Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    lala-laleczna

    09.09.05, 20:08
    słyszłaście o lali lalecznej ? dzis w uwadze była jej sprawa.
    uwaga.onet.pl/1246262,archiwum.html
    Obserwuj wątek
      • sineira Re: lala-laleczna 09.09.05, 22:45
        Cezpiają się, jak zwykle. Dziennikarz, jak nie ma co robić, krytykuje
        urzedników, bo tak najłatwiej - nikt ich nie lubi z założenia.
        Rzecz jasna sam dziennikarz zapewne pracuje 24h na dobę? Tja...
        Specyfika pracy w urzedzie jest taka, że jak jest korespondencja, to jest i
        robota. Są takie dni, że nie ma czasu się wysmarkać, są i takie, że nie ma co
        robić. Zwłaszcza w sezonie urlopowym. Ile można porządkować papiery, robić
        archiwizację czy czytać kolejne nowelizacje kolejnych ustaw?
        Zresztą nawet jak roboty jest kupa, NIE DA SIĘ przez bite 8 godzin "urzędolić".
        Nie mówię o jakimś przekładaniu papierków czy przystawianiu pieczątek. Mówię o
        pracy umysłowej. Ale dziennikarz pewnie nie wie, że w urzędzie wykonuje się
        nieraz bardzo intensywną pracę umysłową. Dziennikarz ma w d... ilość przepisów,
        które ten pogardzany "urzędas" musi opanować. Dziennikarza to nie obchodzi, bo
        by mu psuło obraz urzedasa - pasożyta.
        Dziennikarz nie wie, jak potworni potrafia być interesanci. Nie obchodzi go to,
        że urzędnicy masowo cierpią na wrzody żołądka, nerwice i choroby serca
        spowodowane stresem. Dziennikarza wali równo, że urzędnik musi z miłym
        uśmiechem wysłuchiwać spoconego furiata, rzucającego ku..ami co drugie słowo...
        Dzienniarz nie zna Kodeksu pracy i nie wie, że jest coś takiego jak 15 minutowa
        przerwa śniadaniowa. Ile postów można napisac w 15 minut? Sporo. Zresztą można
        mieć forum otwarte w tle i zaglądać tam na krótko - zajmie to akurat tyle
        czasu, ile dziennikarzowi zajmuje drapanie się po głowie, zanim wymyśli
        podobny "gorący temat".
        Aha, i jeszcze drobiazg - nawet jeśli rzeczona lala nadużywa służbowego
        komputera, nie robi tego "za pieniadze podatnika", bo większośc urzędów ma
        sztywne łącza i płaci niezależnie od wysiedzianych na necie godzin.

        Choć sama nigdy nie serfuję w pracy, ciężko wkurzył mnie ten tekst... Brakuje
        jeszcze wytykania, ile czasu spędzamy (za pieniądze podatnika) w kiblu!
        • r.richelieu Re: lala-laleczna 10.09.05, 00:03
          dla mnie urzędnicy to nieroby i tyle, wiem po sobie, bo urzędnikiem byłam, a
          jakże, nigdzie tak mi nie było przyjemnie. Liczba przerw na śniadanie, drugie
          śniadania, obiad, papieroska, piątego papieroska, drugą paczkę, ploty żeby po
          przepisowych 55 minutach oczy odpoczęły.. Całodzienną robotę zdążyłam zrobić w
          3 godziny, ale nie można powiedzieć, że się zrobiło, bo zasady kulturalnego
          współżycia wymagają abym to ja, młody szczawik, dostosowała się do
          matron. "Matrona" nie z racji wieku, a z racji ślamazarności.

          ad lala. Głupio, że się uczepili dziewczyny jeśli takch lal jest mnóstwo, bo co
          mają robić urzędnicy, kiedy już wszystko zrobią. Ja ją rozumiem i popieram
          wręcz, przedkładać niecnierobienie na forum, hehe, nad nicnierobienie przy
          saperze. Że są dni sajgonu. Są, wszędzie. Tylko to co jest dla urzędnika
          sajgonem dla nie-urzędnika jest codziennością. To nie lala jest winna, a system
          urzędniczy w Pl. Taka armia, no kurcze bele. A petenci. 14-latek notorycznie
          olewający lekcje jest dla nauczyciela stokroć gorszy niż petent dla urzędnika,
          bo nic to, że jeden z drugi denerwuje, ale za 14-latka ma się odpowiedzialność,
          za jego stopnie i wychowanie. 14-latka nie można zbyć wyniosłą postawą, tak jak
          to zwykli robić urzędnicy w stosunku do wrzeszczących interesantów.

          No, ale co tam nauczyciel. Sprzedawca. Plan sprzedaży z wyśrubowanym poziomem i
          weź teraz bądź miły i przekonujący dla klientów, kiedy wciska mu się badziewie
          i wie się, że kupujący nie jest głupi i byleczego nie da sobie wcisnąć. A plan
          niewyrobiony, jeszcze jeden taki miesiąc i sio z tego miejsca.

          Albo na swoim siedziciel. To wieczne martwienie się czy X przelał, czy Y
          dowiózł, a Z zamówił, bo gdy X się spóźni, to zamówienie Zeta szag trafi bo Y
          nie daje na kredyt. Kiedy naswoje za małe i obroty tym samym też, to nie tylko
          kierownictwo na głowie, ale księgowość, marketing, obsługa klienta,
          magazynierstwo i sprzątanie też.

