Dodaj do ulubionych

darowizna czy spadek

02.02.05, 14:04
Witam
Jestem pełen podziwu dla P.Bebiak eksperta tego forum.
Porady i informacje udzielane przez eksperta są bardzo dokładne i
wyczerpujące chociaż temat rozległy i mający wiele indywidualnych
uwarunkowań. Przejrzałem wiele wątków ale niestety nie znalazłem odpowiedzi
na wszystkie moje wątpliwości. Dlatego chciałem przedstawić swoją sprawę i
prosić o odpowiedź na pytania.
Wraz z żoną i dziećmi (jedno dorosłe , drugie małoletnie) mieszkamy
jako „najemcy” u moich teściów w domu o pow. ok200m2 poł. na działce o pow.
1200m2 wartość orientacyjna ok. 250.000zł. Teść mój stał się właścicielem
tej nieruchomości po śmierci swoich rodziców w 1990r. - sądowe orzeczenie po
nabyciu spadku. Nieruchomość nie posiada wpisu do księgi wieczystej. Moja
żona jest jedynaczką więc teściowie twierdzą, że po ich śmierci i tak
wszystko będzie należało do nas dlatego sami nie podejmą żadnych działań. My
z żoną wolelibyśmy jednak z uwagi na koszty mieć możliwość ( na ile jest to
możliwe) wyboru sposobu wejścia w posiadanie tej nieruchomości (lub jej
części) oczywiście mając na uwadze minimalizację kosztów. Teściowie
prawdopodobnie przychylą się do zaproponowanego przez nas sposobu rozwiązania
problemu.
Dlatego też mam następujące pytania:
Czy teść będzie musiał założyć na wstępie księgę wieczystą?
Czekać na spadek czy załatwiać darowiznę co jest korzystniejsze?
Jeżeli darowizna to całej nieruchomości czy tylko domu?
Czy w darowiźnie teściowie powinni uwzględniać nasze dzieci, a może tylko
dorosłe i jakie to będzie rodziło koszty i konsekwencje?
A może inne formy przejęcia własności np. współwłasność lub dożywocie, lub
inny sposób jaki polecałaby Pani?
Jakie koszty związane są z wyborem poszczególnych najkorzystniejszych
wariantów (opłaty sadowe za wpisy, taksa notarialna, podatki)?
Co będzie najkorzystniejsze, mając na uwadze fakt, że my z żoną też będziemy
chcieli kiedyś ( a może teraz?) przepisać tą nieruchomość na swoje dzieci.
Może już teraz teściowie oprócz nas powinni obdarować częścią swoje wnuki a
nasze dzieci? Jak to będzie wyglądało kosztowo?
Jeżeli jest to możliwe proszę odpowiedź na powyższe pytania.

Dziękuję i Pozdrawiam serdecznie
Piotrpil
Obserwuj wątek
    • varlaam Re: darowizna czy spadek 07.02.05, 01:13
      Witaj Piotrze,
      dziś odpowiedziałam na mnóstwo postów i jestem już bardzo zmęczona - pora spać.
      Obiecuję, że zajmę się Twoim problemem, który wymaga wiele czasu bo złożony,
      ale nie niepokój się.
      Pozdrowienia
      Bebiak (kiedy niemerytorycznie na tym forum to pod nickiem syna).
    • bebiak Re: darowizna czy spadek 09.02.05, 16:32
      Witaj Piotrze,

      piotrpil1 napisał:

      > Wraz z żoną i dziećmi (jedno dorosłe , drugie małoletnie) mieszkamy
      > jako „najemcy” u moich teściów w domu o pow. ok200m2 poł. na działc
      > e o pow. 1200m2 wartość orientacyjna ok. 250.000zł. Teść mój stał się
      >właścicielem tej nieruchomości po śmierci swoich rodziców w 1990r. - sądowe
      >orzeczenie po nabyciu spadku.

      Tu od razu podpytam (żeby nam nie umknęło): czy sprawa podatku od spadku
      została uregulowana? Notariusz dokonujac jakiejś czynności bedzie chciał
      zaświadczenie urzędu skarbowego, zezwalające na ujawnienie nabytego w spadku
      prawa majatkowego bądź zaświadczenie US o przedawnieniu się zobowiązania z tego
      tytułu. Na to uczulam.

      >Nieruchomość nie posiada wpisu do księgi wieczystej. Moja
      > żona jest jedynaczką więc teściowie twierdzą, że po ich śmierci i tak
      > wszystko będzie należało do nas dlatego sami nie podejmą żadnych działań. My
      > z żoną wolelibyśmy jednak z uwagi na koszty mieć możliwość ( na ile jest to
      > możliwe) wyboru sposobu wejścia w posiadanie tej nieruchomości (lub jej
      > części) oczywiście mając na uwadze minimalizację kosztów. Teściowie
      > prawdopodobnie przychylą się do zaproponowanego przez nas sposobu rozwiązania
      > problemu.
      > Dlatego też mam następujące pytania:
      > Czy teść będzie musiał założyć na wstępie księgę wieczystą?

      Piotrze, czy możemy wrócić do tego pytania w następnym poscie? Chodzi mi tutaj
      o skonkretyzowanie przez Ciebie czy w ogóle nie jest prowadzona księga dla tej
      nieruchomości czy też jest ale są tam wpisani jeszcze zmarli?
      Jeśli rzecz ma miejsce w Warszawie (w innych rejonach - a spotkałam się z tym -
      mogą być nieco inne praktyki) a księga jest ale na nazwisko zmarłych a nadto
      grunt jest we własności (a nie w użytkowaniu wieczystym) to nie ma powodu aby
      teść się wpisywał jako właściciel skoro i tak zamierza zbywać.
      Jeśli grunt jest w użytkowaniu wieczystym to teść musi się wpisać do księgi
      zanim rozporządzi prawem.
      Jeśli w ogóle nie ma księgi to napisz mi o tym, bo to wymaga dalszych rozważań
      (a może okażą się zbędne).

      > Czekać na spadek czy załatwiać darowiznę co jest korzystniejsze?

      Podatek od spadku jest taki sam jak od darowizny (jedna ustawa). Warunki dla
      zwolnień również takie same - stad w sensie podatkowym tutaj nie ma różnic.
      Oczywiście w przypadku darowizny dochodzi taksa notarialna (od wartości),
      opłata (potem) za wpis nowego właściciela do księgi jest o połowę niższa jeśli
      ze spadku a nie z darowizny, w przypadku spadku - konieczność przeprowadzenia
      postępowania o stwierdzenie nabyciu spadku (nie jest kosztowne 20,-zł). O
      szczegółach narazie nie piszę, bo musimy sobie wyjaśnić podstawy i obrać jakąś
      koncepcję.

      > Jeżeli darowizna to całej nieruchomości czy tylko domu?

      Nie jest w ogóle możliwa darowizna tylko domu - dom jest związany z gruntem,
      zatem możemy podarować (albo inaczej przenieść) grunt wraz z domem albo ułamek
      w gruncie wraz z takim samym ułamkiem w domu. Innych możliwości nie mamy.

      > Czy w darowiźnie teściowie powinni uwzględniać nasze dzieci, a może tylko
      > dorosłe i jakie to będzie rodziło koszty i konsekwencje?
      > A może inne formy przejęcia własności np. współwłasność lub dożywocie, lub
      > inny sposób jaki polecałaby Pani?
      > Jakie koszty związane są z wyborem poszczególnych najkorzystniejszych
      > wariantów (opłaty sadowe za wpisy, taksa notarialna, podatki)?
      > Co będzie najkorzystniejsze, mając na uwadze fakt, że my z żoną też będziemy
      > chcieli kiedyś ( a może teraz?) przepisać tą nieruchomość na swoje dzieci.
      > Może już teraz teściowie oprócz nas powinni obdarować częścią swoje wnuki a
      > nasze dzieci? Jak to będzie wyglądało kosztowo?

      Piotrze, najpierw trzeba się zastanowić nad tym co Wy chcecie osiągnąć. Możemy
      kierować się wyłącznie finansami, ale możemy mieć na uwadze i stan
      własności/współwłasności.
      Ja Ci muszę tutaj zadać kilka pytań:
      - czy można założyć, że teściowi będzie to dokładnie obojętne komu i ile
      podaruje?
      - czy Ty, żona Twoja, dzieci Wasze, macie jakieś swoje mieszkania/domu, jeśli
      nie to czy wszyscy zamierzacie w tym domu mieszkać przez najbliższych 5 lat
      (zameldowanie)?
      - wskazałeś mi wartość całej nieruchomości na kwotę 250.000,-zł. Ile w tej
      wartości wynosi wartość domu mieszkalnego?
      - czy teść komukolwiek z Was: Tobie, żonie Twojej, dzieciom cokolwiek podarował
      w ciągu ostatnich 5 lat? Jeśli tak to co, kiedy i o jakiej wartości;
      - kiedy teść się urodził?
      - czy gdyby te darowizny okazały sie kosztowne dopuszczacie taka możliwość, że
      np. nieruchomość stanie sie własnością tylko Twoją i żony?
      Od razu tutaj mówię - interesują mnie Wasze plany na bynajmniej najblizszą
      przyszłość, bo pamiętaj, że każde przesunięcie majątkowe rodzi koszty stąd
      trzeba popatrzeć tak aby tych być może niepotrzebnych kosztów nie tworzyć.
      Prośba moja o odpowiedzi i o wyjaśnienie jak Ty byś to widział na przyszłość.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • piotrpil1 Re: darowizna czy spadek 10.02.05, 14:09
        Witaj Bebiak

        Dziękuję za zainteresowanie się moim przypadkiem i już udzielam dodatkowych
        wyjaśnień.
        Sprawa podatku od spadku została uregulowana- podatek został zapłacony.
        O ile chodzi o księgę wieczystą mam pewien problem z ustaleniem stanu
        faktycznego. Nieruchomość, której właścicielem jest obecnie mój teść była
        własnością jego rodziców a weszli w jej posiadanie prawdopodobnie w 1971
        (ustawa o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych)- do tego czasu dom stał
        na działce ( części większej całości) której właścicielami byli dziadkowie
        teścia. Księgi wieczystej nieruchomości nie zakładał ojciec teścia ani teść to
        pewne. Mieszkam w woj. Śląskim. Z całej wartości nieruchomości 250.000,-zł
        wartość domu to 170.000zł. Ja, moja żoną i moje córki nie otrzymaliśmy nic od
        moich teściów w ostatnich 5 latach oraz zamierzamy dalej mieszkać w tym domu bo
        innych mieszkań nie posiadamy.
        Teść mój urodził się w 1937r. i przychyli się do każdej propozycji darowania.
        Moje działania zmierzające do uregulowania tych spraw podyktowane są chęcią
        wyprostowania sytuacji możliwie jak najmniejszym kosztem. Stan
        własności/współwłasności jest tu obojętny, a uwarunkowany od kosztów. Nie mamy
        żadnych innych planów – typu kredyt hipoteczny, sprzedaż – nic z tych rzeczy.
        Moje pytanie dotyczące udziału moich dzieci w ewentualnej darowiźnie
        podyktowane było chęcią obniżenia przyszłych kosztów jakie mogą wyniknąć z
        kolejnego przesunięcia majątkowego, ale oczywiście jeżeli stałoby się to
        kosztowne to tylko najprostsze rozwiązanie ; ja i moja żona.
        Osobiście nie mam takich marzeń aby być WŁAŚCICIELEM. Jeżeli korzystniej będzie
        darować dzieciom, to dlaczego nie. Chciałbym tylko nie płacić kiedyś za
        zaniechania. Cały czas inwestuję w tą nieruchomość, żeby się nie okazało że
        podnosząc jej wartość będę kiedyś musiał dodatkowo, słono zapłacić żeby, ja
        albo moje dzieci stały się jej właścicielami.

        Pozdrawiam Cię serdecznie. Piotrek
        • bebiak Re: darowizna czy spadek 13.02.05, 00:05
          Witaj Piotrze, spróbujemy to wszystko porozgryzać na różne sposoby a co nam z
          tego wyjdzie - zobaczymy (sama jeszcze nie wiem).

          piotrpil1 napisał:

          > Sprawa podatku od spadku została uregulowana- podatek został zapłacony.

          Świetnie, zatem tu w porządku.

          > O ile chodzi o księgę wieczystą mam pewien problem z ustaleniem stanu
          > faktycznego. Nieruchomość, której właścicielem jest obecnie mój teść była
          > własnością jego rodziców a weszli w jej posiadanie prawdopodobnie w 1971
          > (ustawa o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych)- do tego czasu dom stał
          > na działce ( części większej całości) której właścicielami byli dziadkowie
          > teścia. Księgi wieczystej nieruchomości nie zakładał ojciec teścia ani teść
          >to pewne. Mieszkam w woj. Śląskim.

          Jeśli to było nabycie z tej ustawy, którą przywołujesz to gdzieś powinien być
          Akt własności ziemi wydany na nazwisko rodziców Twego teścia. To był taki
          dokument formatu A-4 z orłem na górze. Macie coś takiego? Musi gdzieś być.
          Taki Akt własności ziemi jest tytułem własności oczywiście + do tego te
          spadkowe postanowienia sądu.
          I teraz sprawa księgi:
          Piotrze, w Warszawie nie ma konieczności jej zakładania w takim przypadku, a
          teść do notariusza idzie z:
          - Aktem własności ziemi;
          - postanowieniami sądu stwierdzającymi, że jest spadkobiercą osób wymienionych
          w akcie własności ziemi;
          - zaświadczeniem urzędu skarbowego (tym dot. podatku od spadków);
          - mapą sytuacyjną nieruchomości stanowiącą podstawę wpisu do księgi wieczystej
          (taki stempelek na mapie).
          Na podstawie tych dokumentów notariusz sporządza umowę i wnosi do sądu o
          założenie księgi i wpisanie w niej jako właścicieli od razu
          nabywców/obdarowanych (taki wniosek to obowiązek notariusza). Tak jest w
          Warszawie.
          Ty piszesz z południa gdzie nie bardzo oczywiście znam praktykę i o to musisz
          się dowiedzieć albo we właściwym dla nieruchomości sądzie wieczystoksięgowym
          albo u notariusza z Twojego terenu - on z pewnością będzie wiedział.

          >Z całej wartości nieruchomości 250.000,-zł, wartość domu to 170.000zł.

          Całą resztę Twego postu wykasowałam, żeby nie wydłużać postu a wszystko tak
          dokładnie mi opisałeś, że już wszystko wiemy.

          Zacznijmy może od kosztów umowy o dożywocie na rzecz Twoją i żony bo tu
          wyliczenia jasne i proste:
          - taksa notarialna: 1.960,-zl + VAT 22% tj. 431,20,-zl
          - wniosek do sądu: 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zl
          - opłata sądowa za druk nowej księgi: 40,-zl
          - opłata sądowa za wpis Was jako właścicieli: 2.820,-zl
          - opłata sądowa za wpis uprawnień teścia do księgi (trzeba wpisać) przy wieku
          68 lat = 510,-zł;
          - podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 5.000,-zl
          - wypisy: ok. 180,-zł.
          W sumie kwota 11.190,-zł.
          I już - nieruchomość jest własnością Twoją i żony, macie wobec teścia
          zobowiązania w postaci opieki nad nim, pomocy, zapewnienia miejsca do
          zamieszkania itp. Po najdłuższym życiu teścia nic sie nie dzieje - wygasa tylko
          dożywocie (opłata sądowa za wykreślenie z księgi tego wpisu 255,-zł).

          Teraz koszty darowizny dokonanej przez teścia na rzecz całej Waszej czwórki w
          różnych częściach (przy zastosowaniu ulg od budynku i odliczeniu kwot wolnych).
          Podatek OD KAŻDEGO z Was = po 1.447,40,-zł [czyli w sumie 5.789,60,-zł].
          Każdy z Was ma prawo do ulgi w budynku ale tylko w łącznej pow. 110 m2, a ta
          ulga jest proporcjonalna do nabywanego udziału, czyli jeśli darowizna 1/4 to i
          ulga 1/4 co daje nam wolne tylko 27,50 m2 a nie całość (mimo, że spełniacie
          warunki). Jeśli się do tej nadwyżki z budynku doda wartość 1/4 działki to
          niestety ale podatki wychodzą wcale nie tak niskie jak widzisz.

          Teraz taksa notarialna przy tej koncepcji: tu notariusz ma prawo pobrać od
          wartości KAŻDEJ darowizny czyli od kwot po 62.500,-zl i gdyby tak się u Was
          zdarzyło to taksa wynosić może aż 1.022,-zł x 4 = 4.088,-zł.
          VAT do tego 22% tj. 899,36,-zł.
          Gdyby notariusz pobrał od całości (ale tutaj musisz zapytać tego konkretnego
          przez siebie wybranego czy by się zgodził tak pobrać) to 1.960,-zł + VAT 22%
          tj. 431,20,-zł.
          Do tego wniosek do sądu: 200,-zł + VAT 22% tj. 44,-zł.
          I opłata sądowa - znowu zależy od danego notariusza i praktyk danego sądu.
          W tym przypadku wg mnie właściwe jest jej pobranie od 4 x 62.500,-zł co dałoby
          kwotę 870,-zł x 4 = 3.480,-zł, ale wiem, że tutaj praktyki są różne (wskazałam
          najgorszą dla Ciebie możliwość).
          Taka darowizna, uwzględniając podatek i fakt, że opłaty można naliczyć od
          udziałów zrobiła nam się strasznie kosztowna (mimo ulg w podatku!) bo sumując
          to wychodzi aż ok. 14.750,-zł (dodałam jeszcze 180,-zł za wypisy i 40,-zł za
          nową księgę).
          Gdyby dany notariusz pobrał opłaty nie od udziałów byłoby mniej oczywiście ale
          nie mogę Ci tego przecież zagwarantować (skoro można pobrać od udziałów bo tak
          stanowią przepisy).

          Jeszcze zobaczmy co to by było gdyby darowizna tylko na Ciebie i żonę, do
          majątku wspólnego - wtedy od 250.000,-zł liczymy:
          - podatek od darowizny: 8.372,40,-zł
          Pozostałe opłaty tak jak przy umowie o dożywocie (wyżej).

          I tak naprawdę jak widzisz, z której strony bym na to nie popatrzyła to zawsze
          przekraczam w opłatach 10.000,-zł (czasem nawet znacznie) co wg mnie jest kwotą
          bardzo wysoką.
          Nawet to dożywocie, które wydaje się być najtańsze przecież też kwota ponad
          11.000,-zł (że nie wspomnę o tym, iż po Twoim i żony najdłuższym życiu kolejne
          przeniesienia na dzieci i znowu opłaty/podatki).

          Najtańszym wariantem byłoby coś takiego: teraz umowa darowizny przez dziadka na
          starszą Twoją córkę (bo pełnoletnia) udziału powiedzmy sobie 1/10 część o
          wartości 25.000,-zł, i potem za jakiś czas zniesienie współwłasności pomiędzy
          dziadkiem a wnuczką, w wyniku którego wnuczka nabędzie całą nieruchomość. Póki
          co w I-szej grupie (a tu dziadek-wnuczka) nie ma podatku od zniesienia
          współwłasności.
          Koszty takiej konstrukcji to:
          od umowy darowizny (1/10 o wartości 25.000)
          - taksa notarialna: 610,-zł + VAT 22% tj. 134,20,-zl
          - wniosek do sądu; 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zł
          - sądowa za nową księgę: 40,-zł
          - sądowa za wpis wnuczki do księgi: 370,-zl
          - sądowa za wpis dziadka do księgi (ze spadku do 9/10 części): 1.410,-zl
          - podatek od darowizny: 180,40,-zl
          - wypisy: ok. 180,-zl
          I potem zniesienie współwłasnosci:
          - taksa notarialna: 1.960,-zł + VAT 22% tj. 431,20,-zł.
          - wniosek do sądu: 200,-zl + VAT 22% tj. 44,-zł
          - sądowa za wpis wnuczki do księgi jako właściciela całości: 20,-zł
          - wypisy: ok. 180,-zl.
          Zliczając w sumie te koszty obu tych umów (darowizny udziału + zniesienia
          potem) mamy łącznie kwotę ok. 6.000,-zl.
          I to jest Piotrze najtańsze - oczywiście przy założeniu, że ustawodawca nie
          wprowadzi nam podatku od zniesienia współwłasności a póki co go nie ma.
          Muszę Cię przy tej konstrukcji uczulić na jedną rzecz: koszty kosztami ale miej
          świadomość, że w takim przypadku nieruchomość staje się własnością Twej
          starszej córki i tylko jej z wszelkimi tego skutkami. Oczywiście załatwia Wam
          to sprawę kosztów wszelkich, łącznie z tymi ewentualnymi spadkowymi po
          najdłuższym życiu Twoim i żony, ale to młoda dziewczyna i sama nie wiem czy
          chciałabym tak w moim wieku (a chyba zbliżony do Twego) być na łasce i nie-
          łasce własnego dziecka. Może być wszystko w porządku oczywiście, ale może być i
          nie w porządku - chciałabym, żebyś miał tego świadomość. To Wasze jedyne
          miejsce do mieszkania - nic innego przecież nie macie, a tutaj nie ma żadnych
          reguł. Może zrobić to zamiast z wnuczką - z żoną Twoją i Tobą?
          A może chociaż ustanowić służebność mieszkania na rzecz Twoją i żony (koszty
          sądowe od wpisu spore bo jak na służebność to jesteście młodzi - podaj daty
          urodzenia).
          Sama nie wiem ale poddaję Ci to pod rozwagę. Wiem, że jestem z racji
          wykonywanego zawodu trochę skrzywiona na tym tle (cóż, wiele sytuacji już
          widziałam, w tym bardzo przyzwoitych dzieci, które jednak potem okazywały się
          być bar
          • bebiak Re: darowizna czy spadek - dokończenie 13.02.05, 00:07
            Nie zmieściło mi się zakończenie - stąd ono tutaj w całości:


            Muszę Cię przy tej konstrukcji uczulić na jedną rzecz: koszty kosztami ale miej
            świadomość, że w takim przypadku nieruchomość staje się własnością Twej
            starszej córki i tylko jej z wszelkimi tego skutkami. Oczywiście załatwia Wam
            to sprawę kosztów wszelkich, łącznie z tymi ewentualnymi spadkowymi po
            najdłuższym życiu Twoim i żony, ale to młoda dziewczyna i sama nie wiem czy
            chciałabym tak w moim wieku (a chyba zbliżony do Twego) być na łasce i nie-
            łasce własnego dziecka. Może być wszystko w porządku oczywiście, ale może być i
            nie w porządku - chciałabym, żebyś miał tego świadomość. To Wasze jedyne
            miejsce do mieszkania - nic innego przecież nie macie, a tutaj nie ma żadnych
            reguł. Może zrobić to zamiast z wnuczką - z żoną Twoją i Tobą?
            A może chociaż ustanowić służebność mieszkania na rzecz Twoją i żony (koszty
            sądowe od wpisu spore bo jak na służebność to jesteście młodzi - podaj daty
            urodzenia).
            Sama nie wiem ale poddaję Ci to pod rozwagę. Wiem, że jestem z racji
            wykonywanego zawodu trochę skrzywiona na tym tle (cóż, wiele sytuacji już
            widziałam, w tym bardzo przyzwoitych dzieci, które jednak potem okazywały się
            być bardzo nieprzywoite, np. pod wpływem środowiska czy małżonka) stąd tę
            kwestię tutaj podnoszę.

            Zastanów się nad tym wszystkim i wszystko sobie przeanalizuj. I przyjdź tutaj
            do mnie, powiedz na ile to wszystko zrozumiałe i na ile Ci to wszystko
            odpowiada.
            Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
            • piotrpil1 Re: darowizna czy spadek - dokończenie 14.02.05, 14:46
              Serdeczne podziękowania za wyczerpujące wyjaśnienia.
              Oczywiście warianty rozwiązań w których koszty są wyższe od 10tys.zł można
              odrzucić.
              Pozostaje wariant z wejściem we współwłasność nieruchomości należącej do
              teścia przez przyjęcie niewielkiej darowizny oraz ewentualnym późniejszym
              zniesieniem współwłasności.
              Przemyślałem to co napisałaś mi o przekazaniu całości na córkę i muszę Ci
              przyznać rację - być może za odważne byłoby przekazać swój los w ręce osoby tak
              młodej (21l) mając na uwadze że jeszcze nie jest wiadomo kto może mieć na nią w
              przyszłości jakie wpływy. Wariant z obdarowaniem starszej córki ma jeszcze
              jeden mankament - przywiązuje ją do tego domu na najbliższe 5 lat . Pozostaje
              jeszcze kwestia drugiej córki (13l). Ja mam 46 lat żona 44.
              Prawdopodobnie zastosujemy ten wariant z tym że to ja i żona albo tylko żona
              (bo to przecież jej ojcowizna) będziemy współwłaścicielami wraz z teściem.
              W przedstawionym przez Ciebie wariancie (tym najkorzystniejszym ) uwzględniłaś
              tylko córkę starszą , czy to było podyktowane względami prawnymi czy kosztami.
              Czy żeby obdarować tą młodszą córkę (z uwagi na jej wiek) trzeba specjalnych
              zabiegów.
              Jak przedstawiałyby się koszty w przypadku podarowania niewielkich części tak
              jak podałaś po 1/10 naszej czwórce czy trójce żonie i córkom. Co wtedy ze
              zniesieniem współwłasności przez teścia , czy w ogóle takie działanie jest
              możliwe?
              W każdym przedstawianym przez Ciebie wariancie uwzględniany jest koszt wpisu do
              księgi wieczystej. Czy to oznacza że jest on niezbędny do dokonania się
              przeniesienia własności i musi być opłacony u notariusza po podpisaniu aktu
              notarialnego?
              Jeżeli nie nadwyrężę Twojej grzeczności to miałbym prośbę żebyś policzyła mi
              ile kosztowało by nas nic nie robienie czyli czekanie na spadek po teściach
              (rozkładając to na dwa etapy).


              Pozdrawiam Cię serdecznie. Piotr

















              • bebiak Re: darowizna czy spadek 25.02.05, 21:37
                Witaj Piotrze,

                piotrpil1 napisał:

                > Pozostaje wariant z wejściem we współwłasność nieruchomości należącej do
                > teścia przez przyjęcie niewielkiej darowizny oraz ewentualnym późniejszym
                > zniesieniem współwłasności.
                > Przemyślałem to co napisałaś mi o przekazaniu całości na córkę i muszę Ci
                > przyznać rację - być może za odważne byłoby przekazać swój los w ręce osoby
                >tak młodej (21l) mając na uwadze że jeszcze nie jest wiadomo kto może mieć na
                >nią w przyszłości jakie wpływy. Wariant z obdarowaniem starszej córki ma
                >jeszcze jeden mankament - przywiązuje ją do tego domu na najbliższe 5 lat .

                Tu, żeby było jasne (co nie zmienia celu mojej wcześniejszej wypowiedzi
                oczywiście): nie musi jej przywiązywać bo ona może od tego małego ułamka
                zapłacić podatek i nie korzystać z ulgi (bez przesady - nie jekiś gigantyczny)
                i wcale nie musi mieszkać (ale pozostałe obawy pozostają).

                >Pozostaje jeszcze kwestia drugiej córki (13l). Ja mam 46 lat żona 44.
                > Prawdopodobnie zastosujemy ten wariant z tym że to ja i żona albo tylko żona
                > (bo to przecież jej ojcowizna) będziemy współwłaścicielami wraz z teściem.
                > W przedstawionym przez Ciebie wariancie (tym najkorzystniejszym )
                >uwzględniłaś tylko córkę starszą , czy to było podyktowane względami prawnymi
                >czy kosztami.

                Względami prawnymi: wg mnie na późniejsze zniesienie współwłasnosci imieniem
                małoletniej wymagana będzie zgoda sądu rodzinnego i opiekuńczego stąd nie
                wskazałam młodszej a starszą.

                > Czy żeby obdarować tą młodszą córkę (z uwagi na jej wiek) trzeba specjalnych
                > zabiegów.

                Żeby obdarować - nie, ale na czynności typu służebność na rzecz
                dziadka/rodziców czy zniesienie współwłasności zgoda sądu rodzinnego.

                > Jak przedstawiałyby się koszty w przypadku podarowania niewielkich części tak
                > jak podałaś po 1/10 naszej czwórce czy trójce żonie i córkom. Co wtedy ze
                > zniesieniem współwłasności przez teścia, czy w ogóle takie działanie jest
                > możliwe?

                Piotrze, od razu przyznaję, że widuję czasami takie umowy częściowego
                zniesienia współwłasności kiedy jest trójka współwłaścicieli (przykład) i tak
                znoszą, że pozostaje dwójka. Hmmmm, przyznam, że nie doszukałam się nigdy
                przeszkód prawnych ale mam jakieś wewnętrzne opory przed wskazywaniem takich
                rozwiązań. Ostatecznie oczywiście zadecyduje tu notariusza ale jeśli co do
                zasady i to by Cię interesowało to daj znać: policze wszelkie opłaty.

                > W każdym przedstawianym przez Ciebie wariancie uwzględniany jest koszt wpisu
                >do księgi wieczystej. Czy to oznacza że jest on niezbędny do dokonania się
                > przeniesienia własności i musi być opłacony u notariusza po podpisaniu aktu
                > notarialnego?

                Tak Piotrze, obowiązkiem notariusza w umowie przenoszącej własność
                nieruchomości jest zamieszczenie stosownego wniosku do sądu o dokonanie wpisów
                i pobranie należnych opłat sądowych. Tutaj nei ma wyboru - to (powtarzam)
                obowiązek notariusza.

                > Jeżeli nie nadwyrężę Twojej grzeczności to miałbym prośbę żebyś policzyła mi
                > ile kosztowało by nas nic nie robienie czyli czekanie na spadek po teściach
                > (rozkładając to na dwa etapy).

                Nieruchomość jest tylko teścia (bo ze spadku). Wiem, ze teść ma tylko to jedno
                dziecko (czyli Twoją żonę) no i jeszcze swoją żonę.
                W tym temacie mamy kilka wariantów i po kolei je omówię:

                1. Teść sporządza testament powołując do całego spadku swoją córkę, która
                skorzysta ze zwolnienia od części budynku (110 m2).
                Podatek od spadku wówczas: 9.663,70,-zł.

                2. Teść nie sporządza testamentu i umiera przed swoją żoną.
                Spadek z ustawy nabywają: żona i córka, po 1/2 części.
                Podatek od spadku od KAŻDEJ z nich: 4.186,20,-zł
                (dałam każdej z nich ulgę w częsci budynku);
                i następnie umiera teściowa pozostawiając w spadku dla córki 1/2 część tej
                nieruchomości.
                Podatek od spadku: 4.186,20,-zł.

                3. Teść nie sporządza testamentu i umiera po swojej żonie (jako wdowiec). Z
                ustawy spadek nabywa córka w całości
                Podatek od spadku: 9.663,70,-zł.

                I jeszcze wrócę do tematu ustanowienia służebności na Twoją i żony rzecz
                gdybyście zdecydowali, że jednak córka ma się stać właścicielką całości.
                Jesteście młodzi jak na służebność stad opłata sądowa za wpis gdyby służebność
                ustanowić na całej nieruchomości, liczona od wieku żony (bo od wieku młodszego
                uprawnionego się liczy) wynosiłaby 2.120,-zł :-(
                Hmm, tutaj można obniżyć tę opłatę poprzez ustanowienie służebności tylko w
                części budynku (nie wiem jak on wygląda ale powiedzmy, że parter + piętro i
                służebność dla Was tylko na parterze o pow. 100 m2) - wówczas opłata sądowa za
                wpis takiej służebności to 1.200,-zł.

                I chyba póki co wszystko co miałam Ci napisać.
                Wierząc, że jasne BARDZO DZIĘKUJĘ ZA CIERPLIWOŚĆ i przepraszam (jak coś nie tak
                to się upominaj).
                Za dziękuję też dziękuję:-) B.
                • piotrpil1 Re: darowizna czy spadek 01.03.05, 12:46
                  Witaj Bebiak,

                  Serdecznie dziękuję za odpowiedź .
                  W poprzednim poście napisałaś;
                  „Piotrze, od razu przyznaję, że widuję czasami takie umowy częściowego
                  zniesienia współwłasności kiedy jest trójka współwłaścicieli (przykład) i tak
                  znoszą, że pozostaje dwójka. Hmmmm, przyznam, że nie doszukałam się nigdy
                  przeszkód prawnych ale mam jakieś wewnętrzne opory przed wskazywaniem takich
                  rozwiązań. Ostatecznie oczywiście zadecyduje tu notariusza ale jeśli co do
                  zasady i to by Cię interesowało to daj znać: policze wszelkie opłaty”
                  Jeżeli mogę prosić o trochę więcej informacji na temat „wewnętrznych oporów” -
                  to bardzo bym prosił bo może błądzę w złym kierunku.
                  Jeżeli notariusz podejmie się sporządzenia umowy darowizny przez teścia na
                  dwie osoby powiedzmy po 1/10 część nieruchomości (żona i córka) a następnie
                  za jakiś czas zniesienia współwłasności w wyniku której nabędą one
                  nieruchomość. Jakie będą tego koszty.
                  Myślę, że to będzie chyba koniec pytań z tej serii chyba, że wizyta u
                  notariusza wniesie coś nowego.
                  Dziękuję za dotychczasowe wyjaśnienia oraz cierpliwość.
                  Pozdrawiam serdecznie, Piotrek

                • piotrpil1 Re: darowizna czy spadek 17.03.05, 11:18
                  Witaj Bebiak,

                  Serdecznie dziękuję za odpowiedź .
                  W poprzednim poście napisałaś;
                  „Piotrze, od razu przyznaję, że widuję czasami takie umowy częściowego
                  zniesienia współwłasności kiedy jest trójka współwłaścicieli (przykład) i tak
                  znoszą, że pozostaje dwójka. Hmmmm, przyznam, że nie doszukałam się nigdy
                  przeszkód prawnych ale mam jakieś wewnętrzne opory przed wskazywaniem takich
                  rozwiązań. Ostatecznie oczywiście zadecyduje tu notariusza ale jeśli co do
                  zasady i to by Cię interesowało to daj znać: policze wszelkie opłaty”
                  Jeżeli mogę prosić o trochę więcej informacji na temat „wewnętrznych oporów” -
                  to bardzo bym prosił bo może błądzę w złym kierunku.
                  Jeżeli notariusz podejmie się sporządzenia umowy darowizny przez teścia na
                  dwie osoby powiedzmy po 1/10 część nieruchomości (żona i córka) a następnie
                  za jakiś czas zniesienia współwłasności w wyniku której nabędą one
                  nieruchomość. Jakie będą tego koszty.
                  Myślę, że to będzie chyba koniec pytań z tej serii chyba, że wizyta u
                  notariusza wniesie coś nowego.
                  Dziękuję za dotychczasowe wyjaśnienia oraz cierpliwość.
                  Pozdrawiam serdecznie, Piotrek

            • piotrpil1 Re: darowizna czy spadek - dokończenie 21.02.05, 11:33
              Cześć Bebiak,
              Chciałbym się delikatnie przypomnieć i zapytać czy mam czekać na odpowiedź na
              ostatni post.?

              Pozdrawiam Cię serdecznie, Piotr

              • varlaam Re: darowizna czy spadek - dokończenie 21.02.05, 11:51
                Cześć Piotrze,
                tak, masz czekać - przecież nie zapomniałam o Tobie, ale nie wyrobiłam się ze
                wszystkim w weekend i oczywiście przepraszam:-((
                Pozdrawionka
                Bebiak (pod tym drugim nickiem kiedy niemerytorycznie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka