Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wróciłam z Londynu!

    01.08.05, 13:47
    Niesamowite,fantastyczne,niepowtarzalne miejsce.
    Mnóstwo placów,pomników,ozdabianych ławek,latarni wokół których wiją się
    rzeźbione ryby.Czerwone budki telefoniczne i piętrowe autobusy-wszystko jak na
    filmach.Piękne kamiennice,ogromne muzea i galerie w pięknych
    pałacach.fantastyczne,rozległe,zielone parki.Jestem zakochana!
    Dzień pierwszy:
    Zaczęłam od Tower Bridge.Ogromny i piękny,wznosi się nad piekielnie brudną
    Tamizą-co mnie trochę rozczarowało-woda jest brązowa.Przeszłam obok Tower of
    London,to mnie akurat nie interesowało specjlanie,a zwierzałam do słynnego Big
    Bena.Tak więc z mapą w rękach spacerowałam wzdłuż brudnej Tamizy,między
    uliczkami aż doszłam pod Big Bena.Wybijał godzinę 12.00.zastanawiałam się
    gdzie są te rzekome kwiaty ,które są na prawie każdej fotografii,widać byłam
    po złej stronie.Ominęłam ogromne London Eye,porusza się na prawdę
    bardzo,bardzo wolno.To padał deszcz,to mżyło jak to w Londynie.Udałam się
    omijając za pewno turystów z parasolami z wizerunkiem brytyjskiej flagi do
    London Aqarium.Niezłe.Za szybkami pływają rekiny.W małych akwariach bajecznie
    kolorowe rybki.W niektórych wyjątkowo dziwaczne stworzenia-ogromne cielsko
    (jakby kilka połączonych węży boa)zielonej mureny przyprawia o
    mdłości.Niektóre stworzonka wyglądają jak rośliny czy dno,a niektóre są
    całkiem przeźroczyste i można policzyć ości w szkielecie.
    Następnie odwiedziliśmy Soho i kilka niby-pubów (do "prawdziwego"nie
    wpuszczają niepełnoletnich).Na Soho same ekskluzywne sklepy,tyle w jednym
    miejscu nie widziałam.Ale był też taki alternatywny,gdzie można było kupić
    torebki wyglądające jak konewki.Tak łaziliśmy po tych uliczkach,że znaleźliśmy
    się pod Madamme Tussaud's(nie pamiętam jak się pisze),ale było już bardzo
    późno więc wróciliśmy do domu-koczując przy parku w pobliżu menela leżącego na
    ławce obok,aż przyjechała spóźniona taksówka.
    Dzień drugi:Natural History Museum-niesamowite,ogromne, w pałacu.Działy z
    ptakami,owadami,kamieniami,astronomią,ekologią,dinozaurami,anatomią człowieka
    i wogóle wszystkim.Potem był Harrods.Byle jaki swetereczek na guziki kosztował
    około 650zł :O,brzydki kot z kamienia-40 tyisięcy złotych(!),musztarda około
    55 zł.W sumie wnętrze ekskluzyw 100%,ale na prawdę nie ma tam NIC ciekawego.
    Następnie odwiedziłam fantastyczne Nationall Gallery-obrazy Claude
    Monet'a,Rubens'a,Renoir'a,van Gogh'a robią wrażenie.Wnętrze jest
    przepiękne,jak w pałacu.Aha ,wcześniej widzieliśmy Buckingham(pisowni nie
    pamietam),który jakoś nie robi wielkiego wrażenia,mimo tych złotych bram wokół
    i fontanny.
    Dzień 3:Muzeum figur Madamme Tussaud's-totalne rozczarowanie.Zapłaciliśmy
    około 100 funtów za 4 osoby!Figur wcale nie jest dużo,planetarium nie rzuca na
    kolana,ciekawa jest kolejka po "Spirit of London" no i pare figur gwiazd.Ale
    ogólnie za takie pieniądze powinno być tam coś lepszego.Tu apeluje do turystów
    żeby sobie odpuścili to miejsce bo na prawdę nie warto.
    Uparłam się żeby pójść na Camden Town.Wychodząc z centrum Londyn się
    zmienia.Znikają ozdobne kamiennice,latarnie,ławki...Camden wygląda jak
    zaniedbane,szare"blokowisko".Nawet jakiś menel zaczął nas zaczepiać(ale
    klimat!)Im bliżej do Camden Town Market,tym więcej punków,których chciałam
    zobaczyć.W końcu pojawiły się te sklepiki z najdziwaczniejszymi butami(kozaki
    do uda,glany z ćwiekami itp.)i punkowymi,gotyckimi ciuchami-mnóstwo w jednym
    miesjcu,całe stosy i pokłady.Sprzedawczyni miała z tego co pamiętam ,czarną
    kiece i wygolonone do połowy niebieskie włosy.Są też bazary z niby światowymi
    kuchniami,choć nie wiele różnią się od "Mak Donalda".Za to bogactwo
    wzorów,kolorów,fasonów,dodatków,styli(nawet dla tipsiar się coś znajdzie)jest
    oszałamiające.Dwie ulice pełne sklepów i dwa spory bazary.Niesamowite.
    Po 4 dniach w Londynie pojechałam do Antwerpii na pare dni(Belgia)-ciekawe
    miejsce,ale nie tak ciekawe jak Londyn i do Amsterdamu-jeżeli ktoś myśli o
    wiatrakach i polach z tulipanami niech zapomni,bo to ojczyzna palaczy
    marihuany i tyle.Widziałam tort z tymże narkotykiem,chipsy i lizaki."Magic
    mashrooms" też nie brakuje.
    Minusy Londynu:
    -zatłoczony całkowicie
    -zakorkowany
    -bardzo,bardzo drogi,nawet Szwajcaria przy nim wysiada i nikt mi nie wmówi,że
    jest inaczej
    -jedzenie ohydne
    -ciągle mży lub pada
    -problem z tranportem-londyńska taksówka jest droga-za 1 kurs na który się
    zdecydowaliśmy posżło ponad 20 funtów.,a tak jeździliśmy z
    typkiem-amatorem,który nas później wykiwał;metrem i autobusami,choć
    pełne,baliśmy się jeździć
    co do mody:
    -sporo dziewczyn zakłada czarne gety pod spódnicę
    -w sklepach wciąż zalegają hippisowskie spódnice
    -czuję ,że wchodzi moda na kowbojki
    -widziałam też długie za kolana,odwijane na końcu buty(zakładane na
    dżninsy),które chyba też stają się modne,dziewczyny wyglądają w nich całkiem
    nieźle,nie pamiętam ile osób je miało
    No i narazie tyle.Dziękuje wszystkim którzy dzielili się ze mną cennymi
    informacjami:)
    Obserwuj wątek
      • bonzee Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 13:53
        Super! Tez kocham to miasto i pomimo, ze moje dni sa juz tutaj policzone,
        zawsze bede tu wpadala z nieziemska radoscia.

        PS. Odnoscie Madame Tussauds mam bardzo podobne zdanie...
      • se.la.vie Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 13:54
        sporo dziewczyn zakłada czarne getry pod spódnicę*
        • Gość: jo-asiunka Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 14:02
          własnie takie buty mają prawie wszystkie modelki na stronie promodu chyba,
          zerkniesz?
        • charade Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:02
          Cooooooo ???? Muzeum figur woskowych chodzi teraz po 25 funtów ??? Jezu... Ja w
          1997 byłam tam za 8 funtów, całe szczęście.

          Do wad Londynu dodałabym też to, że tam strasznie śmierdzi, ale co tam, i tak
          kocham to miasto, hehe. Wybieram się tam w końcówce października, mam nadzieję,
          że mi się uda.
          • misae Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:06
            a Paryz? Mialas sie tam zatrzymac...

            na Monet'a to tylko do Paryza, ja wciaz czekam az otworza Oranzerie :o((
            Jak bylam w 2003 to mieli otworzyc jesienia 2004, jak bylam w 2004 to sie
            okazalo ze przesunieto na 2005 :o(( czy moze kos wie czy faktycznie otworzyli???
            • se.la.vie Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:21
              Niestety nie zatrzymaliśmy się w Paryżu,ale w Holandii i Belgii.W Paryżu zresztą
              już kiedyś byłam.
            • Gość: presens Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.plusgsm.pl 01.08.05, 17:36
              nie otworzyli,niestety
          • bonzee Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:07
            > Do wad Londynu dodałabym też to, że tam strasznie śmierdzi,
            A konkretnie, niby gdzie?? Bo jakos poza kilkoma wschodnimi dzielnicami nic nie
            kojarze...
            • charade Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:53
              Śmierdziało głównie w centrum miasta. Rzecz jasna nie wszędzie :) Nie pomnę
              nazw ulic, gdzie śmierdziało, wybacz, ostatni raz byłam tam trzy lata temu ;)



              bonzee napisała:

              > > Do wad Londynu dodałabym też to, że tam strasznie śmierdzi,
              > A konkretnie, niby gdzie?? Bo jakos poza kilkoma wschodnimi dzielnicami nic
              nie
              >
              > kojarze...
          • se.la.vie Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:21
            > Do wad Londynu dodałabym też to, że tam strasznie śmierdzi, ale co tam, i tak
            > kocham to miasto, hehe
            Oj zgadzam się.Myslałam że to idzie od tej Tamizy.
            • bonzee Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:26
              Na drugi raz, nie chodzcie kanalami :D Ze Londyn do najczystrzych miast nie
              nalezy, nie jest tajemnica, ale poza calymi arabskimi dzielnicami jak Wood
              Greem i na wschod od Aldgate temat jest raczej nie istniej i jest raczej z
              tych "powiem ci cos, co poprawi mi moja samoocene"
              • se.la.vie Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:28
                Przy Tower Bridge jest cuchnąco dość :)
                • bonzee Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 14:30
                  Tower Bridge lezy wlasnie w okolicach Aldgate, madralo :D
                  • Gość: Ewcia Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:46
                    Ja byłam w Londynie już 4 razy i nadal tam będę wracać;)Ach... pozdrawiam !
                  • se.la.vie Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 17:46
                    bonzee napisała:

                    > Tower Bridge lezy wlasnie w okolicach Aldgate, madralo :D
                    Dobrze wiedzieć.
                    Ale dlaczego od razu "mądralo"?! :P
                    • Gość: babunowa Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.infonet.gda.pl 01.08.05, 18:25
                      kowbojki modne?- conajmniej od sezonu...
                      • edavenpo Re: Wróciłam z Londynu! 01.08.05, 18:59
                        Prawda - juz troche wychodza z mody. Wchodza za to te dlugie kozaki z odwijanymi cholewkami i typowe
                        kozaki z poczatku lat 70-tych na grubszych obscasach i podeszwach.
      • Gość: sumire Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.zagorze.net.pl 01.08.05, 19:39
        To zawsze zabawne dla mnie trochę, czytać o cudzych wrażeniach z dobrze znanego miejsca. Zwłaszcza, kiedy są tak totalnie inne. No, ale każdy widzi inaczej.
      • kochanica-francuza do se.la.vie 01.08.05, 21:13
        dlaczego bałaś się jeździć metrem? i autobusami?

        ja w obcym mieście tylko metrem, przynajmniej wiem, gdzie dojedzie;-)
        • maadz Re: 01.08.05, 22:10
          ja tez sie zakochalam w Londynie ;) bylam tam rok temu przez 4 dni i moj pobyt
          był podobny do twojego... tzn. mniej wiecej to samo robiłam. ale muzeum figur
          woskowych mi sie bardzo podobalo, heh ;) generalnie zakochalam sie od
          pierwszego spojrzenia na Tower Bridge i postanowilam ze jeszcze tam kiedyś
          wrócę na dluuuuuzej :) ale pogoda rzeczywiscie fatalna...
          • miumiu75 Re: 02.08.05, 00:01
            Mieszkam piec minut od tego cudu:)
            • sumire Re: 02.08.05, 10:09
              Jaaaj, a ja za półtora miesiąca Amsterdam-Liverpool-Londyn ponownie :)) na
              razie to plan (zwłaszcza że wczoraj wróciłam z urlaubu i bez grosza jestem
              kompletnie), bilety jeszcze nie zabukowane, ale jak sobie pomyślę, to już
              wachluję uszami z radości.
      • Gość: kasiunia Re: Wróciłam z Londynu! IP: *.chello.pl 02.08.05, 11:18
        Byłam w Londynie pod koniec lutego (tydzień) i pogoda była o wiele lepsza niż w
        POlsce więc na to nie mogłem narzekać. Ale najbardziej dziwiły mnie te
        wszystkie ubrane na czarno arabki owinięte chustami, ze spódnicami do ziemi,
        których pełno było w każdym sklepie z ciuchami. Wszystkie oglądają seksowne
        różowe topiki itp. Po co, i tak nikt oprócz domowników nie zobaczy ;-)
        • se.la.vie do kasiuni 02.08.05, 13:42
          Masz absolutną rację,widziałam ich mnóstwo.W harodsie też są i kupujuą na potęgę.
          • sumire Re: do kasiuni 02.08.05, 13:45
            Bo je stać. W odróżnieniu od nas ;))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka