Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy jestesm blokersem???

    14.04.05, 14:49
    Zafascynowal mnie komentarz ani_wiedzminki odwolujacy sie do negacji szarosci
    ulicznej i odejscia od schematow oto komentarz ("Bozszzz co za fajne z nas
    laski*!!!"
    *niunie,towary, czy cholera wie jak blokersi jeszcze wołają)
    jest on powiem dokladym powieleniem schematu...
    nie zaleznie od tego czy w modzie czy w sposobie mysenia scisle w gruncie
    rzeczy polaczonym z moda.

    moda przeciez ma stanowic poszerzanie horyzontow, a ten komentarz no coz

    mieszkam w bloku od urodzenia... moje "blokowe kolerzanki" dawno juz sa
    matkami, albo wioda nie wiele lepszy zywot niz ich matki, jednak w komentarzu
    tym zafascynowalo mnie rzypisanie slow niunie, badz laski... slysze je bowiem
    wszedzie nie zaleznie czy jest to inteligencki zoliborz, czy willowy anin,
    dzielnica nie gra roli, wiec zastanow sie moja droga aniu, czy napewno tylko
    my ludzie z blokow jestesmy ograniczeni, zarowno w kwestii pogladow jak i mody?

    pozdrawiam serdecznie
    Obserwuj wątek
      • Gość: marvellous Re: czy jestesm blokersem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:53
        Racja, durne określenia typu "dupy" słychać często u innych "środowisk" przeciez :///
      • Gość: anka Re: czy jestesm blokersem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:53
        Chyba nie chodzi o ludzi mieszkających w blokach, bo tak mieszka 3/4 Polski,
        tylko o pewną subkulturę.
        • zawada39 Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 14:56
          ok zgadzam sie z subkultura... tyle tylko ze ona wlasnie wziela sie z blokowisk
          i tam nadal mieszka...
          • b_bb Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:03
            Przeczytałam dwa razy, żeby zrozumieć, o co Ci chodzi i nadal nie rozumiem.
            Negujesz istnienie subkultury blokersów? Czy zarzucasz Ani, że wszystkich
            mieszkańców bloków uważa za członków tejże subkultury? Czy może określenia typu:
            laska, niunia, foczka, du.a, towarek itp uważasz za pozytywne synonimy
            dziewczyny, które na stałe zagnieździły się w naszym języku?
            • Gość: morgiana Re: czy jestesm blokersem??? IP: *.play.net.pl / *.play.net.pl 14.04.05, 15:07
              Pani prezentuje bardzo zagmatwany sposob wyrazania mysli to moj komentarz poza
              tematem bo mam nielada problem ze zrozumieniem o co chodzi.
            • zawada39 Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:07
              absolutnie nie uwazam ich za pozytywne, sugeruje jednak iz nie nalezy ich
              wylacznie przypisywac do subkultury blokow... sama mieszkam w bloku i wiem iz sa
              takie miasta, czy tez osiedla na ktorych istnieje dominacja tejze subkultury...
              jednak przypisywanie okreslen do miejsca zamieszkania jest chyba bledem,
              poniewaz posluguja sie nimi nie tylko blokersi, niestetu jest to dosc powszechny
              zwrot u panow w roznym wieku
              • b_bb Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:19
                Ach, oburzyłaś się zatem, że Ania napisała, iż używają tego słowa blokersi? A
                napisała: wyłącznie blokersi? Jest to określenie, które wzięło się z subkultury
                blokersów, czyli młodzieży bez celu w życiu, zajmującej się głównie staniem w
                klatkach i pluciem na chodniki. Że takich osób jest pełno nie tylko w blokach,
                to inna sprawa. Niemniej kulturalny, inteligentny młody człowiek nie nazwie
                dziewczyny suczką czy du.ą niezależnie od tego, gdzie mieszka.
      • ania_wiedzminka Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:16
        nie mieszkam ani na Żoliborzu, ani Aninie...

        jeżeli możesz, to przeczytaj również komentarz richelieu, do którego nawiązałam,
        może to pomoże dostrzec Ci większy kontekst mojej wypowiedzi

        natomiast, żeby nie było niejasności: tak jak tu już ktoś wspomniał, miałam na
        myśli pewne środowisko - subkulturę, a nie 3/4 Polaków zamieszkujących bloki,
        bowiem większość moich przyjaciół i znajomych mieszka właśnie w nich, a w życiu
        nie wpadło mi do głowy nazywania ich "blokersami", więc proszę nie czuj się
        dotknięty

        nie wiem jak inni, ale ja się nie mogę przyzwyczaić do tego typu "zdrobnień" -
        dziewczyna określająca się mianem "laska" sama dla siebie nie ma żadnego
        szacunku, więc skąd miałby się wziąć szacunek dla niej? to co widzę na ulicy po
        prostu mnie rozbraja... i nie widzę w tym nic optymistycznego - masy naśladujące
        postacie z teledysków - ich sposób ubierania, wysławiania, jak dla mnie dramat

        zauważ, że określenie "blokers" dla Ciebie również ma znaczenie negatywne

        • zawada39 Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:20
          oczywiscie ze znaczenie blokers ma dla mnie negatywny wydzwiek, inaczej nie bylo
          by watku... widzisz co do szacunku masz racje, sporo dziewczyn same siebie
          okresla "laskami" nie widzac w tym nic zlego, a wrecz odbierajac to chyba jako
          swoisy komplement... dziwnie sie na tym swiecie porobilo
          • daino Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:49
            albo sie nazywaja "wieprzowinka" - tzn tak twierdzil ktos na forum.
      • Gość: morgiana Re: czy jestesm blokersem??? IP: *.play.net.pl / *.play.net.pl 14.04.05, 15:38
        Tak naprawde mało kto posługuje sie dzis czystą bezslangową polszczyzną,
        zwroty charakterystyczne jak twierdzisz dla blokowego plebsu przenikają juz do
        mowy potocznej kazdego obywatela niezaleznie od obycia poziomu inteligencji
        miejsca zamieszkania.Ty Anno zapewne nalezysz do tego nielicznego
        pretensjonalnego sortu ktore zamiast kasa mawia pobory.
        • ania_wiedzminka Re: czy jestesm blokersem??? 14.04.05, 15:49
          Hm, zdziwię Cię, ponieważ mówię zwykle o "wynagrodzeniu" ;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka