Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić...

    14.11.07, 18:15
    ale z czym? i jak? nie mam pomysłu...a tak mi sie podoba!
    img117.imageshack.us/img117/3245/dsc01002vy5.jpg
    Obserwuj wątek
      • kamila29091 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:05
        kojarzy mi sie z moja czapa z lisa od kompletu. tyle ze ja nie mam
        tego na uszy. ten moj komplet; futro, etole, kolnierz i czape, jedno
        z rudego lisa, drugie ze srebrnego dostałam w spadku po mojej babci.
        Bo i babcia i dziadziu (oboje swietej pamieci) mieli dawno dawno
        temu, jeszcze przed moim urodzeniem ferme z lisami, norkami,
        nutriami i nnymi futrzanymi zwierzatkami. babcia sobie tylko to
        zrobiła i mi przekazała. nei nosze, bo primo czuje sie na to za
        mloda, secundo brzydze sie tym. jak to mowie giwazdy od PETA wole
        chodzic nago niz w futrze.
        • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:08
          fajny kaptur :)
          a ty, mala, czcij pamiec po dziadkach. nieladnie tak sie odcinac...
          • kamisiunia Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:46
            Ja tez bym nie nosila. Zabijac dla miesa rozumiem, ale zabijac dla skor w dobie
            dzisiejszej techniki... Rodem ze sredniowiecza.
            Pfuj.
            • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:49
              nieprawda, o wiele wczesniej, bo rodem z epoki kapienia lupanego...
              ocena niedostateczna (a to najlatwiejsza lekcja historii mody!!!)
            • womensright2shoes Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:53
              no to się zaczęło...
              (a co do mięsa- nie jem, ale nie o tym jest wątek)
              • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 20:55
                ja jestem bardzo miesozerna, ale norki bym nie zjadla... no, chyba,
                ze w galarecie, z odrobinka octu...
                • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 23:12
                  Hm, wlasnie sie zastanawiam od jakiegos czasu czy jak zjem lisa to wolno mi
                  potem go(futro znaczy) nosic jako kolnierz?
                  I jesli tak to czy musze zjesc sama czy moge dac psu miesozercy? ;)
                  • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 19:35
                    a kto bedzie nosil kolnierz z lisa ? Ty czy pies miesozerca ? ;)
                    • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 19:46
                      A jak bedzie jej a ja sobie tylko bede pozyczac? ;)
                      Ona sie do moich rzeczy non stop przykolegowuje...
        • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 23:44
          prawidlowa postawa kamila ,juz cie lubie:)a na pewno szanuje.a ten kapturek nie
          podoba mi sie i wydaje mi sie ze ciezko będzie go do czegos dopasowac noi
          wyglada mi na sztuczne futerko.
          • kamila29091 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 14:59
            nie musisz mnie lubic, ja pamietam jak jeszcze bylam mlodsza,
            reklame PETA, stała goła gwiazda, trzymała obdartego ze skóry,
            nieżyjącego lisa, a gdzieś zaraz po tym babcia umarla i dostałam te
            futra. awersje mam do nich jak stad do ameryki, miejsce mi w szafie
            zajmuje, bo nie moge zostawic tego u mamy, bo bedzie ze nie szanuje
            pamieco po zmarlych.
            • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 15:09
              A ja uwazam ze to jest jakis podwojny standard, zeby nie powiedziec hipokryzja.
              Dlaczego nie ma takich reklam ze ludzie jedza szaszlyki i widza zwloki?
              Sorry dziewczyny ale albo zabijanie zwierzat dla ludzi jest nie do przyjecia i
              wtedy nie jesz miesa, nie nosisz skorzanych butow i torebek (choc powstaje
              pytanie gdzie to sie konczy ale to na inna dyskusje) i nie nosisz futer albo
              akceptujesz ze zwierzeta jednak sa hodowane dla ludzi, na mieso, na skore i na
              futro. A takie mowienie sobie: na mieso ok, na torebke ok ale futro juz bee to
              tylko poprawianie sobie dobrego samopoczucia.
              Ale wiadomo kazdy robi tak jak czuje, i nie zawsze ma sie to do konca przemyslane.
              Ja tam jestem za tym zeby zwierzeta byly hodowane w zgodzie ze tandardami,
              zabijane bez niepotrzebnego okrucienstwa i mam nadzieje ze w ta strone bedzie
              szlo ustawodastwo. Tu gdzie mieszkam jest juz sporo fajnych rozwiazan, mam
              nadzieje ze bedzie wiecej.
              • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 17:54
                ja sie ztoba zgadzma calkowicie.ale nie chce mi sie juz dyskutowac na ten
                temat.smieszy mnie jak ktos przezywa ze "artysta "zaglodzil psa wimie sztuki czy
                rezyser utopil kota a jednoczesnie nosi buty ze skory.bo albo jestesmy przeciwko
                zabijaniu zwierzat albo za.dla mnie nie ma nic posrodku.
                ja jestem kosekwentna"nie jem miesa,zelatyny,nie nosze zadnych skorzanych
                torebek czy butow czy chocby rzemykow,ofutrach nie wspominajac.ale musze
                przyznac ze czasami nie moge sie nadziwic wegetarianom ktrzy np zadaja pytanie
                "jakie zwierze jest odpowiednie dla wege".i ze np kot i pies nie bo mieso
                jedza.no nic tylko rece zalamac nad czyjąś glupota.
                • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 19:37
                  No to konczymy dyskusje :)
                  Tak na marginesie tylko to ten pan jest plagiator. Zwierzeta usmiercane w imie
                  sztuki byli juz nie raz. Sama znam co najmniej 2 przyklady: kon w sloikach i
                  rybka w blenderze (nie jestem pewna czy ta rybke w koncu zmiksowali czy tylko
                  stala w tym blenderze). Chcial zwrocic uwage na problem to mogl wymyslec cos
                  bardziej orginalnego.
            • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 16:09
              Wlasnie ogladam odcinek przyjaciol gdzie Phoebie odziedziczyla futro :)
        • daggy4 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 08:47
          juz o tym pisalam- widzialam film dokumetalny, ze teraz jest inwazja
          lisow w miastach. zywia sie w smietnikach i rozpleniaja na gwalt,
          tak ze i tak musza je odstrzelac.
      • ryfka81 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 21:07
        Hmmm... strasznie szerokie się to wydaje - jak kaptur. Ale może to tylko wrażenie.

        Co do futer, to ok, zdania są podzielone, ale naprawdę dziwię się, że skórzane
        buty czy torebki nigdy nie wywołują tu takich dyskusji...
        • womensright2shoes Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 21:09
          wręcz przeciwnie, jest bardzo wąskie, chyba dziecięce;/
          • mamamagic Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 22:11
            nawet fajny ten kapturek, ale nie mój styl. ale wg mmnie on nie jest
            z naturalnego futra
            • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 22:26
              fakt, ze ma polysk jak sztuczna choinka, ale.... kto wie, moze
              zwierzeta byly jakims whiskas pasione...?
              • myszka_333 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 22:30
                fajne to coś :)
        • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 14.11.07, 23:45
          jak chcesz to ja moge podyskutowac na ten temat,ale mysle ze nie chcesz:)
          • ryfka81 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 00:08
            Wiem, wiem :) Ale Ty w swoich przekonaniach jesteś przynajmniej konsekwentna.
            Dziwi mnie natomiast, że niektórzy oburzają się na futra, a noszą skórzane
            płaszcze, buty czy torebki. Ale w sumie to nie moja sprawa...
      • axasa2 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 11:43
        wygląda troszkę jak hełmofon, bez siarczystego mrozu nie radziłabym
        nakładać. A co do... futer... :) to mam następujące zdanie: zwłok
        nosić na sobie nie mam zamiaru, zabijanie zwierząt dla jedzenia
        niestety tolerować jestem zmuszona (bom mięsożerna), toleruję
        chodzenie w skórach i dodatkach skórzanych (jeśli skóry są produktem
        że tak powiem ubocznym, ponieważ reszta zwierzęcia jest przeznaczona
        na nasz pokarm). Nie toleruję zabijania zwierząt dla samych futer i
        nie będę! Odpuszczam grzechy osobom, które futra nabyły z sh lub w
        spadku. Trudno... skoro zostały już tam kiedyś zabite... Co za
        różnica czy nosić je, czy wyrzucić. Stało się i już. Niestety... Ja
        nie założyłabym dla zasady! Chociaż w dzieciństwie miałam 2 futerka
        królicze i czape. Dziś mam za to kaca moralnego.
        • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 12:07
          to ja tylko wspomne ze przemysl wyrobow skórzanych nie korzysta tylko z tego co
          zostaje po mięsie,a po drugie nikt nie musi jesc miesa,mam znajomych ktorzy 20
          lat nie jedza i zyja i zdrowi sa.pozdrawiam.
          • tequilkuk Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 15:12
            Kazdy kij ma dwa konce: nie mam teraz pod reka zadnych materialow ale poczytaj
            Magdo co sie dzieje na Grenlandii od momentu akcji B.Bardot przeciwko eskimosom
            zabijajacym foki.
      • ryfka81 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 15:41
        Może coś Cię natchnie:

        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00030m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00170m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00140m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00210m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00290m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00420m.jpg
        www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/ANNASUI/RUNWAY/00380m.jpg
        • ryfka81 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 15:58
          I jeszcze:
          www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/MKORS/RUNWAY/00010m.jpg
          www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/MKORS/RUNWAY/00120m.jpg
          www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/MKORS/RUNWAY/00190m.jpg
          www.style.com/slideshows/fashionshows/F2007RTW/MKORS/RUNWAY/00230m.jpg
          • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 19:37
            Bylam dzis na corocznej wystawie BIO. Bosze, czego ja tam nie
            nakupowalam !!! Ale najbardziej jestem zadowolona z rekawic dla
            dziecka; sa z pieknej jagniecej skory i oczywiscie z futerkiem w
            srodku. Boskie i synusiowi nie bada marzly raczki :)
          • womensright2shoes Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 15.11.07, 21:16
            Dzieki :--)
            • agusa1975 Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 16:13
              Szczerze?... Kiepskie.
      • hotally przymierz ;] 16.11.07, 18:03

      • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 21:03
        sankanda nie badz hipokrytka ,nazywasz chlopaka ally kmiotem i to jest ok ale
        jak ktos powie otwoim dziecku gowniarz to wielka afera.
        • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 21:15
          hipokrytka bym byla, gdybym pisala o chopaku ally pod innym
          nickiem... sprawdz znaczenie slowa hipokryta :)
          • magdaksp Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 21:26
            a co tu ma nick do rzeczy?
            wulgarnie nazywasz chłopaka ally a czepiasz sie kogoś ze nazwał twoje dziecko
            również wg ciebie wulgarnie.
            • sankanda Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 16.11.07, 22:47
              wiesz co magda, zajmuj sie tym, co dotyczy ciebie i tym co jest do
              ciebie pisane, a nie baw sie w zbawczynie, bo to jest niepotrzebne.
              Gdyby Ally miala do mnie pretensje o forme, z pewnoscia by mnie o
              tym poinformowala. A ty sobie daruj zbedne interwencje, tym
              bardziej, ze nie sa one szczere wobec Ally.

      • kamisiunia [...] 17.11.07, 22:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zettrzy Re: kupiłam "coś"na głowę i zamierzam nosić... 18.11.07, 19:03
        fajna pilotka
        moze bomber jacket, albo inne okrycie w stylu sportowo-przedwojenno-
        lotniczym, albo wiktorianska peleryna, do peleryny fajnie byloby
        gdybys miala loki wysuwajace sie spod czapeczki
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka