naels
14.06.05, 15:34
Ludzie kochane, co sie z tym swiatem porobilo?...
Wszystko. Absolutnie wszystko. Poczawszy od wystaw sklepowych, poprzez
katalogi wysylkowe, strony internetowe poswiecone modzie, kosmetyce czy nawet
muzyce, programy telewizyjne i radiowe od stylizacji do dekoracji wnetrz czy
porad kuchennych - wszystko jest SEKSOWNE. Slowo-wytrych, ktore jak zadne
inne z dnia na dzien (czy moze ja cos przegapilam, zakopana w literaturze
przemyslu papierniczego?) zrobilo oszalamiajaca kariere; najbardziej trendy
slogan reklamowy, dzwignia handlu, motor postepu, najlepszy magnes do
wyciagania pieniedzy z naszych portfeli. Seksowne sa lakierki dla
szesciolatki, blyszczyki ochronne do ust, ba! nawet tapicerka w samochodzie.
Znikaja gdzies powoli takie okreslenia jak elegancki, szykowny, interesujacy,
ciekawy, oryginalny, profesjonalny czy po prostu ladny. Seks rulez.
Mnie osobiscie natomiast trafia tak zwany szlag. Producenci kurtek czy
napojow gazowanych najwyrazniej maja mnie za prymitywna, bezmozga samiczke,
ktorej najwieksza pasja, jedynym celem i zyciowym powolaniem jest (...), w
przerwach ewentualnie poszukiwanie partnerow do (...). Co gorsza, chmara
rozlazlych samcow, produkt naszej epoki, daje im posluch i co jakis czas
sciaga na forum, odsadzajac mnie od czci i wiary, bo osmielam sie raz na
jakis czas wylamac i z cala bezczelnoscia NIE WYGLADAC seksownie, nie
zakladac krotkiej spodnicy, dekoltu i szpilek, nie malowac 15-toma cieniami,
nie chodzic kocim krokiem i nie mowic zmyslowym glosem. Szczegolnie na
przyklad wtedy, kiedy - o zgrozo! - skladam szefowi raport dla fundacji
sponsorujacej nasz projekt, tlumacze studentom zawilosci globalnych problemow
ochrony srodowiska czy upinam na sobie mase smiesznych linek, bo zaraz mam
wystartowac szybowcem. A tu przeciez samce patrza.
Tez tak macie, czy ja jakas dziwna jestem?...