Gość: spadkobierca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.04.08, 08:30
witam,moze ktos ma podobny problem i potrafi pomoc:
spzredajac mieszkanie podpisalem umowy posrednictwa z kilkoma
agencjami, szlag mnie trafial jak musialem jezdzic na spotkania z
coraz to nowymi "klientami" ktorzy sie okazywali zwyklymi "turystami"
traf jednak chcial z ejedna z agencji przyprowadzila mi klienta ktry
sie natychmiast zdecydowal na zakup - i tu nastapila przedziwna
sytuacja, mianowicie agent teelfonicznie zaczal mnie nagabywac abym
nie sprzdawal tej Pani mieszkania, bo to wariatka i tylko bede mial
z nia problemy, a na pewno w ostatecznym rozrachunku wycofa sie z
transakcji, do niej natomiast zacal telefonowac z "rewelacjami"
dotyczacymi stanu prawnego mieszkania, np gdy juz bylismy umowieni
na podpisanie umowy pzredstepnej u notariusza, zadzwonil do niej z
informacja ze akt nie moze byc podpisany, bo mieszkanie ma obciazoną
hipotekę - oczywiscie nie bylo to prawdą, ale jednak klienta prawie
sie rozmysliła...
szczęsliwie skończyliśmy transakcję - jedank wspolnie
postanowilismy, ze w tej sytuacji nie zamierzamy płacić prowizji
agencji - pośrednik wg nas działał wbrew jakimkolwiek zasadom i na
szkodę zarówno kupującego jak i spzrdającego
ponieważ sprawa prawdopodobnie będzie miała finał w sądzie chciałbym
poznać zdanie forumowiczów o tej sytuacji, czy kierując się tymi
pzresłankami możemy liczyć na pozytywne dla rozstrzygnięcie pzred
Sądem?