Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moze mi ktos wytlumaczyc?

    17.03.06, 17:08
    Co jest tak fascynujacego w futrach? dlaczego kobiety nosza skory zwierzat?
    dla mnie to ochydne! zwierzaki bardzo czesto sa na zywca obdzierane, ze skory,
    a kobiety pozniej dumnie nosza "skalpy" czy posiadaczki takich futer widzialy
    jak wygladaja ich cudka przed? odrazu zaznaczam nie jadam miesa wiec nie
    przyczyniam sie do mordowania zwierzat na posilki. Jestem zwolenniczka futer
    sztucznych, zadnych zwierzat na sobie nie nosze. Nie przyczyniam sie do
    mordowania zwierzat napotrzeby ludzkie. Zastanawiam sie czy ktoras z
    posiadaczek tych futer oddalaby swojego ulubienca kotka albo pieska albo inne
    zwierzatko na takie futerko. I, zeby je zywcem obdzierali, a pozniej jakas
    paniusia by je nosila.

    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=17
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=18
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=19
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=20
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=20
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=22
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=25
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=31 piekny prawda:) sliczne
    zwierze,niedlug o umrze bo jakiejs wariatce zachcialo sie futerka.

    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=37
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=38
    tak wygladaja wasze futerka. sliczne zdjecie prawda. pokazuje ta druga mniej
    wygodna i mniej ludzka strone dla zwierzat.

    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=39
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=40
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=41
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=42
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=43
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=44
    empatia.pl/str.php?dz=75&id=245&str=45
    empatia.pl/str.php?dz=30
    Gratuluje kazdej wlascicielke prawdziwego futra! gratuluje braku mozgu,
    gratuluje kazdej przyczyniania sie do mordowania zwierzat, gratuluje kazdej
    tego, ze jej piekne futerko zostalo zywcem zerwane ze zwierzat, ze zwierzaki
    cierpialy, a ona sobie teraz wzbudza podziw wsrod takich samych jakona
    glupich, pustych i beznadziejnych "ludzi"
    Obserwuj wątek
      • b_bb Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:10
        Zieeeeew
        • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:11
          Masz racje zieeeeeeeew bo to nie ciebie i nie twoich bliskich obdzieraja ze
          skor! ale gdyby to ciebie dotyczylo bys nie ziewala co? moze chcesz sie zamienic?
          • starawyjadaczka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:21
            mogłas uprzedzic o drastycznych widokach na zdjęciach.

            Typowego futra nie mam i nie bede miała, czułabym sie w nim jak stara ciota.
            Zabijanie zwierząt dla futer jest faktycznie chore i bardzo egoistyczne (czyli
            bardzo ludzkie). Mam nadzieje, że robia to chociaz w jakims znieczuleniu albo
            ogłuszeniu.
            Ale będe uczciwa i przyznam, ze mam (dostalam od mamy i teściowej) "liska" tzn
            taki szalik z liska zakonczony wstążką. I mankiety i kołnierz z kóz, doczepiane
            do płaszcza. Ani liska ani kóz nie nosze, może kiedys...

            W Czeczeni zamordowano juz ponad 40 tysięcy dzieci, nie licz na to, że ktoś sie
            losem zwierząt przejmie, kiedy ludzki maja w d....
            • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:25
              Masz racje, skoro nikt sie nie przejmuje dziecmi, to kto sie przejmie
              zwierzetami? paniusie z skalpami na sobie? watpie. takie to nawet nie maja
              swiadomosci o prawdziwym zyciu:(

              A co do fotek to czego sie spodziewalas? No faktycznie fotki sa drastyczne, choc
              to te softowe. widzialam duuuzo gorsze. postanowilam oszczedzic innych i nie
              zamieszczac ich.
              • starawyjadaczka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:26
                kurcze, widziałam w gorszym stanie zwłoki ludzkie, ale jednak wole nie
                ogladac :/
                No i zawsze lepiej uprzedzic.
                • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:33
                  Widzisz tak wlasnie wyglada reszta futra. Tylko, ze ludzie chyba sobie sprawy
                  nie zdaja, ze to nie jest produkt tylko to jest skora zwierzat,ktore duuuzo
                  wycierpialy, zanim je dobito, o ile w ogole je dobijaja, po zdarciu skory.
                  pomysl sobie ile musza sie wycierpiec, jak jeszcze zyja i obdzieraja je, ze
                  skory a pozniej leza tak obdarte i reszta zycia cierpia. Okropne! Sama
                  swiadomosc jest okropna! A co dopiero zobaczyc to, albo obejrzec! ale przeciez
                  to "tylko" futra, zeby jakies babsztyle mogly sie pochwalic jakie to one maja
                  futerka.
                  • starawyjadaczka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:42
                    ja wiem i masz racje.
                    Ale co zrobic, taka natura ludzka, zabijac dla wlasnej przyjemnosci...
                    • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 17:43
                      "> Ale co zrobic, taka natura ludzka, zabijac dla wlasnej przyjemnosci..." nie
                      nazwalabym tego ludzka, raczej pseudo-ludzka.
                  • hubicka Z czego nosisz buty? 17.03.06, 17:47
                    Zapewne napiszesz że ze skóry "ekologicznej" albo materiału - wybacz, ale nie
                    uwierzę. Mysle ze przyzwyczaiłaś się do schematu myslowego: skórzane buty
                    (paski, torebki) są ok, futra natomiast be. Tylko nie mów proszę, że zwierzaki
                    które idą "na buty" nie cierpią - cierpią identycznie, ale nikt o nie nie dba,
                    bo tak jest wygodnie. Futra natomiast jako przedmioty luksusowe po prostu kłują
                    w oczy. Tymczasem to najbardziej naturalne sposród okryć ludzkich, używane od
                    zawsze.
                    • khaki3 Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 17:51
                      Nie mam butow ze zwierzakow. Od kilku lat nie mam kosemtykow stestowanych na
                      zwierzetach, nie jem miesa, nie nosze zwierzat na sobie. Buty mam WYLACZNIE z
                      ekologicznych materialow, Futra to przedmioty luksusowe? Taaak? ciekawe, bo nie
                      wiedzialam, ze smierc zwierzat jest luksusowa. nie jem miesa, nie korzystam z
                      mordowania zwierzat dla mojej przyjemnosci baaa dla podkreslenia luksusu. Nie
                      toleruje skorzanych obic w samochodach, miesa, futer, skorzanych dodatkow.
                      poprostu nie mam takich rzeczy u siebie w domu. nie odwiedzam fast foodow,
                      poprostu nie przyczyniam sie do krzywdy zwierzat. odwiedz strone empatia.pl albo
                      inne poczytaj ilekrzywdy sie dzieje zwierzetom bo nam ludziom chce sie luksusu!
                      • itaka-sobie Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 17:58
                        Futer po prostu nie lubie i nie nosze, ale skorzane buty, torebki i kurtki jak
                        najbardziej. Jem tez mieso, choc staram sie zeby bylo od zwierzat chodowanych w
                        dobrych warunkach, nie karmionych antybiotykami ani hormonami. To samo dotyczy
                        jajek i nabialu. Wlasnie: nie jesz nabialu i jajek? Jesli znajde nietandetnie
                        wygladajace nieskorzane buty, torebki i kurtki, to chetnie kupie. Moze polecisz
                        jakies?
                        • khaki3 Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:04
                          Jem nabial, jajek nie jem. Buty mozna kupic naprawde swietne, ladne,eleganckie
                          wystarczy poszukac, w sklepach. kupilam sliczne buciki z zary, kash'a oczywiscie
                          bez skory. na necie jest duzo fajnych sklepow z ekologicznymi rzeczami, zreszta
                          wystarczy sie porozgladac w swoim miescie po sklepach i napewno znajdziesz cos
                          naprawde ladnego, a i przy okazji nie tak drogiego jesli juz chcesz
                          zaoszczedzic. Ja zawsze i chetnie polecam buty z Kash'a. maja duzy wybor,
                          naprawde ladnych, i ekologicznych, a w zarze to trzeba sie ciut dopytac, i
                          poczytac na pudelkach:) zreszta teraz wiecej znajdziesz skorzanych rzeczy niz
                          ekologicznych nad czym baaaaaaaaaaardzo ubolewam:(
                          • itaka-sobie Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:05
                            Nabial potrafi miec duzo hormonow i antybiotykow.
                            Poszukam tych nieskorzanych rzeczy.
                        • itaka-sobie Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:04
                          Bylam przez pare lat weganka, ale przestalam, bo nie czulam sie i nie
                          wygladalam dobrze. Czlowiek potrzebuje urozmaiconej diety (moze najmniej
                          nabialu, bez ktorego obywaja sie Azjaci). Popierajmy produkty zwierzece bez
                          hormonow, antybiotykow, od zwierzat traktowanych humanitarnie. To samo dotyczy
                          produktow skorzanych. Jesli zwierzeta bylyby traktowane humanitarne (a dlaczego
                          wlasciwie nie sa? Koszty?), to byc nosil/nosila skore?
                          • khaki3 Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:13
                            Ja od kilku lat swietnie sobie radze:) Kupuje produkty z ekologicznych farm. mam
                            taka jedna niedaleko mojego miejsca zamieszkania. futer, skory nigdy bym nie
                            nosila i nie nosilam. jako male dziecko kupywala mi maja jakies butki, takie
                            ktore akurat byly wiec pewnie costam nosilam. Z kolei od ponad 10 lat nie ma u
                            mnie w domu produktow odzwierzecych. Nawetgdyby byly humanitarnie zabijane nie
                            chcialabym tych futer. wolababym zamarznac, niz zalozyc na siebie futro!
                            • itaka-sobie Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:22
                              Na pewno gdybys miala zamarznac, to zalozylabys futro, tak samo jak zjadlabys
                              zwierzaka gdybys umierala z glodu. Tylko zaslepiony fanatyk by tego nie zrobil,
                              a Ty chyba do nich nie nalezysz.
                              • starawyjadaczka Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:24
                                itaka-sobie napisała:

                                > Na pewno gdybys miala zamarznac, to zalozylabys futro, tak samo jak zjadlabys
                                > zwierzaka gdybys umierala z glodu. Tylko zaslepiony fanatyk by tego nie
                                zrobil,
                                >
                                > a Ty chyba do nich nie nalezysz.



                                no cóż, człowiek z głodu zje nie tylko zwierzaka, ale człowieka.
                        • starawyjadaczka Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:22
                          itaka-sobie napisała:

                          Jesli znajde nietandetnie
                          > wygladajace nieskorzane buty, torebki i kurtki, to chetnie kupie. Moze
                          polecisz
                          >
                          > jakies?


                          no własnie, mogliby sie troche wysilic z produkcja butów skóropodobnych które
                          nie wyglądaja jak z gumy :/
                      • hubicka Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 18:47
                        To dziwne - w necie bez przerwy napotykam na osoby o ortodoksyjnych poglądach,
                        w życie codziennym jednak prawie wcale... :P

                        Oczywiście, do pewnego stopnia mogę uwierzyć ze nie masz skórzanych butów
                        i "nie tolerujesz skórzanych obić w samochodach" (cokolwiek to znaczy). Nie o
                        Twoją prawdomówność jednak sie tu rozchodzi, tylko o rzeczywistośc, a raczej
                        stosunek do niej - inny u każdego człowieka. Tobie nie przeszkadza, kiedy stopa
                        piecze się w plastikowym sandałku, mnie owszem. Skórzane fotele i kanapy,
                        futra - nie wadzą mi, nie oburzają i bynajmniej nie z powodu - jak zapewne
                        zasugerujesz - braku empatii. Natomiast nigdy nie przyszłoby mi do głowy
                        zachęcać innych do oglądania makabrycznych fotek bez wyraźnego ostrzeżenia,
                        podpierając sie przy tym słowem "empatia" - dla Ciebie zaś nie jest to
                        problemem. Dlatego pozwól mi nosić to, na co mam ochotę, a ja obiecuję nie
                        wyśmiewać się z tandety butów ze "sztucznej skóry" (zreszta i tak tego nie
                        robię, jestem bowiem osobą dość empatyczną ;))

                        Do czego jednak naprawdę zmierzam - dyskusje o naturalnych futrach pojawiaja
                        się nie tylko na tym forum z ogromna regularnością. Wszystkie argumenty zostały
                        już użyte - zarówno przez przeciwniczki, jak i zwolenniczki noszenia/prawa do
                        noszenia naturalnych futer, kożuchów i kozaków. Nie pasjonuje mnie prowadzenie
                        dyskusji dla samego jej prowadzenia - ani ja Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie.
                        Dlatego pozwól, że zostanę przy swoich upodobaniach (a tak na marginesie -
                        wyobrażasz sobie Jaguara z poliestrowymi obiciami foteli w środku?) i na tym
                        zakończę naszą rozmowę.
                        • khaki3 Re: Z czego nosisz buty? 17.03.06, 20:34
                          No tak masz racje, lepiej niech zwierzeta cierpia a my wozmy sie jaguarami na
                          ich cierpieniu. masz racje co tam zwierzececierpienie,bol i krzyki i wrzaski
                          cierpienia.nosjmy sie dumnie w ich skalpach i w ich cierpieniu. tylko zastanawia
                          mnie czy tez bys byla taka chetna gdybym chcialanosic futro z twojego ukochanego
                          zwierzecia.oddalabys mi swojego zwierzatako zebym z niego zrobila sobie
                          rekawiczki? albo sciereczke, albo obicia do auta? i bez zadnych zachamowan bys
                          sie zgodzila na obdzieranie na zywcaz twojego zwierzaka skory?
                          • yaponka Re: Z czego nosisz buty? 18.03.06, 07:58
                            Lecz się dziewczyno.
                            Alpo poprostu daj żyć innym i zajmij sie swoimi sprawami. Bo z tego co
                            zauważyłam to najczęściej osoby, które prowadzą nudne i nieciekawe zycie
                            wścibiają nos w życie innych i bardzo interesują sie tym jak inny mają
                            postępować.
                            Staram sie odzywiać zdrowo i ćwiczę. Uważam, że to lepsze wyjście i dobrze się
                            z tym czuje. Ale nie latam za osobami, które jadają w McDonaldsie, palą
                            papierosy i nawet na rower czy na basen nie pójda, krzycząc ze rujnują sobie
                            zdrowie, kondycje i na pewno wcześniej umrą. To ich sprawa, a co ja robie to
                            moja.
                            Tak wiem - zaraz napiszesz "jak to można porównywać do cierpienia tych
                            niewinnych zwierzątek, a gdyby to był twój piesek" itd, itp.
                            • khaki3 Re: Z czego nosisz buty? 18.03.06, 11:18
                              A gdzie ja kogos do czegos zmuszam? czy ja kogos tutaj "nawracam" na swoja
                              droge? niech sobie robia co chca. wielkie oburzenie, ze wstawilam fotki? tak
                              wlasnie wygladaja futra! tak wlasnie wygdala 'reszta' futra. dlaczego ktos by
                              chetnie obejrzalfutro a nie chce obejrzec tego co z niego zostaje? leczyc sie
                              mam? masz racje z ludzkich odruchow! bo jak tak ciebie czytam to mam wrazenie,
                              ze dzis lepiej byc pseudo-czlowiekiem niz czlowiekiem z emocjami i odruchami
                              ludzkimi!
                              • yaponka Re: Z czego nosisz buty? 18.03.06, 12:02
                                > A gdzie ja kogos do czegos zmuszam? czy ja kogos tutaj "nawracam" na swoja
                                > droge?

                                Tak łagodnie mówiąc...

                                > wielkie oburzenie, ze wstawilam fotki?

                                Wielkie oburzenie to prezentujesz Ty.

                                > tak wlasnie wygladaja futra! tak wlasnie wygdala 'reszta' futra.

                                Chyba każdy wie z czego robi się futro.

                                > dlaczego ktos by
                                > chetnie obejrzalfutro a nie chce obejrzec tego co z niego zostaje?

                                Obejrzałam, tylko nie wiem po co. Ameryki nie odkryłaś.
                                Poza tym - wiesz, ja chętnie oglądam (i spożywam) smaczne i dobrze ugotowane
                                jedzenie, co nie znaczy, że lubie patrzeć na kupę którą później wydalam. Ale
                                jak widzę są ludzie którzy mają inne upodobania.

                                Leczyć mozesz sie z egzaltacji i przesadyzmu. Pewnie jesteś jeszcze bardzo
                                młoda, osoby w "pewnym wieku" lubią się obruszać w taki sposób. Tak jak lubią
                                oblewać farbą osoby w futrze, bo to jest cool, zbuntowane, nagłosnione i niezła
                                zabawa, oh yeah! Aha - stawiasz za mało wykrzykników, dawaj więcej i więcej
                                nawijaj o tych odruchach ludzkich, których świadectwem jest nienoszenie futer i
                                niejedzenie mięsa - oczywiście tak rozpaczliwie jak dotychczas - a może się
                                wzruszę.
                        • kamisia22 Re: Z czego nosisz buty? 20.03.06, 17:03
                          .... warto by moze bylo doczytac co nieco na ten temat. otoz znane i mniej
                          znane firmy-aczkolwiek majace pieniadze-do produkcji obic tapicerskich, mebli,
                          torebek itd itp, zamawiaja tylko i wylacznie skory z "pewnych" zrodel czyli
                          takich w ktorych zwierzat nie katowano, nie mordowano, nie ogluszano zywcem i
                          nie zdzierano skor zywcem. sa to zwierzete ze tak powiem "swiezo padle", a wiec
                          takie ktore byly chore lub z wielu innych przyczyn poprostu zdechly. zajmuja
                          sie tym fachowe firmy a nie klusownicy ktorzy-tak jak w twoim watku widac na
                          zdjeciach-katuja zwierzeta, lub zabijaja mlode biale foczki w Kanadzie(o czym
                          ostatnio zrobilo sie ZNOW glosno).

                          zaznaczam ze pisze tu o skorach co do futer pewnie jest tak samo ale -jak widac-
                          nie zawsze. i nie wyssalam tego wszystkiego z palca tylko lubie ogladac
                          Discovery Channel

                          pozdrowki :)
      • nataliele Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 18:27
        to jest naprawde okrutne i bardzo smutne:( osoby ,ktore nosza futra jak juz tu
        zostalo powedziane nie maja serca:(
        przeciez mozna wygladac olsniewajaca nawet jak sie futra nie ma (zreszta to
        nie jest olsniewajce jak ktos ma na sobie cos takiego ,we mnie takie osoby
        wzbudzaja obrzydzenie...)
        --

        ,teraz cieszy sie,ze wszystko czego bala sie ,daleko od niej jest '
      • andzia13 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 20:15
        Nie wiem niestety, co jest fascynującego w futrach. Owszem, wyglądają pięknie,
        ale tylko na właścicielach, zwierzakach. Kobieta w futrze wygląda koszmarnie.
        Nie potępiam natomiast ludzi jedzących mięso (sama nie jem) i noszących
        skórzane buty (skóra pochodzi od zwierząt zjadanych). Niedawno złamałam swoje
        zasady i kupiłam dwie pary takich butów, bo nie mogłam znaleźć nieskórzanego
        odpowiednika. Tzn. znalazłam, ale z metką "made in China", a ja nie popieram
        niewolnictwa. O kiepskiej jakości nawet nie wspomnę.
        • magdaksp Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 20:25
          ja nigdy nie zaloze futra i popieram cie calkowicie.oczywiscie butow ani
          torebek skórzanych tez nie nosze ale poruszanie tego tematu na tym forum jest
          bez sensu bo jest tu wiele fanek futer ktore nie przejmuja sie cierpieniem
          zwierzat
          • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 20:31
            Ciesze sie, ze jednak sa na tym forum osoby,ktore sa ludzmi z sercem i potrafia
            zrozumiec bol zwierzat. napawa to czlowieka wiare w lepsze jutro. Magdo w jakich
            sklepach sie zaopatrujesz? Moze znasz jakies ciekaweisprawdzone sklepy
            netowe?Nie mam teraz dostepu dozary i do kash'u a chcialabymkupic sobie nowe
            buty na wiosne.
            • i.v.a Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 20:40
              Po czym poznać człowieka
              po tym ,ze jest nieludzki ...
              • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 20:43
                Tylko co dlakogo jest nieludzkie? Bicie dziecka? Dla kazdego jest nieludzkie.
                Maltretowanie i bicie rodzin? Tez dlakazdego. Mordowanie zwierzat? Hmmmm to juz
                nie jest tak wazne bo przeciez futra sa taaaaaaaakie sliczne i oznaczaja,
                zekogos na nie stac. wiec jest tez miernikiem bogactwa. coz marnym miernikiem
                ale czego spodziewac sie od bogatych bubkow noszacych skalpy zwierzece?
                ludzkosci? nie oczekujmy zbyt wiele.
                • miska_malcova Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 21:45
                  nie noszę futer, noszę skórzane buty i rękawiczki, jem mięso... wiecej grzechów
                  nie pamiętam...
                • mila1009 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:35
                  przeciez futra sa taaaaaaaakie sliczne i oznaczaja,
                  > zekogos na nie stac. wiec jest tez miernikiem bogactwa

                  To niekoniecznie jest tak. Niektórzy noszą futra, bo to jest najcieplejsza
                  rzecz na zimę w naszym klimacie.
                  • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:39
                    Ile procent spoleczenstwa ma futra bo sa cieple? A ile procent ma futra bo sa
                    miernikiem bogactwa, pychy? Wybacz ale jest duzopieknych rzeczy, ktore tak samo
                    grzeja w zime jak futra. i nie trzeba zabijac zwierzat, zeby sie ogrzac. gdyby
                    polka chciala wygladac ladne, elegancko, i przedewszystkim miala wiecej w glowie
                    niz siano. albo pusta dziure, to by znalazla cos co nie jest pochodzenia
                    odzwierzecego.
                    • mila1009 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:44
                      Zdaję sobie sprawę, że może rzeczywiście większość osób, noszących futra, robi
                      to z chęci poszpanowania. Ale staram się nie uogólniać. Nie znam cieplejszej
                      rzeczy na 25 stopni mrozu. Po prostu uważam, że stwierdzenie, że kobieta w
                      futrze to na pewno pusta idiotka, której nic nie obchodzi oprócz tego, żeby
                      wyglądać pięknie i się pokazać, może być niesprawiedliwe.
                      • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:50
                        A sprawiedliwe jest to, ze zwierzeta sa traktowane jakz wykle smiecie?
                        sprawiedliwe jest to, ze zwierzeta nie maja zadnych praw? tylko i wylacznie po
                        to, zeby ktos mogl nosic futra? sprawiedliwe jest to, ze w cywilizowanym swiecie
                        ludzie zachowuja sie tak jakby zatrzymali sie w ewolucji? czasami trzeba nos
                        wystawic za swoj wlasny swiatek i rozejrzec sie i zobaczyc ile cierpienia i
                        krzywdy dzieje sie na swiecie dla naszej przyjemnosci. a ja nie potrzebuje
                        przyjemnosci, ktora jest wynikiem cierpien i mordu. wybacz ja nie chce wracac na
                        drzewo, wole sie rozwijac i isc z ewolucja. niz zostawac w tyle i z glupawymi
                        babami cieszyc sie czyims cierpieniem, czyjas krwia i lzami bo wlasnie tym sie
                        ciesza, bo wlasnie tak powstaja futra i wiele innych odzwierzecych produktow. a
                        zwierze nie jest bezdusznym i nie czujacycm nic produktem, zwierze tez czuje,
                        tez mysli, tez sie boi, tez odczuwa zagrozenie. i nie mamy prawa zabawiac sie
                        ich cierpieniem. nikt nam takiego prawa nie dal, zeby krzywdzic innych dla
                        wlasnej zabawy.
                        • mila1009 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:56
                          Ja się z tobą zgadzam, tylko to chyba nie zawsze wynika z chęci zabawy czy
                          sprawienia sobie przyjemności. Na pewno też tak jest, jak piszesz, ale nie
                          zawsze.
            • magdaksp Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 23:10
              ja to róznie ztymi butami.ostatnio w deichmanie kupowalam tam jest duzy wybor
              butow nieskorzanych.
              • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 23:52
                W Deichamnie? Hmm dawno nie bylam, odwiedze, moze cos ciekawego znajde na
                wiosne:) Choc napalilam sie na sliczne buty z Kash'a ciut przydrogie jak na moja
                kieszen, ale zakochalam sie w nich. Cudne:)
      • sabriel Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 17.03.06, 23:18
        Nie rozumiem tego fenomenu.Nigdy mi sie nie podobały.Postarzaja
        okrutnie,idealne dla starej ciotki czy babci.
        Kiedyś to może i faktycznie były oznaką jakiegoś luksusu,teraz to już chyba
        wyłącznie głupoty i bezmyślności.
        A jak widzę w tym młode pseudo-elegantki to mi sie śmiac chce.Pewnie uważają,
        że sa eleganckie.
      • r.richelieu Masz rację khaki 18.03.06, 00:30
        Masz rację khaki. Nigdy nie założyłabym futra, ani skóry, choćbym miała umrzeć.
        To obrzydliwe nosić na sobie zwłoki niewinnych istnień, istneiń, które mogłby
        wydać na świat tyle jeszcze dzieciątek. Mięsa też nie jem, nawet sobie nie
        wyobrażam jak można jeść czyjeś mięso, przecież to takie ohydne, nie przechodzi
        nawet przez gardło, śliskie, czepiające się przełyku. Aż chce się wymiotować.
        Organizm tak reagując sam pokazuje swoje potrzeby.
        Paniusie, które chodzą w futrach to wypndrzone pindy. Gdzie mają serduszko? W
        żołądku? Fuj i jeszcze raz fuj. Oskalpować takie to za mało. Wybić im te oczy,
        które patrzą na futra, połamać palce, które dotykają skóry, a najlepiej
        zlikwidować raz na zawsze. To nie są ludzie to mordercy, na krzesło z nimi albo
        pod stadion Wisły Kraków.
        • zettrzy Re: Masz rację khaki 18.03.06, 03:37
          zetezCisieRichce odpowiadac merytorycznie natenstekbzdur
          ps. dobrze chwytam styl autorki watku?
          • r.richelieu Re: Masz rację khaki 18.03.06, 22:55
            a ty się Zet nie znasz i w ogóle jesteś bez serca
            • zettrzy Re: Masz rację khaki 18.03.06, 23:58
              no to co ze sie nie znam i jestem bez serca?
              a takie zwierzetafuterkowe to sie znaja i sazsercem?
              • khaki3 Re: Masz rację khaki 19.03.06, 00:02
                a ty to zawsze taka jadowita bylas? czy to wynik jakiejs traumy?

                brak spacji w moich wypowiedziach jest spowodowany zalaniem klawiatury, wiec
                ironiczne pisanie nie jest wskazane i nie jest blyszczacym przykladem
                inteligencji. myslalam, ze na tym forum jest wiecej osob a nie zjadliwych i
                wrednych babsztylow. upsss kazdy ma prawo sie pomylic. tylko uwazaj, zebys sobie
                jezyczka jadem wlasnym nie pokasala. choc nie ubolewalabym nad tym.
                • zettrzy Re: Masz rację khaki 19.03.06, 16:58
                  khaki3 napisała:

                  > a ty to zawsze taka jadowita bylas? czy to wynik jakiejs traumy?

                  autoironia?
                  czy to przypadkiem nie ty jestes ta dresiara tak swietnie znana na forum O Forum
                  z chamskich wypowiedzi na Kobiecie?
                  pracuj dziecko nad forma bo wyrasta z ciebie drugi tralalumpek
                  • khaki3 Re: Masz rację khaki 19.03.06, 21:44
                    Czyzbys szla przykladem naszej "ukochanej" meszji zwanej potocznie ubekiem?

                    dzieckiem twoim nie jestem na szczescie, i z laski swojej zachowaj resztki
                    kultury i nie staraj sie mnie osmieszyc czy ukazac moj mlody wiek slowem
                    dziecko. to nie przystoi kulturalnym osobom. zazwyczaj jak nie ma sie
                    kontrargumentow to sie obraza czlowieka. to co ty uprawiasz nazwe wlasnie takim
                    chamskim obrazaniem innych. niestety jalowa dyskusja z toba. nie wiem do czego
                    pijesz, do czego dazysz.nie interesuje mnie to. nie lubie dyskutowac zkimskto
                    trylko i wylacznie obraza i neguje innych.
                    • zettrzy Re: Masz rację khaki 19.03.06, 21:58
                      a ktoz to sie tutaj wypowiada o kulturze, ty? buahahaha, to sie nadaje na forum
                      Trolle Internetowe, slowo daje - jak sobie przypominam abuse wycina twoje posty
                      nawet z forow prywatnych, co jeszcze nie spotkalo nawet takiej parowy

                      nie lubie dyskutowac zkimskto
                      > trylko i wylacznie obraza i neguje innych.

                      no to dlaczego sama ograniczasz sie do obrazania i negowania innych?
                      • khaki3 Re: Masz rację khaki 19.03.06, 22:05
                        proponuje zapoznac sie z caloscia wiadomosci, nie wyciagac wnioskow po kilku
                        postach zdesperowanej ubeckiej dziewuszki. no ale czy moge sie spodziewac tego,
                        ze sie wysilisz i zglebisz swoje wiadomosci? powinnam raczej spodziewac sie
                        tego, ze tobie wystarczy jedynie i wylacznie pobiezna opinia jakiejs wariatki. w
                        gruncie rzeczy byscie do siebie pasowaly.

                        ja obrazam? wybacz ale widocznie osleplas! poczytaj ze zrozumieniem, choc
                        watpie, zebys stanelaprzeciwko komus komu 4 litery lizesz. wchodzisz w zadek bez
                        wazeliny, pieknie juz sie wytresowalas. wiesz coproponuje cos co mi poprostu
                        bedzie jedynie umileniem wieczora, ja ciebie wygasz bo te wypociny jedynie
                        pokazuja jak wysoko na galezi siedzisz, a nie mam zamiaru sie specjalnie dla
                        ciebie cofac. wiec wysilaj sie ile chcesz, jak chcesz, wypocisz moze jeszcze z
                        dwa albo trzy marne lizusowate posty i bedziesz zadowolona z siebie. dopisz
                        sobie do pamietniczka kolejna osobe,ktora ciebie olewa bos nie warta niczyjej
                        uwagi.


                        i pamietaj nie wysilaj sie wygaszam ciebie. nie zaslugujesz nawet na to, zebym
                        meczyla oczy czytajac to cos co ma byc twoja wypowiedzia.
                        • zettrzy Re: Masz rację khaki 19.03.06, 22:26
                          no to dajesz khaki taki popis kultury ze teraz jasne dlaczego tak nienawidzisz
                          futer - boisz sie ze ktos cie pomyli z jakims wrednym drapieznym zwierzeciem i
                          obedrze zywcem ze skory
                          fakt ze ewolucyjnie rzecz biorac jestes blizsza szczurom niz ludziom, wiec
                          walcz, walcz, bo choc do norek ci daleko to jakis bezdomny moze cie jeszcze
                          ukatrupi i zje na kolacje
                • verena2891 khaki-ja jestem z toba:) 20.03.06, 17:16
                  nie przejmuj sie tymi babolami.niech sie we wlasnym jadzie gotuja.
                  ja tez w zyciu nie ubralabym futra, nie jem miesa , buty eko.nie jestes sama:)
                  • khaki3 Re: khaki-ja jestem z toba:) 20.03.06, 17:40
                    Nie przejmuje. Niech sie kisza we wlasnym jadowitym sosie.
                    • sumire Re: khaki-ja jestem z toba:) 20.03.06, 17:46
                      I dlatego właśnie pisałam o skrajnościach. Czemu ekologia nie może dotyczyć
                      języka, się pytam?... Wierz mi khaki, że atakami nikogo nie nawrócisz, czasy
                      nawracania mieczem minęły kilkaset lat temu i to naprawdę mało przekonujące. Są
                      lepsze metody, żeby ludzi zachęcać do życia w harmonii ze środowiskiem. I piszę
                      to jako osoba, która futer nie nosi i mięsa nie jada :)
        • khaki3 Re: Masz rację khaki 18.03.06, 11:21
          Doskonale Ciebie rozumim! Tez bym takie z checia poddala takim samym technikom
          jak sa poddawane zwierzeta! Dla mnie to ochydne, odrazajace, nieludzkie! nie
          wiem jak mozna nosic na sobie futra, nie wyobrazam sobie tego! nie wiem jak
          mozna przykladac sie do cierpienia zwierzat, jak mozna sie przyczyniac do tego
          co sie dzieje. widzisz z checia ogladaja futerka ale drugiej strony nie chca
          ogladac. czyzby ich drogocenne oczka cierpialy? a moze ich dobry smak podupada?
          obluda zwykla obluda!
          • b_bb Re: Masz rację khaki 18.03.06, 11:31
            Wiesz, khaki, przekonałaś mnie. Dotychczas byłam nieczuła na los zwierzątek i
            nie chciałam wiedzieć, jak one cierpią. Są takie śliczne, mięciutkie, a cierpią
            tak, jakby były brzydkie. To się nie godzi! Dzięki Twojemu wątkowi zrozumiałam,
            że koncentrowanie uwagi na życiu ludzi i ich cierpieniach to czysta głupota i
            hipokryzja. Przecież zwierzątka to nasi bracia mniejsi, te niedobre i nieludzkie
            damulki w futrach powinny zająć miejsca cierpiących zwierzątek. Dla nich nie
            mamy serduszek, więc cudowna jest wizja obdzierania ze skóry takiej pańci! Niech
            wie, jak inne stworzonka cierpią dla jej widzimisię. Ludzie są nieludzcy, więc
            kochajmy liski i kurki! A teraz taka tragedia nadchodzi i będą ptaszki zabijać,
            żeby ptasiej grypy nie roznosiły! Co one winne, te ptaszyny? Potupię nóżką razem
            z Tobą, pokrzyczmy razem, a na pewno ktoś do nas dołączy! wielkie tupanie
            sprawi, że nikt nie zechce sobie nowego futra sprawiać. Zwłaszcza, że wiosna idzie.
            • khaki3 Re: Masz rację khaki 18.03.06, 11:41
              Tu nie chodzi o tupanie. Tu chodzi o swiadomosc ludzi!! Niestety ty chyba tego
              nie ogarniesz. jesli taka ironia i pycha z ciebie wyplywa to wybacz ale nie
              zeszlas jeszcze z drzewa! a ja nie mam zamiaru sie cofac i na nie wlazic, zeby
              tobie towarzystwa dotrzymac. jest was tam bardzo duzo wiec nie powinnas sie nudzic.
              • b_bb Re: Masz rację khaki 18.03.06, 11:54
                Nie nudzę się, bo systematycznie dostarczają mi rozrywki rozmaite nawiedzone
                działaczki.
                Teraz serio: jeśli naprawdę masz misję uświadamiania kogokolwiek, to zastanów
                się nad formą swojej wypowiedzi. W tej chwili jesteś odbierana niepoważnie i na
                nikogo nie wpłyniesz. Nie zamierzam dyskutować z Tobą o Twoich poglądach, bo to
                Twoja sprawa. O swoich już się na tym forum wypowiadałam i kto chce, ten wie,
                jakie jest moje zdanie w temacie futer. Fakt, że nie znasz tutejszych
                forumowiczek, nie odróżniasz kpiny od powagi (patrz: post richelieu) też nie
                dodaje Ci wiarygodności. Obrażaniem mnie również niczego nie wskórasz, tym
                bardziej, że nie jesteś dla mnie nikim istotnym, więc Twoje słowa spływają po
                mnie. Tego typu posty pojawiają się na tym forum regularnie, wszystkie ich
                założycielki mają te same argumenty i dla mnie są zwyczajnie nudne.
                P.S. Czy były prowadzone jakieś badania, z których wiesz, jak procentowo
                przedstawiają się motywacje Polek w nabywaniu futer? Poproszę o link, bo to musi
                być bardzo interesujące.
              • r.richelieu Tak właśnie, nie chodzi o tupanie 18.03.06, 22:32
                Tylko o wielką ideologię pustomózgownicowych paniuś. Wyrżnijmy wszystkie w pień
                bo to się już w głowie nie mieści ogrom tego bestialstwa. Za każdym mięsnym
                kęsem w restauracji, gdy go widzę, serce mi krwawi prawdziwą boleścią i mam
                nieprzepartą ochotę wbić jej widelec w żołądek, a łyżką wybrać całą jego
                zawartość. Krew, krew, dużo krwi, niech patrzą kim są, pomioty diabelskie
                żywiące się naszymi braćmi mnniejszymi i obdzierające je żywcem ze skóry.
                Khaki, niestety jesteśmy osamotnione w naszej walce o lepsze jutro ;(
                • kochanica-francuza Re: Tak właśnie, nie chodzi o tupanie 18.03.06, 23:02
                  r.richelieu napisała:

                  > Tylko o wielką ideologię pustomózgownicowych paniuś. Wyrżnijmy wszystkie w pień
                  >
                  > bo to się już w głowie nie mieści ogrom tego bestialstwa. Za każdym mięsnym
                  > kęsem w restauracji, gdy go widzę, serce mi krwawi prawdziwą boleścią i mam
                  > nieprzepartą ochotę wbić jej widelec w żołądek, a łyżką wybrać całą jego
                  > zawartość.

                  O matko, rich, oglądałaś ostatnio jakiś horror klasy D ;-) ?
                  • r.richelieu Re: Tak właśnie, nie chodzi o tupanie 18.03.06, 23:08
                    Khaki ma rację, bo ma rację, a ty nie potrafisz dyskutować. Ja zaś uwielbiam
                    takie wątki ;)
                • b_bb Re: Tak właśnie, nie chodzi o tupanie 19.03.06, 00:02
                  Rich, brzmisz, jakbyś praktykowała u Tarantino. ;)
                  • r.richelieu Re: Tak właśnie, nie chodzi o tupanie 19.03.06, 01:30
                    Ja nie brzmię, ja grzmię i w przeciwieństwie do khaki nie będę tu żadnego softu
                    uprawiać. Zapuszczę wam mocny hard, że traumę będziecie mieli do końca waszego
                    nędznego, mięsożernego życia, mięsojady. A ten Tarantino jakiś to kto on? Je
                    mięso? Bo z takimi się nie zadaję.
      • hyacinth.bucket Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 04:59
        Ludzieeeeeeeeeeeeeeee
        nie dopasowujcie ideologii
        Zaczynajac od futer przez skory konczac na miesie i weganizmie mozna naprawde
        zwariowac .
        Fotki , ktore przedstawilas obejrzalam z rozwaga i smutkiem bo ujecia sa
        "efektowne " zastanawiam sie czy tego slicznego liska chcialabys hodowac
        jako domowego przyjaciela czy wolalabys kota na kolanach ?
        Zwierzeta tak sie " wymadrzyly" , ze robia za przyjaciol ale do tego doszedl
        tylko kot , pies i delfin przez tysiaclecia ;
        Dlatego nie porownuj wlasnego zwierzaka na futro z hodowlanym chociaz
        sama mysle , ze z mojego bylaby efektowna mufka :-)
        Pomysl teraz i zastanow sie jak zjadacze miesa i nosiciele futer :
        te zwierzeta hoduje sie na COS
        inaczej nie przezylyby urodzenia ani nawet jednego dnia
        bo te , o ktore sie martwisz po prostu by nie ISTNIALY
        Zakladajac , ze zycie zwierza obraca sie w kregu jedzenia i prokreacji
        instynkt zostaje zachowany ( nie dotyczy jagniat i karakulow )
        Te warunki stwarza czlowiek , ktorego mozg jest o wiele pojemniejszy nie
        przemilego liska bo jemu to wystarczay kurze tez wiec nie patrzmy na
        zwierzeta hodowlane jak na wlasne psy i koty do
        ktorych czujemy sentyment .
        Spojrzalkam dzisiaj na babke " sztuczny kozuch "
        Sztuczny mis zrobil sie filcoawaty a " zamsz " z polaru (?) nie wiem z czego
        bardzo pomiety i szmatowaty . Poejrzewam , ze pseudokozuch jest z poprzedniego
        sezonu bo niemozliwe , zeby z tego
        ja tym czasem mialam na sobie kozuchowa kurtke majaca okolo dziesiatki lat
        ale naturalna i jeszcze mysle dlugo ja ponosic .
        Czy prawdziwe futro powinno sie wedlug ciebie rzucic w bloto ?
        Mysle , ze nie wiesz jaka to przyjemnosc dotyk futerkowych zwierzatek
        Sztuczne futro mam - a jakze ale do ziemi i nie na codzien
        rzadko uzywam ale jest prawdziwe rowniez i skory
        Musze powiedziec , ze nie czuje sie winna wobec ciebie bo przedstawilam
        swoje racje ale i tak wole sztuczne futra niz kurtki i puchowe palszcze
        z plastiku .
        Podoba mi sie twoja " akcja " niestety mnie juz nie zmienisz ale kto wie
        moze jakis wydzwiek osiagniesz .
        Takie osoby z krzykiem sa bardzo potrzebne jak Brigitte Bardot
        przynajmniej daja do zastanowienia bo ja jak kupowalam swoje futra nigdy
        nie patrzylam jak na nieszczesliwe zwierzeta ale na siebie .
        Coz problem moj rozwiazany bo wiecej nie kupie , mam dosyc okryc do konca
        zycia moge wykorzystac na kazdy dzien tygodnia :-)

        Ten post to byla moja refleksja a wpisalam sie poniewaz cos mnie uderzylo
        ale z drugiej strony bronie swoich racji w koncu to jest forum przeznaczone
        do dyskusji i nie wyrzuce tego co mam
        pozdrawiam
        Hyacinth.
      • yaponka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 07:50
        Bo niektórzy nie są na tyle nienormalni żeby traktowac zwierze na równi z
        człowiekiem. I wiedzą, że to ludzki gatunek jest tym nadzrędnym, a zwierzęta
        maja mu służyć do rozmaitych celów - od bycia pupilem domowym, przez zaprzęgi
        konne i oranie na roli, do zjadania ich mięsa i noszenia ich futer.
        Ciekawa jestem co ci wszyscy obrońcy praw zwierząt zrobią z tym, że zwierzęta
        też zabijają się nawzajem. Że to naturalne? No co Ty, jak to że człowiek je
        mięso jest dla fanatyków nienormalne, to taka pantera czy wilk też powinny
        wsuwać roślinki.
        Zdaniem niektórych taki lisek czy zając chyba powinny mieć większe prawa niż
        człowiek. Ale co ciekawe, nie stają z taką żarliwościa w obronie muchy, mrówki
        czy nawet roślinek. A przecież toto też żyje. I ile niewinnych much jest
        zabijanych codziennie! Żabom czy rybom też sie zdarza. Ale obrona
        niefuterkowców nie jest tak modna, efektowna i ideologiczna jak tych
        futerkowych, prawda?
        Bezsens i tyle. Jak chcesz to omijaj mięso i futra z daleka. Ale daj żyć innym.
        A jak nie chcesz dać żyć innym to pogadaj z Kaczorami na temat zakazu jedzenia
        mięsa czy noszenia futer - oni lubią ludziom zabraniać robienia tego do czego
        ludzie mają prawo.
        • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 11:27
          No tak po co dawac zwierzetom zycie skoro mozna poszpanowac przy zazdrosnych
          kolezankach pieknym futerkiem prawda? a bez futerka to juz nie to? cierpienie
          nie jest czyms normalnym! i nie mamy prawa zabijac dla wlasnej przyjemnosci. bo
          jesli czlowiek jest nadrzednym to moze w spoleczenstwie ktos nadrzedny nad toba
          albo twoja rodzinaprzyjdzie zabije dlaprzyjemnosci, zeby ponosic twoja skore
          zamiast zwierzeca? przeciez to normalne bo jest nadrzednym, silniejszym. my
          ludzie juz dawno ewoluowalismy. jak widac nie wszyscy...
          • yaponka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 12:04
            Jak do ściany. Zamiast robić sobie wodę z mózgu moze naucz sie rozumiec co do
            Ciebie piszą? Wiem, że będzie ciężko, ale może warto spróbować?
            Nie noszę futer, ale z tym szpanowaniem fajny pomysł - normalnie geneza
            wszelkich zjawisk społecznych. Gratulacje!
      • itaka-sobie Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 17:33
        Ona jest fanatycznka, z taka nie mozna dyskutowac, wiem nie zachecajmy ja.
        Ktos, kto mowi, ze wolalby umrzec z glodu i zimna, niz zalozyc futro i zjesc
        mieso jest niezrownowazony emocjonalnie. Jakas inna fanatyczka tez to
        powiedziala. Nie wierze, ze naprawde by to zrobily, ale fakt, ze tak mowia
        swiadczy o niedojrzalosci i fanatyzmie.
      • kochanica-francuza Pytanie do khaki 18.03.06, 17:39
        Wyobraź sobie, że jesteś na pięknej, ale groźnej Alasce. Superhiper kurteczkę
        puchową straciłaś (wilki zjadły, wpadła pod lód). Zamarzasz.

        Wtem podjeżdża do ciebie na saniach zaprzężonych w husky miejscowy/a, oferując
        ci swoją zapasową parkę z - za LOndonem - z wiewiórek. Odmówisz?
        • khaki3 Re: Pytanie do khaki 18.03.06, 18:18
          Odmowie. Widzialam jak obdziera sie ze skory kroliki, nigdy wiecej nie chce
          czegos takiego widziec i nie chce zakladac na siebie zwierzat i jest ich.
          poprostu kazdy kto by widzialcos takiegotez by mialtakiepodejscie. fanatyzm? ok
          wole byc fanatyczka po takim przejsciu ja bym to okreslila raczej trauma. jesli
          dziecko w wieku 9 lat widzi obdzierane ze skory kroliki to chyba ma prawo
          pozniej reagowac na takie zachowania tak czy inaczej.
          • kochanica-francuza Re: Pytanie do khaki 18.03.06, 20:15
            khaki3 napisała:

            > Odmowie. Widzialam jak obdziera sie ze skory kroliki, nigdy wiecej nie chce
            > czegos takiego widziec i nie chce zakladac na siebie zwierzat i jest ich.
            > poprostu kazdy kto by widzialcos takiegotez by mialtakiepodejscie.

            KOchana, ja też widziałam obdartego ze skóry królika i do dziś to pamiętam, ale
            istnieje coś takiego jak instynkt samozachowawczy.

            Człowiek tonący, zamarzający, umierający z głodu przestaje myśleć o ideałach;
            nie takie rzeczy zrobi , żeby przetrwać.

            Sama byś dzielnie polowała na wiewiórki, gdybyś nie miała nic do jedzenia.
      • nessie-jp Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 17:55
        Khaki, ale czy ty sądzisz, że zwierzęta nie zjadają innych zwierząt, nie
        obdzierają ich ze skóry i nie łamią im kości, nie szarpią mięśni, podczas gdy
        ofiara jeszcze żyje i wierzga?

        Zapewniam cię, że nawet jeżeli ty nie jadasz zwierząt, to zwierzęta z
        przyjemnością zjedzą ciebie, bynajmniej nie zawracając sobie głowy etyką takiego
        postępowania.
        • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 18:22
          Ale ja jestem czlowiekiem, i mam wybor, nie jestem wylacznie miesozerna, nie
          chce nie jem, nie chce przyczyniac sie do cierpienia zwierzat, nie przyczyniam
          sie. nie naklaniam nikogo do tego, zeby przestal jesc mieso, to jest jego
          wybor,odstawienie miesa wiaze sie z pewnymi zmianami w organizmie. wiec sa
          ludzie, ktorzy np. musza jesc mieso. ale jesli mam wybor czy chce przyczniac sie
          do krzywdy zwierzat, zakladajac na siebie ich skore czytez nie to oczywiste
          jest, ze wybiore nie przyczynianie sie do tego ochdynego, nieludzkiego i
          obrzydliwego biznesu. i to jest moje zdanie. moj wybor. i nie znaczy to wcale,
          ze ktosmaprawonazywac mnie fanatyczka bo nie chce zyc ze swiadomoscia, ze jem
          martwe stworzenia czy tez je nosze na sobie. bo jesli zwykle wspolczucie i
          odruch ludzki jest fanatyzmem to prosze bardzo wole byc fanatyczka.
          • ciachozkremem Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 22:39
            nie mialam odwagi wejsc zobaczyc te zdjecia poniewaz przeczuwalam ze moga byc
            drastyczne.
            prosze powiedzcie ze to nieprawda, ze zrywaja skore z zywego zwierzaka,
            o boze:(((((((((((
            przeciez tak nie mozna meczyc bezsensownie zwierzecia, czy mnie mozna tegp
            robic humanitarnie???? w koncu jestesmy ludzmi nie bestiami!!!!!!!!!!!
            • kochanica-francuza Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 23:04
              ciachozkremem napisała:

              > nie mialam odwagi wejsc zobaczyc te zdjecia poniewaz przeczuwalam ze moga byc
              > drastyczne.
              >
              widzisz kotuś na tym właśnie polega polityka panienek typu khaki - nie dać spać
              z przerażenia wszystkim wokół w imię idei

              wszystkim poza pańciami w futrach, które to pańcie w te linki i tak nie wejdą,
              bo porzucą post po pierwszym zdaniu
            • khaki3 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 18.03.06, 23:06
              Wiele firm nie usypia zwierzat, a wiele stara sie byc humanitarnymi. czesc woli
              zaoszczedzic na drogich srodkach do odurzania, czy usypiania. ludzie wola
              zaoszczedzic, zgarnac kase do kieszeni. niestety :(
              • ciachozkremem Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 08:25
                ja nigdy nie kupilabym futra - abstrahujac juz od faktu, ze futro=cierpienie
                zwierzakow, to przeciez po prostu sa futerka sztuczne czy kozuszki, po co
                przyczyniac sie do cierpienia?
                nie rozumiem czemu tak atakujecie autorke watku. dziewczyna chce nam po prostu
                uswiadomic, ze nie ma powodu do noszenia futer i usprawiedliwienia dla
                naszejignorancji wyrazajacej sie poprzez ich noszenie.
                • r.richelieu Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 11:30
                  właśnie, nie ma usprawiedliwienia. I będą potem wygadywać o skutkach dla
                  przyrody chemicznej prodkcji sztucznych futer. A co mnie obchodzą skutki dla
                  przyrody, niech sobie giną gatunki, mnie obchodzi tylko to, że moje wrażliwe
                  serduszko nie będzie czuło dotyku skalpów. Ale one mają serduszka nieczułe, w
                  głazy zamienione przez swoją chciwość i żądzę szpanowania
                • kochanica-francuza Ale ja nie noszę futra!!! nt 19.03.06, 20:05
                  ciachozkremem napisała:

                  > ja nigdy nie kupilabym futra - abstrahujac juz od faktu, ze futro=cierpienie
                  > zwierzakow, to przeciez po prostu sa futerka sztuczne czy kozuszki, po co
                  > przyczyniac sie do cierpienia?
                  > nie rozumiem czemu tak atakujecie autorke watku. dziewczyna chce nam po prostu
                  > uswiadomic, ze nie ma powodu do noszenia futer i usprawiedliwienia dla
                  > naszejignorancji wyrazajacej sie poprzez ich noszenie.
            • zettrzy Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 00:23
              ciachozkremem napisała:

              > prosze powiedzcie ze to nieprawda, ze zrywaja skore z zywego zwierzaka,
              > o boze:(((((((((((

              absolutnie nieprawda, te drastyczne zdjecia sa robione wylacznie na zamowienie
              roznych "obroncow praw zwierzat", ktorzy z przyjemnoscia zadadza cierpienia
              wielu zwierzetom, aby to fotografowac i filmowac i potem klamac ze zdjecia
              pochodza od producentow futer
              brutalna prawda jest taka ze
              a) zdjecia na terenie zakladu pracy mozna robic wylacznie za zezwoleniem
              kierownictwa, ktore bardzo starannie sprawdza co bylo fotografowane i zastrzega
              sobie prawo do sprawdzenia calego materialu przed publikacja
              b) zrywanie skory na zywo jest, brutalnie mowiac, niepraktyczne, bo skora bylaby
              porwana, wiec nikt tego nie robi
              c) drastyczne zdjecia sa autorstwa "obroncow zwierzat", ktorzy bardzo gustuja w
              widoku krwawych jatek, akty okrucienstwa wobec zwierzat tez sa autorstwa
              "obroncow" - nikt inny nie zgodzi sie na popelnienie takiego czynu, a fanatycy
              ogromnie sie podniecaja widokiem cierpienia

              krotko mowiac, jak w wypadku kazdej propagandy, "obroncy zwierzat" usiluja
              epatowac publicznosc wytworami swojej wyobrazni
              • kinky5 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 02:06
                krotko mowiac, jak w wypadku kazdej propagandy, "obroncy zwierzat" usiluja
                epatowac publicznosc wytworami swojej wyobrazni

                czyli baby w futrach to tez wytwor mojej wyobrazni....wiesz wolalabym sobie jednak cos innego
                wyobrazac-naprawde.
                a teraz sobie jeszcze "wyobrazam" zabijanie fok w zatoce sw. Wawrzynca kijami baseball'owymi.....
                kurcze no chyba czas na psychiatre.
                • zettrzy Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 02:25
                  kinky5 napisała:

                  > kurcze no chyba czas na psychiatre.
                  >

                  fakt - jedyna roznice miedzy fanatykami religijnymi i antyfutrzarskimi stanowi
                  obiekt nienawisci
                  • kinky5 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 16:11
                    tobie tez by sie przydalo- leczenie na znieczulice.
                    pozdrawiam juz z kozetki.
      • sumire Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 11:55
        Po pierwsze, temat był wałkowany milion razy.
        Po drugie, futra sztuczne wcale nie są środowisku milsze.
        Po trzecie, sama jestem wegetarianką i znam wielu ludzi mocno przesiąkniętych wegeideologią, że to tak nazwę, natomiast przy tym wszystkim naprawdę nie jestem zwolenniczką popadania w skrajności. Osobiście futra bym sobie nie kupiła, ale nie mam potrzeby nazywania głupim i beznadziejnym kogoś, kto je nosi. To jest raczej kiepski sposób walki. Poza tym trzeba pamiętać, że kiedyś futra rzeczywiście były nam potrzebne.
        • searena Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 12:01
          No właśnie nie popadajmy w skrajności. Ja futer nie noszę bo mi się po prostu
          nie podobaja, natomiast noszę prawdziwe skóry i nie zamierzam z nich rezygnować.
          Tak samo jak wycina się lasy, bedzie się zabijac zwierzęta na mięso i futra,
          taka jest natura rzeczy. Byleby zachować równowagę (co oczywiście jest zakłócone
          bo człowiek jest zachłanny. Rozumiem zakaz zabijania zwierząt pod ochroną,
          rzadkich których populacja jest zagrożona. Ale zwierzęta hodowlane to zupełnie
          inna kwestia.
      • mignonette przemyślenia 19.03.06, 18:03
        Apropos wracania na drzewo... istnieje tylko ewolucja techniczna. Duchowa - jak się okazuje - dawno zatrzymała się na etapie człowieka pierwotnego u większości ludzi. Dlatego w dalszym ciągu na tym drzewie jesteście. Jecie mięso, bo przyzwyczailiście się do tego kulturowo, bo takie zostały wam przekazane wzorce w domu (jako te „słuszne” oczywiście). To tak samo jak z religią czy innymi życiowymi schematami. Dla mnie to jest wstrętne: Jak można zjeść flaki, wątrobę, jelito (w którym jest kiełbasa), smalec (wieprzowe tłuszcze), żelatynę, czyli substancję otrzymywaną przez ogrzewanie z wodą surowców zwierzęcych (kości, chrząstek, ścięgien, kopyt, rogów), wątrobę (narząd odtruwający), udo czy inne organy. Chyba czas się wreszcie zastanowić skąd to wszystko pochodzi i w jaki sposób się to otrzymuje. Zwierzę traci życie, bo nam się „należą” jego wnętrzności - nikt tego nie traktuje jako coś złego, tylko wręcz przeciwnie, jako rzecz normalną i zgodną z naszą naturą.
        Większość z obrzydzeniem spojrzałaby na robaka polanego krwią, a dlaczego? Czy taki robak we krwi jest bardziej obrzydzający od piersi, albo skrzydła kurczaka? Gdybyście od małego jedli robuny, larwy i tym podobne rzeczy z obrzydzeniem byście patrzyli właśnie na te skrzydła czy uda. Dlatego skończcie wreszcie ze schematami i żałosnymi tradycjami. Przemyślcie dokładnie tę kwestię, czy naprawdę warto zachowywać się jak hiena żywiąca się padliną? Z jednej strony wywyższacie rasę ludzką, czujecie się lepsi od zwierząt, ale z drugiej strony posługujecie się argumentami z serii „zwierzęta też pożerają siebie nawzajem, więc my też możemy” i tworzy się następujący paradoks: czujecie się lepsi, ale „zniżacie się” do poziomu zwierząt i postępujecie jak one. Nawet nie czujecie żadnego wstydu, że odbieracie komuś życie i bezcześcicie jego zwłoki. „Ale robicie to w białych rękawiczkach.” - nie bezpośrednio.
        I to nie jest żaden fanatyzm (jak zaraz pewnie zaczniecie pisać) – czas się „ocknąć” ze snu. Kiedyś ludzie nie mieli co jeść, chodzili w przepaskach na pupie i śmierdzieli potem. Teraz są dezodoranty, ubrania i taki wybór jedzenia, że bez problemu można mięso zastąpić czymś innym. I czas to wreszcie zrobić.
        • zettrzy Re: przemyślenia 19.03.06, 18:25
          tak, masz racje - nareszcie przejrzalam na oczy: nie trzeba jesc! jedzenie jest
          obrzydliwe! jedzenie jest dowodem znieczulicy!
          a ze mieso mozna bez problemu czyms zastapic - jasne, od dzis, jak juz bede
          musiala, to zjem wylacznie winyl albo inny plastyk, bo niestety nie przemoge sie
          aby zadac cierpienia marchewce albo ziarnu zbozowemu, czy kiedys pomyslalas jak
          cierpi takie ziarno przerabiane na chleb? brrrrrr....
          • mignonette Re: przemyślenia 19.03.06, 19:04
            Wiesz, twoje porównanie zwierzęcia do ziarna zbożowego jest absurdalne i nie na miejscu. Natomiast co do plastiku, to widzę, że w sklepach spożywczych nie bywasz chyba. Czyżbyś odwiedzała tylko „mięso-wędliny” i „Art. gospodarstwa domowego” ?
            • zettrzy Re: przemyślenia 19.03.06, 19:07
              moje porownanie jest absurdalne a Twoj caly tekst nie?
              ha ha ha
        • r.richelieu Re: przemyślenia 19.03.06, 19:23
          Och Mignonette, nic nie wskórasz na tym forum. Twoje światłe rady trafią w
          próżnię ciemnogrodu jaki tu panuje. Porównanie zwierzęcia do zboża jest
          doprawdy, ach, nie wiem jak to wyrazić, doprawdy śmieszne. Przecież wiadomo, że
          zwierzę czuje, a zboże nie czuje, bo nie ma mózgu, prawda? To żałosne, ten stan
          ludzkości.
          • zettrzy Re: przemyślenia 19.03.06, 19:46
            no ale zborze jest natóralne tak jak zwieże, co nie? to jak mamy ónikac takich
            rurznych natóralnych to zborza tez, jasne?
            ja tam nawet papieru do óst nie wezne, bo on z dżewa, znaczy sie natóralny, sam
            ebonit i nylon i moze bęzyny do picia bo ona tez nienatóralna to jest moja nowa
            dieta!!!!
            • r.richelieu Re: przemyślenia 19.03.06, 21:38
              Jesteś niemądra. Myślisz, że pisząc z błędami ortograficznymi zdeprawujesz wagę
              problemu?
              • zettrzy Re: przemyślenia 19.03.06, 21:50
                no to pokarz mi gdzie ja zrobilam jakies blendy? nie znasz sie !!!
                • r.richelieu Re: przemyślenia 19.03.06, 21:55
                  och
        • nessie-jp ewolucja... 19.03.06, 20:38
          Oczywiście, że człowiek to zwierzę. Nie wywyższaj się tak ponad zwierzęta.
          Możemy się oszukiwać i uwznioślać dowolną liczbę razy, ale fakt pozostaje
          faktem, że jesteśmy zwierzętami. Cała natura świata na tym się zasadza, że
          najpierw ty jesz, a potem ciebie zjadają. Nie da się od tego uciec, nieważne,
          czy jesteś człowiekiem, kotem, mrówką czy bakterią.

          Nie ma życia bez śmierci - taka jest podstawowa prawda o świecie.

          PS. Nie noszę futer i nigdy bym nie kupiła futra, ale jem mięso, więc jestem bydlę.
          • r.richelieu Re: ewolucja... 19.03.06, 21:39
            O, jak to? Przecież bydlęta jedzą trawę nie mięso
            • nessie-jp Re: ewolucja... 19.03.06, 21:54
              A jak ślimaczek się jakiś zaplącze, to myślisz, że wyplują? One są takie
              nieczułe i nieetyczne, te bydlęta, że zeżrą ślimaczka, chociaż nie muszą.
      • cioccolato_bianco Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 18:07
        a ja jestem zwolenniczka futer naturalnych. uwazam, ze sa piekne, kobiece,
        cieple... mniam :)
        • extreme_honey Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 22:49
          cioccolato_bianco napisała:

          > a ja jestem zwolenniczka futer naturalnych. uwazam, ze sa piekne, kobiece,
          > cieple... mniam :)

          Ja jestem zwolenniczką skór ludzkich, chętnie bym zapolowała na białą
          czekoladkę, obdarła ze skórki (to nic, że pomarańczowej) wyprawiła ładnie i
          nosiła z dumą...mniammmmm
          • r.richelieu Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 22:51
            tak, tak, obedrzeć taką cioccolatto ze skóry. To to co my, ekolożki, lubimy
            najbardziej
          • marcos80 brawo extreme_honey 22.03.06, 10:39
            extreme_honey napisała:

            > cioccolato_bianco napisała:
            >
            > > a ja jestem zwolenniczka futer naturalnych. uwazam, ze sa piekne, kobiece
            > ,
            > > cieple... mniam :)
            >
            > Ja jestem zwolenniczką skór ludzkich, chętnie bym zapolowała na białą
            > czekoladkę, obdarła ze skórki (to nic, że pomarańczowej) wyprawiła ładnie i
            > nosiła z dumą...mniammmmm

            Brawo extreme_honey! Wiecej takich kobiet jak Ty i swiat byłby piękniejszy! Na
            widok naturalnych futer i białej czekolady robi mi się tak samo niedobrze!
            Dajcie wypindraczone paniusie żyć biednym zwierzakom! O!
      • ophelia21 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 22:41
        Kiedyś spodobały mi się pewne futerka na sklepowych wieszakach, jednak jestem w
        100% pewna, że nigdy nie kuię sobie prawdziwego futra. Strasznie się wkurzam
        jak widzę bogatą paniusię w futerku z biednych zwierzątek. Totalna znieczulica
        na cierpienie żywych istot.
        P.S. Następnym razem napisz, że zdjęcia są drastyczne, bo niektórzy ludzie są
        wrażliwi na takie widoki. Pozdrawiam
        • r.richelieu Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 19.03.06, 22:52
          co tam drastyczne, niech mają wredne małpy za noszenie futer. Z takimi to tylko
          zrobić dokładnie to samo co z biednymi, śliczniusimi zwierzaczkami na zdjątkach
      • tramposzka Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 21.03.06, 19:20
        Bo jakiejś paniusi się zachce futra to niewinne zwierzęta muszą ginąć! Ciekawe
        czy jakby zobaczyła co oni robią z tymi zwierzętami aby ona miała futro czy z
        taką chęcią by je nosiła! Chociaż dla niektórych to nie ma znaczenia...
      • andre37 Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 21.03.06, 19:43
        uprzedzam wypowiedź będzie kontrowersyjna - takie refleksje nie pod kątem
        merytoryki a skuteczności:

        - to już chyba setny wątek na ten temat - więc ziewwwwwwwww
        - osoby które 99 poprzednich przeczytały, oleją czytanie kolejnego bo i tak nic
        nie wniesie do dyskusji.
        - skoro prosisz by Ci wytłumaczono jakąś kwestię, to trochę mało logiczne jest
        obrażanie już na samym początku, strony mającej odmienne zdanie i mającej chęć
        coś Ci tłumaczyć.
        - gdy zaczniesz od obrażania, atakowania, wyzywania osób które chcesz przekonać
        do swoich poglądów, przyniesie Ci jeden skutek, odwrotny do zamierzonego. Nawet
        z osoby która mogłaby się przekonać do Twoich poglądów (słusznych czy nie)
        robisz sobie wroga, który nie będzie otwarty na Twoje argumenty a wręcz przeciwnie.
        - te zdjęcia już nikogo nie szokują w dobie terroryzmu, afer w rzeźniach, wojny
        w Iraku, co dzień w TV każdy z twoich rozmówców ogląda drastyczniejsze zdjęcia.
        - zawsze dziwi mnie dlaczego przeciwnicy noszenia futer, jedzenia mięsa,
        aborcji, edukacji sexualnej i innych budzących kontrowersje idei nie spróbują
        prowadzić pozytywnej kampanii, nie dokształcą się z zakresu komunikacji
        społecznej, nie poznają technik oddziaływań społecznych czy choćby podstaw PR,
        by ich kampanie były skuteczne, a wola na wstępie wylać dziecko z kąpielą
        skazując się na niepowodzenie.
        • r.richelieu Re: Moze mi ktos wytlumaczyc? 21.03.06, 20:07
          > uprzedzam wypowiedź będzie kontrowersyjna -


          czekam na nią bez niecierpliwości

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka