zantab
18.11.05, 18:46
Witaj Bebiak,
zdążyłam sie pochwalic, jakie to cenne rady od Ciebie uzyskałam w sprawie
spadku po mojej babci - od razu zostałam poproszona o zapytanie Cię o
następującą rzecz - niestety nie znam dokładnie tej sprawy, ale mam nadzieje,
że moja wiedza okaże sie byc wystarczajaca:
1/ rodzeństwo, które juz od dawien dawna (okolice II wojny św) jest, a raczej
było właścicielem sporego gruntu (łącznie, bo byli włąscicielami
poszczegolnych dzialek ale sprzedali wszystko łącznie),znalazło kupca, który
to od nich kupił i wybudował tam segmenty. Jednak jak sie okazało nie stał sie
tego włascicielem tylko pełnomocnikiem (?). Widac bycie "pelnomocnikiem" bylo
wystarczajace do wybudowania tam osiedla i potem sprzedania poszczegolnych
segmentow nowym wlascicielom. "Starzy" własciciele dostali oczywiscie
pieniadze od "pelnomocnika" w chwili "sprzedania" gruntu i to niemale (po ok
100$ za m2) - jednak kogo teraz sciga US ? oczywiscie "starych" wlascicieli !
Podatek, ktory musza uiscic (no wlascie jaki to podatek ?) zostal policzony od
wartosci, po jakiej "pelnomocnik" sprzedal te segmenty nowym wlascicielom...
Podobno wysokosc podatku przekracza kwote, ktora otrzymali od "pelnomocnika".
Masz jakis pomysl co im poradzic ?
2/ tak jak wiesz, jestem zupełnym laikiem w sprawach spadku/podatku itp :o)
W mojej sprawie pisalas, ze jak moja mama odziedziczy w spadku grunt - to
chocby chciala go sprzedac za tydzien to nie uisci juz zadnego podatku (oprocz
podatku od spadku oczywiscie :o). A jak jest w przypadku, kiedy odziedziczylo
sie w spadku grunt przed 70-tym rokiem ? czy sprzedajac go teraz trzeba uiscic
jakis podatek ?
wielkie dzieki za pomoc :o)
brgds, zantab