Dodaj do ulubionych

Pani Bebiak - prosze o pomoc

16.11.04, 11:23
Witam,
z radoscia odkrylam, ze istnieje forum dotyczace takich spraw. Poniewaz mam
pewien problem, ktory nie wiem jak rozwiazac bede bardzo wdzieczna jezeli
uzyskam od Pani jakies wskazowki jak to zrobic.
Jestem glownym lokatorem mieszkania spoldzielczego wlasnosciowego. Od 8-miu
lat jestem z mezem w separacji, on mieszka ze swoja matka ale jest
zameldowany u "mnie". Poniewaz od separacji on nie placi zandych pieniedzy na
utrzymanie naszych dwoch corek, chce sie dobrowolnie zrzec prawa do naszego
mieszkania.
Brat mial podobna sytuacje i zrzekl prawa do mieszkania spoldzielczego
wlasnosciowego bez zadnych oplat notarialnych. Zostalo to zrobione w
spoldzielni.
Ja slyszalam, ze musze to zrobic w sadzie lub u notariusza i zwiazane jest to
z dosyc duzymi oplatami (ok.2 tys. plus wycena mieszkania przez bieglego) i
nie bardzo moge sobie na to pozwolic. Chcialabym sprawe mieszkania uregulowac
poniewaz moj maz jest alkoholikiem i nie wiem jakie w przyszlosci moze miec
pomysly.
Bede niedlugo zalatwiac rozwod i nie wiem czy lepiej to zrobic przed rozwode
czy po.
Jezeli moglaby Pani pomoc to bede bardzo wdzieczna.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Podział majątku dorobkowego? 18.11.04, 21:55
      Witaj Lucy,

      lucy50 napisała:

      > Witam,
      > z radoscia odkrylam, ze istnieje forum dotyczace takich spraw. Poniewaz mam
      > pewien problem, ktory nie wiem jak rozwiazac bede bardzo wdzieczna jezeli
      > uzyskam od Pani jakies wskazowki jak to zrobic.
      > Jestem glownym lokatorem mieszkania spoldzielczego wlasnosciowego.

      Ja tu rozumiem (ale nie wiem czy słusznie - sprostuj jeśli źle rozumiem), że
      jesteś członkiem spółdzielni ale prawo spółdzielcze na warunkach własnościowych
      zostało nabyte w trakcie trwania Waszego związku małżeńskiego, czy tak?
      Jeśli tak to od razu prośba o napisanie czy zostało nabyte na rynku wtórnym czy
      bezpośrednio od spółdzielni.

      >Od 8-miu lat jestem z mezem w separacji, on mieszka ze swoja matka ale jest
      > zameldowany u "mnie".

      Tutaj się upewniam: ponieważ piszesz aż o 8-miu latach to ja rozumiem, że
      separacji nie macie orzeczonej (kiedyś nie było w ogóle taj instytucji ale od
      niedawna jest) a jedynie nie mieszkacie po prostu razem. Czy tak jest?

      >Poniewaz od separacji on nie placi zandych pieniedzy na utrzymanie naszych
      >dwoch corek, chce sie dobrowolnie zrzec prawa do naszego mieszkania.
      > Brat mial podobna sytuacje i zrzekl prawa do mieszkania spoldzielczego
      > wlasnosciowego bez zadnych oplat notarialnych. Zostalo to zrobione w
      > spoldzielni.

      Tu od razu mówię, że jeśli założenia moje są słuszne (ale nie jestem pewna) to
      podział majątku dorobkowego kiedyś rzeczywiście zdarzał się w spółdzielniach
      (ale i inne czasy raczej były) - nie wnikając w skutki tegoż od razu napiszę,
      że dziś dla podziału majątku dorobkowego albo notariusz albo sąd.

      > Ja slyszalam, ze musze to zrobic w sadzie lub u notariusza i zwiazane jest to
      > z dosyc duzymi oplatami (ok.2 tys. plus wycena mieszkania przez bieglego) i
      > nie bardzo moge sobie na to pozwolic.

      Opłaty są uzależnione od wartości tegoż lokalu (rynkowej wartości). Napisz jak
      to u Was wygląda. Biegły nie jest potrzebny jak nie jesteście w sporze - sami
      oświadczacie jaka jest wartość lokalu (musisz się zorientować, nie wiem:
      agencje, ogłoszenia w prasie).

      >Chcialabym sprawe mieszkania uregulowac poniewaz moj maz jest alkoholikiem i
      >nie wiem jakie w przyszlosci moze miec pomysly.
      > Bede niedlugo zalatwiac rozwod i nie wiem czy lepiej to zrobic przed rozwode
      > czy po.

      Napisz Lucy to o co proszę, potwierdź moje przypuszczenia bądź napisz jak u Was
      jest i wrócimy do tematu.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • lucy50 Re: Podział majątku dorobkowego? 24.11.04, 15:32
        Witam,
        ogromnie dziekuje za zainteresowaniem sie moja sprawa, a teraz odpowiadam na
        postawione przez Pania pytania.
        - jestem czlonkiem spoldzielni i prawo do lokalu zostalo nabyte bezposrednio od
        spoldzielni w trakcie trwania malzenstwa,
        - nie mamy orzeczonej separacji, czyli prawnie jestesmy malzenstwem, ale
        wlasnie zamierzam wniesc pozew o rozwod,
        - sporu miedzy nami nie ma, wiec mozemy wartosc mieszkania przyjac.
        Maz zgadza sie na to , zeby mieszkanie bylo moja wlasnoscia. Rowniez moze byc
        na wlasnosc np. jednej z corek. Chodzi o to aby w miare mozliwosci uniknac
        oplaty, bo jest to dla mnie spory wydatek.
        Pozdrawiam
        • bebiak Re: Darowizna 28.11.04, 16:35
          Witaj Lucy,

          lucy50 napisała:

          > Witam,
          > ogromnie dziekuje za zainteresowaniem sie moja sprawa, a teraz odpowiadam na
          > postawione przez Pania pytania.
          > - jestem czlonkiem spoldzielni i prawo do lokalu zostalo nabyte bezposrednio
          >od spoldzielni w trakcie trwania malzenstwa,
          > - nie mamy orzeczonej separacji, czyli prawnie jestesmy malzenstwem, ale
          > wlasnie zamierzam wniesc pozew o rozwod,
          > - sporu miedzy nami nie ma, wiec mozemy wartosc mieszkania przyjac.
          > Maz zgadza sie na to , zeby mieszkanie bylo moja wlasnoscia. Rowniez moze byc
          > na wlasnosc np. jednej z corek. Chodzi o to aby w miare mozliwosci uniknac
          > oplaty, bo jest to dla mnie spory wydatek.

          Najniższe opłaty z pewnością byłyby przy dokonaniu darowizny tego lokalu na
          rzecz córki o ile ta nie ma swojego mieszkania (zakładam, że powierzchnia nie
          przekracza 110 m2), mieszka w tym bądź zamieszka w najbliższym czasie i będzie
          mieszkać w nim przez 5 następnych lat (zameldowana) i nie zbędzie w tym okresie
          tego mieszkania.
          Jeśli jeszcze założyć, że nie zakładaliście księgi wieczystej dla tego prawa (a
          mogliście ale nie ma takiego obowiązku) to z opłat byłaby tylko taksa
          notarialna (połowa taksy) liczona od wartości rynkowej, VAT od taksy i wypisy.
          Przykładowo napiszę dla Twej orientacji, że gdyby wartość ta wynosiła 140.000,-
          zł (zupełnie przykładowo to napisałam) to taksa wynosiłaby 705,-zł + VAT
          155,10,-zł + wypisy ok. 150,-zł.

          Ty winnaś przy takiej konstrukcji jedynie mieć świadomość (a to czasem ważne),
          że w dniu zawarcia umowy darowizny córka staje się właścicielką tego mieszkania
          z wszelkimi tego prawami, w tym może sprzedać to mieszkanie kiedy tylko będzie
          chciała, komu będzie chciała i za ile będzie chciała - i nikt jej nie może tego
          zabronić. Oczywiście sprzedaż przez upływem 5 lat będzie skutkowała sankcjami
          finansowymi (urząd skarbowy wymierzy jej zawieszony teraz podatek od
          darowizny), ale prawnie może rozporządzać swoim prawem jak tylko zechce.
          Chciałabym, żebyś o tym wiedziała.
          Napisz mi czy mając tego świadomość chcecie to zrobić i na ile to dla Ciebie
          zrozumiałe.
          Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • lucy50 Re: Darowizna 07.12.04, 10:12
            Witam,
            dziekuje za odpowiedzi, no i z tak, jestem w pelni swiadoma zagrozen
            wynikajacych z darowizny na rzecz corki, ale w moim przypadku to nie ma
            znaczenia, natomiast chyba nie zmieni to w zasadniczy sposob kosztow. Oplaty sa
            liczone w zaleznosci od wartosci mieszkania a ta jest dosyc duza. Jest to
            mieszkanie w W-wie, 64m2 na Ursynowie czyli ok.3 500 za m2 i daje to w sumie
            wartosc 224 000. Czy w takim przypadku oplata bylaby ok 2 tys?
            Pozdrawiam
            Lucyna
            • olejna Re: Darowizna 08.12.04, 15:13
              > Jest to
              > mieszkanie w W-wie, 64m2 na Ursynowie czyli ok.3 500 za m2 i daje to w sumie
              > wartosc 224 000. Czy w takim przypadku oplata bylaby ok 2 tys?

              Przy wartości 224000 zł taksa notarialna wyniesie 915 + 22%VAT = 1116,30

                • bebiak Re: Darowizna 09.12.04, 17:30
                  Witaj Lucy,

                  lucy50 napisała:

                  > Witam,
                  > to jest taksa przy darowiznie, czy przy ustalaniu odrebnosci majatkowej z
                  >mezem?

                  To są opłaty przy darowiźnie tego lokalu na rzecz córki.
                  Do tego co napsiałam Olejna jeszcze wypisy: ok. 130-150,-zł (zależy od długości
                  aktu i ilości wypisów, a za jedną stronę 7,32,-zł już z VAT-em).
                  Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka