Dodaj do ulubionych

do Pani BEBIAk - proszę o poradę

12.04.05, 13:21
"Witam,
proszę o poradę
dwa lata temu zmarla moja mama, chcę podpisac u notariusza umowę spadkowa
dane dotyczace mieszakania: wspolnota mieszkaniowa, mieszkanie jest w trakcie
wykupu - raty rozłożone na 10 lat
do spadku nalezy moj brat (zonaty) - brat zrzeknie się spadku
jakie poniose koszty u notariusza, czy place jakis podatek od spadku???
dodam, ze jest to jedyne moje mieszkanie, jestem kawalerem bez dzieci
nie ma testamentu, ale jest wlasnorecznie napisana kartka - wola mojej mamy,
w ktorej jest informacja, ze ona chce aby te mieszkanie bylo moje

liczę na pomoc
z góry dziekuje"

Obserwuj wątek
    • bebiak Re: do Pani BEBIAk - proszę o poradę 14.04.05, 21:53
      Witaj Jagodniku,
      musisz mi troszkę więcej napisać, bo póki co nie bardzo wiem jaka jest u Was
      sytuacja.

      > chcę podpisac u notariusza umowę spadkowa dane dotyczace mieszakania:
      >wspolnota mieszkaniowa, mieszkanie jest w trakcie wykupu - raty rozłożone na
      >10 lat

      Nie bardzo wiem, co oznacza: "jest w trakcie wykupu".
      Czy może to jest tak, że mama swego czasu wykupiła mieszkanie, ale platność
      rozłożono na raty?
      Jeśli tak to mieszkanie nie jest w trakcie wykupu, bo nabycie nastąpiło już
      kiedyś tam, tylko w skład spadku wchodzi mieszkania i dług w postaci
      niezapłaconych rat.
      To są moje domysły ale proszę, żebyś Ty się wypowiedział jak to u Was jest.
      Acha, i tu pod razu napiszm i jakiego stanu cywilnego była mama w momencie
      zawierania umowy sprzedaży.

      > nie ma testamentu, ale jest wlasnorecznie napisana kartka - wola mojej mamy,
      > w ktorej jest informacja, ze ona chce aby te mieszkanie bylo moje

      Napisz mi, czy w ogóle zostało już przeprowadzone postępowanie spadkowe po
      mamie.
      Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że nie zostało przeprowadzone (być może sie
      mylę).
      Jeśli rzeczywiście tak jest to najpierw od tego trzeba w ogóle zacząć.
      Ale napisz mi jak u Was jest, bo nie chcę pisać więcej niż potrzeba, żeby
      bałaganu nie narobić. Czy cokolwiek zrobiliście po odejściu mamy?
      Napisz mi to wszystko koniecznie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
      • jagodnik123 Re: do Pani BEBIAk - proszę o poradę 18.04.05, 16:40
        witam,
        sprawa wyglada tak:
        - mama wykupila mieszkanie, platnosc jest rozlozona na 10 lat(jeszcze 4 lata
        trzeba splacac raty)
        - postepowania spadkowego nie bylo, zwlekalem z tym...
        - w momencie zawierania umowy sprzedazy mama była wdowa
        - mam tylko jednego brata (ma zone i dziecko)
        - brat zrzeknie sie spadku (uzgoniłem to z bratem)

        nie wiem, czy te informacje wystarcza, ale nie wiem za bardzo, co jeszcze moze
        byc istone w tej sprawie.
        z góry dziekuje za okazana pomoc
        licze porade
        pozdrawiam serdecznie
        jagodnik123
        • bebiak Re: do Pani BEBIAk - proszę o poradę 18.04.05, 20:50
          Witaj Jagodniku,
          zatem wszystko chyba jasne.

          1. Zaczynamy od postępowania w sądzie o stwierdzeniem nabycia spadku.
          Właściwym sądem jest sąd dla ostatniego miejsca zamieszkania mamy.
          Myślę, że dobrze byłoby wcześniej pokazać jakiemuś prawnikowi to co mama
          napisała - być może można to uznać za testament własnoręczny, ale nie widząc
          tego nie umiem ocenić.
          W zależności od oceny prawnika wnosicie do sądu o:
          - albo stwierdzenie, że spadek po mamie nabyło dwóch synów z ustawy po 1/2
          cześci spadku każdy nich (tutaj zakładam, że w dniu śmierci mama była stanu
          wolnego);
          - albo stwierdzenie, że spadek po mamie nabyła osoba wymienione w tym co
          (umownie tutaj i na chwilę obecną) nazwiemy testamentem.
          Jagodniku, jeśli "ta kartka" nie jest to testament to nabyliście obaj z bratem
          spadek po mamie i na zrobienie czegokolwiek w tej mierze przez brata już za
          późno - wszelkie teminy upłynęły.
          Pamiętaj, że spadek nabyliście w dniu śmierci mamy a sąd to tylko musi
          potwierdzić - u Was to już to nabycie spadku nastąpiło.
          Owszem, póki mama żyła brat mógł się zrzec dziedziczenia, albo potem, w ciągu 6
          miesięcy od śmierci, mógł spadek odrzucić (jeśli w ogóle byłoby to korzystne -
          a nie zawsze jest), ale teraz już niczego tu zrobić nie można.

          Zatem reasumując:
          - najpierw upewnić sie czy "ta kartka" napisana ręką mamy jest testamentem czy
          nie;
          - jeśli jest to wnieść o stwierdzenie nabycia spadku po mamie z mocy tego
          testamentu przez osobę w nim wskazaną;
          - jeśli nie jest - wnieść o stwierdzenie nabycia spadku z ustawy przez Was obu.

          2. Sąd stwierdzi, kto nabył spadek po mamie.
          W ciągu 30 dni od uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia
          spadku spadkobierca/y muszą się zgłosić do urzędu skarbowego celem uregulowania
          podatku od spadku.
          I teraz: jeśli sąd stwierdzi, że nabyliście spadek obaj po mamie to obaj
          musicie sprawę podatku załatwić, bo dla tej sprawy nie ma znaczenia co chcecie
          zrobić dalej - to jest podatek od nabycia spadku a ten spadek został przez Was
          obu nabyty.
          Oczywiście jest możliwość skorzystania ze zwolnienia w przypadku mieszkania czy
          udziału w mieszkaniu ale pod pewnymi warunkami (jak zapewne wiesz).
          Tutaj usiłuję Ci pokazać taką rzecz: może być tak, że brat będzie miał do
          zapłacenia podatek i to w jego odczuciu będzie niesprawiedliwie bo przecież on
          to zaraz dla Ciebie, albo on tego nie chce itd. - to nie ma tutaj znaczenia: on
          już ten spadek nabył (a to podatek od nabycia spadku - powtarzam).
          Oczywiście jeśli "ta kartka" okaże się być testamentem i sąd w oparciu o
          testament stwierdzi nabycie spadku - to wtedy tylko ta osoba wymieniona w
          postanowieniu załatwia sprawę podatku do spadku.

          3. Jeśli spadek nabędzie tylko jedna osoba z mocy testamentu (w domyśle - Ty)
          to dalej już nic nie trzeba robić: mama była właścicielka mieszkania i Ty jako
          jej spadkobierca wchodzisz w jej prawa - to jasne (i spłacasz dług w postaci
          niezapłaconych rat -ten dług to także spadek).

          4. Jeśli "ta kartka" nie będzie testamentem i sąd stwierdzi nabycie spadku
          przez Was obu to po załatwieniu sprawy podatku i odebraniu dokumentu, który
          nazywa się Zaświadczeniem zezwalającym każdemu z Was na ujawnienie nabytych w
          spadku praw majątkowych, udacie się do notariusza celem zawarcia umowy o dział
          spadku, mocą której podzielicie się przedmiotami spadku tak jak chcecie:
          wszystko dla jednego a może inaczej? Wasza sprawa, Wasza decyzja. Podobnie jak
          i to czy jeden drugiemu coś płaci tytułem spłaty czy bez spłat - musicie sobie
          to ustalić. Oczywiście do notariusza idziecie w sprawie działu spadku tylko
          wtedy jeśli jesteście zgodni - jeśli nie to już tylko postępowanie przed sądem
          w tej sprawie.
          Notariusz pobiera opłatę od umowy o dział spadku od wartości przedmiotów umowy
          (z tego co na chwilę obecną wiem: od wartości mieszkania i od wysokości długu,
          a może jeszcze coś po mamie pozostało?).

          Napisz mi Jagodniku, na ile to wszystko dla Ciebie zrozumiałe. Jeśli cokolwiek
          nie jest jasne - upomnij się a ja dopowiem.
          Musiałam napisać niejako dwuwariantowo, bo testament własnoręczny może być
          spisany na zwykłej kartce papieru stąd to ważna informacja dla Ciebie ale czy
          rzeczywiście "tak kartka" jest testamentem - tego Ci nie powiem.
          Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • jagodnik123 Re: do Pani BEBIAk - proszę o poradę 21.04.05, 15:53
            Witam, wszytsko jasne, ale w tym momencie uswiadomiłem sobie, zejesli ma byc
            sprawa w sądzie, to chyba trzeba załtwic wszytskie sprawy - tzn. podzilic caly
            majtek po mamie.
            bo to mieszkanie, to nie jest jedyny spadek po mamie - jest jeszcze dzialka i
            dom na dzialce - ale w przypadku tej dzialku sprawa nie jest taka prosta...
            (ale to jest temat do nastepnej dyskusji).
            mam pytanie, czy mozna przeprowadzic jedna sprawe o ustalenie spadku mieszkania
            a pozniej nastepna sprawe tej działki i reszty, czy trzeba zalatwic to razem???
            bedze wdzieczny za odpowiedź

            slicznie dziękuję
            i pozdrawiam'
            jagodnik 123
            • bebiak Re: do Pani BEBIAk - proszę o poradę 22.04.05, 16:38
              Witaj Jagodniku,

              jagodnik123 napisała:

              > Witam, wszytsko jasne, ale w tym momencie uswiadomiłem sobie, zejesli ma byc
              > sprawa w sądzie, to chyba trzeba załtwic wszytskie sprawy - tzn. podzilic
              >caly majtek po mamie.

              Powtórzę, żebyś mnie dobrze zrozumiał:
              najpierw trzeba złożyć wniosek o stwierdzenie NABYCIA spadku po mamie. W takim
              wniosku nie wymienia sie tego co po mamie pozostało: sąd stwierdza jedynie, że
              spadek (a spadek to właśnie to wszystko co pozostało) nabyli ... itd.
              Na tym etapie postępowania przed sądem w ogóle nie wymieniamy przedmiotów -
              używamy słowa: "spadek".

              Jak już postanowienie stwierdzające nabycie spadku się uprawomocni to idziecie
              (w ciagu 30 dni) do urzędu skarbowego celem uregulowania podatku od spadku.

              > bo to mieszkanie, to nie jest jedyny spadek po mamie - jest jeszcze dzialka i
              > dom na dzialce - ale w przypadku tej dzialku sprawa nie jest taka prosta...
              > (ale to jest temat do nastepnej dyskusji).

              I właśnie dopiero na etapie wizyty w urzędzie skarbowym, przy składaniu
              zeznania wymienia się WSZYSTKO to co po mamie pozostało (bez względu na Wasze
              dalsze plany i zamierzenia). Wszystko trzeba zgłosić do opodatkowania.

              > mam pytanie, czy mozna przeprowadzic jedna sprawe o ustalenie spadku
              >mieszkania a pozniej nastepna sprawe tej działki i reszty, czy trzeba zalatwic
              >to razem???

              Po uregulowaniu podatku zajmiecie się działem spadku - taki dział spadku to
              przyznanie poszczególym osobom (spadkobiercom) poszczególnych przedmiotów
              wchodzących w skład spadku.
              Można taki dział spadku przeprowadzić:
              - albo w sądzie;
              - albo u notariusza.
              Na procedurach sądowych się nie znam stąd nie umiem powiedzieć czy trzeba od
              razu całym spadkiem się dzielić czy też można częściowo.
              Jeśli wybierzecie drogę umowy u notariusza to możecie zawrzeć umowę o częściowy
              dział spadku - podzielicie się tym co chciecie a pozostale składniki nadal
              pozostaną we współwłasności.

              Nie muszę mówić, że teraz mówiąc o dziale spadku przyjęliśmy, że z ustawy obaj
              nabyliście spadek i sąd tak stwierdzi (jeśli tylko Ty nabyłeś, bo "ta kartka" -
              pamiętasz? - to oczywiście żadnego działu spadku nie będzie, bo wszystko
              Twoje).

              Wierząc, że nadal jasne, dziękuję za dziękuję i pozdrawiam ciepło. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka