Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    SIMPLE od kuchni.....

    04.06.06, 19:46
    Witam wszystkich zainteresowanych warunkami pracy w Simple:)
    Miałam okazję pracować w tej firmie przez okres dwóch lat.Firmę zalożyły
    dwie siostry Lidia Kalita oraz Maja Palma.Tak się składa,że nie jedna a
    obydwie mają "palmę" w głowie!
    Przyjmowane są do pracy najchętniej osoby powyżej 170 cm wzrostu oraz w
    roz,34 lub 36.Ja i moje koleżanki niestety nie wygladałyśmy jak modelki z ich
    plakatów firmowych,dlatego przed każdą wizytacją Pań projektantek musiałyśmy
    opuszczać salon ponieważ jak nam tłumaczono,nie chcieliby ażeby Panie kazały
    nas zwolnić jak nas zobaczą.W tym czasie sprowadzano personel
    zastępczy ,który udawał,że pracuje w naszym butiku.Niewazne,że butik
    przygotowywałyśmy do wizytacji My,do północy szorowałyśmy na kolanach fugi
    podłogowe ,malowałyśmy fragmenty ścian,by wszystko było dograne jak
    najlepiej.System motywacyjny w tej firmie jest zerowy.Wspołczuję każdej
    kobiecie,która tam pracuje.Zanim złożysz do Simple swoje cv,ufarbuj włosy na
    czarno kolor,odchudż się do rozmiaru anorektyczki.W głowie możesz miec pusto
    bo tam liczy się tylko wygląd.
    Obserwuj wątek
      • yamajka Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 19:48
        mnie to simple nigdy nie ruszało
      • starawyjadaczka Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 19:51
        nie wygladalyscie jak modelki, nie spelnialyscie oczekiwan wlascicielek to
        jakim cudem uchowalas sie tam az 2 lata??
        • hadidza Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 21:18
          No jak to jak,chowały się na zapleczu.
          A tak swoją drogą,to się kiedyś zastanawiałam,jak to jest,bo często się widzi takie odstawione laski w sklepach.Cały czas mam w pamięci sklep z modą dla panów,gdzie obsługiwały tylko blondynki z włosami do ramion i wszystkie wyglądały jak wycięte od jednego szablonu.
          • nessie-jp Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 21:39
            No bo w sumie jak się nad tym zastanowić, to takie panie funkcjonują jako
            hostessy, a nie sprzedawczynie-ekspedientki (zapewne wręcz strasznie by się
            obraziły, gdyby je tak określić). A hostessa wiadomo, ma za zadanie promować
            produkt i zachęcać do kupna. Taka odmiana żywej reklamówki.

            Przegięcie w drugą stronę: ostatnio w dużym sklepie odzieżowym kasę obsługiwał
            młodzieniec z obfitym trądzikiem, tłustą grzywką przyklejoną do czoła i
            zapchanym nosem. Ja wiem, że nie jego wina i że wygląd nijak się nie ma do
            przyjmowania pieniędzy i wydawania reszty, ale jednak w pamięć mi zapadł :)
      • ana-green Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 21:48
        Będąc ostatnio w Housie zaobserwowałam, że 2 na 3 sprzedawczynie mają sporą
        nadwagę i poniżej 160 cm wzrostu. Za to w innych sklepach (np. Tally Weijl)
        widuje dziewczyny w typie 180 cm i 40 kg.
        • hadidza Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 23:02
          Może to nie reguła,a może...w młodzieżowych sklepach są zwykle niskie dziewczyny,a w tych dla kobiet "hostessy",to chyba rzeczywiście ma tworzyć obraz marki. Może jakieś badania socjologiczne na ten intrygujący temat?
        • bluelove Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 23:06
          racja
          dziewczyny w Tally Weijl czesto przypominaja wygladem modelki,przewaznie chodza
          w spodniczkach i ciuchach z ich kolekcji,a moj wniosek wysnulam na tej podstawie
          ze jest to jedyny sklep z babskimi ciuchami do ktorego wchodzi ze mna moj luby :p
      • leeloo2002 Re: SIMPLE od kuchni..... 04.06.06, 23:46
        ojej, a myslalm ze to zludzenie optyczne..
        Przyjrzalam sie tym dziewczynom ( w sklpie w Blue City i w w Kielcach) one
        faktycznie wygladaja jak klony.
        Ciemne wlosy tak samo zaczesane (spiete) i smutny wyraz twarzy. No i
        zainteresowane glownie soba.

      • saskiaplus1 Re: SIMPLE od kuchni..... 05.06.06, 08:35
        Jak widzę takie hostessy, to nie wchodzę, bo moja pierwsza myśl to "co ktoś
        taki może wiedzieć o ubieraniu normalnej kobiety" (normalna to niby ja, 170
        cm / 60 kg). Wolę sklepy, gdzie sprzedają dziewczyny w bardziej standardowych
        rozmiarach.
        • sabriel Re: SIMPLE od kuchni..... 05.06.06, 11:32
          Byłam kiedyś tam na rozmowie.Bardzo mnie zdziwiło, że każdą kandydatkę pytano o
          wzrost.A jakie to ma znaczenie? Gdyby wybierano modelki to rozumiem.
          U sprzedawcy wzrost,wymiary to sprawa nie istotna.Liczą sie inne cechy.
          Choć jak widzę to zazdrosne klientki nie lubią jak sie wygląda lepiej niż one.
          • hadidza Re: SIMPLE od kuchni..... 05.06.06, 21:01
            A sklep jest dla klientek,czy dla sprzedawczyń...ekhem...hostess?Nie przeszkadza mi,że ktoś ma 180cm wzrostu.Przeszkadza mi,jeżeli na moje pytanie o krótsze spodnie,odpowiada kpiącym spojrzeniem.
      • weronka77 Re: SIMPLE od kuchni..... 06.06.06, 08:57
        Simple?!A cóż to jest za jakość?Lepiej naprawdę kupić Sisley;-)
        • geene Re: SIMPLE od kuchni..... 06.06.06, 09:20
          Polemizowałabym...
          • weronka77 Re: SIMPLE od kuchni..... 06.06.06, 13:14
            Ja nie;-))Z MAxMArą też popolemizujesz;-)? Ja nie wspieram rodzinnego przemysłu
            i PKB;-))))
            • geene Re: SIMPLE od kuchni..... 07.06.06, 11:21
              Dlaczego tak na mnie napadasz? Max Mara to zupełnie inna półka. Noszę rzeczy i
              Simple i Sisley i naprawdę nie widzę różnicy.
        • sumire Re: SIMPLE od kuchni..... 07.06.06, 11:36
          taaak, zagramaniczne zawsze jest lepsze ;))
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka