Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co sądzicie? 'replika' torebki Chloe

    28.03.08, 21:06
    Czesc dziewczyny,

    mam pytanie - co sądzicie o torebce, która do złudzenia przypomina oryginał,
    ale jest to kopia 'no-name', bez żadnego logo/nazwy?

    czy to to samo, co noszenie podróby i po prostu 'nie wypada'?

    tak pytam, bo sama zastanawiam się nad kupnem, nie stać mnie na oryginal za
    4000 pln, a design bardzo mi odpowiada... to chloe paddington, mozna ją kupić
    wiadomo-na-jakim-portalu-aukcyjnym.

    strasznie mi się podoba, ale się waham cały czas... w pl i tak mało kto wie co
    to za torebka, a wygląda naprawdę nieźle.

    tak wygląda 'replika' : img291.imageshack.us/img291/7895/allegro074rg7.jpg

    a tak oryginał:
    www.businesspatrol.com/tradeleads/tradepics/77744_1.jpg
    będę wdzięczna za opinie
    Obserwuj wątek
      • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:16
        pomijajac aspekt moralny
        nie podba mi sie ta nieorginalna

        nie wiem czy nie lepiej jednak kupic cos nie bedzie aspirowalo do
        najslynniejszych modeli torebek swiatowych domow mody
        rozumiem cos podobnego utzymanego w podbnej konwencji co orginal
        tanszej marki, ale jednek nie bedace kopia
        noszenie torebki nie pzozostawiajacej zludzen co chce udawac (klodka)
        nie jest chyba najlpeszym rozwiazaniem i naraza nas na smiesznosc...
      • hanna.wanna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:21
        a czy ta torebka jest ze skory czy skoropodobna? ladna, podoba mi sie.
        decyzje czy kupic kopie pozostawiam do rozwazenia. taka Zara na
        przyklad tez kopiuje na potege, zmieniajac tylko male detale...
      • ni_mha Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:26
        Nie kupiłabym. Świadomy zakup podróby jest trochę "chamski". W dodatku ta z
        aukcji wygląda nieciekawie. Jak Ci się podoba i nie masz oporów etycznych to
        bierz :)
      • hazel_dobkins Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:38
        noszenie replik/podrób jota w jote takich samych jak oryginały,
        uważam za objaw braku klasy
        poza tym, ktoś kto zetknął się z oryginałem rozpozna, że to tania<w
        porównaniu do oryginału>kopia i narazisz się na śmieszność

        pewnie kosztuje nie mało, może za tę cenę warto kupić chociażby
        jakiś model barona czy wittchen, może nie pochodzą od światowej
        klasy projetantów, ale też nie udają tego czym nie są
        • sabriel Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:59
          Olej klasę i kup sobie jak ci się podoba,zwłaszcza jak piszesz, że loga
          brak.Masa osób i tak nie będzie wiedziała, że podobną torbę ma Chloe.
      • ayya Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 21:55
        Też uważam, że noszenie podróbek jest nie fair. IMO torebka oryginalna jest
        bardzo ładna, a ta kopia widać, że o wiele, wiele gorsza. Poszukałabym naprawdę
        czegoś lepszego.
        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 22:31
          To jest kiepska podroba. I nie musi miec wybitego loga by ktos to zauwazyl. I
          wtedy skucha. A jak jakas panna nie zna tego wzoru, to znaczy, ze o modzie
          niewiele wie i wtedy skucha dla was obu.
          Kupowanie podrobek, to jak kupowanie kradzionego auta.
          Kup za te kase inna, porzadna, ktora sie nieco mniej Chloe'em inspiruje.
          • icelandic Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:02
            dziękuję za opinie,
            widzę, że są dokładnie podzielone tak jak moja własna - niby to strasznie
            prostackie kupowanie czegoś 'prawie jak chloe', a z drugiej strony chciałoby się
            mieć coś ładnego za naprawdę mało kasy (na razie 31pln, aukcja od złotówki bcm...)
            w każdym razie - zastanowię się
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:18
              za 31 zl ????
              Jakaz ona musi byc kiepska !!!
              Dziewczyno, daruj sobie ten worek!
              Gdyby ona kosztowala ze 300 zl to wtedy bylby cien szansy, ze ona moze wygladac
              jakos (pomimo bycia kopia), ale za te pieniadze??? zal.pl
          • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:39
            vincentyna napisała:
            > A jak jakas panna nie zna tego wzoru, to znaczy,
            > ze o modzie niewiele wie i wtedy skucha dla was obu.

            Normalnie powinno się za to do więzienia wsadzać!

            > Kupowanie podrobek, to jak kupowanie kradzionego auta.

            Idiotyczne porównanie. Kradnąc auto wyrządzasz (byłemu) jego właścicielowi
            wymierną szkodę (brak auta).
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:40
              A Chloe to nie autor?
              • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:19
                vincentyna napisała:
                > A Chloe to nie autor?

                Nie mam bladego pojęcia :). I nie pojmuję jak to się ma do mojego postu.
                • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:30
                  Byly wlasciciel auta = autor pomyslu na torebke
                  Obaj cos posiadaja i to traca poprzez kradziez.
                  P.S.
                  Myslenie nie boli:)
                  • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:33
                    Wciąż brak odniesienia do mojego postu :).

                    Spróbuję jaśniej - były właściciel stracił auto, strata jest jasna i oczywista.
                    Co traci autor pomysłu na torebkę?
                    • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:42
                      Autor pomyslu traci prawa autorskie co do wzoru i sposobu wykonania torebki,
                      plus firma pod ktorej szyldem dany projektant pracuje, traci na wartosci marki.
                      Wsrod towarow lukusowych marka ma wymierna wartosc rynkowa. Sprzedaz kazdej
                      kolejnej repliki torebki kosztuje projektanta i wlasciciela marki na straty
                      znacznie wieksze, niz radio samochodowe. Plus do tego spoleczne przyzwolenie na
                      uzywanie podrobek, owocuje zalewem podrabianych lekow, nasion, czesci aut,
                      urzadzen medycznych itd.
                      • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:06
                        vincentyna napisała:
                        > Autor pomyslu traci prawa autorskie co
                        > do wzoru i sposobu wykonania torebki,

                        Traci? Przecież wciąż je ma, istnienie podróbek nijak nie uniemożliwia autorowi
                        sprzedawania własnych wzorów.

                        > plus firma pod ktorej szyldem dany projektant
                        > pracuje, traci na wartosci marki.

                        Sprawa dyskusyjna. Równie dobrze można mówić o darmowej reklamie.

                        > Plus do tego spoleczne przyzwolenie na uzywanie
                        > podrobek, owocuje zalewem podrabianych lekow,
                        > nasion, czesci aut, urzadzen medycznych itd.

                        Dyskusyjne, ale to tak na marginesie.
                        Tak czy inaczej nie odnosi się to do meritum sprawy, czyli pytania czy można
                        porównywać łamanie praw autorskich do fizycznej kradzieży auta.
                    • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:55
                      pieniadze i klienta
                      renome
                      dobra opinie bo bubel uchodzi za jego produkcje
                      • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:03
                        foamclene napisała:
                        > pieniadze i klienta

                        Tylko przy założeniu, że kupujący podróbkę jest potencjalnym klientem producenta
                        oryginałów. Biorąc pod uwagę różnicę w cenie zdarza się to rzadko. Jeżeli kogoś
                        na oryginał stać to raczej oryginał kupi. Jeżeli go nie stać to nie kupi, bez
                        względu na podróbki.

                        > renome
                        > dobra opinie bo bubel uchodzi za jego produkcje

                        Jeżeli podróbka udaje oryginał tak. Jeżeli jest to jawna replika to nie.
                        • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:12
                          bieda nie usprawiedliwia kupowania od pasera
                          jestem biedna kupuje koszyk od dziadka na targu :)

                          ja sobie zdaje sprawe ze tak wygladalby swiat idealny, a
                          rzeczywistosc jest jaka jest, ale powinnismy sie starc zeby byl
                          lepszy :) jak inaczej mozemy walczyc z nieuczciwoscia i zlodziejstwem
                          nie kupowac piratow
                          tym samym chronimy siebie, gdyby piractwo i kupowanie od pasera bylo
                          mniej akceptowane spolecznie mniej byloby zlodziejstwa
                          tym samay mniejsze prawdopodobienstwo, ze nam samym przydarzy sie
                          cos nieprzyjemnego


                          • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:20
                            Być może nie zauważyłaś, więc powtórzę - nie wnikam tutaj w ocenę szeroko
                            rozumianego piractwa. Jest to sprawa co najmniej dwuznaczna moralnie.
                            Ja jedynie zwracam uwagę na nieadekwatność porównywania go do kradzieży mienia.
                            • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:27
                              organy scigania maja nieco inny poglad na temat piractwa
                              nie ma mowy o dwuznacznosci ;) podlega karze
                              • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:30
                                Karze podlegają też m.in. przejazd na czerwonym świetle, pedofilia, łamanie
                                ciszy nocnej, morderstwo czy obnażanie się w miejscach publicznych. Nie sprawia
                                to, że można je wszystkie porównywać do kradzieży auta.
                                • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 01:43
                                  ale taka spod szpitala juz tak ;)
      • ansag Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:06
        Ja nie widzę prawie żadnej różnicy - oprócz koloru :)
        A jakby mi się spodobała jakaś torebka za 4 tys, a wiadomo, że tyle na nią nie
        wydam, to na pewno poszukałabym wiernej kopii :)
        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:19
          Spoko, kup sobie malucha co wyglada jak merc. Nikt nie zauwazy roznicy, a to ze
          sie rozkraczysz na drodze, coz...zal.
          • ansag Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:29
            Boże, kobieto, wyluzuj! I nie porównujmy samochodów do torebek.
            • ansag Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:30
              P.S. Do torebek, które i tak za pół roku będą niemodne :)
              • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:40
                To jest akurat model popularny juz od wielu lat, i zapewne jeszce bedzie, w
                zaden sposob nie mozna porownac tego to sezonowych rzeczy.
                A to, ze akurat bazar jest zasypany torebkami z klodeczka, oznacza tylko i
                wylacznie, ze w koncu jeden chinczyk z drugim wpadli na pomysl by tego roku ten
                model podrobic.
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:44
              Na swiecie podrabia sie wiele rzeczy. Nie tylko niewinne torebki i pudry, ale i
              leki i czesci do samolotow. O ile noszenie podroby chloe smiercia nie grozi (co
              najwyzej towarzyska), to lot samolotem z podrabianym silnikiem, czy tez
              zazywanie falszywych lekow, tak.
              I z moralnego punktu widzenia, nie ma dla mnie roznicy co sie podrabia.
              • foamclene prawo autorskie to nie fantasmagoria 28.03.08, 23:58
                dochodzi jeszcze ograbienie "tworcy" z praw do dziela
                piractwo to najzwyklejsza w swiecie kradziesz, ktora kiedys karana
                odjeciem dloni :)

                trzeba zawsze sobie wyobrazic jak bysmy sie czuli gdyby wyczyszczono
                nam mieszkanie/dom czy ukradziono samochod spod szpitala jak
                poszlismy odwiedzic bliskiego

                nie bez powodu prawa autorskie (takze te do projektu torebki)
                chronione sa przepisami prawa, a nie przestzreganie ich obarczone
                sankcjami

                • vincentyna Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:14
                  Dzieki, kurde, dzieki :)
                • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:29
                  foamclene napisała:
                  > trzeba zawsze sobie wyobrazic jak bysmy sie czuli gdyby
                  > wyczyszczono nam mieszkanie/dom czy ukradziono samochod

                  Łamanie praw autorskich niewątpliwie jest moralnie naganne, ale tego typu
                  porównania są kompletnie nieadekwatne. Przy kradzieży mienia okradziony odczuwa
                  realną stratę. Przy kradzieży praw autorskich takowej straty może nie być wcale,
                  będzie minimalna czy wręcz "okradziony" będzie mieć z tego zysk.

                  > spod szpitala jak poszlismy odwiedzic bliskiego

                  A ten fragment po co?
                  • vincentyna Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:32
                    Ty po prostu masz problem z nazwaniem podrabiania-zlodziejstwem, ot co.
                    Komorke kradziona bys kupila?
                    A auto kradzione?
                    A wzor torebki kradziony?

                    • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:42
                      vincentyna napisała:
                      > Ty po prostu masz problem z nazwaniem
                      > podrabiania-zlodziejstwem, ot co.

                      Nie, po prostu alergicznie reaguję na głupie porównania.
                      Porównaniem tutaj byłaby taka sytuacja: sąsiad ma Mercedesa, który bardzo mi się
                      podoba. Biorę swojego Fiata 126p i - niczym w reklamie Peugeota - przerabiam go
                      tak, że wygląda ja ów Mercedes. Co stracił na tym sąsiad? Można to jakkolwiek
                      porównać do zabrania mu tego auta?

                      > A wzor torebki kradziony?

                      A na cholerę mi wzór torebki?
                      • vincentyna Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:44
                        Wzor torebki kradziony wlasnie chciala autorka watku zakupic.
                        A pytania byly retoryczne :)
                        • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:07
                          vincentyna napisała:
                          > Wzor torebki kradziony wlasnie chciala autorka watku zakupic.

                          Nie, autorka chciała kupić torebkę :p.
                      • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:53
                        i to jest dopiero glupie porownanie
                        i bezsensowne
                        podrabiajc mercedesa okradasz producenta a nie wlasciciela
                        • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:08
                          foamclene napisała:
                          > i to jest dopiero glupie porownanie

                          A nie twierdzę, że mądre. Niewątpliwie jednak lepsze od tego z kradzieżą auta.
                          Szczególnie spod szpitala :).
                          • mala_kumi Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 17:36
                            Dziewczyno, poczytaj trochę o ochronie praw autorskich, bardzo Cię proszę...
                      • maga_luisa Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 17:25
                        A może tak: produkuję mercedesy, są piękne i niezawodne, sprzedaję 3 w miesiącu.
                        Niestety któregoś dnia sąsiad postanowił przerobić kilka starych opli na
                        mercedesy, nawet wyglądają podobnie. Są 10 x tańsze.Sprzedał 2, a ja tylko 1 w
                        tym miesiącu.
                        • nessie-jp Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 17:38
                          > mercedesy, nawet wyglądają podobnie. Są 10 x tańsze.Sprzedał 2

                          Ale 2 co? Sprzedał dwa ople. Po prostu. Tak samo sprzedałby dwa, gdyby nadal
                          wyglądały jak ople. A nawet gdyby nie sprzedał ani jednego opla, to wcale nie
                          znaczy, że ty byś sprzedała mercedesy. Mogłoby to po prostu oznaczać, że klient
                          pójdzie i kupi sobie fiata. Który będzie podobny do opla!


                          No, chyba że sprzedawał je jako mercedesy? Wtedy popełnił przestępstwo: ukradł
                          twój znak towarowy, a klienta wprowadził w błąd, sprzedając mu fałszywy towar.

                          PS. Mój fiat Panda jest bardzo podobny z sylwetki do opla Agila. A ten jest z
                          kolei podobny do jakiejś tam toyoty. I co? No jakoś nic
                    • suonce89 Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 15:57
                      a ściągasz płyty, filmy itp. z Internetu, czy kupujesz same oryginały?
                      to też jest złodziejstwo, a wiele osób tak robi.
                  • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:51
                    zalozmy ze jestem autorem systemu, ktory ktos kopiuje i sprzedaje
                    moim klientom za pol ceny
                    ja zostaje bez klientow i dochodu, nie mam czym wykarmic dzieci
                    umieramy pod mostem
                    albo pisze kolejny system dla kolejnego zlodzieja, zeby sie dorabial
                    na krzywdzie moich dzieci :)
                    • vincentyna Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 00:56
                      Dokladnie tak samo rozumiem prawo autorskie.

                      Nie dosc, ze ladne zdjecia robisz, to jeszcze ladnie umiesz "skadrowac" problem.
                    • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:10
                      foamclene napisała:
                      > zalozmy ze jestem autorem systemu, ktory ktos kopiuje
                      > i sprzedaje moim klientom za pol ceny
                      > ja zostaje bez klientow i dochodu

                      Jedynie jeżeli Twoi klienci przerzucą się na ów system. Jeżeli kopiujący będzie
                      sprzedawać tym, którzy Twojego produktu - jako zbyt drogiego - i tak nigdy by
                      nie kupili to nie ma tutaj żadnej Twojej konkretnej straty.

                      > nie mam czym wykarmic dzieci

                      Dodaj jeszcze, że jedno dziecko jest niepełnosprawne, drugie ma chore nerki, a
                      trzecie jest niezwykle uzdolnione muzycznie.
                      • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:26
                        podsumowujac :)
                        gdyby nie bylo w tym nic zlego (w lamaniu praw autorskich) nie
                        byloby tylu procesow o ich lamanie kolosalnych odszkodowan

                        • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:27
                          foamclene napisała:
                          > podsumowujac :)
                          > gdyby nie bylo w tym nic zlego (w lamaniu praw autorskich) nie
                          > byloby tylu procesow o ich lamanie kolosalnych odszkodowan

                          A co to ma do rzeczy?!
                          Nie znam zresztą przypadku skazania kogokolwiek za zakup podróbki.
                          • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:29
                            ale juz za pirackiego windowsa mozesz stracic sprzet komputerowy
                            ktorego uzywasz w domu :)
                            • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:31
                              Używanie jakiegokolwiek Windowsa jest niebezpieczne.
                              Wciąż omijasz meritum.
                              • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:32
                                A tak swoją drogą jeżeli już Windowsy wspomniałaś to nie miałyby pewnie nawet
                                połowy obecnego rynku, gdyby kiedyś nie były piratowane.
                                • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:41
                                  no coz swiat nie jest doskonaly :)
                              • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:34
                                mysle, ze sie nie rozumiemy

                                kupijac od pasera przyczyniamy sie do zwiekszenia przestepczosci
                                jaka jest zlodziejstwo

                                kradnac cos co jest objecte prawem autorskim lamiemy prawo i
                                podlegamy karze


                                • xtrin Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:38
                                  Zdecydowanie się nie rozumiemy, ale ja nie mam już siły dłużej powtarzać tego
                                  samego.

                                  Dobranoc.
                                  • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 01:42
                                    Ja rowniez :) tym bardziej ze musze kota wyprowadzic na spacer
                                    bo mi tu skacze po klawiaturze, zebym go zauwazyla :)
                                    • ansag Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 11:13
                                      Już to widzę, jak wszystkie wojownicze w tym wątku głosy mają wszystko
                                      oryginalne w swojej szafie, domu itp.
                                      • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 11:24
                                        nie mam sobie nic do zarzucenia jezeli chodzi o nieuczciwosc
                                        poczawszy od uczciwosci wobec samj siebie, przyjaciol, narzeczonego
                                        po tworcow oprogramowania :)
                                        • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 11:29
                                          ba powiem wiecej :)
                                          jestem wrecz fanatyczka orginalnych czesci do aut i motocykli
                                          nigdy nie dalam sie namowic na chinskie zamiennki "identyczne tylko
                                          bez logo producenta" :) jak twierdza sprzedawcy :)
                                          moze dzieki temu ciesze sie bezawaryjnym uzytkowaniem ww sprzetow
                                          :)
                                          • ansag Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 13:11
                                            Ja mam bardzo dużo nieoryginalnych zamienników i też użytkuję wszystko
                                            bezawaryjnie :)
                                            • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 13:42
                                              moze roznimy sie stylem jazdy :)
                                              ja musze byc pewna jakosci, bo osiagam duze predkosci :))))))))
                                              albo jezdze w warunkach esktremalnych poza utwardzona droga :)
                                              bezpieczenstwo tez jest dla mnie bardzo wazne


                                              • listekklonu Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 18:34
                                                > ja musze byc pewna jakosci, bo osiagam duze predkosci :))))))))

                                                Bardzo duże? Takie na przykład powyżej zakazu? Łamiesz prawo i narażasz swoje i
                                                cudze życie? To z pewnością bardziej naganne niż torebka - podróbka.
                                            • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 13:51
                                              nie wiem, ale za nic nie moge sobie wyobrazic sportowego motocykla
                                              na chinskim napedzie :) toz ja nawet jednego sezonu bym na tym nie
                                              zrobila :)
                                              japonczyk glupi nie jest dlatego jest wlascicielem wiodacych marek
                                              motocykli spotowych
                                              a chinczyk zajmuje sie jedynie produkcja skuterow (ktore mimo
                                              nieskaplikowanej budowy takze pozostawiaja wie do zyczenia :)
                                              • ansag Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 14:06
                                                Foam, po co ta głupia dyskusja? :)
                                                Ja nie mówię o autach i motocyklach, bo jakoś nie pasuje mi porównanie torebki
                                                do samochodu.

                                                Jeśli stać Cię na same oryginały - super, zazdroszczę.
                                                Niestety nie wszyscy mają takie zaplecze finansowe.
                                                A poza tym, wiele "podrabianych" rzeczy jest takiej samej ŚWIETNEJ jakości jak
                                                oryginały, więc PO CO PRZEPŁACAĆ? :)
                                                • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 14:13
                                                  stara prawda glosi, jestes biedny kupuj malo, ale za to w najlepszym
                                                  sklpie w okolicy

                                                  ...i jest odwrotnie :) kupuje orginalne czesci wlasnie dlatego, ze
                                                  nie stac mnie na wyrzucanie pieniedzy w bloto :)
                                                  remont silnika bylby dosc kosztowny, nie wspomne juz o utracie
                                                  gwarancji po wlozeniu czesci nieuatoryzowanej przez porducenta...

                                                  ale to fakt, kazdy decyduje o swoim zyciu :) i robi co chce
                                                  wykorzystujac wszelkie spoosby na uczynienie siebie szczesliwym...
                                                  prawdopodobnie jakosc czesci czy torebki nie ma na poczucie
                                                  szczescia zadnego wplywu :)



                                                  • ansag Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 14:28
                                                    No właśnie, a poza tym, czemu ciągle mówisz o remoncie silnika? Podrabianą
                                                    częścią do samochodu może być marna uszczelka za 10 zł, która w oryginale
                                                    kosztuje 5 razy więcej, a sprawdza się tak samo - taka mała dygresja :P
                                                    • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 17:55
                                                      wadliwa mala uszczelka moze spowodowac lawine uszkodzen
                                                      zwykle drobiazgi bywaja przyczyna katastrof lotniczych

                                                      jak patrze jakimi samochodami matki woza swoje dzieci to wlos mi sie
                                                      na glowie jezy
                                                      refleksja przchodzi dopieo po tragedii jak okazuje sie w tanim aucie
                                                      (bo po co przeplacac za nowe) strefa zgniotu byla historia
                                                      niska cena = niska jakosc = niski stopien bezpieczenstwa = mniejsze
                                                      szanse na przezycie wypadku
                                                  • nessie-jp Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 14:46
                                                    > stara prawda glosi, jestes biedny kupuj malo, ale za to w najlepszym
                                                    > sklpie w okolicy

                                                    Jest to tzw. g-prawda, powtarzana namiętnie przez bogatych, którzy nie mają
                                                    pojęcia o biedzie... ;))


                                                    > remont silnika bylby dosc kosztowny, nie wspomne juz o utracie
                                                    > gwarancji po wlozeniu czesci nieuatoryzowanej przez porducenta...

                                                    Rozróżnijmy dwie rzeczy. Albo mówimy o podróbkach
                                                    • ansag Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 15:25
                                                      Nessie, ja już mówiłam, że porównywanie części zamiennych do aut z podrabianą
                                                      torebką nie jest dobrym pomysłem :)
                                                    • nessie-jp Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 16:17
                                                      No nie jest, szczególnie, że zdaje się zaszło pomieszanie pojęć, bo replika czy
                                                      torebka "wzorowana na" to coś zupełnie innego, niż podróbka. Podróbka ma na celu
                                                      ewidentne wprowadzenie klienta w błąd.

                                                      Po pierwsze należy sobie zadać pytanie, czy firma Chloe opatentowała wzór
                                                      torebki, która jest tematem wątku. Nie wydaje mi się
                                                    • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 18:02
                                                      mnie sie wydaje ze w przypadku tej torebki ta klodka nie pozostawia
                                                      zludzen
                                                      torebka ma udawac chloe

                                                      mysle, ze dobrym przykladnem subtelniejszej inspiracji sa np. torby
                                                      zary
                                                      owszem inspirowane ale nie udajace orginalow na ktorych byly
                                                      wzorowane
                                                    • foamclene Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 17:58
                                                      chinczyk produkujacy zebatki do japnskiego motocykla bez autoryzacji
                                                      producenta jest piratem

                                                      czy moze przypadkiem opracowal projekt zebatki zbierzny z tym
                                                      orginalnym i niechcacy pasuje on do konkretnego modelu motocykla
                                                      japonskiego producenta bo tak naprawde miala slyzyc jako zyrandol :)
                                                    • nessie-jp Re: prawo autorskie to nie fantasmagoria 29.03.08, 18:37
                                                      foamclene napisała:

                                                      > chinczyk produkujacy zebatki do japnskiego motocykla bez autoryzacji
                                                      > producenta jest piratem

                                                      Oczywiście
      • magdalaena1977 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:25
        Dla mnie istotna byłaby przede wszystkim jakość torby. Bo ta z allegro na oko
        zrobiona jest z plastiku, ma gorsze wykończenie. Jednocześnie wygląda jak
        dziesiątki torebek modnych tego lata (motyw kłódki) i nie rozpoznałabym w niej
        "repliki" czegokolwiek znanego projektanta tylko typową torebkę z bazaru, bo
        widać byłoby tę jakość.
        Cena jest IMHO adekwatna do jakości
        • icelandic Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:28
          31pln to cena po 1 dniu aukcji... więc pewnie podskoczy...
        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:30
          Masz racje, poraza kiepska jakosc (pomijajac, niewazny widocznie dla autorki,
          aspekt moralny).
          • icelandic Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:36
            apekt moralny równie ważny, dlatego się waham i wynurzam na forum ;)
            dzięki, przemyślę sobie teraz w skrytości swojego umysłu :)
      • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:43
        Jeżeli Ci się podoba (imho jest potwornie brzydka, tak replika jak i oryginalna)
        to bierz. Tylko usuń z niej tą kłódkę, która zbyt jednoznacznie wskazuje na to
        co to ma niby być.
      • nessie-jp Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:48
        Link do zdjęcia mi się nie otwiera, więc o samej estetyce nie mam nic do
        powiedzenia.

        Natomiast o ile torebka nie jest ewidentną podróbką (tzn. nie podrobiono znaków
        firmowych Chloe, nikt nie usiłuje jej sprzedawać jako Chloe która tylko "spadła
        z ciężarówki" itp.)
        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 28.03.08, 23:56
          Te torebke od chamskiej podroby odroznia brak loga. Cale wzornictwo jest w
          99,99% skopiowane. To nie jest torebka "zainspirowana" tylko (prawie) chamska
          podroba. Szczegolnie cena to okazuje.
          • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:20
            vincentyna napisała:
            > Szczegolnie cena to okazuje.

            :)))
            Jak rozumiem jeżeli kosztowałaby ze dwa tysiące to byłaby już mniej chamska i
            mniej podrobiona? :)
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:28
              Mialam na mysli, ze cena nie pozostawia cienia watpliwosci, co do jakosci.
              A przy okazji, nie ulega watpliwosci, ze podroba za dwa tysiace wyglada lepiej,
              choc to nadal podroba:)
              • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:30
                Cena niczego nie okazuje, szczególnie, gdy jest to cena aukcyjna przedmiotu
                używanego.
                • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:35
                  Jasne, kupilas torebke za 4.000 i sprzedajesz za 31 zl....doprawdy, nawet auta
                  tak na wartosci nie traca...
                  • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:38
                    Przecież nikt nie twierdzi, że to oryginał...
      • nekomimimode Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:19
        właśnie widizałam na allegro orginał za 1300! to oczywiście drogo
        ale znacznie taniej niż piszesz
        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 00:20
          1300 to nadal nie oryginal. Tylko zrobiona przez sprytniejszego chinczyka.
          Oryginal kosztuje tyle, ale w dolcach :D
      • olesia301 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 09:31
        Ja bym się nie przejmowała.
        Sama kupiłam swego czasu torbę łudząco podobną do Birkun Bag ... w
        lumpeksie za 20 zł. Nie wiedziałam, że to podróba "słynnej", a
        torba baaardzo mi się podobała. Gdy dowiedziałam się, że to replika
        też miałam obawy, jednak torba tak mi się podobała, że noszę ją do
        dziś.
        Na ulicach 3-miasta raczej nikt usilnie się w nią nie wpatrywał,
        więc nie jest tak źle :-)
        • icelandic Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 10:45
          łał, nie sądziłam, że to wszystko wywoła taką burzę na forum...

          no właśnie, ktoś wspomniał o tej torebce za 1300 - podobno ma wszystkie
          certyfikaty legalności itp... to możliwe? chyba, że dolar już tak nisko upadł...

          ja się jeszcze zastanawiam nad jednym aspektem.
          mając na ścianie kopię (reprodukcję, replikę, wydruk, reprint, whatever)
          'guerilli' p.picassa również teoretycznie mam 'podróbę', prawda? na oryginał
          mnie nie stać (kilka milionów $), a podoba mi się obraz. reprinty są popularne i
          wiadomo, że ten co reprodukuje (obraz, rzecz jasna) powinien płacić tantiemy.
          ale w praktyce.. wiadomo jak jest. wtedy nikt się nie oburza, że 'ale chamska
          podróba'. czy z torebkami z tych najwyższych półek nie może tak być?
          • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 10:56
            reprodukcja obrazu jest wydrukowana z poszanowaniem praw
            wlasciciela (spatkobiercow, muzeum czy kto tam za te vangogi
            odpoweiada)
            za prawo reprodukowania sie placi
            sytuacja jak kazda inna
            sa legalne kopie
            i nielegalne :)
            to wybor, ktorego dokonujemy szanujac prawa innych, albo nie
            nikt Ci glowy nie urwie za te torebke

            jezlei w Twojej sytuacji opinia "w tzw. towarzystwie" nie ma
            znaczenia
            a zakup podrobki nie bedzie spedzal Ci snu z powiek to kup ja
            sobie :)
            dywagacje na temat w ktorym normy juz dawno zostaly ustalone nie
            maja najmniejszego sensu

            piractwo jest zle i nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej
            nie chcialbym zeby ktos kopiowal moje pomysly i wykorzystywala je do
            wlasnych celow dlatego staram sie nie robic tego innym autorom

            • hazel_dobkins Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 11:05
              dokładnie, przedstawiłaś tę różnicę:)

              ..widzisz foam, wydaje mi sie, że problemu praw autorskich, ich
              poszanowania, nie zrozumie osoba która sama nie jest twórcą, autorem
              pewnych rzeczy, czy to tekstów, czy to fotografii lub obrazów..jeśli
              kiedyś przyjdzie im pracować w dziedzinach wymagających pomysłów,
              godzin spędzonych nad konceptualizacją i nad procesem tworzenia i
              jeśli wówczas padną ofiarą procederu kradzieży własności w wymiarze
              o którym mowa, może wówczas ich zdanie ulegnie zmianie..innego
              sposobu na zmianę toku rozumowania nie widzę(nauka przez
              doświadczenie)
              • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 11:10
                dokladnie
                czasami takze brak swiadomosci jest przyczyna nieporozumien
                ludzie tak naparwde nie zdaja spobie sparwy, ze lamia prawo
                niestety niesiwadomosc i nieznajaomosc prawa nie zwalania nas z
                odpowiedizlanosci...


                • hazel_dobkins Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 15:07
                  wydaje mi się, ze polskie prawo jest zbyt mało restrykcyjne w
                  porównianiu np z prawem we Francji czy chociażby we Włoszech, jeśli
                  chodzi o sankcje dla sprzedawców i ich klienteli (oczywiście nadal
                  projektanci przegrwywają tę walkę, ale ważny jest sam fakt zapisu,
                  co świadczy o dostrzeganiu problemu i niezgody na ten proceder) W
                  sumie.. trudno sie temu dziwić skoro stanowiący o nim sami, obnoszą
                  się dumnie z podróbkami--->sławetne "chanel" posłanki Szczypińskij)
                  Gdyby postaci paradującej z taką torbą, groziła grzywna (10
                  tys.euro, jak we Włoszech), czy 300 tys euro+ 3 lata więzienia
                  (Francja)w przypadku zidentyfikowania podróbki przez specjalnie
                  zatrudnianych przez domy mody "szpiegów" (których nadal jest za
                  mało)..może wówczas pojawiłaby się refleksja na ten temat?..jedyne
                  wyjście, wykorzystując tytuł rozprawy M.Foucault, to "Nadzorować i
                  KARAĆ" ;)
              • maga_luisa Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 17:36
                Nie jestem twórcą ani autorem, a jednak problem rozumiem.
                Poproszę bez uogólnień ;-)
                Nie kupuje podrób i nie ściągam muzy z netu.
              • olesia301 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 20:41
                Ja jestem twórcą w najbardziej możliwym tego słowa znaczeniu :-) -
                projektuję architekturę, maluję, rzeźbię. Znam z autopsji
                przypadki, gdy projektanci wzorując się na szlachetnych, dobrych
                wzorcach kopiowali całe fragmenty budowli. I co? No i renesans!
                Klasycyzm - sięgały starożytności.
                Obenie też sporo architektów wzoruje się na Hadid, Fosterze,
                Wright'cie. Ich też do kiby na 3 lata? Nie przesadzajmy - na
                utalentowanych twórcach należy się wzorować.
                Jeśli nie ma podrobionego logo, znaku graficznego, nazwiska - któe
                fachowiec znajdzie z daleka, to co za problem?

                • ricemice jest roznica miedzy isnpiracja a kopia 14.06.08, 15:42
                  Jesli projektanci kopiuja cale fragmnety budowli to kiepscy z nich projektanci,
                  marni architekci.
                  Jest roznica miedzy inspirowaniem sie a kopiowaniem i dziwi mnie to ze jako
                  "tworca" tego nie rozumiesz.
                  Oczywiscie trudno uniknac pewnych powtorzen i nawiazan, ale nie usprawiedliwia
                  to zrzynania zywcem z znanych juz projektow.
                  Jestem rowniez architektem i wiem jak w srodowisku oceniane sa takie projekty i
                  tacy projektanci- z ironia i pogarda, takie kopiuj wklej to nie jest tworczosc.
                  Nie przez przpadek zaha hadid, foster czy santiago calatrava sa znanymi na calym
                  swiecie architektami, projektowane przez nich budynki maja wlasny styl, sa
                  rozpoznawalne na pierwszy rzut oka.

                  Przykro mi sie czyta to co napisalas olesia301, widac ze w polsce wydzialy
                  architektury przyjmuja zbyt duzo studentow liczac tylko na zysk. I produkuja
                  setki przecietnych rzemieslnikow, wyrobnikow, bo projektantami trudno ich nazwac
                  skoro nie potrafia wymyslic nic samodzielnie i nie widza nic zlego w kopiowaniu.
                  __________________________________
                  moja ostatnia muzyczna fascynacja
                  www.youtube.com/watch?v=XGV8xCkpXjE
                  • ricemice Re: jest roznica miedzy isnpiracja a kopia 14.06.08, 15:56
                    a tak a'propos wrighta,
                    Jesli jest jego fanem i koniecznie chce budynek w stylu wrighta,
                    to kupowanie projektu wzorowanego na wrighcie w jakims innym biurze u jakies
                    innego projektanta mija sie z celem. To wlasnie jak kupowanie podroby na bazarze
                    skoro mozna zwrocic sie do instytutu Frank Lloyd Wright'a i zakupic orginalny
                    projekt jego autorstwa oraz prawa do jego zrealizowania.
                    Opcja druga to wynajac dobrego architekta ktory zaprojektuje oryginalny i jedyny
                    w swym rodzaju dom wlasnie dla ciebie.
                    __________________________________________
                    moja ostatnia muzyczna fascynacja
                    www.youtube.com/watch?v=XGV8xCkpXjE
            • foamclene Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 11:06
              jeszcze slowo o lamaniu praw autorskich :)
              jestem zaangazowana w ich ochrone min dlatego, ze mialam do
              czynienia z naruszeniem praw stron ww wykonanych przez nasz skromny
              zespol ;)
              duze niemickie wydawnictwo swiadomie lum mniej swiadomie z powodu
              neikompetencji swoich pracownikow wykorzystywalo strone graficzna
              jak i kod po zakonczeniu umowy uzytkowania
              trwalo to do czasu kiedy moj narzeczony nie odkryl ze pod innymi
              domenami widza stony naszego auorswta (zostaly nielegalnie
              przeniesione i emitowane po wygasnieciu umowy z nami)
              sprawa nie trafila nawet do sadu po kilku tygodniowych negocjacjach
              we wspolpracy z kancelaria prawna jaka wynajelismy do tego celu
              wydawnictwo jako zadoscuczynienie wyplacilo nam tzrykrotnosc
              wartosci przygotowania wszytskich 7 serwisow www
              to duze pieniadze i spora strata dla wydawnictwa, gdyby sprawa
              trafila do sadu dostalibysmy pewnie duzo wiecej niz na warunkach
              ugody (jednak trwaloby to znacznie dluzej)
              wiekszosc tworcow nie jest wiadoma swoich praw ale spraw o
              naruszenie praw autorskich jest coraz wiecej
              na szczescie :)
          • nessie-jp Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 14:48
            > no właśnie, ktoś wspomniał o tej torebce za 1300 - podobno ma wszystkie
            > certyfikaty legalności itp... to możliwe? chyba, że dolar już tak nisko upadł..

            Bardziej prawdopodobne, że to właśnie jest podróbka.
      • karo881 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 15:46
        A ja uwazam,ze popadacie w paranoje.
        Chloe wyceniajac swoje torebki na 4000$ ewidentnie nastawia sie na
        elite,a nie kazdego przecietnego klienta.I zdaje sobie sprawe,ze
        cala ulica nie bedzie biegac w jej ciuchach.
        Co Chloe straci na tym,ze ta dziewczyna kupi replike jej torebki?
        Klienta?Pieniadze? Renome? Nic z tych rzeczy ! Skoro dziewczyne nie
        stac na torebke za 4000$ to tak czy siak by jej nie kupila. Cena
        repliki jest adekwatna do jakosci. Wiec jezeli ktos chce miec
        torebke porzadnie wykonana, na lata to wkoncu odlozy kase i kupi ten
        oryginal, ale skoro komus spodobal sie poprostu wzor i chce torebke
        na sezon, w czym problem?
        Klienci, na ktorych nastawia sie Chloe nie kupuja podrobek na targu.
        Poza tym jak dla mnie replika to nie podrobka. Przeciez ta torebka
        nie jest sygnowana nazwyskiem Chloe i powiedzcie mi ile osob na
        ulicy zwoci uwage na to,ze ta torebka jest wzorowana?
        Bardziej denerwuja mnie perfidne podroby w stylu 'nowa bluzka Diora
        juz za 100 zl!' - w ten sposob wkreca sie niezorietowanego klienta,
        w dodatku taki bedzie pozniej gadal 'ale badziew robi ten Dior' (to
        tak na marginesie;))
        Poza tym światowa czołówka projektantow nie jest nimi bez przyczyny,
        maja na prawde ciekawe pomysly, wiec czemu przecietny klient nie
        moze z tego korzystac? Czy sieciowki nie wzoruja sie na pomyslach
        znanych projektantow?? Czy na prawde stojac w przymierzalni w zarze
        zastanawiacie sie czy podobnej bluzki nie mial przypadkiem w swojej
        kolekcji Dior,Chanel,Vuitton,Chloe?? No prosze Was, paranoja jakas.
        Poza tym nie raz na forum zdarzaja sie pytania o spodnie, sukienki
        itp. i odpowiedz 'zlec uszycie krawcowej' czy to nie to samo???
        Przeciez te ciuchy ktos zaprojektował. Dlaczego krawcowa ma prawo
        wykonac kopie? Czy przecietnego projektanta mozna podrabiac, a Chloe
        juz nie?
        Ja bym sie nie przejmowala. I jezeli podoba ci sie ta replika to
        kupic.
        A tak na marginesie to ani ta kopia,ani oryginal mi sie nie podba.
        • sabriel Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 15:56
          Mam takie samo zdanie jak Karol.
          Ja jeszcze rozumiem,że ktoś by to sprzedawał jako torebkę Chloe, miałaby logo
          lub napis firmy.Sieciówki takie jak zara np. wzorują sie na pomysłach
          projektantów w większym lub mniejszym stopniu i nikt jakoś dylematów moralnych
          tutaj nie ma.
        • kaja96 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 14.06.08, 12:24
          Jeśli chodzi o straty projektantów przez podróbki, nie mówię o torebkach wzorowanych bez loga, to polegają one na tym że nawet jeśli mnie stać na orginał, to nigdy go już nie kupie bo wychodząc na ulice z nim większość osób będzie myślała że to podróbka.
          Teraz też się zastanawiam czy kupić podróbkę z allegro za 1000 pln – bo po co wydawać 6000pln na orginał.
          • dakota77 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 14.06.08, 15:49
            kaja96 napisała:
            > Teraz też się zastanawiam czy kupić podróbkę z allegro za 1000 pln – bo po co
            wydawać 6000pln na orginał.

            Nie rozumiem. Pomijajac omawiane w watku kwestie etyczne i prawne, swiadomie
            wywalisz 1000 zlotych na wyprodukowana w Chinach podrobke? Nie lepiej isc do
            jakiegos sklepu z dobrymi torebkami i wydac 500 na solidny skorzany produkt, nie
            udajacy niczego innego?
            • kaja96 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 14.06.08, 18:31
              Powiem szczerze że mam dylemat kupić czy nie kupić nigdy wcześniej nie kupowałam podróbek. Zakładając że chce mieć torebkę z najwyższej półki, a nie jakąś tam za 500pln. Jeśli podróbka jest dobrze zrobiona to nikt nie zauważy różnicy, więc po co przepłacać?
      • ensoleillement Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 15:55
        Może jestem ignorantką, ale kompletnie nie znam się na wzorach z wybiegów, jak
        zapewne 98% kobiet. Więc gdyby ta torebka mi się podobała, kupiłabym ją i nosiła
        nieświadoma kompletnie tego, że coś imituje. Kto wie, może mam kilka takich
        gadżetów w szafie i nawet o nich nie wiem:(
        Inna sprawa, że ta torebka jest bardzo brzydka. Nieładnie wykonana i złej
        jakości, a to fason który wymaga nienagannego wykonania (sam w sobie tez mi sie
        nie podoba, ale na podrobce wyglada juz tragicznie). A, no i jakby mi ktoś w
        końcu uświadomił, że noszę imitację- nie nosiłabym jej. Dlatego, że jednak te 2%
        kobiet chodzi po ulicach i naraziłabym się na styuację, w której bogata pani z
        pudlem myśli o mnie jak o ostatnim plebsie który nosi podróby z bazaru:)
      • ansag Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 16:12
        photos01.allegro.pl/photos/oryginal/335/30/51/335305180_1
        W takim razie ta, produkowana przez New Look, to też kiepska podróba, chociaż
        uszyta przez oryginalną firmę, a nie chińczyków i sprzedawana w sklepie, a nie
        na bazarze? :)
      • sankanda Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 18:19
        Niestety nie mam czasu zeby zapoznac sie z opiniami wygloszonymi
        wczesniej,byc moze powtorze to, co juz zostalo napisane.
        Nie podobaja mi sie klodki i kluczyki, pomijajac symboliczne
        znaczenie, ktore absolutnie nie odpowiada mi jako kobiecie, uwazam,
        ze sa to ozdobki bardzo watpliwej urody.
        Oryginal tak samo brzydki jak jego kopia.

        • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:27
          A ja moze sie zapytam, jaki cel chce osiagnac dziewczyna biegajaca z chamska
          podroba chloe po miescie? Ze niby co?
          Ze ma styl? Ze ma kase?
          Raczej wrecz przeciwnie.
          Ja uwazam, ze obnoszenie sie z takimi rzeczami przynosi ujme osobie noszacej, na
          kazdym froncie, morlanym, finansowym, modowym.
          P.S.
          Naprawde nie trzeba miec kupy kasy, by miec w szafie same oryginaly. t-shirt z
          H&M to tez oryginal (w przeciwienstwie do t-shirtu z bazaru z dior metka).
          • fifi.only Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:32
            poszukaj raczej czegoś innego, torebka jest brzydka, ma wyglądać jak
            Chloe i generalnie ja bym jej nie kupiła. Nie toleruje podrób, w
            żadnej z dziedzin życia:)
          • karo881 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:36
            > A ja moze sie zapytam, jaki cel chce osiagnac dziewczyna biegajaca
            z chamska
            > podroba chloe po miescie?
            A gdzie ta podroba?Wlasnie w tym watku jest mowa o torebce
            wzorowanej a nie o podrobie!! Podrobom chyba w wiekszosci tutaj
            mowimy NIE!
            > H&M to tez oryginal
            Tak, oryginal. Ale baaardzo czesto wzorowany na światowej sławy
            projektantach. Tak jak zalaczona torebka.

            >(w przeciwienstwie do t-shirtu z bazaru z dior metka).
            Tak, t-shirt z bazaru z metka z diora to ewidentna podroba. Ale nie
            widze powiazania z tematem.
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:48
              Ok, ja te torebke zaliczam do podrob, Ty do replik.
              Ja bym jej kijem nie tknela, Ty sobie ja nos :)
              • karo881 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:55
                > Ok, ja te torebke zaliczam do podrob, Ty do replik.
                Nazwiska tam nigdzie nia ma,metek tez nie,wiec jest to zwyczajna
                replika, tak samo jak torebka tutaj juz pokazywana New Look :
                photos01.allegro.pl/photos/oryginal/335/30/51/335305180_1
                > Ja bym jej kijem nie tknela, Ty sobie ja nos :)
                A co ja mam wspolnego z to terebka, zauwaz ze nie jestem autorka
                watku i nosic jej nie zamierzam. Jak juz pisalam we wczesniejszym
                poscie nawet oryginal mi sie nie podoba.

                Pozdrawiam :D

          • sabriel Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 21:59
            A nie dociera do ciebie argument, że ktoś kupuje torebkę bo mu się najzwyklej w
            świecie podoba i nie musi temu przyświecać żaden cel, przynajmniej nic z tego co
            wymieniłaś.
            • vincentyna Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 29.03.08, 22:09
              Jakiez to dziecinne :)
              Podoba mi sie porsche, ale mnie na niego nie stac. Wiec kupie na bazarze chinska
              "replike" porsche, bo mi sie podoba i juz!

              Widac, ze inwencja nie zarabiasz, bo jakbys dostawala wynagrodzenie za bycie
              tworcza, to bys miala inne podejscie do "replikowania" cudzych pomyslow :)
              • xtrin Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 30.03.08, 15:41
                vincentyna napisała:
                > Podoba mi sie porsche, ale mnie na niego nie stac. Wiec kupie
                > na bazarze chinska "replike" porsche, bo mi sie podoba i juz!

                Chińska podróbka z bazaru może być niebezpieczna. Ale mogę sobie kupić Fiata o
                podobnej linii, bo mi się podoba.

                PS. Zarabiam inwencją :).
          • icelandic Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 30.03.08, 10:33
            widzisz vincentyna, i tutaj ujawnia sie dokladnie to, czego najbardziej nie lubie.

            nie wiem czy ty, ale część kobiet kupuje rzecz dla metki. dla całego tego cięzko
            wypracowanego marketingu marki i daje sie uwiesc - jak kupisz - czujesz, że masz
            styl i klase, że jesteś lepsza od innych.

            ale ja nie kupuje torebki - "żeby się z nią obnosić". kupuje, bo mi się podoba i
            jest wygodna.

            czy Ty chcesz cokolwiek osiągnąć "biegając" z torebką? ja myślałam, że torebkę
            nosi się z praktycznych i estetycznych względów a nie do zamanifestowania
            wyższości swojej osoby nad innymi posiadaniem 4000 zł na ramieniu, więc proszę
            cię, uspokój się trochę.

            i a propos praw autorskich - jestem fotografem i mam z tym do czynienia na
            codzien, nie będę więc tutaj tłumaczyć, jak to dla mnie ważne.

            wiadomo, że torebka jest wzorowana na Chloe i taką ma przypominać.
            ale to nie jest chamska podróba!

            Chamską podróbę to Anna Samusionek nosi na wszelkie gale.

            i żeby może już zamknąć temat - torebki nie kupię.
            • annie_laurie_starr Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 31.03.08, 09:11
              Jestem pod wrazeniem waszej wybiorczej etyki. Podrobki sa be, przestepstwo
              kradziez itd, natomiast zupelnie olewacie sprawe pracy niewolniczej . Osoba
              sprzedajaca podrobke to dla was paser, mimo, ze nie ukradl jej ze sklepu, a
              Chinka czy Indoznezyjka zarabiajaca mniej niz dolara na dzien to juz brutalna
              ekonomia. Tak bardzo wspolczujecie prducentowi, ktory starci pare dolarow bo
              model mu podrobili, ze zapominacie, ze on bardz czesto on tez jest nie fair
              wobec swoich pracownikow, zwlaszcza tych na najnizszych szczeblach hierarchii.
              Gdy kilka razy poruszalam na tym forum problem pracy niewolniczej, pracy dzieci
              czy lamania praw pracowniczych przez firmy tekstylne to slyszalam, ze was to
              nie obchodzi, bo takie sa prawa rynku. I nadal kupujecie produkty firm jak
              Victoria Secret, Nike czy Calvin Klein. Gdy pytalam czy przeszkadza wam lamanie
              praw pracwniczych gdy kupujecie ciuchy - to najczesciej odpowiedz padala, ze
              nie. Mnie sie dostawalo, ze mam wysrubowane idealy etyczne gdy chodzi o klase
              robotnicza. Natomiast jesli chodzi o klase wlascicieli srodkow produkcji
              (mowaic jezykiem marksistowskim) to wtedy etyka dotyczaca praw autorskich
              nabiera zupelnie powazniejszego znaczenia niz fakt, ze Libanczycy pracujacy dla
              Victoria Secret mdleja przy maszynach. Ale takie sa prawa rynku, nie?

              Prawem rynku jest tez to, ze jak pojawia sie cos modnego to pojawiaja sie tego
              imitacje i tanie wersje. Moze producent wcale nie starci na istenieniu
              podrobek. Moze tylko zwiekszy zainteresowanie snobek, ktore widzac podrobke u
              kolezanki beda chcialy przebic ja oryginalem.

              Nie twierdze, ze wykonywanie i sprzedaz podrobek jest OK. Nie jest i podlega
              karze. Ale wydaje mi sie, ze wg. kodeksu karnego podpada pod inne pragrafy niz
              kradziez samochodu spod szpitala. Moralnie tez ma zupelnie inna wage, tak jak
              kradziez spod szpitala jest gorsza moralnie (chociaz tak samo karalna wg.
              kodeksu) niz kradziez maybacha ojca Rydzyka.

              Co do podrobki Chloe - autorko watku kup sobie inne torebke. Nie musisz ulegac
              trendowi na toebke Chloe, niewazne czy oryginalna czy podrobiona. Sa jeszcze
              inne wzory fajnych torebek - w Polsce galanteria stoi na calkiem przyzwoitym
              poziomie.
        • margherita_22 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 10.04.08, 23:37
          prawdę mówiąc, pojęcia bym nie miała czy ta torebka jest od Chloe
          czy innego projektanta... dlatego jeśli by mi się spodobała na pewno
          bym kupiła a zdanie jakiejś snobistycznej modomaniaczki niewiele by
          mnie obchodziło:)))
      • gabbi79 Re: co sądzicie? 'replika' torebki Chloe 31.03.08, 23:01
        Generalnie nie jestem zwolenniczką noszenia jakichkolwiek podróbek,
        kopii, itp. Wyznaję zasadę: nie stać cię na oryginał, nie kupuj.
        wiesz jeśli nie mam kasy na dobrą skórzaną kurtkę, nie kupuje
        tandety z jakieś skaju. kupię kurtkę z materiału. pewnie są jakieś
        wyjątki, ale tym razem chyba nie. osobiście nie mam satysfacji
        noszenia takich rzeczy, takiego udawania. nie stać mnie to nie
        kupuje. proste. ale to każdy musi sam ocenić.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka