdać z towarzyszem podróży w dialog. Nie znoszę tego. Odpowiedz Link Zgłoś
kinky5 Re: przeżyte na przystanku i w autobusie 14.05.05, 00:10 Ja widze ze te panny w krotkich kurtczkach i mocnych makijazach to zmora nie tylko polska. W Toronto uczennice (oczywiscie szkol publicznych) ubieraja sie bez wyjatku tak:lece dol- gora sneakers'y, obcisle jeansy konieczne z domieszka lycry co by lepiej ksztalty zaznaczaly, wariant letni- strasznie krotka spodniczka kurteczki krotkie (konczace sie w okolicach nerek) z kapturkiem ze sztucznym futerkiem, plecak sportowy i....zawsze ale to zawsze mala torebka w lapach (najlepiej podrobki LV) wloski wyzelowane + ostry makijaz wariant sportowy-dresiki rzadko stosowany bo...trzeba sobie upolowac chlopaka w wieku 11 lat. uczennice szkol przywatnych maja mundurki a la Tatu wiec poczatkowo myslalam ze ten "zespol" ma duzo fanek w Kanadzie. dopiero malzonek mi wyjasnil....ze tak sie tutaj do szkoly ubieraja..... Odpowiedz Link Zgłoś
nallega_m Re: przeżyte na przystanku i w autobusie 14.05.05, 09:02 w krakowie w autobusach nocnych(tzn jeden kierunek : Ruczaj) czesto jest spiewanie grupowe(autobus peka w szwach, ludzie z imprez wracaja). Zastanawiam sie tylko kiedy pan kierowca nie wytrzyma przyspiewek w stylu "panie szofer gazu", a w okolicach tesco obowiazkowo: w tesco na imieninach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adria Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:24 jakies osiem lat temu jechalam zmeczona do domu, na jednym z przystankow do autobusu wsiadl mlody facet w jaskrawo zielonym kombinezonie, na glowie mial cos w rodzaju czepka z czulkami, a na plecach taki stary odkurzacz zalozony jak plecak. potem byl widziany jeszcze kilkakrotnie przez moich znajomych szkoda ze juz nie jezdzi, wygladal na sympatycznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
heidiblondi1 Re: Zaobserwowane / podsłuchane w autobusie :) 16.05.05, 23:33 a tak w ogle to rydko jed autobusami, kilka razy przespaam przystanek, kiedyđ jecham do koleanki na wweekend, zaspalam i pojechalam do innej miejscowosci. Ale mieli ubaw ze mnie! Odpowiedz Link Zgłoś