Gość: avi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.05.05, 15:12
Wybrałam się dziś na łowy celem zakupu przyodziewku na upały: zwiewnej kiecki i takich bardziej sportowych sandałków. Niestety z zakupów zrezygnowałam. Upatrzone miałam jedne, ciemnozielone skórzane sandałki (paseczki i skórzana podeszwa) . Już miałam je mierzyć, kiedy obok przyszła jakaś mamusia z córusią-nastolatką. I wtedy właśnie odechciało mi się zakupów. Córusia zdjęła adidaski, skarpetki, roztoczyła wokół woń przepoconych skarpetek i wsadziła nogę w moje niedoszłe sandałki. Jednak nie pasowały jej te sandałki. Mi też już nie, szczególnie jak zobaczyłam te obrzydliwe ślady potu na podeszwie buta.
Spotkałyście się z takimi przypadkami?