aspekt5
07.06.07, 23:42
To już istne mam zamieszanie w głowie . Dzwonię do swojego Urzędu
Skarbowego , pytam szefową tego działu w tymże U.S. przedstawiając Jej
konkretną moją sytuację i zapytanie. Odpowiedź dostaję natychmiast -
spontanicznie i pewnie . Następnie wracam się na piśmie do tegoż U. S. o
pisemną interpretację tego przepisu dotyczącego mojego pytania. Dostaję
odpowiedź ( po trzech miesiącach- tak przewiduje prawo)przeciwną do tej
udzielonej ustnie. Pytam , dlaczego tak się wprowadza w błąd podatników. Od
czego zależy treść interpretacji ustnej od pisemnej?