          I tak w kółko macieju każdy o swojej pracy mówi w samych negatywach. Urzędnik,
          że interesant pyskuje, a wolałby, żeby był uprzejmy. Dlaczego ma być uprzejmy
          kiedy miesiąc czeka na załatwienie swojej sprawy, a ona wędruje od wydziału do
          wydziału.
          Nauczuciel narzeka, że musi się dokształcać za swoje pieniądze i to nie w
          godzinach pracy, a w czasie wolnym, który można przeznaczyć na dzieci. A inni
          to zbierają pieniądze z drzewa napewno.
          Sprzedawca naturalnie narzeka na szefa, że tyran i cham, napewno bez matury, a
          szef narzeka na sprzedawcę, że leń i napewno kradnie po kryjomu.
          A fogle to Balcerowicz musi odejść


          Chciałabym być urzędnikiem znowu, niestety moje znajomości trzymających sznurki
          okazały się niezbyt właściwe, bo te sznurki za krótkie. Mogłabym się pouczyć w
          godzinach pracy, zawsze to miło widzieć kiedy człowiek jest zajęty, tak myślę.
          Tylko kiedy miałabym czas na śnaidanie, drugie śnaidanie, obiad, podwieczorek?
          Tyłabym kilo na miesiąc
          • agnieszka_ka DOBREEEEE 10.09.05, 00:12
            Ale czy to naprawde ona?
            Nie no, nie widze inaczej!
            Ale jaja :)) Dala sie zlapac.
            No to teraz bedzie pogrom, wszyscy co nadaja z pracy besa trzesli tylkiem zanim
            cos napisza :))
            • agnieszka_ka A KTO PODKABLOWAL?? 10.09.05, 00:13
              kto to jest ten "widz uwagi" co podpatrzyl i nakablowal, i to jeszcze prosto do
              telewizji??
              PRZYZNAWAC SIE!!
          • greenhills Re: lala-laleczna 10.09.05, 10:53
            'Liczba przerw na śniadanie, drugie
            śniadania, obiad, papieroska, piątego papieroska, drugą paczkę, ploty żeby po
            przepisowych 55 minutach oczy odpoczęły.. Całodzienną robotę zdążyłam zrobić w
            3 godziny...'

            Taaaaa, jak komuś się nie chce pracować to zawsze znajdzie sobie wymówkę. Ale
            dobrze, że piszesz o sobie.
            • se.la.vie Re: lala-laleczna 10.09.05, 12:22
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=27354156&a=27511239
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=27354156&a=27507202
              Co za idiotka.
              • babunowa Re: lala-laleczna 10.09.05, 13:15
                oj tam idiotka;>idiotycznie to postąpiła dziennikarka,która przygotowywała ten
                reportaż(obejrzyj na stronie 'Uwagi'),gdyż cytowała owe wypowiedzi w taki
                sposób,aby wynikało,że to w MI właśnie w ten sposób postępują
                urzędnicy(kawa,konferencja).Zasugerowała widzom,jak zachowują się urzędnicy,ale
                tego konkretnego urzędu.Nie zacytowała całości,gdzie jest mowa o Pani Środzie.
              • babunowa aha do selavie 10.09.05, 13:17
                przecież Ty chciałaś zostać notariuszem w nadziei na szybką i łatwą kasę i mało
                roboty,a tutaj co to ma być?;) potępiasz kogoś,kto znalazł sposób by trochę
                mniej pracować?niekonsekwencja;>
                • se.la.vie Re: aha do selavie 10.09.05, 16:35
                  Ale próba dowiedzenia się czegoś o zawodzie notariusza i sprawa dziewczyny,która
                  oszukała innych i samą siebie jest nieco inna.Przecież mogła już być chamska
                  pisząc z domowego komputera,a zabawy w stylu "ha patrzcie siedze sobie w
                  pracy,słuchajcie urzędnicy marnują wasze pieniądze,ja wiem bo sama nim
                  jestem,tylko tutaj podaję się za wszytowiedzącą pielęgniarkę" są dość niebezpieczne.
                  Zresztą nieważne :)Skończmy lepiej ten temat;)
            • r.richelieu Re: lala-laleczna 10.09.05, 12:50
              ? greenhills. Umiesz czytać ze zrozumieniem?
              • greenhills Re: lala-laleczna 10.09.05, 18:18
                Tak, umiem! Wyobraź sobie, ze umiem jeszcze parę innych rzeczy:) Twoje
                sformułowanie co do nierobów: 'wiem po sobie' szczególnie mi się spodobało i
                nawet bużka mi się zaśmiała. Nie ogólniaj proszę, bo wyobraź sobie, że są
                urzędnicy, którzy robią nie tylko to co nich należy ale i robią to dobrze.
                Nieróbstwo człowieka wynika z usposobienia, nie z wykonywanego zawodu.
          • sineira Re: lala-laleczna 10.09.05, 18:35
            Napisz jeszcze, jaki to był urząd. I jaki wydział. Nie zaprzeczam, są takie
            komórki, które równie dobrze mogłyby nie istnieć, ale ja akurat zapier... jak
            mały Kaziu i wkurzają mnie takie stereotypowe opinie o urzędnikach - nierobach.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka