starawyjadaczka
07.04.06, 14:37
Zaparkowałam ja sobie wczoraj pod bilbordem, na ktorym wisiała Przybylska
reklamująca jakis podkład. Patrze sie, patrze i co widze? Ano rozdziawioną
gębe. Nie wiem o co chodzi, ale od lat kilku obserwuje rozwijający sie trend
na rozdziawione geby. Domyslam sie, ze ma to byc substytut wersji podnieconej
panienki z namietnie rozchylonymi ustami, ale...chyba nie za bardzo wychodzi.
Na 99% reklam w gazetach, modelki na zdjęciach maja rozdziawioną gebę, to
samo na zdjęciach "z modą". Wygląda to conajmniej, jakby panienki miały wade
w budowie warg i one im sie po prostu nie domykały. Albo więcej migdałów, niz
natura daje i stąd ta chorobliwa niemożnośc zamkniecia ust.
Kiedy byłam mała, to słyszalam, jak niektóre mamy zwracały uwage swoim
córkom: zamknij usta, nieładnie patrzeć sie tak z rozdziawiona buzią. A teraz
widze, ze rozdziawiona gęba wkrada sie do łask....
A jak to wygląda...to juz zupełnie inna sprawa...Jeszcze zrozumiałabym takie
rozdziawione usta adekwatne do okoliczności (zdjęcia porno np albo modelka
udająca gapę) ale na kazdym doslownie zdjęciu reklamującym COKOLWIEK?