Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    płaszczowe dylematy

    15.09.07, 23:31
    pierwszy dylemat nosi tytuł "rozmiar" - czy płaszcz powinien być 2
    rozmiary za duży? bo tak mi zasugerowano, gdy mierzyłam pewien
    egzemplarz w moim rozmiarze - "bo trzeba zostawić luz, bo może
    założę grubszy sweter...." mierząc miałam najgrubszy z moich
    swetrów, więc nie wiem, czy zostawiać jeszcze luz, czy może
    zaryzykować ten "akuratny", który zdaniem niektóych wygląda jak za
    mały... zawsaze słuchałam się mamy, kupowałam większy a potem się
    zastanawiałam, czy to się "rozbiło", czy może ja tak dramatycznie
    schudłam, bo po paru miesiącach zwyczajnie wisiało. a Wy kupujecie
    takie w sam raz, czy zawsze troszkę luźniejsze?

    dylemat numer dwa - grubość. mam wrażenie, że wszystkie płąszcze są
    raczej wiosenno - jesienne niż zimowe. nie wiem, może to nie w
    grubosci, a w skłądzie tkwi sekret? jaki skład mi gwarantuje, że nie
    zamarznę przy -10 stopniach C?
    Obserwuj wątek
      • silencia22 Re: płaszczowe dylematy 15.09.07, 23:43
        HEHE- MAM PODOBNE DYLEMATY:)

        ja zawsze kupuje (juz teraz, nauczona doswiadczeniem) rozmiar ktory pasuje
        akurat, nawet na cienką bluzkę, zwracam tylko uwagę czy moge swobodnie ruszac
        rękami, czy mnie nie uciskają rekawy.tylko rozmiar w sam raz gwarantuje ze
        plaszcz bedzie dobrze lezał i nie bedziesz w nim wyglądala jak w worku

        jesli chodzi o drugi dylemat - moje rozwiązanie to po prostu ubierac grube
        swetry pod taki płaszcz, albo bluzke i pod nią podkoszulek:)
      • aniabe13 Re: płaszczowe dylematy 15.09.07, 23:47
        Rozmiar. Wiem nasze mamy zawsze myślą, że zmarzniemy ale płaszcz
        raczej kup ten akurat, nie za duży. Jak weźmiesz większy to nie
        będzie dobrze leżał a ty będziesz się źle w nim czuła.
        Grubość. Tu dołączam do wątpiących czy są wystarczająco ciepłe ale
        ja jestem zmarźlak straszliwy. Chyba kupię w tym roku kożuch do
        ziemi z wielkim kapturem :-)
        Jeszcze można ubierać się na cebulkę.... ale kożuch lepszy.
      • sakiko Re: płaszczowe dylematy 15.09.07, 23:56
        AD. 1. Jeśli mam na sobie gruby sweter, to wtedy wybieram rozmiar, który leży mi
        w sam raz (lub nawet troszkę opina, bo nie zawsze będę nosić ten najgrubszy z
        najgrubszych swetrów). Potem przynajmniej nic nie wisi :)
        jakoś tak wychodzi, że zawsze mam płaszcz o rozmiar większy niż nosze faktycznie
        AD. 2. a jesteś pewna, że przymierzałaś płaszcze zimowe? bo może się okazać, że
        to jesienne właśnie :) Zimowe chyba jeszcze nie weszły na dobre do sklepów
        • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 00:08
          > AD. 2. a jesteś pewna, że przymierzałaś płaszcze zimowe? bo może
          się okazać, że
          > to jesienne właśnie :) Zimowe chyba jeszcze nie weszły na dobre do
          sklepów

          wiesz, całkiem możliwe. ale sugeruję się tym, co zaobserwowałam
          poprzedniej zimy. juz wtedy chciałam kupić płaszcz, ale wszystkie
          wydawały się takie cienkie i czekałam... czekałam... i te, które
          oglądałam w styczniu, na wyprzedażach dalej były cienkie. więc już
          sama nie wiem, może ze względu na efekt cieplarniany stricte
          zimowych już nie szyją? ;)
      • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 00:03
        silencia: ja właśnie zmarzluch jestem i boję się, że potrzebowałabym
        ze 3 swetrów ;) a wtedy nie 1, ale 2 rozmiary zpaasu powinnam sobie
        zrobić ;) choć wolałabym zainwestować w coś, co będzie mi pasowało w
        stu procentach - i wymiarowo, i "grubościowo".

        ale teraz mi przyszło do głowy - czy ewetualna podpinka uszyta przez
        krawcową - czy to bezpieczne dla fasonu płaszcza?

        aniabe: a propos kożucha, mam taki jeden w szafie, siostry, wyrzucić
        chce (ja jej dam!). tylko niestety - jak to mama mówi: jest luz na
        sweterki - czyli wisi :-/ a tako ładny, za kolana, jasny :(

        • sakiko Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 00:16
          w bezksiężycową noc, gdy wszyscy będą pogrążeni we śnie... lub w samo południe,
          dopomóż mu trafić do krawcowej :)
          swoją drogą, tak się teraz zastanawiałam, mój płaszcz zimowy też się nie wydaje
          jakoś specjalnie gruby. Kiedy przychodzą wielkie mrozy, ubieram zwykle kurtkę,
          ale tak do -10 wytrzymuję w płaszczu bez większego wysiłku i trzydziestu swetrów
          • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 00:28
            a wiesz może, jaki skład ma Twój?
            bo nie wiem, czy lepszy grubszy, ale z przewagą poliestru (albo
            innego poli....) czy cienszy, ale z przewagą wełny i wiskozy.

            > w bezksiężycową noc, gdy wszyscy będą pogrążeni we śnie... lub w
            samo południe,
            > dopomóż mu trafić do krawcowej :)

            nie podsuwaj mi takich pomysłów, bo ja podatna na sugestie jestem,
            już to sobie zwizualizowałam, a jeśli posunę się krok dalej... ;)
        • aniabe13 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 15:12
          To dawaj ten kożuch ja duża kobieta jestem może będzie dobry? :-D
      • hazel_dobkins Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 10:30
        1.nie kupuję okryć wierzchnich w innych rozmiarach niż noszę
        normalnie
        2. przy -10 zakładam kurtki zimowe, okrycia z wełny (w moim
        przypadku 2 (60% i 55% wool) noszę do ok 0 stopni lub delikatnie
        poniżej 0, nie lubię kiedy okrycie wierzchnie ogranicza mnie w
        dowolności dobierania reszty ubrań czyt. lekkie okrycie koniecznie
        grube "pod spodem"
      • cioccolato_bianco Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 10:38
        plaszcz wiosenny/jesienny a plaszcz zimowy to dwie zupelnie rozne
        rzeczy ;) co do rozmiaru, to ja kupuje z lekkim luzem, ale nie worek
        2 rozmiary za duzy, na litosc...
        • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 12:00
          sęk w tym, że gatunek płaszczy "wiosenno - jesiennych" jest dość
          mocno zróżnicowany. w jednych biega się teraz, w innych w grudniu,
          jeśli jest cieplej niż -10. moim zdaniem powinni jakieś oznaczenia
          wprowadzić - do jakiej temperatury płaszcz jest przeznaczony, coś
          jak ze śpiworami. moze jakaś inicjatywa obywatelska w tej sprawie? :)

          a z tymi dwoma rozmiarami to hiperbola była, tak naprawdę to tylko o
          1 rozmiar chodziło ;)
          • gabi1234 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 12:40
            ja kupuje taki "akuratni" :)
      • figgin1 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 18:39
        A gdzie wy kupujecie płaszcze? Bo w sieciówkach to faktycznie mają nikczemne
        szmaty, nie warto kupować. Dobre płaszcze są w sklepach "płaszczowych" że tak
        powiem. Albo były. Ja chyba 10 lat noszę ten sam. Ciepły, obszerny, wygodny. Nie
        zniszczył sie ani troche. Tylko niemodny okropnie, dzieki czemu jestem
        najorginalniej ubrana zimą.
        • greentea2 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 19:19
          Z tego co pamietam kiedys dobre plaszcze szyl Aryton, nie wiem jak
          teraz.
          • gabula777 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 22:46
            Ja mam Aryton kupowany prawie dziesięć lat temu, z wełny.Drogi był wtedy
            (750zł), ale się uparłam , jak szyty na mnie.Nic się nie zmienił, ciepły
            jest(tylko mat.+ podszewka), ale mi sie już znudził, długi, a teraz raczej nosi
            sie krótkie.
            • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 17.09.07, 12:09
              no włąśnie ja mam wątpliwości, czy mi się rzeczywiście opłaca
              inwestować w droższy płąszcz. bo nawet jeśli za 4,5 lat będzie
              wglądał jak nowy, to mi się zwyczajnie znudzi. ale dzięki wszystkim
              za nazwy firm, poprzeglądam :)
      • zettrzy Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 21:14
        plaszcz powinien byc we wlasnym rozmiarze, ale uwaga - w zaleznosci
        od kroju ten rozmiar moze byc blizej lub dalej od ciala; ogolnie,
        plaszcze z rekawami raglanowymi lub na nietoperza sa bardziej
        przestrzenne niz plaszcze z rekawami "normalnymi"; najmniej wygodny
        typ to rekawy proste, krojone w jedym kawalku, bo nie chca sie
        dopasowac do ramienia
        grubosc - odkad kiedys tam kupilam kaszmirowa welne grubosci
        chusteczki do nosa i uszylam z niej plaszcz, odporny na -30 z
        dodatkiem wiatru od Atlantyku, nie lubie grubych plaszczy; plaszcz
        moze byc cieniutki i bardzo cieply, albo gruby na pol metra i zimny
        jak noc na Antarktydzie; szukaj skladu z dodatkiem welny, im wiecej
        welny tym cieplejszy material; welny specjalne - kaszmir, angora,
        wielbladzia - sa najcieplejsze
        • mandolinka.bramborova Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 22:32
          wow, widzę, że mamy tu fachowca - uważaj, bo zapamiętam i będę Cię
          jeszcze wykorzystywać w TYCH kwestiach ;)

          figgin i greentea - nie wiem, jakie konkretnie sklepy macie na
          myśli, niewiele takich znam, a te, które znam nie zachęcają mnie
          szczególnie. nie znalazłam w takich ani ładnych fasonów ani
          ciekawych, żywych kolorów. a na okrycia klasyczne, szare i brązowe
          będę miała jeszcze kiedyś czas.
          • greentea2 Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 22:59
            Aryton szyl plasze bardzo klasyczne, ale kolory byly rozne.
            Przechodzilam obok ich sklepu ostatnio, ale nie mialam czasu
            zajrzec.
            Maja strone aryton.com, ale wciaz letnia kolekcja.
            Niezle plaszcze ma tez Marella, siostra maxmary.
      • nie-niebieska Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 22:22
        mam plaszcz w odpowiednim rozmiarze
        z kaszmirem (bo cieply), cienki (nie krepujacy ruchow) i przylegajacy (aby
        ograniczyc przeciagi) - w przeciwnym wypadku nerki mi na rowerze przewialoby na bank
        • ar.pl Re: płaszczowe dylematy 16.09.07, 22:53
          Dwa lata temu kupilam plaszcz Monnari - polecam te firme! Swietnie
          uszyty, fantastyczny material, ktory jak mi sie wydawalo bedzie sie
          strasznie mechacil, a wyglada wciaz jak nowy. Polecany powyzej
          Aryton niestety ma straszne ceny... Plaszcze kupuje zawsze w
          odpowiednim rozmiarze - gruby sweter sie zmiesci, ale problemy
          zaczynaja sie, kiedy chce ubrac marynarke... na szerokosc sie
          miesci, ale te ramiona! Wtedy zawsze owijam sie wielkim szalem, zeby
          nie bylo widac podwojnych poduszek:)
      • szadoka Re: płaszczowe dylematy 17.09.07, 11:26
        Ja od lat kupuje plaszcze w tym samym miejscu. W malym sklepiku/pracowni
        krawieckiej w centrum Warszawy. I zawsze jestem zadowolona. Wyglada to mniej
        wiecej tak : wchodze do sklepu:
        1- jest plaszcz w moim rozmiarze, kolor i tkanina i model mi pasuja. Kupuje.
        2-Jest fajny model ale nie ma rozmiaru albo koloru albo tkanina mi nie pasuje.
        Szyja mi na miare. Taki sam model ale dokladnie na mnie. Za cene tego co wisi na
        wieszaku. Kocham ten sklep normalnie. Maja swietne tkaniny , cudne wykonczenie i
        wcale nie jest drogo. Za plaszcz do pol lydki, z szarej welny z podwojna
        welniana watolina zaplacilam 650zl.
        • miki216 Re: płaszczowe dylematy 17.09.07, 14:56
          Gdzie jest ta pracownia krawiecka w Warszawie? Super pomysl i cena
          do przyjecia.
          • szadoka Re: płaszczowe dylematy 18.09.07, 15:07
            W alejach Jerozolimskich. W pierwszej bramie obok ul. Poznanskiej. Pracowania
            nazywa sie Strawbery. Otwarta raczej ok 14. Wczesniej jest tylko jeden krawiec (
            straszny mruk). Panie, ktore zajmuja sie sprzedaza sa ok 14. Naprawde warto.
            Mniej wiecej dwa razy w roku sa przeceny. Najblizsza bedzie jak sadze ok
            stycznia, lutego. Ja np kupilam sobie w tym roku plaszcz i sukienke ( jako
            komplet) za 180zl calosc + 20 zl za dopasowanie sukienki do mojej figury.
      • modliszka24 Re: płaszczowe dylematy 17.09.07, 14:39
        a kto tak powiedzial plaszc ma byc dobry i wygodny i pasujacy do wszytskiego
        najlepiej czarny bo nie bedzie sie tak brudzil

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka