Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    28.10.07, 18:44
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4619358.html
    kupując w sieciówkach w życiu mi nie przyszło coś takiego do głowy :| Nie przy
    tak znanych markach.
    Obserwuj wątek
      • nessie-jp Re: szok 28.10.07, 18:47
        We mnie budzą się coraz bardziej radykalne odruchy, niedługo będę z karabinem
        maszynowym latać i nawoływać do zbombardowania ludzi sprzedających swoje dzieci
        do pracy w fabryce :( :( A przynajmniej do zakazu importu CZEGOKOLWIEK z krajów,
        które tolerują pracę dzieci, w tym również produktów takich jak wymienione, tzn.
        'podwykonywanych' przez dzieci.
      • lunalovelight Re: szok 28.10.07, 18:48
        A moim zdaniem to od dawna tajemnica poliszynela (proceder opisany w artykule),
        zwłaszcza w przypadku największych sieciówek...
        • marzeka1 Re: szok 28.10.07, 19:01
          Dla mnie nie szok, bo jakiś czas temu podobnie pisano o tej firmie.
          • miska_malcova Re: szok 28.10.07, 19:17
            tak jak napisała luna, to tajemnica poliszynela. Podejrzewam, że większość
            korzysta z pracy dzieci i je bezwzględnie wykorzystuje, a wychodzi to jak jakiś
            dziennikarz to wyczai.
            • nessie-jp Re: szok 28.10.07, 19:24
              No właśnie, dla mnie to też nie tyle szok, co przykre i bolesne przypomnienie o
              oczywistości :(

              Dlatego postuluję embargo na handel z krajami wykorzystującymi dzieci. Inaczej
              nie ukróci się tego procederu
      • katinkova Re: szok 28.10.07, 19:42
        Szok? nie, - to rzecz wiadoma od dawna że wielkie koncerny wykorzystują ludzi
        Trzeciego Świata do produkcji swoich wyrobów, w tym również dzieci. Rzecz nie
        dotyczy tylko odzieży, ale w ogóle większości światowej produkcji.

        Jest to problem od dawna poruszany przez grupy ekologów i antyglobalistów, o
        których słyszy się jednak rzadko, głownie w kontekście huligańskich wybryków z
        okazji szczytów G8 - tylko tak są w stanie zwrócić na przedstawiane przez siebie
        problemy uwagę całego świata. W końcu koncerny medialne również należą do
        globalnych grup kapitałowych. Większość ludzi i tak nie chce interesować się,
        skąd pochodzą przedmioty, które kupili.

        Naprawdę ekonomiczniej i ekologiczniej jest kupić jedną porządną, skórzaną
        torebkę wyprodukowaną w Polsce, niż pięć "ekologicznych" torebek z plastiku,
        wyprodukowanych przez chińskie dzieci za miskę ryżu.
        • pianazludzen Re: szok 28.10.07, 19:50
          zgadzam sie, przeciez to nic nowego, taka informacja. podobnie jest z kawa i
          innymi produktami.
        • confused.girl Re: szok 28.10.07, 19:52
          cieszę się dziewczyny, że dla Was to fakt znany. Dla mnie to było coś nowego. A
          może raczej nareszcie to do mnie dotarło? Proceder był mi znany, ale jakoś nigdy
          nie identyfikowałam go z markami, które kupuję. Prawdą jest, że teraz
          praktycznie wszystkie odzieżówki międzynarodowe przerzuciły produkcję do Chin,
          Indii itp., a tam o łamanie praw człowieka nie trudno. Zgadzam się, że powinno
          się wprowadzić embargo na handel z takimi krajami, ale niestety to nierealne:(
          • ricemice Re: szok 28.10.07, 21:46
            Polecam przeczytac "No logo" Naoimi Klein. Ta dziennikarka opisuje
            dokladnie jak wyglada polityka producentow odziezy i wszelakich
            koncernow. Warto byc swiadomym co kupujemy i jakim kosztem.
            Osobiscie staram sie nie ulegac pokusom kupowania czegokolwiek tylko
            dla marki a w szczegolnosci ubran. Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze
            to tak jak z noszeniem futer - niektorych po prostu nie obchodzi jak
            rzecz zostala wyprodukowana, lub sa swiadomi ale uwazaja ze oni jako
            jednostka nie zmiania swiata. Ale wierze ze informacja i edukacja
            pod tym wzgledem jest bardzo wazna -nalezy miec tego swiadomosc i
            swiadomie wybierac.
        • magdaksp Re: szok 28.10.07, 22:01
          zalezy jakie kto ma podejście i jakie priorytety, ja nie kupie polskiej
          skórzanej torebki bo nie kupuje niczego co ze skory.
          ale wracając do tematu naprawdę wierzycie w to ze tylko sieciowki robią takie
          rzeczy?ze lv czy dior tot akie etyczne firmy? czytalam kiedys nt tych napisow na
          metkach znanych marek(nie sieciowek)made in france czy made in italy wcale nie
          oznacza ze produkt nie zostal wyprodukowany wchinach za pomoca taniej sily
          roboczej.wsystarczy ze pasek z torebki bedzie pochodził z francji a reszta z
          chin i juz mozna napsac na metce made in france.wiec tak anprawde to niczego nie
          mozna byc pewnym.
          • confused.girl Re: szok 28.10.07, 22:48
            dokładnie. Też nie chce mi się wierzyć w "czyste ręce" producentów ekskluzywnej
            odzieży:| na szczęście ostatnio znalazłam kilka niezłych polskich sklepów we
            Wrocławiu z niższymi cenami i lepszą jakością niż w sieciówkach. I mam pewność
            gdzie te rzeczy zostały uszyte, bo obok obu producentów dość często przejeżdżam.
            teraz zastanowię się dwa razy zanim wpadnę do H&M czy Zary zostawić tam swoje
            pieniądze:(
      • zettrzy Re: szok 28.10.07, 19:51
        co za szok, fakty znane od lat...
        a jak poczytasz o dzialalnosci roznych "organizacji dobroczynnych",
        ktore afiszuja sie z dokarmianiem glodnych dzieci w Afryce, to praca
        niewolnicza zacznie wygladac w porownaniu jak wakacje :P

        wszyscy to wiedza, w koncu w jaki sposob konsument w pewnych krajach
        ma niekwestionowane prawo do zwrotu kazdego towaru? pomyslalas
        kiedys o tym?
        • confused.girl Re: szok 28.10.07, 20:01
          a przepraszam bardzo, skoro wszyscy doskonale o tym doskonale wiedzą to nie
          macie żadnych oporów przed zakupami w sieciówkach? I nie masz, Zettrzy moralnych
          dylematów przy zakupach w sklepie, w którym masz niekwestionowane prawo do zwrotu?

          > wszyscy to wiedza, w końcu w jaki sposób konsument w pewnych krajach
          > ma niekwestionowane prawo do zwrotu każdego towaru? pomyślałaś
          > kiedyś o tym?

          tak, teraz np. o tym myślę. Nie rozumiem czemu Twój post ma taki ironiczny
          wydźwięk? co chciałaś mi pokazać? że jestem głupiutką dziewuszką nieświadomą w
          jakim okropnym świecie wszyscy żyjemy?
          Przeczytałam artykuł, który wywarł na mnie duże wrażenie, chciałam się nim z
          Wami podzielić, podyskutować. Następnym razem zastanowię się kilka razy zanim
          coś takiego zrobię;)
          • zettrzy Re: szok 28.10.07, 20:04
            a dlaczego zakladasz, ze ja kupuje w sieciowkach? aha, kazdy sadzi
            wedlug siebie...
            moj post ma wydzwiek jaki ma i nie bedzie mial innego - to jest moj
            styl i nie przyjmuje zadnej odpowiedzialnosci za tresci wczytane do
            moich postow przez osoby trzecie
            • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:36
              chyba zrobie sobie z tego ostatniego zdania sygnaturke, bo rece mi
              czasami opadaja
              Czy moge ? (wole zapytac, to jest fair play)
          • katinkova Re: szok 28.10.07, 20:50
            Spokojnie, mogłaś tego nie wiedzieć, bo nie są to fakty nagłaśniane przez media.
            W końcu w dzisiejszym medialnym świecie ważniejsze jest, że jakaś panna zrobiła
            loda jakiemuś prezydentowi, niż umierające z głodu, wojen domowych i epidemii
            setki tysięcy ludzi.

            W niczyim interesie nie jest drążenie tego tematu. Wielkie koncerny zarabiają,
            ludzie na Zachodzie kupują tanio, a nędza w Trzecim Świecie była, jest i będzie,
            więc nikogo, poza grupką ludzi postrzeganych jako wariatów i wandali
            sprzeciwiających się istniejącemu stanowi rzeczy, nie obchodzi.

            Dobrze że już teraz wiesz. Może inni twoim znajomi nie wiedzą, a też powinni.

            Ja kupuję ubrania z sieciówek, przyznaję się - ale staram się ograniczać moje
            potrzeby odziezowe do niezbędnych mi rzeczy i nie ulegać konsumpcjonistycznemu
            pędowi zakupów i gromadzeniu dóbr materialnych ;) Staram się też kupować wyroby
            polskich firm, wyprodukowane w Polsce - np. buty, torebki - w ubraniach niestety
            nie ma dużego wyboru, przynajmniej z dostępnej mi półki cenowej.
            • love_mode Re: szok 29.10.07, 09:35
              katinkova napisała:
              Staram się też kupować wyroby
              > polskich firm, wyprodukowane w Polsce

              ja mysle, ze predzej w hamie, zarze spotkasz rzeczy produkowane z
              poszanowaniem praw czlowieka niz w polskich firmach:
              www.mlodykonsument.pl/news/ekobawelna-i-jeszcze-wiecej-98.html

      • hotally Re: szok 28.10.07, 20:12
        Jestem przekonana, ze wiekszosc sieciowek dziala w ten sposob,
        wykorwystujac biedne zolte dzieci, tyle ze nie wpadli, albo maja
        dobre uklady
        • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:03
          oczywiscie, ze jest to oburzajace, szokujace itp. itd. , sama
          niejedna petycje podpisywalam i pienilam sie na ten temat. Ale z
          drugiej strony (skoro jest to dyskusja, to warto podejsc do sprawy z
          wielu punktow widzenia), my patrzymy na to europejskim okiem, nasza
          europejska dusza i moralnoscia, podczas gdy w Azji, sprzedaz
          potomstwa w celu wyzywienia rodziny jest tradycja siegajaca kilkuset
          lat, czyli nie jest to wymysl koncernow. Uwazam, ze skandaliczne sa
          warunki w ktorych te dzieci pracuja i to,ze koncerny nie troszcza
          sie chociazby o to alfabetyzacje tych dzieci... Bo tez i nie
          koncerny je bezposrednio zatrudniaja, tylko miejscowe spolki, wedlug
          miejscowych regul gry, ktore albo nie interesuja zleceniodawcow albo
          ktore sa wobec zleceniodawcow nieuczciwe, klamiac na temat warunkow
          zatrudnienia i samych zatrudnionych.
          Z drugiej strony sprzedanie dzieciaka, to dla tych rodzin jedyna
          szansa wykarmienia pozostalych. Wyrzuty sumienia sa sporadyczne.
          Gdyby przyszedl ktos kupic kolejne dziecko do pracy, rodzina by sie
          ani przez chwile nie zastanawiala. Moze ostatniego by nie
          sprzedali... Takie maja zycie i innego nie znaja.

          • nessie-jp Re: szok 28.10.07, 21:12
            > wielu punktow widzenia), my patrzymy na to europejskim okiem, nasza
            > europejska dusza i moralnoscia, podczas gdy w Azji, sprzedaz
            > potomstwa w celu wyzywienia rodziny jest tradycja siegajaca kilkuset
            > lat,

            Ale widzisz, ja tak sobie myślę, czy myśmy w Europie nie doprowadzili do absurdu
            tego 'poszanowania dla innych kultur i obyczajów'. Co z tego, że gdzieś tam
            akceptowalny jest handel ludźmi i niewolnictwo? Czy mamy prawo z jednej strony
            nie zgadzać się na takie zachowania, a z drugiej strony korzystać z nich?
            Uważam, że nie. Niech więc sobie Azja do woli kupuje i sprzedaje dzieci, ale BEZ
            udziału w tym Europy.

            Inaczej
            • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:36
              to nie chodzi o uszanowanie innych kultur, bo jak widac wszystkie
              koncerny wycofuja sie z gry w momencie, kiedy okazuje sie, ze do
              pracy zatrudnione sa dzieci, co swiadczy o tym, ze koncerny nie sa
              jednak nastawione na bardzo szerokie otwarcie na inne kultury. Poza
              tym kwestia kulturowa nigdy nie byla argumentem zadnego koncernu :)
              To, co sie dzieje jest dzielem miejscowych spolek, ktore pracuja na
              zlecenie koncernow. Koncernowi mozna zarzucic ograniczenie sie do
              kontroli jakosci i kompletny brak kontroli czy zainteresowania
              rezta. Liczy sie zysk i tyle. Przeciez to zadna nowosc.
              Prawdopodobnie przymykaja oczy - bo znamy juz problemy jakie mialy
              firmy sportowe - i ludza sie, ze jakis czas to bedzie dzialac... A
              potem, w razie wpadki, wystarczy wycofac czesc towaru, bez szwanku
              dla turnover, bo wiadomo, ze wyprodukowanie kosztowalo grosze...
              Metafora z usmiercaniem staruszkow na rekawiczki (brrr... ciary po
              plecach) robi wrazenie, ale ludzie przestaliby te rekawiczki kupowac
              dopiero po ujawnieniu faktow. Nikt nie kupilby takich rekawiczek
              gdyby wiedzial z czyjej skory zostaly zrobione.
              Z gapem i innymi gownami produkujacymi w azji jest inaczej. Kupujac
              cos co zostalo wyprodukowane TAM i jest sprzedawane w wielkich
              ilosciach na calym swiecie i po cenach bardzo konkurencujnych, od
              razu powinno sie zaczac liczyc z tym, ze do produkcji byly
              zatrudnione dzieci. Ta historia lubi sie powtarzac, tak samo jak
              krzyki protestu. Jak przestaniecie kupowac ciuchy w Gapie,
              pojdziecie do H&M, a tam jest jeszcze wiecje haftowanych t-shirtow :(
              To bylo odnosnie hipokryzji. Tylko, ze jest mi bardzo smutno z
              jeszcze innego powodu : Wiem, ze nie przestaniecie karmic potwora.
              Jedne dlatego, ze poki co nie moga inaczej, a inne z powodow
              bardziej "osobistych", ktore nie maja nic wspolnego z finansami ;)



              • magdaksp Re: szok 28.10.07, 21:54
                rozumiem sankanda ze ty nie karmisz potwora?
                • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:57
                  nie, nie karmie. chyba to od czasu do czasu daje to do
                  zrozumienia, ... rzadko, bo nie lubie licytacji markami, ale
                  zdarzylo mi sie...
                  • magdaksp Re: szok 28.10.07, 22:02
                    ok ale jaka masz pewność ze marki z wyższej półki nie robia tego samego?
                    • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:23
                      100% pewnosci miec nie mozna. ale trzeba troche wyobrazni : tam,
                      gdzie jest wymagana bardzo wysoka jakosc pod kazdym wzgledem,
                      rowniez wykonania, dzieci zatrudnic nie mozna. po prostu od pewnego
                      poziomu potrzebny jest wysokiej klasy profesjonalizm.
                      poza tym sa etyukietki "made in". ja kupuje ubrania robione we
                      francji i we wloszech. Nie powiesz mi, ze Max Mara szyje plaszcze w
                      Azji, w piwnicznych warunkach i wykorzystuje do tego male raczki, a
                      potem sprzedaje je po bajonskich cenach...
                      Europejskie firmy tez tego nie robia. Zauwaz, ze przoduja w tym
                      najbiedniejsi amerykanie...
                      • magdaksp Re: szok 28.10.07, 22:35
                        akurat na temat made in france to słyszałam całkiem inne rzeczy.ale spoko możesz
                        wierzyć w co chcesz.w to ze wielkie firmy sa takie etyczne i dla nich
                        najwazniejsza jest moralność a nie kasa tez.
                        • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:50
                          magda, ciuchy nie sa moja ideologia. kupuje je, bo na golasa chodzic
                          nie bede, nie wypada, no... juz takie kulturowe uzaleznienie...
                          Ubieram sie tam, gdzie znajduje ubrania, ktore mi sie podobaja i w
                          ktorych dobre sie czuje i wygladam i nie zastanawiam sie czy jest to
                          etyczne czy nie (bo jest tyle kobiet, ktore nie moga sobie na te
                          ubrania pozwolic) i czy pracowaly przy nich dzieci czy nie. Takie
                          podejscie do sprawy jest chore, rozumiesz ? Chore, o ile nie jest
                          parawanem dla innych, bardziej normalnych z ludzkiego punktu
                          widzenia, frustracji.
                          Pamietam strasznie rzodmuchana sprawe Nike , dla ktorego dzieci
                          zszywaly pilki futbolowe, w wilgotnych piwnicach, o bosych nogach, w
                          zziebnietych, pokaleczonych raczkach trzymaly grube nici. Tak sie
                          skladalo, ze moj syn mial wowczas tenisowki Nike. Nie wyrzucilam
                          ich, bo co tu duzo gadac : jak je kupowalam, nie wiedzialam kto
                          mogl byc zatrudniony jako sila robocza. Po drugie, skandal dotyczyl
                          pilek, a nie butow. Ale od tamtego czasu nie kupilam nic, doslownie
                          nic od Nike. Mam uraz i tyle. Mimo ogloszen, przeprosin Nike na
                          wielka skale, zapewnien i (ponoc) odszkodowan dla tych dzieci i ich
                          rodzin.
                          Ale zeby regularnie wpadac w paranoje ...nie, i tobie tez to
                          odradzam:)
                      • greentea2 Re: szok 29.10.07, 10:04
                        Tak, firmy markowe robia dokladnie to samo niestety, pozniej wszywaja
                        guziki do plaszcza we Wloszech i mamy made in italy:)
                        Wszystkie kurtki puchowe maxmary sa szyte w Chinach 9mialam jedna
                        wlasnie z metka made in china)i na pewno nie tylko to.
                        • sankanda Re: szok 29.10.07, 19:35
                          w Chinach sa rowniez pracownie zatrudniajace bardzo wysoko
                          kwalifikowanych pracownikow i byc moze Max Mara korzysta z ich sily
                          roboczej. Inne pracownie szyja dla luksusowych firm, a inne dla tzw.
                          popularnych. Nie wiem co trzeba miec w glowie, zeby kojarzyc
                          najwyzszej klasy surowiec z mrocznymi piwnicami.
                          Nawet przez musl mi nie przeszlo,zeby zwrocic uwage na to gdzie moj
                          ostatnio zakupiony plaszczyk jesienno-zimowy zostal uszyty ;):), ale
                          dam sobie obciac leb, ze we Wloszech :)
                          A tym, ze sa w Azji ateliers szyjace dla najbardziej prestizowych
                          firm powienie wiedziec kazdy. Zapewniam cie, ze wiecej jest takich
                          pracowni niz nielegalnie dzialajacych dziur.
              • nessie-jp Re: szok 28.10.07, 21:58
                Sankando, mnie raczej chodziło o hipokryzję na poziomie, że tak powiem, całych
                rządów
                • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:13
                  a strzelaj, byle nie we mnie...ja musze wychowac dziecko ;)

                  Wiesz, tutaj mozna tak dlugo i przyklady tez mozna mnozyc w
                  nieskonczonosc. Ale to, co piszesz o uscisku reki jest bardzo
                  ciekawe, tylko, ze poszlabym dalej i chyba skuteczniej :
                  ucieszylabym sie gdyby rzad mojego kraju nie podal reki politykowi z
                  kraju, ktorego przemysl slynie ze skandali zwiazanych z
                  zatrudnianiem dzieci w krajach trzeciego swiata. Tfuj .. rzad mojego
                  kraju akurat te reke podaje bardzo niechetnie, ale niestety z
                  zupelnie inneej przyczyny...
          • katinkova Re: szok 28.10.07, 21:37
            W Europie tez kilkaset lat temu mieliśmy formę niewolnictwa - pańszczyznę, która
            była tradycją przez wieki. Przez wieki zgodnie z tradycją mąż mógł maltretować
            swoją żonę. Przez wieki zgodnie z tradycją kobiety nie miały prawa do
            decydowania o swoim losie.

            Mieliśmy w Europie i Holokaust, w który przez długi czas państwa zachodniej
            Europy nie chciały uwierzyć. Który dział się za obojętnością, a więc biernym
            przyzwoleniem mas ludzi, którzy nie wiedzieli albo nie chcieli o tym wiedzieć,
            albo nie chcieli uwierzyć że coś takiego dziać się może. Kiedy szokująca prawda
            dotarła jednak do społecznej świadomości, powstały międzynarodowe umowy mające
            zapobiegać w przyszłości takim rzeczom... "Nigdy Więcej!"

            I znów żyjemy w obojętności, na to co dzieje się w reszcie świata. Kupujesz
            kolejną torebkę za 10 złotych i nie wiesz albo nie dopuszczasz do swojej
            świadomości myśli, że wyprodukowana została w chińskich obozach pracy, gdzie
            warunki życia podobne są do obozów koncentracyjnych III Rzeszy. Gdzie sądy są
            szybkie a kara to często strzał w potylicę.

            Zgodnie z Twoją logiką, powinniśmy szanować może również kulturę III Rzeszy, w
            której zwyczajem było wysyłanie Żydów do gazu? Nie, są rzeczy których akceptować
            nie można. Zarówno jako państwo, które podpisało międzynarodowe konwencje praw
            człowieka, jak i pojedyńczy człowiek i jego sumienie.
            • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:41
              Piszesz jak ostatnia idiotka. Przesadzilas.
              • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:45
                Jestes tak tepa, ze nie dotarlo do ciebie to, ze nie przedstawiam
                SWOJEJ LOGIKI, tylko inne spojrzenie na kwestie ?
                Przestan kupowac dziadostwo. Tym zdzialasz wiecej niz obrazaniem
                mnie.
                over
                • katinkova Re: szok 28.10.07, 22:09
                  Niestety to ty masz jakiś problem, szanowna koleżanko, nie ja.
                  • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:16
                    a to z jakiej beczki ? nie pomylilas forum ? :))))
            • katinkova Re: szok 28.10.07, 21:42
              Przepraszam za trochę ostry ton, nie do końca doczytałam sens Twojej wypowiedzi.
              Uważam jednak, że nie masz racji. Koncerny przenosząc produkcję do krajów, gdzie
              praca jest tania, wiedziały doskonale co robią. W końcu po to tam przeniosły
              produkcję, żeby płacić grosze zatrudnionym tam pracownikom, a tym samym
              zwiększyć swoje zyski.
              • sankanda Re: szok 28.10.07, 21:45
                za pozno. nalezalo doczytac.
              • flaminia Re: szok 29.10.07, 10:52
                katinkova napisała:

                > Przepraszam za trochę ostry ton, nie do końca doczytałam sens
                Twojej wypowiedzi
                > .
                > Uważam jednak, że nie masz racji. Koncerny przenosząc produkcję do
                krajów, gdzi
                > e
                > praca jest tania, wiedziały doskonale co robią. W końcu po to tam
                przeniosły
                > produkcję, żeby płacić grosze zatrudnionym tam pracownikom, a tym
                samym
                > zwiększyć swoje zyski.
                >

                To nie jest takie proste.
                Po pierwsze - sa kraje (m.in. w Azji PD Wsch), gdzie oficjalna
                granica wiekowa dopuszczania do podjecia pracy is 12 lat (choc w
                wiekszosci krajow pod wplywem globalnej opinii publicznej granica ta
                przesuwa sie do lat 16). W tym wypadku firma wynajmujaca jakas
                fabryke do produkcji wlasnych produktow nie moze zmusic wlascicieli
                do niezatrudniania 12-latkow. Jedyne co moze zrobic, to nie
                korzystac z uslug takiej fabryki, ewentualnie wprowadzic restrykcje,
                ze do wlasnej produkcji zatrudniani sa wylacznie pracownicy powyzej
                konkretnego wieku i konsekwentnie to egzekwowac przez czeste,
                niezapowiedziane kontrole pod kara wycofania producji w przypadku
                wykrycia naduzyc.
                po drugie - panuje obecnie ogromny nacisk na obnizanie kosztow
                produkcji ze wzgledu na ogromna konkurencje na rynku. I tu niestety,
                konsumenci ponosza glownie wine. Owszem, mozna produkowac w Europie,
                ale wtedy koszty produkcji beda tak wysokie, ze niewielu konsumentow
                bedzie zainteresowanych kupnem produktow, ktorych wartosc nie jest
                rynkowo postrzegana jako wysoka (tak jest w przypadku ubran czy
                butow, akcesoriow odziezowych, sprzetu elektonicznego etc.). Nie
                sadze, aby wiekszosc z was rzucila sie masowo na np. zwykle
                podkoszulki bawelniane po € 40-50 sztuka (a tyle kosztowalaby ich
                produkcja w Europie plus umiarkowany zysk producenta). Poza tym,
                dochodzilby koszt transportu bawelny do Europy (ktora nie rosnie i
                nie jest przetwarzana w Europie). Na produkcje w Europie moga sobie
                pozwolic firmy nietanie, lub takie, ktorych struktura pozwala na
                eliminacje posrednikow (przyklad H&M, Zara – choc I te tylko na
                niewielka skale).
                Nawolywanie do bojkotu produkcji azjatyckiej jest naiwne, raczej
                trzeba dzialan majacych na celu poprawe warunkow tej produkcji, a tu
                cokolwiek moga zdzialac wylacznie organizacje globalne o duzej sile
                nacisku miedzynarodowego (a sa takie i dzialaja dosc preznie,
                problem ze nie wszystkie firmy sa sklonne z nimi wspoldzialac). Poza
                tym, faktem jest, ze przeniosl sie punkt ciezkosci specjalizacji,
                unowoczesnienia, poziomu technicznego z krajow tzw.
                wysokorozwinietych do krajow o niskich kosztach produkcji, w Europie
                nie ma juz zakladow odziezowych, ktore bylyby w stanie przejac
                produkcje na taka skale I na takim poziomie technicznym, jak robi to
                wiele zakladow w Azji PdWsch.
                Co do recznego wyszywania koszulek – moge was zapewnic, ze to sie po
                prostu nie oplaca, m.in. ze wzgledu na jakosc takiego wyszywania na
                skale przemyslowa, oraz na czasowe ograniczenia. Maszyny do
                wyszywania sa stosunkowo niedrogie, a wartosc schodzacej z nich w
                ciagu kilku godzin produkcji wielokrotnie przekracza wartosc dnia
                pracy kilkuset hipotetycznych hafciarzy (ktorych gdzies trzeba
                umiescic).
                A co do niewielkich I tanich firm szyjacych w Polsce – coz, swego
                czasu sporo bylo w mediach nt procederu wynajmowania koreanskich
                robotnic za absolutne grosze przez polskie (oraz inne
                wschodnioeuropejskie) firmy. Czy ktos wie, jak sie ta sprawa
                skonczyla? Poza tym, duza czesc tych firm zatrudnia pracownikow z
                Bialorusi I Ukraniny, ktorym placi ponizej polskiego minimum. Jak
                dla mnie dylemat moralny pozostaje wiec wciaz zywy.

                Wg mnie najlepszym rozwiazaniem byloby przejscie do wlasnorecznego
                szycia ubran i butow. No, ale wtedy pojawilyby sie inne problemy:-)
                • nessie-jp Re: szok 29.10.07, 15:35
                  > Nawolywanie do bojkotu produkcji azjatyckiej jest naiwne, raczej
                  > trzeba dzialan majacych na celu poprawe warunkow tej produkcji, a tu
                  > cokolwiek moga zdzialac wylacznie organizacje globalne o duzej sile
                  > nacisku miedzynarodowego

                  Dlatego ja piszę o 'bojkocie' na poziomie całych rządów, np. całej UE.

                  Na początek wystarczyłoby wprowadzenie OBOWIAZKU informowania klienta o tym, kto
                  wytwarzał produkt. Np. przez wprowadzenie obowiązkowych oznakowań "Wykonano w
                  fabryce, w której mogą być zatrudnione dzieci".

                  Ile osób zastanowiłoby się, zanim by kupiło taki produkt? Ile wielkich
                  korporacji dołożyłoby wszelkich starań, żeby tylko uniknąć konieczności
                  przyklejenia takiej 'reklamy' na swojej odzieży?

                  Na papierosach są ostrzeżenia o szkodliwości palenia. Dlaczego? Bo konsument ma
                  prawo wiedzieć. Mówi się o wprowadzeniu obowiązkowych oznaczeń żywności
                  zawierającej tłuszcze trans. Dlaczego? Bo konsument ma prawo wiedzieć.

                  I tak samo powinno być z odzieżą. GAP życzy sobie korzystać z taniej siły
                  roboczej w fabryce, w której pracują dzieci? Niech informuje o tym uczciwie
                  klientów, proszę bardzo. Zobaczymy, ile osób taką rzecz kupi.
                  • flaminia Re: szok 29.10.07, 16:41
                    nessie-jp napisała:

                    > Dlatego ja piszę o 'bojkocie' na poziomie całych rządów, np. całej
                    UE.
                    >
                    > Na początek wystarczyłoby wprowadzenie OBOWIAZKU informowania
                    klienta o tym, kt
                    > o
                    > wytwarzał produkt. Np. przez wprowadzenie obowiązkowych
                    oznakowań "Wykonano w
                    > fabryce, w której mogą być zatrudnione dzieci".
                    >
                    > Ile osób zastanowiłoby się, zanim by kupiło taki produkt? Ile
                    wielkich
                    > korporacji dołożyłoby wszelkich starań, żeby tylko uniknąć
                    konieczności
                    > przyklejenia takiej 'reklamy' na swojej odzieży?
                    >
                    > Na papierosach są ostrzeżenia o szkodliwości palenia. Dlaczego? Bo
                    konsument ma
                    > prawo wiedzieć. Mówi się o wprowadzeniu obowiązkowych oznaczeń
                    żywności
                    > zawierającej tłuszcze trans. Dlaczego? Bo konsument ma prawo
                    wiedzieć.
                    >
                    > I tak samo powinno być z odzieżą. GAP życzy sobie korzystać z
                    taniej siły
                    > roboczej w fabryce, w której pracują dzieci? Niech informuje o tym
                    uczciwie
                    > klientów, proszę bardzo. Zobaczymy, ile osób taką rzecz kupi.
                    >

                    Nessie, byly przeprowadzane badania publiczne np. w Holandii (gdzie
                    mieszkam), czy tego typu informacje maja wplyw na popyt. I co? I
                    nic. Potencjalny bojkot zadeklarowalo jakies 5% konsumentow…
                    Masz racje, ze mamy prawo wiedziec, co kupujemy i informacje o
                    produktach sa nieporownywalnie klarowniejsze niz np. 30-40 lat temu
                    (sklad, gdzie wyprodukowane etc.), ale rozejrzyj sie, kto jest
                    glownym klientem firm, ktorych produkcja odbywa sie w watpliwych
                    warunkach (i to nie tylko ze wzgledu na prace nieletnich) – zaloze
                    sie, ze wiekszosci bliski jest wylacznie czubek wlasnego nosa i
                    poziom zawartosci kieszeni.
                    EU nie jest najwiekszym rynkiem zbytu firm azjatyckich i bojkot
                    produktow przez UE mialby bardzo umiarkowany impact. To, ze EU
                    zdecyduje sie na ban w niczym nie pomoze – w dalszym ciagu beda
                    powstawaly i kwitly fabryczki produkujace na lokalne azjatyckie
                    rynki, gdzie warunki pracy beda coraz tragiczniejsze, bo przeciez
                    sila nabywcza w wiekszosci krajow azjatyckich jest nizsza niz w EU,
                    a zysk przeciez trzeba miec. Poza tym, ile jest prywatnych
                    importerow, ktorym z roznych powodow udaje sie (i bedzie sie udawac)
                    omijac regulacje unijne – chociazby dlatego, ze przewoz odbywa sie
                    metoda polprzemytu? Wystarczy rozejrzec po pierwszym lepszym polskim
                    targu – 99% sprzedawanych tam ubran i butow to taki wlasnie
                    polprzemyt, i juz nawet nie chce myslec, w jakich warunkach te
                    rzeczy sa produkowane (i przez kogo).
                    Jak wspomnialam, jest sporo organizacji pozarzadowych,
                    ponadnarodowych, skupiajacych firmy z calego swiata, ktorym zalezy
                    na etycznej produkcji (ich poszukiwanie mozna zaczac chociazby od
                    sledzenia tego, co podaje Oxfam na swojej oficjalnej stronie).
                    Kupujac rzeczy tych firm mozna miec niemal pewnosc, ze wyprodukowane
                    byly wg europejskich standardow etycznych. Bojkotowac zas powinnismy
                    podejrzane firemki-krzaki, targi i tym podobne inicjatywy (no chyba,
                    ze znasz osobiscie producenta i czesto bywasz w jego zakladzie
                    produkcji:-)
                    A, i jeszcze – ja np. nie kupuje produktow, na ktorych nie ma
                    jasnych danych co do miejsca/kraju produkcji (np. made in Greece).
      • magdaksp Re: szok 28.10.07, 21:04
        no niestety przyszło nam zyc w parszywym świecie. apowiedzcie mi czy sa jakies
        listy firm ktore wykorzystuja dzieci do produkcji swoich artykulow?
      • magdaksp Re: szok 28.10.07, 22:06
        ze strony hm:
        www.hm.com/pl/corporateresponsibility/independentmonitoring__independentmonitoring.nhtml
        • sankanda Re: szok 28.10.07, 22:26
          no, to wszystko w porzo :)
      • love_mode Re: szok 29.10.07, 09:40
        dla mnie to tez nie szok; pamietam kampanie spoleczna: chinskie dzieci
        pisza alfabetem morsa na ubraniach SOS

        niektore marki chca cos zmienic, miejmy nadzieje, ze nie chodzi tu
        tylko o wizerunek firmy;)
        w pl w katalogu jackpot czytalam o organizacji made-by
        www.made-by.nl/index.php?lg=en
      • thank_you Re: szok 29.10.07, 14:37
        Przecież nie wszędzie wykorzystują dzieci do pracy. W Indiach w fabrykach w większości pracują dorośli ludzie. Nawet nie wiecie jak oni oszukują ludzi, którzy sprowadzają stamtąd towar na zachód.
        Chiny i Indie są potęgą, ponieważ mają ludzi do pracy. Każdy chce kupić taniej, to jest logiczne, tak jest ustawiony świat i taki jest biznes i żadna z Was tego nie zmieni. Większość polskich firm ma tam fabryki. Projekty ciuchów są robione w Polsce, ale przez to, że w Chinach i Indiach jest tania siła robocza i materiał, to produkcja odbywa się tam.
        Na forum moda dziewczyna pokazywała ludowy pasek, który miał być niby ręcznie haftowany ( nota bene spodobał mi się). Ale kto uwierzy że ręcznie haftowany pasek kosztuje 90 zł? To wierutna bzdura. Przecież każdy chyba wie, że są maszyny haftujące.
        Tańczyłam kiedyś w zespole ludowym i stroje do tańca kosztują tysiące złotych, właśnie przez hafty na tych ubraniach. I to jest ręczna robota.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka