mag.da123
02.01.13, 10:25
moja współlokatorka, której ustna umowa najmu skończyła się z końcem grudnia 2012 roku sprowadziła sobie nowego "współlokatora" (który mieszka z nami od połowy grudnia)...z końcem roku powinna się wyprowadzić z mieszkania - to chyba oczywiste skoro skończyła jej się umowa. Niestety nic się na to nie zapowiadało więc w nowy rok kazałam płacić jej współlokatorowi za mieszkanie z nami albo żeby się wynosili ten rzucił się na mnie i zaczął mi grozić, przyjechała policja - nie przedstawili się, spisali zeznania, zrobili notatkę i pojechali mówiąc że nic nie mogą zrobić. Czy to prawda? Nie mogę niczego zrobić? Nie mogę ich wyrzucić skoro umowa najmu się skończyła dla niej? w umowie było również zawarte że nie mogą mieszkać inne osoby niż my chyba że będą się dzielić rachunkami. A jeśli nawet nie mogę wyrzucić mojej "współlokatorki" to dlaczego nie mam prawa wyrzucić jej współlokatora, na którego nie wyraziłam zgody, z mojego mieszkania? Co należy robić w takiej sytuacji, czy mogę wymienić zamki, spakować ich rzeczy i ich wyrzucić ?