Dodaj do ulubionych

Czy giwi pójdzie siedzieć ???

27.05.08, 19:07
wiadomosci.onet.pl/2701,1756922,chcieli_zastrzelic_o_rydzyka_na_forum_sprawe_zbada_prokuratura,wydarzenie_lokalne.html
Obserwuj wątek
      • vicky17 Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 01:35
        giwi napisała:

        > Nie mam za co. :-)

        siedzi sie zwykle za niewinnosc,jak rowniez prewencyjnie zamyka sie ludziom fora
        z tego samego powodu. jak widze fajnie moderujesz te swoje smieci..chociaz nie
        sadze,bys nie wyciela podobnego wpisu dotyczacego koszernych. mysle,ze rowniez i
        ten noz bys wyciela natychmiastowo,gdybym byla w polsce.
        fajnie interpretujecie KK walczac o sprawiedliwosc na swiecie.
        trudno o wieksza hipokryzje niz waszych czerwonych zawodowcow.
        • snajper55 Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 02:35
          vicky17 napisała:

          > siedzi sie zwykle za niewinnosc,jak rowniez prewencyjnie zamyka sie ludziom fora
          > z tego samego powodu.

          Okrąglak nie został zamknięty prewencyjnie, tylko z powodu tego, co się na nim
          działo. Za permanentne łamanie regulaminu.

          S.
          • maglara Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 07:28
            snajper55 napisał:
            >
            > Okrąglak nie został zamknięty prewencyjnie, tylko z powodu tego,
            co się na nim
            > działo. Za permanentne łamanie regulaminu.
            >
            > S.

            Bzdura totalna, ciagle donosy przyjaciol z ereca bylo glowna
            przyczyna, nie regulamin, co za zaklamanie ...
              • vicky17 Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 15:13
                giwi napisała:

                > Główna przyczyną było ciągłe łamanie regulaminu. Każdy kto tam zaglądał, widzia
                > ł co jest pisane.

                szkoda,ze nie zagladacie tak samo czesto w swoje fora,jak widac je zaniedbujecie
                powaznie. poza tym jesli cos bylo lamane tak czesto to czemu nie dostawalam
                czestych pouczen,ze cos jest lamane? do tego co dostalam..zawsze sie
                stosowalam. nie dosc,ze klamiecie w zywe oczy,to jeszcze nie macie odwagi
                powiedziec prawdy. wstyd,zeby dosrosle osoby ,ktore nie musza fabrykowac
                historii wlasnie to robily.w drugim przypadku wogole bez powodu zostalo forum
                zamkniete,bo denerwowalo jak zwykle wasza przyjaciolke z jej swita,a siwa byla
                juz zmeczona ciaglymi donosami.. boooo hooooo
        • giwi Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 09:23
          Co wobec tego robisz jeszcze na tym portalu, opanowanym przez hipokrytów w czerwonym? Kochasz go miłością wielką i niezmienną.:-)

          Masz słabą pamięć - Siwa pisała, że decyzja o skasowaniu Twojego forum była podjęta po konsultacji z prawnikami. Z całym szacunkiem, ale sądzę, że oni lepiej znają KK niż Ty.
          • maglara Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 18:26
            giwi napisała:
            > Masz słabą pamięć - Siwa pisała, że decyzja o skasowaniu Twojego
            forum była pod
            > jęta po konsultacji z prawnikami. Z całym szacunkiem, ale sądzę,
            że oni lepiej
            > znają KK niż Ty.

            Wszystkie fora prywatne konultuja prawnicy ? Czy tylko po donosach ?
    • snajper55 Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 27.05.08, 23:19
      "od pewnego czasu istnieje zespół wolontariuszy związanych ze Stocznią Gdańsk,
      który monitoruje media, w tym elektroniczne"

      No to wiadomo skąd się wzięli ci zagorzali zwolennicy papcia Muchomorka oraz PiS
      piszący na forach Agory. To "zespół wolontariuszy". Nudzą się stoczniowcy.

      S.
      • spitt Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 17:27

        Nareszcie jakas odtrutka na etatowych zadymiaczy tatke Pingwina ,
        ktorymi ty przewodzisz ,... A brzydkie toto , papcio Muchomorek
        w krzywym zwieciadle wyglada lepiej ,...

        cache.daylife.com/imageserve/03s63MLcDzdix/610x.jpg
        ===================================================================
        No to wiadomo skąd się wzięli ci zagorzali zwolennicy papcia
        Muchomorka oraz PiS piszący na forach Agory. To "zespół
        wolontariuszy".
        • snajper55 O, przywódcą zostałem. ;)) /nt 28.05.08, 17:29
          spitt napisał:

          >
          > Nareszcie jakas odtrutka na etatowych zadymiaczy tatke Pingwina ,
          > ktorymi ty przewodzisz ,... A brzydkie toto , papcio Muchomorek
          > w krzywym zwieciadle wyglada lepiej ,...
          >
          > cache.daylife.com/imageserve/03s63MLcDzdix/610x.jpg
          > ===================================================================
          > No to wiadomo skąd się wzięli ci zagorzali zwolennicy papcia
          > Muchomorka oraz PiS piszący na forach Agory. To "zespół
          > wolontariuszy".
    • jureek Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 10:27
      ... to sam też zgłoszę się do więzienia.
      Jeśli już ktoś w ogóle miałby być ukarany, to co najwyżej autor postu. Widzę, że
      co niektórym marzy się, aby jeszcze bardziej zaostrzyć cenzurę na forum.
      Spadajcie na drzewo, zamordyści cholerni.
      Jura
      • giwi Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 12:49
        Dziękuje za chęć towarzyszenia w tym nudnym miejscu. Będę pamiętać jakby cos:-)
        Ten post był, jeśli dobrze zrozumiałam, na forum Trójmiasta. Pisze o tym "Nasz Dziennik"
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080527&id=po02.txt
        Forumowicza o tym nicku nie ma. Jesli był, to napisał tylko ten jeden post. Nie wiadomo, w jakiej postaci był wpis. Sądzę, że coś w rodzaju "zastrzelcie go". Ludzie często różne pierdoły piszą z głupoty, klepanie klawiatury nic nie kosztuje. Ja bym oczywiście taki post wycięła, gdybym go widziała, ale od durnego wpisu do czynu daleka droga.
        Wpis był, jak podaje ND o godz. 10.04 i nikt go do wtorku nie usunął. Nie wiadomo kiedy Agora została zawiadomiona i w jakiej formie.
        • paczula8 Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 13:01
          > Forumowicza o tym nicku nie ma. Jesli był, to napisał tylko ten
          jeden post. Nie wiadomo, w jakiej postaci był wpis. Sądzę, że coś w
          rodzaju "zastrzelcie go".
          > Ludzie często różne pierdoły piszą z głupoty, klepanie klawiatury
          nic nie kosz
          > tuje. Ja bym oczywiście taki post wycięła,

          Giwi, tak z ciekawości ... jak daleko słowa 'zastrzelcie go'
          odbiegaja od słów nawołujacych do 'utylizacji oszołomów'?
          • jureek Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 13:36
            paczula8 napisała:

            > Giwi, tak z ciekawości ... jak daleko słowa 'zastrzelcie go'
            > odbiegaja od słów nawołujacych do 'utylizacji oszołomów'?

            Moim zdaniem mniej więcej tak samo daleko jak słowa o stawianiu pod ścianą
            moderatorów społecznych.
            Jura
            • paczula8 Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 17:02
              jureek napisał:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > Giwi, tak z ciekawości ... jak daleko słowa 'zastrzelcie go'
              > > odbiegaja od słów nawołujacych do 'utylizacji oszołomów'?
              >
              > Moim zdaniem mniej więcej tak samo daleko jak słowa o stawianiu
              pod ścianą moderatorów społecznych.


              'Stawianiu pod ścianą", ale w jakim celu? bo wiesz, można w
              róznym :) Sorry, ze dopytuje, ale nie czytałam tego tekstu.
              • jureek Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 17:46
                paczula8 napisała:

                > 'Stawianiu pod ścianą", ale w jakim celu? bo wiesz, można w
                > róznym :) Sorry, ze dopytuje, ale nie czytałam tego tekstu.

                To jest w tym wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=80095598&a=80095661
                Jak już tak sobie żartujemy, to chciałbym zauważyć, że utylizację też można
                różnie rozumieć :)
                Jura
                • paczula8 Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 20:43
                  jureek napisał:

                  > paczula8 napisała:
                  >
                  > > 'Stawianiu pod ścianą", ale w jakim celu? bo wiesz, można w
                  > > róznym :) Sorry, ze dopytuje, ale nie czytałam tego tekstu.
                  >
                  > To jest w tym wątku:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=80095598&a=80095661
                  > Jak już tak sobie żartujemy, to chciałbym zauważyć, że utylizację
                  też można
                  > różnie rozumieć :)
                  > Jura

                  Tak myslisz? hmmm ...:) musisz mieć bardzo bujną wyobraźnię, albo
                  jest coś o czym nie wiem ... mnie 'utylizacja' kojarzy sie
                  jednoznacznie.
                  • jureek Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 29.05.08, 10:51
                    paczula8 napisała:

                    > Tak myslisz? hmmm ...:) musisz mieć bardzo bujną wyobraźnię, albo
                    > jest coś o czym nie wiem ... mnie 'utylizacja' kojarzy sie
                    > jednoznacznie.

                    Utylizacja (od utility) może się kojarzyć z wykorzystaniem do czegoś
                    pożytecznego. Czyli np. z zamienieniem oszołomskiej energii na pracę dla dobra
                    społeczeństwa.
                    Jura

                    P.S. A jak tam stawianie pod ścianą? W kontekście, który podałem, nadal jest
                    niejednoznaczne?
                    • paczula8 oczywiście :) 29.05.08, 13:19
                      > Utylizacja (od utility) może się kojarzyć z wykorzystaniem do
                      czegoś
                      > pożytecznego. Czyli np. z zamienieniem oszołomskiej energii na
                      pracę dla dobra
                      > społeczeństwa.
                      > Jura
                      >
                      > P.S. A jak tam stawianie pod ścianą? W kontekście, który podałem,
                      nadal jest niejednoznaczne?

                      można kogos postawić pod ścianą, można go nawet docisnąć kolanem
                      (czyt argumentem ostatecznym), a i tak delikwent po zabiegu wychodzi
                      w stanie niezmienionym (fizycznie:)). Utylizacja kojarzy mi się z
                      nieodwracalnością.
          • dana33 Re: Gdyby miała pójść za to siedzieć... 28.05.08, 13:53
            a co cie obchodzi, paczula, jak daleko... :))))
            mnie sie szalenie spodobalo.... nastepna raza, jak administracja
            poprosi mnie o usuniecie jakiegos postu z erecu, w ktorym ktos
            napisal cos o rozpieprzeniu arabskiego terroru, to odpowiem, ze to
            tylko pierdoly... :)))))
    • siwa Re: Czy giwi pójdzie siedzieć ??? 28.05.08, 13:17
      Giwi nie pójdzie siedzieć, a już na pewno nie za post na f. trójmiejskim.
      Faktycznie był obraźliwy i oprócz chęci strzelania zawierał określenia uznawane
      powszechnie za obraźliwe. Skasowaliśmy zaraz jak do nas informacja dotarła.
    • oleg3 Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 17:29
      na wsparcie zwolenników wolnego słowa. :) Przynajmniej moje.

      Ta sprawa wcale mnie nie cieszy. Co prawda sam parę razy protestowałem przeciwko obrażaniu prezydenta czy premiera przez forumowiczów i nierównemu traktowaniu postów "antypolskich" i "antyżydowskich", ale kłopoty Agory z tym postem skończą się przykręceniem śruby forumowiczom.

      Czasem trudno odróżnić nawoływanie do mordu od "licentia poetica". Choćby post alfy w tym wątku. Ja go odbieram jako żart, a można i dosłownie.


      Oleg
      • jureek Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 18:04
        oleg3 napisał:

        > na wsparcie zwolenników wolnego słowa. :) Przynajmniej moje.

        Serce rośnie, gdy czyta się takie deklaracje. I to autorstwa forumowicza, z
        którym w wielu sprawach się nie zgadzam.

        > Czasem trudno odróżnić nawoływanie do mordu od "licentia poetica". Choćby post
        > alfy w tym wątku. Ja go odbieram jako żart, a można i dosłownie.

        Ja też nie odbieram tego dosłownie. Porównaniem tym właśnie chciałem zwrócić
        uwagę na możliwości interpretacyjne.
        Jura
        • oleg3 Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 18:32
          Jureek, bo się zaczerwienię :)

          Poważnie pisząc uważam, że traktowanie forum internetowego jak prasy i co za tym
          idzie odpowiedzialność wydawcy za posty zabija istotę forum. Odpowiadać winien
          wyłącznie forumowicz. Skora Agora usunęła ten sprzeczny z prawem post i to
          względnie szybko, to nie powinna być ciągana do prokuratury czy sądu. Niech
          ścigają autora.

          Oleg
      • giwi Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 19:14
        Dziekuję za wsparcie. :-)
        Post ten nie był niczym nadzwyczajnym, bo takie ze słowami "zastrzelić" pojawiaja się i na Kraju. Oczywiście usuwam (bo podżeganie), ale nie traktuję treści dosłownie. Moim zdaniem bierze się to stąd, że niektóre osoby mają mały zasób słów, nie potrafią przedstawić swoich racji, bo nie potrafią dyskutować. Piszą więc skrótowo i bezrefleksyjnie, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za własną twórczość.
        Nie sądzę, aby to miało wpłynąć na przykręcenie śruby odgórnie. Ludzie piszą naprawdę różne rzeczy i zauważone jest po prostu usuwane. Nikt nie usunie, jeśli o tym nie wie. Za wpisy odpowiada autor i każdy powinien liczyć się z tym, że może prosto z forum powędrować do sądu.
        • oleg3 Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 19:21
          giwi napisała:

          > Dziekuję za wsparcie. :-)
          :)))

          > Nie sądzę, aby to miało wpłynąć na przykręcenie śruby odgórnie

          Dobra prognoza.

          > Za wpisy odpowiada autor i każdy powinien liczyć się z tym, że
          > może prosto z forum powędrować do sądu.

          Mało kto traktuje to poważnie. Wydaje się, że post jest anonimowy. Niczego nie
          uczą kolejne przypadki kłopotów krewkich czy głupich forumowiczów.

          Oleg
        • genoveva Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 21:00
          giwi napisała:

          > Post ten nie był niczym nadzwyczajnym, bo takie ze słowami "zastrzelić" pojawia
          > ja się i na Kraju. Oczywiście usuwam (bo podżeganie), ale nie traktuję treści d
          > osłownie.

          Ty to wiesz, ja to wiem i najprawdopodobniej oni też to wiedzą. Tylko, że
          podżeganie jest znacznie cięższym przestępstwem niż naruszenie dobrego imienia
          (o ile się nie mylę jedno jest ścigane z urzędu, drugie z oskarżenia prywatnego)
          i o ileż lepiej takie podżeganie prezentuje się w mediach :]

          Siedzieć z Tobą nie pójdę, ale obiecuję przynosić paczki z cebulą ;)
      • paczula8 Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 20:55
        oleg3 napisał:

        > na wsparcie zwolenników wolnego słowa. :) Przynajmniej moje.
        >
        > Ta sprawa wcale mnie nie cieszy. Co prawda sam parę razy
        protestowałem przeciwk
        > o obrażaniu prezydenta czy premiera przez forumowiczów i
        nierównemu traktowaniu
        > postów "antypolskich" i "antyżydowskich", ale kłopoty Agory z tym
        > postem skończą się przykręceniem śruby forumowiczom.

        a może ustaleniem jasnych zasad, myślałes o tym?
        • paczula8 Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 21:06
          ale kłopoty Agory z tym
          > > postem skończą się przykręceniem śruby forumowiczom.
          >
          > a może ustaleniem jasnych zasad, myślałes o tym?

          bo np. taki watek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=80073092
          poleciał na Oslą, ponieważ śruba była niedokręcona?
          • oleg3 Re: Giwi, zawsze możesz liczyć 28.05.08, 21:58
            Złamanie prawa autorskiego. Jak sądzę, taka będzie odpowiedź moderatora. Trzeba
            mniej cytować, więcej komentować i dać link. A i tak odeślą na oślą bo to będzie
            "promowanie konkurencji".

            Oleg
            • paczula8 Olegu, 28.05.08, 22:04
              ja nie watpie, ze moderator znajdzie masę powodów, dla których ten
              watek musiał zostać usuniety ... mnie interesuje TWOJE zdanie,
              zdanie obrońcy wolności słowa ... czy sruba w tym przypadku była
              mocno dokrecona, czy słabo? :)
              • oleg3 Re: Olegu, 28.05.08, 22:33
                Ja jestem zwolennikiem likwidacji śrub, paczulo. I niech każdy odpowiada za swój
                post. Ale trzymając się, nie tyle Regulaminu, co wyjaśnień "dlaczego ci
                skasowali post" nie robiłbym zadymy z powodu wysłania tego postu na oślą.
                Napisałbym kolejny dając własny komentarz i link.

                Jest jeszcze kwestia "tematyki" forów. Może trzeba go było umieścić na forum
                książka.:)

                Ten post jest z nielubianego przeze mnie gatunku "copy and paste". Uprawiam ten
                gatunek raczej na forach prywatnych dla zainteresowanych, na forum publicznym
                cytuję jeden, góra dwa, akapit i daję link.



                Oleg
                • paczula8 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 28.05.08, 23:24
                  Zacznę od tego, ze przytoczony watek (post) nie był mój, i nie
                  bardzo rozumiem co miały znaczyc słowa: "I niech każdy odpowiada za
                  swój post". Czy jest inaczej?

                  Byc moze masz racje, ze omawiany watek MOŻNA było umiescic na forum
                  ksiązka, ale to nie znaczy, że TRZEBA było go tam umieścić. Nie
                  lubisz tego gatunku postów, ok, ale przeciez nie ma przymusu
                  czytania. Napisałes wyżej, ze konsekwencja kłopotów Agory może byc
                  dokrecenie sruby forumowiczom ... w swietle losu przytoczonego
                  wątku ... czy srube mozna dokrecic bardziej?

                  Ja twierdzę, że dla niektórych tematów, sruba jest przykrecona
                  bardzo mocno, dla innych wcale ... jeśli kłopoty Agory miałyby w
                  konsekwencji spowodować jasna interpretacje (tu ukłon w Twoją
                  stronę;)) regulaminu, nie jestem pewna, czy nie byłoby to z
                  korzyścią dla forum. Kiedy byłes ostatnio na forum Kraj, widziałes
                  co tam sie dzieje?
                  • oleg3 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 09:16
                    paczula8 napisała:
                    > Zacznę od tego, ze przytoczony watek (post) nie był mój, i nie
                    > bardzo rozumiem co miały znaczyc słowa: "I niech każdy odpowiada za
                    > swój post". Czy jest inaczej?
                    Miało to znaczyć, że ewentualne konsekwencje prawne winny spaść tylko na autora postu, a nie (jak teraz) i na autora i na wydawcę.

                    > Byc moze masz racje, ze omawiany watek MOŻNA było umiescic na forum
                    > ksiązka, ale to nie znaczy, że TRZEBA było go tam umieścić. Nie
                    > lubisz tego gatunku postów, ok, ale przeciez nie ma przymusu
                    > czytania. Napisałes wyżej, ze konsekwencja kłopotów Agory może byc
                    > dokrecenie sruby forumowiczom ... w swietle losu przytoczonego
                    > wątku ... czy srube mozna dokrecic bardziej?

                    Propozycja umieszczenia postu na forum książka (nie wiem nawet czy takie istnieje) była żartem. Moje lubienie czy nielubienie gatunków nie ma znaczenia. W tym poście razi mnie przede wszystkim niepodanie źródła. Nie zawsze musi to być link, czasem wystarczy napisać onet, interia czy nczas.
                    Oczywiście, że śrubę można przykręcić. Choćby poprzez prewencyjną moderację.


                    > Kiedy byłes ostatnio na forum Kraj, widziałes
                    > co tam sie dzieje?

                    Nie pamiętam. Wieki temu.

                    Oleg
                    • snajper55 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 11:09
                      oleg3 napisał:

                      > Miało to znaczyć, że ewentualne konsekwencje prawne winny spaść tylko na
                      > autora postu, a nie (jak teraz) i na autora i na wydawcę.

                      Internet to tylko jedno z wielu mediów. Zasady są w dużej części wspólne. Czy
                      wydawca, publikujący łamiące prawo dzieła nieżyjącego już lub anonimowego
                      "tfurcy" jest według Ciebie bez winy ? Na przykład wydawca pisemka z
                      pedofilskimi zdjęciami ?

                      S.
                      • giwi Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 12:21
                        Oleg ma rację w odniesieniu do naszego portalu i postu, bo o tym konkretnie jest mowa. Tu nie ma cenzury prewencyjnej i w zwiazku z tym nie ma żadnej winy wydawcy, że ukazał się omawiany wpis. Miałbyś rację, ale też częściową, gdyby na wejściu siedział moderator i wpuszczał tak jak to jest na onecie. Ale nawet tego z onetu nie ma co wieszać, bo przy masowych publikacjach można coś przegapić. Najważniejsza jest odpowiednia reakcja po otrzymaniu informacji o poście sprzecznym z prawem.
                        Skarżenie wydawcy jest głupotą jeśli usunął post. To świadczy o tym, że ludzie nie mają pojęcia o istocie forum wolnego od cenzury prewencyjnej. Na takim forum jak nasze powinien odpowiadać wyłącznie autor.
                        Wydawanie papierowych gazetek to insza inszość. Wydawca ma czas na przejrzenie, ocenę i odrzucenie, bo odbywa się to w warunkach statycznych.
                        • snajper55 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 13:10
                          giwi napisała:

                          > Skarżenie wydawcy jest głupotą jeśli usunął post. To świadczy o tym, że ludzie
                          > nie mają pojęcia o istocie forum wolnego od cenzury prewencyjnej.

                          Ależ ja się z tym całkowicie zgadzam. Ale to jest tylko pewien konkretny
                          przypadek. Mnie chodziło o to, że nie można w przypadku ogólnym, a prawo
                          reguluje przypadki ogólne, zdjąć całkowicie odpowiedzialność z wydawcy. Nie
                          można na przykład twierdzić, iż bez winy jest wydawca, który nie zdejmuje
                          łamiących prawo treści mimo, iż został o nich skutecznie poinformowany.

                          S.
                      • oleg3 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 12:24
                        Czytanie ze zrozumieniem chyba nie jest Twoją najmocniejszą stroną, a może ja jestem nieprecyzyjny. Może nie czytałeś wszystkich moich postów w tym wątku, co by wyjaśniało nieporozumienie.

                        Idzie mi o to, że według dominującej interpretacji polskich sądów strona internetowa (a więc i forum) jest czasopismem i podlega rygorom prawa prasowego. To prawo prasowe jest (chyba) starsze od internetu, stąd pojawiają się kłopoty. Ten Twój wydawca pornoli nie ma do moich uwag nic, jezeli wydaje "na papierze".

                        Oleg
                        • snajper55 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 13:14
                          oleg3 napisał:

                          > Idzie mi o to, że według dominującej interpretacji polskich sądów strona intern
                          > etowa (a więc i forum) jest czasopismem i podlega rygorom prawa prasowego. To p
                          > rawo prasowe jest (chyba) starsze od internetu, stąd pojawiają się kłopoty. Ten
                          > Twój wydawca pornoli nie ma do moich uwag nic, jezeli wydaje "na papierze".

                          Ten mój wydawca pornoli jest tak samo winny, jak wydawca świadomie zostawiający
                          na forum łamiące prawo posty.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=80095598&a=80174777

                          S.
                          • oleg3 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 13:34
                            snajper55 napisał:
                            > Ten mój wydawca pornoli jest tak samo winny, jak wydawca świadomie
                            > zostawiający na forum łamiące prawo posty.

                            Uwielbiam dyskusje z Tobą, Snajper. Jesteś nieprzemakalny na argumenty. Wydaje Ci się, że jak forum przestanie być czasopismem, to wydawca będzie mógł bezkarnie trzymać dowolne posty. Dam Ci prosty przykład.

                            Budzisz się rano i widzisz na ścianie swojego garażu (domu, na płocie) pięknie wykonany napis "Żydzi do gazu". Jesteś oczywiscie filosemitą więc napis usuniesz. Gdybyś jednak był antysemitą i sam ten napis sporządził (albo zrobiony przez kogoś tam by Ci nie przeszkadzał) to musiałbyś go usunąć bo tego wymaga prawo.

                            A właściciel nieruchomości wydawcą chyba nie jest.


                            Oleg
                            • snajper55 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 18:25
                              oleg3 napisał:

                              > Uwielbiam dyskusje z Tobą, Snajper. Jesteś nieprzemakalny na argumenty. Wydaje
                              > Ci się, że jak forum przestanie być czasopismem, to wydawca będzie mógł bezkarn
                              > ie trzymać dowolne posty.

                              Nic takiego nie napisałem, nic takiego mi się nie wydawało, ale Ty pewnie wiesz
                              lepiej...

                              > Dam Ci prosty przykład.
                              > Budzisz się rano i widzisz na ścianie swojego garażu (domu, na płocie) pięknie
                              > wykonany napis "Żydzi do gazu". Jesteś oczywiscie filosemitą więc napis usuniesz.

                              Usunę, ponieważ jestem przeciwny rasizmowi. Tak samo bym usunął napis "Francuzi
                              do gazu" czy "Eskimosi do pieca". Niektórzy w braku zgody na rasizm widzą
                              filosemityzm. Ciekawe dlaczego.

                              > Gdybyś jednak był antysemitą i sam ten napis sporządził (albo zrobiony przez
                              > kogoś tam by Ci nie przeszkadzał) to musiałbyś go usunąć bo tego wymaga prawo.
                              > A właściciel nieruchomości wydawcą chyba nie jest.

                              No to się zgadzamy. I wydawca, i "wydawca" (ten tylko w pewnych warunkach)
                              odpowiada za zamieszczone treści. Właściciel ściany czy forum odpowiada wtedy,
                              gdy świadomie nie usuwa treści łamiących prawo.

                              S.
                              • oleg3 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 18:36
                                snajper55 napisał:
                                > No to się zgadzamy.

                                Nie sądzę. :)
                                Istotna różnica jest taka. Właściciel nieruchomości odpowiada w trybie
                                administracyjnym, zaś tfurca w trybie karnym. Teraz Agora i ten "gość" co
                                "zabijał Rydzyka" odpowiadają karnie. I to jest dla mnie absurd.

                                Oleg
                    • paczula8 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 13:23
                      > Propozycja umieszczenia postu na forum książka (nie wiem nawet czy
                      takie istnieje) była żartem. Moje lubienie czy nielubienie gatunków
                      nie ma znaczenia. W tym
                      > poście razi mnie przede wszystkim niepodanie źródła. Nie zawsze
                      musi to być link, czasem wystarczy napisać onet, interia czy nczas.

                      Rozumiem ... jednakowoż zgodzisz sie chyba ze mną, że usunięcie tego
                      wątku (ze wszystkimi jego niedoskonałosciami) koliduje z deklarowaną
                      przez Agorę wolnością słowa?

                      • oleg3 Re: Olegu, widzę sprzeczność :) 29.05.08, 13:38
                        Agora trzyma stronę Wałęsy i pewnie ma to przełożenie na forum. Ale znalazłem art. z tezami Zybertowicza o bezdyskusyjnej współpracy Wałęsy z SB.

                        W dobie internetu blokowanie informacji jest utrudnione. Pozostaje manipulacja znana też jako linia redakcji.


                        Oleg
                        • paczula8 Olegu, zapytam wprost ... 29.05.08, 13:46
                          oleg3 napisał:

                          > Agora trzyma stronę Wałęsy i pewnie ma to przełożenie na forum.
                          Ale znalazłem a
                          > rt. z tezami Zybertowicza o bezdyskusyjnej współpracy Wałęsy z SB.
                          >
                          > W dobie internetu blokowanie informacji jest utrudnione. Pozostaje
                          manipulacja znana też jako linia redakcji.
                          >

                          Czy uważasz, że na portalu gazeta.pl jest wolność słowa?
                          Proszę o odpowiedź: tak lub nie.
                          • oleg3 Re: Olegu, zapytam wprost ... 29.05.08, 13:53
                            Odpowiadam TAK.

                            Mogę napisać co chcę. Na tym przecież polega wolność słowa. Nie mogę jednak opublikować wszystkiego na co mam ochotę. Wolność publikowania jest ograniczona.

                            Oleg
                            • paczula8 Re: Olegu, zapytam wprost ... 29.05.08, 15:43
                              oleg3 napisał:

                              > Odpowiadam TAK.
                              >
                              > Mogę napisać co chcę. Na tym przecież polega wolność słowa. Nie
                              mogę jednak opu
                              > blikować wszystkiego na co mam ochotę. Wolność publikowania jest
                              ograniczona.
                              >

                              Olegu, czytałes moze Dzienniki Kisielewskiego? ... on też pisał co
                              chciał, nie mógł jednak opublikować ... chcesz powiedziec, że w PRL
                              była wolność słowa?
                              • oleg3 Re: Olegu, zapytam wprost ... 29.05.08, 16:03
                                Przypuszczałem Paczula, że do tego dojdziemy.

                                W PRL był faktycznie jeden wydawca, stąd wolność słowa i wolność publikowania były utożsamiane. Zgodnie z moimi przekonaniami nic nie powinno zmuszać wydawcy do publikacji niechcianego tekstu. Wolnośc polega na tym, że wydawcy mają różne programy (sympatie), a ostatecznie sam mogę zostać wydawcą. Teraz jest to banalne. Wystarczy wykorzystać dostęp do aplikacji googla i to poprzez pocztę gazety.

                                Dam Ci konkretny przykład i to nawet bez wykorzystywania googla. Opublikowałem na forum post, który jest sprzeczny z linią AGORY. I wisi sobie, nawet jest w wyszukiwarce.

                                www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&q=%22O+co+chodzi+z+tymi+%C5%BBydami%22&lr=lang_pl&btnG=Szukaj+w+Google
                                • paczula8 Re: Olegu, zapytam wprost ... 29.05.08, 16:23
                                  oleg3 napisał:

                                  > Przypuszczałem Paczula, że do tego dojdziemy.

                                  Już doszliśmi?:) eee nie, idziemy dalej ;)))

                                  > W PRL był faktycznie jeden wydawca, stąd wolność słowa i wolność
                                  publikowania były utożsamiane. Zgodnie z moimi przekonaniami nic
                                  nie powinno zmuszać wydawcy do publikacji niechcianego tekstu.
                                  Wolnośc polega na tym, że wydawcy mają różne programy (sympatie),
                                  a
                                  > ostatecznie sam mogę zostać wydawcą.

                                  OK, ale nie rozmawiamy o wolności słowa w Państwie, tylko o
                                  deklarowanej wolnosci słowa na forum gazeta.pl.
                                  Doszlismy do etapu, że pisać możemy, ale niekoniecznie będzie to
                                  opublikowane ... proponuję, żebys sie jeszcze raz zastanowił i
                                  powiedział, czy w dalszym ciagu uważasz, że na portalu gazety.pl
                                  jest wolność słowa???
                                  Przyczym zauważ, ze ja nie kwestionuję prawa wydawców do
                                  ograniczania wolności, w ogóle tym sie nie zajmuję ... :)


                                  > Dam Ci konkretny przykład i to nawet bez wykorzystywania googla.
                                  Opublikowałem
                                  > na forum post, który jest sprzeczny z linią AGORY.

                                  Olegu, bardzo przepraszam, ale na co to jest dowód? ... bo chyba nie
                                  na to, ze można byc częsciowo w ciąży?;)
                                  • paczula8 błąd:) 29.05.08, 16:26
                                    > OK, ale nie rozmawiamy o wolności słowa w Państwie, tylko o
                                    > deklarowanej wolnosci słowa na forum gazeta.pl.

                                    nie 'deklarowanej' ... rozmawiamy o rzeczywistej, sorry:)
                                          • oleg3 Re: Oczywiście, mi tez nie chodzi o rozgrzebywani 30.05.08, 10:27
                                            Pisania na forum. :)
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10003&w=76331029&wv.x=2&a=76341337
                                            Będę pisał w liczbie pojedynczej, ale dotyczy to każdego forumowicza.
                                            Zawarłem z Agorą SA umowę. Jej warunki określa Regulamin. Łamanie Regulaminu jest naruszeniem warunków tej umowy. Tak, mam prawa wynikające z tej umowy, Agora też. Zawierając umowę przekazałem Agorze autorskie prawa majątkowe do wszystkiego co napiszę na Forum. Do tego postu też. Agora zobowiązała się do świadczenia określonych usług. To normalna rynkowa umowa, a nie łaska czy dobra wola potężnej Spółki


                                            Oleg
                                              • oleg3 Re: Oczywiście, mi tez nie chodzi o rozgrzebywani 30.05.08, 11:07
                                                >I co sie stało? Ktos umowe złamał?
                                                To kwestia do interpretacji.:)
                                                Idzie o to, że warunki umowy są określone Regulaminem, który obowiązuje obie
                                                strony. Nie odwołuję się do abstrakcyjnych pojęć "wolność" "wolne słowo" tylko
                                                do konkretnych zapisów umowy.


                                                Oleg
                                                • paczula8 Re: Oczywiście, mi tez nie chodzi o rozgrzebywani 30.05.08, 11:16
                                                  Olegu, wiem o co idzie ... chcę, zebyś Ty to napisał, ale strasznie
                                                  ciężko Ci to przychodzi;)))

                                                  W zalinkowanym tekście (Twoim tekście:)) czytamy:
                                                  "W trosce o własny interes protestuję przeciwko zastosowanej przez
                                                  Administrację Forum interpretacji Regulaminu. Ta interpretacja jest
                                                  w rażący sposób sprzeczna z treścią Regulaminu. W istocie oznacza
                                                  zgodę na każde posunięcie Administracji czyli pozbawienie mnie praw
                                                  wynikających z zawartej umowy."

                                                  - kiedy zapytałam, na co opiewa umowa, odpowiedziałes, ze
                                                  na 'pisanie', czy ta umowa została złamana?
                                                  • oleg3 Re: Oczywiście, mi tez nie chodzi o rozgrzebywani 30.05.08, 11:54
                                                    > - kiedy zapytałam, na co opiewa umowa, odpowiedziałes, ze
                                                    > na 'pisanie', czy ta umowa została złamana?

                                                    To trudne pytanie, paczulo. Wymaga generalizacji (piszę tylko o własnych
                                                    postach), co zawsze jest subiektywne. W ciągu tych ładnych paru lat i paru
                                                    tysięcy postów, miałem bodaj kilkanaście przypadków ingerencji moderatora. Co
                                                    prawda tak się jakoś ułożyło, że unikam cenzorowanych forów. Ale w trakcie
                                                    najazdu "Dana @ Company" na Aquanet sporo moich postów było zgłaszane do
                                                    wycięcia (pomijam prowokacyjne "samoklkanie"), a jednak sie ostały.

                                                    Podsumowując. Administracja forum nie jest bezstronnym sędzię tylko realizuje
                                                    linię redakcji, ale daje żyć. Właściwie napisać (tak by nie wycięli) można
                                                    wszystko. Trzeba tylko trochę sprytu i -niestety- inteligencji.


                                                    Oleg
                                                  • paczula8 ech, Olegu ... :) 30.05.08, 12:43

                                                    > Podsumowując. Administracja forum nie jest bezstronnym sędzię
                                                    tylko realizuje
                                                    > linię redakcji, ale daje żyć. Właściwie napisać (tak by nie
                                                    wycięli) można
                                                    > wszystko. Trzeba tylko trochę sprytu i -niestety- inteligencji.

                                                    Ja nie kwestionuje tego, że jak sie chce, to sie da napisać:) ...
                                                    mnie interesuje ta realizowana na forum 'linia redakcji', jest
                                                    jakaś? ;)))

                                                    A tak w ogóle, to chyba dam Ci spokój:) Oboje wiemy, że 'wolność
                                                    słowa' na forum jest umowna ... administracja udaje, że nam ją
                                                    zapewnia, a Ty w tej chwili udajesz, ze w nią wierzysz:) i ja sie
                                                    tego nie czepiam. Całą nasza rozmowę zaczełam z innego powodu:)
                                                    Otóż, skoro juz deklarujesz swoje (skądinąd wiem, że wolnościowca:))
                                                    poparcie dla Agory, to może dałoby sie cos w zamian wynegocjować,
                                                    np. lekkie poluzowanie śrubek ... kumasz? :D
                                                  • oleg3 Re: ech, Olegu ... :) 30.05.08, 12:59
                                                    paczula8 napisała:
                                                    > Oboje wiemy, że 'wolność
                                                    > słowa' na forum jest umowna

                                                    Paczulo, ja w tych kategoriach nie rozumuję. Agora nie ma żadnego obowiązku
                                                    zapewniać mi "wolność słowa".
                                                    Co do mojego "poparcia dla Agory" wynika ono z przekonania, że zasady idą przed
                                                    sympatiami.

                                                    Nie wierzę w żadne "negocjacje". Kto miałby reprezentować formowiczów?


                                                    Oleg
                                                  • paczula8 Re: ech, Olegu ... :) 30.05.08, 13:16
                                                    a co do tego 'kto?' mogę ja:)
                                                    np.mam dla Giwi (zagrozonej 'siedzeniem') propozycję, ze udzielę
                                                    (imy) jej wsparcia, ale w zamian oczekuję(my), ze na zyczenie autora
                                                    (sic!) postu , informacji o przyczynach skasowania, udzieli
                                                    publicznie, o!
                                                  • oleg3 Re: ech, Olegu ... :) 30.05.08, 13:28
                                                    Negocjuj paczulo. :)

                                                    Ja wolę dyskusje czy zadymy o konkretnym poście (wątku) niż odwoływanie się do abstrakcji i generalizowania. Cóż z tego, że napiszę, iż giwi wywala posty zupełnie bez sensu. Natomiast ustalenie dlaczego ten i ten post poleciał jest ważne. Niestety większość uzasadnień (ogłaszanych na forum) to przedszkole i przekomarzanki.

                                                    Oleg
                                                  • oleg3 Małe P.S. dla Snajpera 30.05.08, 15:01
                                                    www.bubleprawne.org/Bubleprawne/1,87293,5261638,Wybrano_najbardziej_absurdalny_bubel_prawny.html
                                                    Absurdalny przepis, który zajął 3 miejsce, dotyczy rejestracji strony
                                                    internetowej. Jak powiedział poseł PSL Wiesław Woda prawo stanowi, iż każda
                                                    strona internetowa aktualizowana częściej niż raz w roku powinna być
                                                    zarejestrowana w sądzie.



                                                    Oleg
                                                  • giwi Re: Małe P.S. dla Snajpera 30.05.08, 19:19
                                                    W końcówce jest to:
                                                    "I redaktor naczelny także odpowiada za teksty od czytelników - co najmniej od momentu gdy jest w stanie zadziałać, czyli od chwili gdy zostanie zawiadomiony o treści wyrażonej przez czytelnika opinii, która może naruszać czyjeś dobra lub w inny sposób łamać prawo" - zaznaczył sędzia, sprzeciwiając się wypowiadanym publicznie opiniom, że za wpisy na internetowych forach wydawca nie odpowiada."

                                                    Wydawca odpowiada tylko wtedy, gdy zostanie zawiadomiony o sprzecznym z prawem poście i nie usunie. Trudno żeby odpowiadał za coś o czym nie wie. U nas dobowo przybywa czasami ponad 60 tys. postów. Nie jest możliwe kontrolowanie wszystkiego na bieżąco.

                                                    Post, za który niektórzy chcieli mnie wsadzić do mamra i życzliwe dusze chcące mnie dokarmiać narazic na koszta :-), został natychmiast usunięty po zawiadomieniu. W tym przypadku wydawca czyli Agora nie ma za co odpowiadać. Co prawda ND pisał o kilkunastu monitach (mailach chyba?), ale to raczej można włożyć między bajki, chyba, że zawiadamiający wysyłał maile na jakiś błędny adres. Post był do bezwzględnej kasacji i nikt wiedzący o nim w administracji by go nie zachowywał.
                                                    Ciekawa jestem, jakie będą efekty tego zawiadomienia. :-)
                                                  • genoveva Re: Małe P.S. dla Snajpera 30.05.08, 20:14
                                                    giwi napisała:

                                                    > Co prawda ND
                                                    > pisał o kilkunastu monitach (mailach chyba?), ale to raczej można włożyć między
                                                    > bajki, chyba, że zawiadamiający wysyłał maile na jakiś błędny adres. Post był
                                                    > do bezwzględnej kasacji i nikt wiedzący o nim w administracji by go nie zachowy
                                                    > wał.

                                                    Może do opiekuna forum, który był akurat nieobecny - w końcu to długi weekend,
                                                    albo do właściciela forum? Nie mam pojęcia, o które forum chodzi i nie wiem co
                                                    autor miał na myśli pisząc: 'forum internetowe trójmiejskiego dodatku "Gazety
                                                    Wyborczej"'.

                                                    > Ciekawa jestem, jakie będą efekty tego zawiadomienia. :-)

                                                    Obstawiam, że żadne :)
                                                  • genoveva Re: Małe P.S. dla Snajpera 30.05.08, 21:06
                                                    Również, w pierwszej chwili kompletnie zgłupiałam, w drugiej doszłam do takich
                                                    samych wniosków jak Ty, w trzeciej zaczęłam mieć wątpliwości, bo może np.
                                                    chodziło o to forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=769 . Ale pewnie
                                                    masz rację, najprostsze rozwiązanie zazwyczaj jest najlepsze, a ja mam wybitne
                                                    zdolności do dzielenia włosa na czworo ;)
                                                  • genoveva Re: ech, Olegu ... :) 30.05.08, 16:11
                                                    paczula8 napisała:

                                                    > np.mam dla Giwi (zagrozonej 'siedzeniem') propozycję, ze udzielę
                                                    > (imy) jej wsparcia, ale w zamian oczekuję(my), ze na zyczenie
                                                    autora
                                                    > (sic!) postu , informacji o przyczynach skasowania, udzieli
                                                    > publicznie, o!
                                                    >
                                                    Nie nooo, skoro jest okazja wyszarp coś więcej <napisała Genoveva
                                                    gotowa udzielać wsparcia *bezinteresownie* ;> Przecież Giwi często
                                                    publicznie udziela wyjaśnień.
      • maglara Re: czy giwi bedzie mogla gie wu poczytac 29.05.08, 07:21
        vicky17 napisała:

        > w celi,bo ja juz sie martwie,czy aby nie bedzie w intelektualnym
        tyle odsiaduja
        > c?
        >
        > s157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/?action=view¤t=theRock16.jpg

        GW rozdaja w wiezieniach za darmo jak kiedys Trybune Ludu a w wojsku
        Zolnierz Wolnosci, wic na biezaco bedzie, bez obawy :)
      • giwi Re: czy giwi bedzie mogla gie wu poczytac 29.05.08, 07:52
        Ja wiem, że czytanie ze zrozumieniem jest rzeczą trudną, potrafi to zaledwie 30% Polaków. Czytaj ten post Siwej aż do skutku, nawet 10 razy pod rząd. Jak zrozumiesz, daj znać, będę bić brawo. :-)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=80095598&wv.x=2&a=80127872
        • vicky17 Re: czy giwi bedzie mogla gie wu poczytac 29.05.08, 15:59
          giwi napisała:

          > Ja wiem, że czytanie ze zrozumieniem jest rzeczą trudną, potrafi to zaledwie 30
          > % Polaków. Czytaj ten post Siwej aż do skutku, nawet 10 razy pod rząd. Jak zroz
          > umiesz, daj znać, będę bić brawo. :-)
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=80095598&wv.x=2&a=80127872

          ja nie jestem polka giwi,wiec i potrafie co nieco zrozumiec,to raczej ty sie nie
          zalapalas na swej ciezkiej wachcie dogladajac czy kto czego nie lamie czasem.

          spoko,martwie sie po prostu o ciebie i pytam z czystej ciekawosci,a siwa wiadomo
          obserwuje:)

          i157.photobucket.com/albums/t53/sloneczko1/theRock20.jpg
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka