mariolka99 22.01.05, 23:48 przekonać. Niestety. Poczułam się jak zwykle jak w tandetnym lumpeksie.To była jego ostatnia szansa;D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
idga Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H& M 23.01.05, 00:27 no ja mam (niestety)to samo.. nie mogę się przekonać jakoś do jakości ubrań, już patrząc na nie, bo próbować, to próbowałam, ale z sieci niemieckiej.. to jednak coś zupełnie innego. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H& IP: *.acn.waw.pl 30.01.05, 01:25 H&M ma fatalna jakosc - zgadzam sie z zalozycielka tego watku. Jest adresowany do mlodych niezamoznych osob. W Polsce duzo ubran jest fatalnej jakosci, wiec jakos przechodzi, ale jak sie wejdzie do H&M po normalnych sklepach na Zachodzie, to roznica jest porazajaca... Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 02:35 z H&M mam 3 rzeczy chociaz znam ten sklep od paru lat: czarna kurtke skorzana i 2 koszule. Ostatnio bardzo sie rozczarowalam kupionym paskiem dla swego m. - po tygodniu to metalowe zaczelo oblazic na miedziano, "no ale hej" - czego sie mozna spodziewac za tak niska cene? Odpowiedz Link Zgłoś
k2054 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 09:18 stylistycznie sa lepsi od wiekszosci polskich firm, jakosciowo zdaje sie tez, chociaz wciskaja czasami jakis syf. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 10:50 Zara też miała szansę-baaardzo tego dnia chciałam zrobić sobie przyjemność;) Mam od nich parę ciuchów-takie sobie. Ale myślę-może coś się zmieniło w ciągu istatnich paru miesięcy...a gdzie tam;D A już zeby kupować tam buty to trzeba być niespełna rozumu- koszmarki niczym rodem z deichmanna...;DDD Tylko torby dwie fajne były, muszę je przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:07 kochane. jezeli cos sie zepsulo z hm to bierzemy paragonik i reklamujemy. jezli wada jest faktyczna to hm przyjmuje i rozpatruje od razu. a odnosnie porownania jakosci polskich rzeczy z hm i z innych krajow. wszystko jest szyte w tych samych miejscach, wszystko przechodzi przez szwedzkich kontrolerow, wiec nie ma zadnej roznicy miedzy towarem z niemiec, stanow, londynu czy polski Odpowiedz Link Zgłoś
daino Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 19:34 przyznam, ze kosztowalo to tak male pieniadze, ze fatygowac tam ze zwrotem po prostu juz sie nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
caprice83 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 17:43 wybacz ale deichmann to wg mnie jeden z lepszych sklepow z butami, nie za wysokie ceny, duzy wybor i najwazniejsze wiekszosc butów nie ze skóry! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H& M 23.01.05, 19:34 caprice83 napisała: > wybacz ale deichmann to wg mnie jeden z lepszych sklepow z butami, nie za > wysokie ceny, duzy wybor i najwazniejsze wiekszosc butów nie ze skóry! ale wzornictwo koszmarne > Odpowiedz Link Zgłoś
caprice83 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H& 24.01.05, 19:40 kwestia gustu Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 24.01.05, 20:07 caprice83 napisała: > wybacz ale deichmann to wg mnie jeden z lepszych sklepow z butami, nie za > wysokie ceny, duzy wybor i najwazniejsze wiekszosc butów nie ze skóry! > Boszsz, skoro dla Ciebie ten smierdzący plastikiem stragan to najlepszy sklep z butami to aż boję się pomyśleć gdzie kupujesz ubrania;DDD I jak one wyglądaja...;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adela Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 10:00 No cóz, ja mam z Deichmana kilka pieknych japonek, moje ukochane w stylu indyjskim niestety juz znosilam (NIKT TAKICH NIE MIAL!!!!) ale sentyment pozostal. Ostatnie kupilam tam biale szpileczki z kwiatkiem a la lata 40. Cudo choc z plastiku... ale wtedy jeszcze nikt w Polsce nie sadzil, ze beda modne lata 40 i okragle noski a oni juz to mieli wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie_s Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 26.01.05, 21:50 hmm raz w zyciu weszłam do deichmana i zauwazyłam tam jedynie abo buty dal "babci bez gustu" albo jakies toporne kooszmarki czy fatalne szpice,ceny owszem niskie ale jakosc tez tzn zeby nie było co kto lubi ...po prostu troszke mnie to zdziwiło bo te ich buty nawet na wygodne nie wygladają.. Odpowiedz Link Zgłoś
bezsenna Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 30.01.05, 14:47 Ja kiedys tez sadziałam,ze Deichman jest mega syfem i jedzie od niego tandeta- ale od pewnego czasu powoli zmieniam zdanie. Nie mówie o całosci sklepu-bo fakt wiecej butówjest specyficznie tandetnych,ale sa juz pojedyncze okazy ( i to z duzym wyprzedzeniem ), ktore mozna nabyc za dobra cene. Aczkolwiek- jakosciowo to przyznam sie syf- mam takie marszczone-drapowane kozaczki i sie niemal ropadaja po 3 miesiacach-nawet nie ide ich reklamowac-dochodze do konca zimy- i out. Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 16:01 niestety odnoszę podobne wrażenie; po ochach i achach o h&m, udałam się tam w celu sprawdzenia raz jeszcze czy może coś przegapiłam, ale skąd, dla mnie tam jest kupa szmat; dla dzieci za to uranka są fajne Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 16:16 I bielizna-nie nosze białej, a tam jest wściekle kolorowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aghny_b Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.238.101.153.adsl.inetia.pl 23.01.05, 16:40 zastanawia mnie jeszcze to, dlaczego w H&M panuje taki bałagan? wiadomo, że ludzie przebieraja i nie odwieszaja ubrań na miejsce, ale ekspedientki powinny przynajmniej jakoś nad tym zapanować?! porównanie do tandetnego lumpeksu jak najbardziej tu pasuje! mimo, że jakość tych ciuchów jest bardzo przeciętna, to uważam że można sobie cos fajnego wybrać... Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 16:56 To fakt-perełki się znajdą. Tyle tylko że tyle ochów i achów nt h&m- a tam kicz i tandeta.I niechlujstwo-masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:40 hahahahahaha, z kogo sie smiejecie? z samych siebie sie smiejecie!!! klienci nie robia balaganu w h&m tylko robia burdel. rzeczy powywalane na lewa strone, smierdzace ot potu i brudne od podladu. i oto wylania sie nam obraz Polki. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:41 hahahahahaha, z kogo sie smiejecie? z samych siebie sie smiejecie!!! klienci nie robia balaganu w h&m tylko robia burdel. rzeczy powywalane na lewa strone, smierdzace od potu i brudne od podkladu. i oto wylania sie nam obraz Polki. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
k2054 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 21:47 klient jest od przebierania a obsluga od ukladania. jezeli jest burdel to znaczy ze sie obłudze dupy nie chce ruszyc, zeby to poukładać Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 21:55 malo tego-nagminne jest ze ta pseudo bizuteria jest rozkradana.wisi sobie taki jeden kolczyk,drugiego brak a paniusia z obslugi wzrusza tylko ramionami i przyznaje"no chyba rzeczywiscie ukradli".to kto tego pilnuje?kiedys kupowalam namietnie te kolczyczki za przyslowiowe 19.90[lol]ale tak szybko robia sie czarne ,jakies zasniedziale ze przestalo mnie to bawic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:04 nie wiem do ktorych sklepow h&m chodzicie, bo w roznych sa rozne koncepty i rozny asortyment. ja pracuje w trzypietrowym, na dziale damskim, niestety. to najtrudniejsze pietro, bo najbrudniejsze. niestety - nasze kobiety to brudasy, smierdza potem i za mocno sie maluja. sa niewychowane,rob ia okropny balagan, nie wywracaja rzeczy na prawa strone, rezucaja gdzie popadnie, brudza malowidlami i wogole strasznie to wszystko wyglada. bo niestety my jestesmy tylko 2 lub 3 na pietro i nie ma szans na porzadek. takie wytyczne i nie ma mowy zeby bylo wiecej. ja nie mowie ze wszyscuy tak siezachowuja, ale te 60 % wystarczy zeby sklep wygladal jak lumpeks. a odnosnie jakosci rzeczy - faktycznie wiele jest kiepskiej jakosci - sama nie wiele tu kupuje, ale utargi zawsze mamy wysokie, a to swiadczy ze nie odstrasza was ta jakosc. p ozdrawiam wszystkich. ps. czasami znajdujemy np. stringi ze sluzem, uplawami, nawet z gownem, wiec sie tu nie wymadrzajcie tylko zastanowcie nad swoim zachowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 22:21 Ok, może i masz rację, ale jaki to ma związek z moim postem;D Ja tylko stwierdziłam że nie lubie ciuchów z h&m, a lumpeks mi przypomina z uwagi na asortyment a nie klientki;D Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 23.01.05, 22:58 ja ciuchow w h&m nigdy nie kupowalam-ze wzgledu na fatalna jakosc i niewspolmierne ceny.a co do klientek-w zyciu nie mierzylam majtek w sklepie,nie wiem jak mozna.zdarzalo mi sie nieraz wziac ciucha do przymierzalni i tam zobaczyc upaprane podkladem,szminka ect.po prostu odnosze z powrotem. ale swoja droga obsluga h&m [przynajmniej w miescie w ktorym bywam]jest problematyczna.zajete paplaniem albo przesuwaniem kolczykow panny,niechetne do udzielania informacji.hukniesz to dopiero nabieraja respektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:44 wtbacz, ale respekt przd klientka - to smiechu watre, dla milych jestem mila, dla niemilych obojetna. kolczyki trezba czasem poprtawic albo nowe zawiesic, ale jesli faktycznie czesto widzisz ze nic nie robia, to moze nie jest to h&m? u mnie nie mozna nic nie robic. jest tyle pracy ze czasami biegam zeby zdazyc. dodam, tylko ze nie jestem sdprzeadawca po zawodowce, zreszta wszyscy w hm maja wyzsze lub koncza sa w trakcie studiow. Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 24.01.05, 16:56 sorry kochanie ale od razu widac ze to Polska."respekt przed klientka-smiechu warte"?cudowne swiadectwo wystawiasz swojemu sklepowi.chyba poczulas sie dziwnie osobiscie dotknieta moimi slowami.wiec wyjasniam: 1.respekt to nie znaczy plaszczenie sie przed klientem w roli mopa.to znaczy SZACUNEK.szacunek dla osoby ktora przychodzi zeby wydac pieniadze u was w sklepie.i od obslugi tez w pewnej mierze zalezy czy jeszcze tu wroci. 2.przykre ale paplajace panienki w H&M to cos co widzialam czesto.oczywiscie ze nie stoja z kawka w dloni ale to ze przestawiaja cos dla picu zeby poklepac jakies glupotki to widac golym okiem.i wisi mi to dopoki sobie nie przypomna ze sa tu m.in.dla mnie. 3.wiesz klienta nieszczegolnie obchodzi kto w sklepie ma jakie wyksztalcenie.i nie chodzi tu o jakies ponizajace kogos zachowania tylko o to zeby az tak bardzo nie dawac odczuc klientowi ze "ja jestem tu przez chwile zeby zarobic na costam wiec zejdzcie mi z oczu i nie zawracajcie glowy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:41 niestety, ale wiele osob, ktore tu przychodzi traktuje osoby tu pracujace jak popychadla. wiec niestety, ale nie bede mila dla takiej osoby. nie jestem tez nie mila, ale tak jak pisalam, objetna. i powtorze sie - w ktorym ty sklepie bylas? u mnie to jest niemozliwe, nie ma czasu na nic nie robienie, nawet 5 minut. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziak Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 20:17 sory, ale glupoty opowiadasz.... ekspedientki w sklepach > owszem to czesto studentki (i to najczesciej nie te z ostatnich lat) ale nie osoby z wyzszym wykształceniem!!!!!!! skad wiem? bo też pracuje w sklepie ! a co do pracy ekspedientki to dla mnie chyba najgorsze jest nicnierobienie > kiedy jest duzy ruch, duzo ubran do rozkladania, mnostwo ludzi to przynajmniej czas szybciej mija .... a mila i usmiechnieta jestem zawsze :)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sally Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.chello.pl 24.01.05, 16:35 a powiedz mi proszę: ile zarabia netto sprzedawca i czy są możliwości awansu...pytam bo jestem zainteresowana pracą w H&M (mieszkam na przeciwko Promenady) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.05, 21:48 kazda z Was ma racje, niestety:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 00:52 Według jakich zasad rozwieszone są rzeczy w H&M?Chodzę tam często ale na to nie wpadłam,wg.koloru na pewno nie. wg rodzaju np.swetry, spodnie też nie.Przez brak kategorii to właśnie sprzwia wrażenie bałaganu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 09:03 Wg mnie jest to koncepcja zestawień kolorystycznych "na topie"..i tak np w zimie fiolet wisiał z brązem...Bardzo mi to odpowiada ponieważ po pierwsze może stać się pewną inspiracją...do operowania kolorem...poza tym widzimy co możemy kupić ..żeby pasowało do tego co mamy..a po 2-gie..nie tracę czasu i nie wchodzę w zestawienia,których z założenia nie lubię ..np czerwono-czarny...ale już w zestawienie czarnego z zielenią wejdę...Stroje sportowe wiszą odzielnie..podobnie jak i rzeczy przecenione...odzielnie też jest bielizna...torebki, biżuteria..etc.. Myślę ..co zresztą zauważam na forum ..że to właśnie zestawienia kolorystyczne stanowią często nasze dylematy...Oczywiście pomijając osoby , które ubierają się głównie na czarno...bo one co by nie wybrały to i tak będzie Ok...ale w przypadku fioletu..zieleni..żółtego i pomarańczowego...już są problemy..Uwierzcie,że w moim przypadku ..te kompozycje kolorystyczne bardzo mi pomagają..nie koniecznie podczas zakupów..Od jakiegoś czasu mam w ten sposób ułożone ciuchy w szafie...i rano mam mniejsze dylematy co do siebie pasuje... Lubię H&M ..nie będę się powtarzać setny raz...a gdy widzę kiepskie wykonanie jakiegoś ciucha nie kupuję go...ale gdy wzornictwo jest Ok..kalkuję go i szyję coś bardzo podobnego...Muszę jeszcze dodać,,że żadna rzecz z H&M nie rozleciała mi się jeszcze...a kupuję tam dosyć często...( mam pod nosem;-)...dotyczy to również kolczyków..spinek do włosów..czy innych dupelerków... obsługa jest w moim typie...nie lubię panienek doskakujących i zadawających swoje pytanka w stylu "czy mogę pani w czymś pomóc.." tam tego na szczęście nie doświadczam...mam spokojną głowę i mogę się skupić...W kasach jest Ok...Ludzie tam pracujący są w porządku,,,nie zauważyłam ,,żeby ktoś z obsługi kij połknął..mam takie odczucia często w innych sklepach...np.ZARA.... Lubię H&M ...Montona..właśnie po części ze względu na klimat jaki jest stworzony nie tylko przez ciuchy ale także przez ludzi...a bałagan? hmm...myślę,że dla jednego bałaganiącego w naszym kraju powinnno przypadać 2 sprzątających...może wtedy byłby porządek...wszędzie syf,,spójrzcie na ulice,, na przystanki..te pety..te śmieci...ehh,,też można za to winić służby miejskie...ale gdyby każdy rzucił śmieć tam gdzie trzeba byłoby inaczej...W H&M ludzie wykorzystują luz jaki tam panuje ,,,i rzucają byle jak ,,bo co tam...ehh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myfa80 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 09:30 Mieszkam co prawda w stolicy, ale znam także duże sklepy z ciuchami w mniejszych miastach i powiem szczerze, ze porzadek tam zawsze jest, w Warszawie spotkalam sie pierwszy raz z czyms takim ze ciuchy zostawia sie po przymierzeniu w przymierzalni, bez wzgledu na stan (czy wywrozcone czy nie) tam kazdy dba o to co mierzy i odwiesza na miejsce ekspedientka jedynie moze cos tam poprawic, sama lapie sie na tym ze skladam dokladnie tak jak trzeba i odkladam na miejsce....wszystko zalezy od kultury a w Warszawie czasem jej chyba brakuje. Zdaje sobie takze sprawe z tego ze najrozniejsi sa ludzie zarpowno tutaj jak i tam...a ten watek z majtkami do tyegoo stopnia mnie obrzydzil chodzenie do tego sklepu ze nigdy nie kupie tam bielizny.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:26 niestety, dzisiaj znowu majtki z uplawami lezaly na podlodze. ochyda. dobrze ze to nie ja je znalazlam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:29 jak czytam, to tak jak bys pracowala w h&m. tak wlasnie jest, sa bloki kolorystyczne ulozone w odpowiednich konceptach. moze jestes jedna z moich stalych ulubionych klientek, pani W....... lub pani G..? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:34 zarobki - coraz nizsze, nie wyzsze niz w sklepach typu zara czy kappahl. awans - jak dobrze jedziesz z wazelina i zapie..sz jak wol, to moze, przy otwarciu kolejnego sklepu, cie awasuja. ja zaczynam szukac innej pracy, bo jest coraz gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie_s Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 26.01.05, 21:58 jezu co Ty mówisz przeciez bielizny sie nie pzrymierza?????pzrynajmniej dolnej..no bo stanik to raczej warto pzrymierzyc ...ale chyba kazdy wie jakie ma dupsko?zszkowało mnie to ...z lekka,a co do samego H&M to ten sklep mnie odstrasza ,wiem ,ze burdel spowodowany pzrez klientów to jedno i tay klienci powinni sie wstydzic..hmm ale swoją drogą to troszke swiadczy o tym jacy ludzie pzrychodzą do H&M(oczywiscie nie che generalizowac).JAkosc kiepska no i ogólnie spraia to wszytko wrazenie jednej wielkiej szmaciarni Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 25.01.05, 23:34 Tak się zastanawiam...Skąd pomysł żeby mierzyć majtki? I nie jestem pewna czy je MOŻNA mierzyć, czy nie ma jakiegoś przepisu zabraniającego mierzenia bielizny? Do głowy by mi to nie przyszło, stanik-ok, ale stringi? Niektórzy nie są do końca normalni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:44 chyba, niestety nie ma, przepisu zabraniajacego. ale to niebezpieczne, bo nie wiesz ile osob to robilo przed toba, no i to, ze na goly tylek, to juz straszne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sangww Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 00:07 jesli pracujesz w h&m przy marszalkowskiej, kolo rotundy to tam sa super mile ekspedientki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobry humorek Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 08:20 właśnie na Marszałkowską zaglądam najczęściej...ekspedientki są rzeczywiście super.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostzh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:24 tak, na Marszlkowskiej nie maja wyjscia, tam jest glowne biuro h&M na Polske, wiec ciagle sa pod obserwacja :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
carolina22 Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 26.01.05, 10:02 fuj fuj fuj!!!do jakiego stopnia niektore kobiety sa nienormalne?majtki mierzyc i jeszcze na goly tylek.co im to daje? jezus po tym co piszesz o tych uplawach to sniadanie mi staje w gardle.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adela to mi przypomina watek o bieliznie z sh IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 10:14 To ochydne... Niby taki "markowy" sklep. W porownaniu z tym bielizna w sh wydaje sie aseptyczna. Tak nikomu nie pozwolono by zmierzyc gaci. Wogole nie mierzy sie gaci, kazdy powinien wiedziec jaki ma rozmiar... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: to mi przypomina watek o bieliznie z sh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:23 nawet "na oko" mozna ocenic czy rozmiar jest odpowiedni. Ale coz, na wlasne zyczenie mozna zarazic sie jakas ciekawa choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reda Re: to mi przypomina watek o bieliznie z sh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:44 ja kiedys pracowałam w reserved i tam bielizna jest zaklipsowana, tak ze majtek nie mozna mierzyc. ew staniki lub kostiumy kapielowe. poza tym mimo, ze to polska siec porzadek był wiekszy niz w h&m, czy w zarze.... Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie_s Re: to mi przypomina watek o bieliznie z sh 26.01.05, 22:05 nie moge sie otrząsnąc po wątku z majtkami...naprawde nigdy by mi do głowy nie pzryszło,zeby ktos mógł mierzyc majtki i chyba wolałam zyc w tej nieswiadomosci... Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: to mi przypomina watek o bieliznie z sh 26.01.05, 22:15 pisze sie OHYDNE pani Polko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m ochyda, ochyda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:51 moi przodkowie pochodza z niemiec i litwy, wiec musisz mi to wybaczyc, poza tym bede sobie posala ochyda i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ortograf Re: ochyda, ochyda IP: *.comarch.pl 28.01.05, 16:17 Ohyda się pisze GAMONIU!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szafa.bojowa Re: ochyda, ochyda 28.01.05, 16:25 ja w h&m kupuje tylko i wylacznie bielizne...i najczesciej za ze snoopym ;))...z ta roznica, ze robie to w Niemczech, a w Polsce jeszcze w zadnym h&m nie bylam, bo ja z Katowic jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i.palka@gazeta.pl obsluga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:14 a propos obslugi. nie wazne w jakim miescie, reserved daje gwarancje. ci ludzie nie sa nachalni, nie patrza na kazdego klienta jak na potencjalnego zlodzieja, sa ekstra uprzejmi, szybcy i rzeczowi. na drugim koncu stoi house of colors. biedni chlopcy, ktorzy musza mowic grubym i brzydkim dziewczetom, ze swietnie wygladaja w nowych fatalaszkach i udawac, ze maja na nie ochote...to chyba kwestia jednakowego szkolenia personelu. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: obsluga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:06 a wiesz ze w reserved kazdym musi na swoim kawalku sklepu za ktory sa oceniani byc taki ekstra uprzejmy, bo jest za to oceniany, to sie nazywa walka o klienta, jest to niezdrowe. jestem za, jesli chodzi o bycie uprzejmym dla klienta------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: ochyda, ochyda raczej ohyda ohyda 28.01.05, 23:13 wiesz ja sie urodzilam w Berlinie a wiem ze pisze sie ohyda. pozatym to nie bylo do ciebie czym sie podniecasz? Odpowiedz Link Zgłoś
popea1 Re: ochyda, ochyda raczej ohyda ohyda 29.01.05, 17:02 wildorchid napisała: > wiesz ja sie urodzilam w Berlinie a wiem ze pisze sie ohyda. > pozatym to nie bylo do ciebie czym sie podniecasz? "Pozatym" pisze się tak: "poza tym", ale pewnie tylko zapomniałaś o spacji? Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: ochyda, ochyda raczej ohyda ohyda 30.01.05, 16:21 wydaje mi sie ze tego typu EWENTUALNE bledy rzucaja sie mniej w oczy niz sadzenie kwiatkow w stylu "ochyda" "zadko" ect. POZA TYM nie prowadze wymiany zdan z toba wiec nadmiar frustracji wyladuj gdzie indziej a najlepiej zamiast personalnych wycieczek pisz na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: ochyda, ochyda raczej ohyda ohyda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:08 nie do mnie? a myslalam ze do mnie bo to ja pisalam ochyda. hihih. ochyda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniaaa Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.espol.com.pl 29.01.05, 16:35 Hmmm czytam to wszystko z przerazeniem. Co do balaganu to prawda, ze tam jest syf.Ale ciekawe kto go robi?? Wy drogie kilentki.Pisze Wy, bo sama pracowalam w H&M i wiem jak to jest.Polki sa starszne, niewychowane, nie maja szacunku dla pracy innych.Nie mowie juz o odwieszaniu rzeczy na swoje miejsce ale o odwracaniu ich na druga strone!!Kieyds sama bylam swiadkiem jak pani zaczela narzekac na to, ze w H&M jest zawsze syf.Ale po zmierzeniu paru kurtek nawet ich na wieszak nie odwiesila!!Poza tym to szczera prawda ze warunki finansowe sie pogorszyly. Niby maja tam duze utargi ale....z tego powodu nie sa w stanie zapewnic odpowiedniej liczby pracownikow w ciagu dnia.Wiec nie ma komu sprzatac tego sajgonu po Was drogie kilentki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 29.01.05, 17:00 ja to nawet przepycham sie z obsluga bo chce poskladac i odwiesic ladnie a oni mi wyrywaja:)) ale jest to zgroza fakt.ja tam jestem nauczona[duzo podrozuje wiec sila rzeczy pewne nawyki mam]ze nie mierze majtek przenigdy!!!!ewentualnie stanik robie wygibasy aby nie poplamic czegokolwiek makijazem sama skladam i odwieszam rzeczy,nie ciepie byle gdzie po drodze Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka99 No dobrze, a teraz spójrzmy z innej strony... 29.01.05, 17:08 ...więc klientki-niechluje to specyfika tylko h&m? Bo jakoś w innych sklepach ład i porządek. To co, same luje w h&m kupują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No dobrze, a teraz spójrzmy z innej strony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:12 nie, moja droga. tylko psychologowie to juz badali i stwierdzili ze takie duze slkepy sluza klientom do rozladowywania frustracji i agresji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:20 Gość portalu: Aniaaa napisał(a): Polki sa starszne, niewychowane, nie maja szacunku dla > pracy innych.Nie mowie juz o odwieszaniu rzeczy na swoje miejsce ale o > odwracaniu ich na druga strone!! mialam wątpliwą przyjemnośc pracowac w terranovie i powiem wam cos gorszego: to bylo w wakacje - czerwiec, moze lipiec - upał wiadomo, klientki sie pocą, poca sie nawet mierząc. generalnie babska nie mają zwyczaju odkładac ubran z powrotem na wieszaki, ani nawet znieść na gore z przymierzalni - raz układalam koszulni na stołach - i jedna, wnioskuje ze zaraz po mierzeniu - byla cala pokra po pachami od potu. to bylo tak obleśne, ze o mało nie zwymiotowalam - wyobrażcie sobie 2 olbrzymie, cieple mokte placki pod pachami wielkości duzego talerza. wiec jak kupujecie cos w sklepie to jest tak samo znoszone i przepocone jak w second handzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kini Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:18 w Poznaniu w Terranovie pracowalas? ja nie cierpie tego sklepu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:14 oj, skad ja to znam, tylko my zawsze czekamy az te rzeczy wystygna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:09 ooooooooooooo tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniaaa Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.espol.com.pl 29.01.05, 17:51 Ale zauwaz ze sklepy H&M maja po 2000 m2.przynajmniej ten gdzie ja pracowalam.a sa i wieksz! bez porowniania z innymi sklepikami.a poza tym zauwazylam ze klientki wychodza z zalozenia ze skoro jest balagan to po co one maja odkladac rzeczy na swoje miejsce?? i w taki sposob robi sie jeszcze wiekszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyle Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.escom.net.pl 30.01.05, 02:37 i to jest odpowiedz na te pytanie; sklep duzy - zeby obejrzec, wybrac trzeba nogi zedrzec heh.. a jedna szatnia w kacie! Po takim trudzie jakim jest mierzenie kilku ciuszkow w dosc malych, dusznych przymierzalniach..ja juz nie mam sily lazic i rozwieszac.. A juz prosic kogos o przyniesienie np rozmiaru wiekszego..eech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:18 a kto mowi o odwieszaniu na miejsca, jest tylko prosba o odwieszanie rzeczy na wieszak i powieszenie ich przy przymierzalni - przy kazdej stoi tzw. sztanga - wiesdzak sluzacy do odwieszania rzeczy ktorych nie chcecie, klientki, zakupic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: 195.117.90.* 30.01.05, 01:48 To że ludzie się nie myją, nie dbają o odwieszanie ubrań, nie mówiąc już o zapinaniu guzików na wieszaku, to jedno. Ale przeraża mnie postawa spedawczyni z h&m. Ona jest dla klienta, nie klient dla niej. Jeśli uważa, że ma odpłacać chamstwem na chamstwo to najwyraźniej nie nadaje się. A wystarczy przy rektutacji proste pytanie o to, co powinien zrobić klient aby ona się wkurzyła. Daremni rekrutujący są najwyraźniej, źe takie niezadowolone panny z fochami przyjmują. Nie widzę związku pomiędzy cierpliwością, życzliwością, uczynnością i taktem z wykształceniem. Wszyscy w h&m mają wyższe lub studiują.. W sytuacji powstania beznadziejnych szkół prywatnych zarządzania i zarządzania studiuje dziś większość, żaden więc powód do zachwytów. Tu zaś widzę jakieś pretensje chyba, że jeśli jam studentka to mi się należy lepsze stanowisko. Należy się, bezrobocie, a nie praca z klientem. Życzliwa panna po zawodówce lepsza niż kwaśna studentka. Trzeba było zostać sprzątaczką na przykład, miotła się nie poci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.no1.pl / 217.98.250.* 30.01.05, 10:05 Ja w H&M kupuje jedynie ubrania dla mojej kilkumiesięcznej córeczki. Są dobrej jakości (po wielu praniach wciąż trzymają fason i kolor), funkcjonalne rozwiązania w kwestii zakładania, ciekawe wzory aczkolwiek często brakuje większych rozmiarów tj. powyżej 62 cm mimo zapewnień obsługi, ze towar jest uzupełniany 2 czy 3 razy w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:22 jesli chodzi o te najmniejsze ubranka, to faktycznie czest jest problem, bo nie dowoza czasami przez dluzszy czas odpowiednich rozmiarow az pusto sie robi, a potem nagle "wala" taka ilosc ze miejsca brakuje na wystawienie towaru Odpowiedz Link Zgłoś
keejt Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M 30.01.05, 17:27 wniosek? wąchaj rzeczy przed kupieniem...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prostozh&m Re: No więc ostatni raz próbowałam się do H&M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 20:53 ;) Odpowiedz Link Zgłoś