Dodaj do ulubionych

Przepisanie domu na dzieci

05.04.06, 10:40
Mam mały wielki problem :-)
Może od początku. Rodzice mojej żony mają dom 300m z działką ok 600m.
Dom jest ich własnością, nie ma żadnego zastawu, hipoteki itd, czyli jest
czysty. Ponieważ w tym domu mieszkamy z żoną i jej rodzicami i wszystkie
inwestycje ponosimy my (ja i żona) to teściowe postanowili, że dom będzie
nasz. Zreesztą rodzeństwo mojej żony (brat i siostra) mieszkają prawie 300 km
od nas i nie interesuje ich ewentualna przeprowadzka.
No i teść wymyślił takie coś: napisze testament gdzie dom przepisuje na nas,
a rodzeństwu mamy odpalić po ustalonej wspólnej kwocie.
Co teraz powinniśmy zrobić? Gdzie złożyć testament, jakie koszty i jakie
ryzyko, że może któremuś się nie spodoba kwota i podważy testament, że sprawy
będą się ciągnąć itp itd?
Ja wymyśliłem coś takiego. Teść przepisuje na naszą własność dom z działką,
my odpalamy kasę rodzeństwu. Tu jednak jest opór teściów, bo boją się, że
może ich wystawimy za drzwi. Czy jest możliwość ustalenia np dożywotniego
zajmowania lokalu itp? Jakie są w tym wypadku koszty, procedury itp?
Zdaję sobie sprawę, że większość kosztów zależy od wartości nieruchomości,
ale chciałbym od czegoś zacząć. Nie ukrywam, że pewnie jak każdy z Was nie ma
czasu na wieczne bieganie po sądach, notariuszach i innych biurach, dlatego
proszę o małą instrukcję.
Za wszelkie porady i odpowiedzi szczerze dziękuję.
Obserwuj wątek
    • al9 trzeba poczekać 05.04.06, 11:05
      Trzeba dokonac tzw umowe dozywocia, czyli przenieść włąsność na dziecko z
      ustanowieniem służebności osobistej na rzecz rodziców...
      ALE! poczekaj jeszcze troche - Zyta Gilowska chce zmienić ustawę o podatku od
      spadku i darowizn... Chyba nie będzie go w I grupie w ogóle!!!
      Kwestia rozliczeń z reszta rodzeństwa - pozostaje otwarta..
      Pozdr
      al
      • hubsol Re: trzeba poczekać 05.04.06, 11:29
        Już myślałem, że trzeba czekać na coś innego :-)
        Ok. Z. Gilowska myśli, ale od kiedy takie zmiany mogą wejść w życie.
        Rozumię rozliczenia między rodzeństwem, ale chcę wiedzieć co jest bardziej
        korzystne z finansowego punktu widzenia, w szczególności czasowego.
        Ustanowienie tej własności czy czekanie na testament i załatwianie po sądach
        itp.
        • cruella Re: trzeba poczekać 05.04.06, 14:41
          Al9 nie bij po oczach:)

          Przypomniało mi się jednak:

          -a co z darowizną do 110m2? Jeśli dziecko nie posiada własnego mieszkania
          rodzice mogą mu bezpłatnie darować do 110m2 domu/mieszkania (mój brat tak
          właśnie dostał mieszkanie od rodziców)

          Ja bym przepisała za życia rodziców. Dom będzie już wasz i wszelkie w nim
          inwestycje. Ja tak wykańczałam dom rodziców bez żadnego prawa własności.
          "Wtopiłam" jak to się potocznie mówi. Nie twierdzę, że każdy rodzic taki jest
          ale...jest jeszcze rodzeństwo, które, podejrzewam żyje z wami jak pies z kotem.
          • hubsol Re: trzeba poczekać 05.04.06, 16:25
            ale...jest jeszcze rodzeństwo, które, podejrzewam żyje z wami jak pies z kotem.

            Tak źle nie jest. Ale jest jeszcze różnica w stausie materialnym. A boję się,
            że może coś teściowej strzeli do głowy i zostaniemy na lodzie.
            Ok. jeśli przepisać za życia to co należy zrobić? Jakie koszty? Dokąd pójść?
            • cruella Re: trzeba poczekać 05.04.06, 19:55
              Przepisanie u notariusza, zwykła umowa darowizny. Od tego musicie zapłacić
              haracz (dokładnych kwot nie pamiętam). Rodzeństwo albo spłacicie (tu dokładnie
              nie wiem, jak się to załatwia formalnie) albo też nie i wówczas będzie
              przysługiwał im zachowek (po śmierci rodziców, w wysokości 10% tego co
              przysługiwałoby normalnie ustawowo).

              Nie wiem o jakiej różnicy w statusie materialnym mówisz.

              Z prawnej strony jest bez znaczenia, jak status mają obdarowywani. Często słyszę
              "ty nic nie dostaniesz bo już sobie kupiłaś, dla mnie będzie dom po rodzicach bo
              ja nie mam nic swojego...". Nic bardziej błędnego, każdemu równo się należy.
              Można oczywiście dzieci wydziedziczyć ale...trzeba mieć dobre argumenty.

              To tyle bo prawnikiem nie jestem.
              • hubsol Re: trzeba poczekać 06.04.06, 08:23
                > Nie wiem o jakiej różnicy w statusie materialnym mówisz.
                Ano o takim, że mnie stać na bardzo wiele, a oni mają biedę.
                I z tego tytułu boję się numeru wykręconego przez rodziców, bo my jakoś sobie
                proadzimy, trzeba sobie pomagać itp itd.
    • mojeprawo Re: Przepisanie domu na dzieci 07.04.06, 21:26
      al radzi najrozsądniej, umowa dozywocia jest w tej sytuacji rozwiązaniem
      korzystnym zarówno dla rodziców jak i dla was.
      rodzicom gwarantuje prawo do utrzymania,opieki i pomocy od was, takiej jak dla
      domownika, a wam daje pewność, że dom jest wasz z chwilą podpisania umowy .
      darowizna domu 300 m2 jest mniej korzystna ze względów finansowych niż umowa
      dożywocia bowiem ulga w darowiźnie dotyczy tylko 110 m2 a od wartości
      pozostałych 190 m2 trzeba zapłacić ok 7 % podatku( przy dożywociu jedynie 2 %
      pcc od całości )
      dodatkowo darowizna stwarza zawsze problemy po smierci darczyńców związane z
      możliwym roszczeniem spadkobierców o uzupełnienie zachowku.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka