hotally
29.04.08, 00:20
Byłam dziś w Arkadii i kupiłam komplet bielizny w intimissimi. Nastepnie
udałam się do łazienki. Kiedy myłam ręce zadzwonił telefon, zabrałam wszystkie
rzeczy oprocz torebki z bielizną i wyszłam. Po kilku minutach zorientowałam
się, że czegoś Mi brakuje i wróciłam. Patrzę- JEST! Uśmiechnęłam się do
siebie, bo nie lubię nic gubić...
ale z ciekawości zajrzałam do środka- ZOSTAł TYLKO KATALOG...
Rozumiem, Mój bląd i roztargnienie, ale w życiu nie przyszłoby Mi na myśl, aby
kraść samą zawartość torebki, która była zaklejona, następnie zakleić ją
spowrotem i odstawić na miejsce.
Oby temu pasztetowi pękła gumka w majtkach!