Dodaj do ulubionych

Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc

IP: *.spray.net.pl 15.09.08, 22:16
Witam,

Proszę o pomoc w moim zawiłym problemie.
Otóż po ślubie z mężem daliśmy nasze pieniądze moim rodzicom, aby
wykupili babci mieszkanie z przeznaczeniem dla

nas po jej śmierci (nie mamy pokwitowania, że to były nasze
pieniądze, ale rodzice wiedzą). (mieszkanie było

babci).

Babcia u notariusza sporządziła testament, że po jej śmierci
mieszkanie przechodzi na jej syna czyli mojego ojca i

jego żonę czyli moją matkę.

Nie byłoby problemu gdyby nie jej drugi syn (brat mojego ojca),
któremu przepisała testamentalnie małą działkę, ale

teraz domaga się połowy z mieszkania.

Jak z tego wybrnąć, aby mieszkanie było dla nas tak, jak to zostało
zawarte w naszej ustnej umowie i na które

daliśmy pieniądze.

Proszę o pomoc.




Kasia
Obserwuj wątek
    • jkk74 Re: Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc 15.09.08, 22:39
      Domagać się od brata połowy z działki?
      Chyba to wystarczy do rozwiązania problemu.
      • Gość: kasia Re: Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc IP: *.spray.net.pl 15.09.08, 22:53

        Mieszkanie jest warte ze 120 tys., a działka tylko z 10 tys. -

        to nie wyjście
        • jkk74 Re: Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc 15.09.08, 23:47
          Kasiu, rozumiem, ze babcia już nie żyje, a majątek został już podzielony zgodnie
          z zapisem w testamencie.
          Skoro tak należy usiąść z wujkiem przy stole i spokojnie acz rzeczowo mu
          powiedzieć "wujku, wujek wie, że to my wyłożyliśmy pieniądze na wykup babci
          mieszkania. jeśli wujek uważał, że to nie fair to trzeba było od razu
          powiedzieć. wtedy wszystko załatwilibyśmy tak, żeby wszyscy byli zadowoleni.
          teraz babcia już nie żyje, a testament został zrealizowany. jeśli wujek uważa,
          że został potraktowany niesprawiedliwie, to niestety, ale musi wujek sam złożyć
          stosowny pozew w sądzie i zaskarżyć testament. to kosztuje, ale skoro wujkowi
          zależy to chyba nie problem. no i niech wujek pamięta, że wtedy z działką też
          nic wujek zrobić nie będzie mógł do czasu zakończenia sprawy."
          Konkretna, rzeczowa rozmowa ze wskazaniem na konieczność wyłożenia kasy powinna
          pomóc.
          • Gość: jml13060 Re: Problem z mieszkaniem - proszę o pomoc IP: *.ite.waw.pl 16.09.08, 10:17
            Bedzie problem z przekonaniem wujka.

            Otoz kiedys bylem w jego sytuacji. Zmarla moja ciotka, po ktorej
            winienem byc uwzgledniony w gronie spadkobiercow (dziedziczenie
            ustawowe) jej mieszkania. Moi kuzyni tak pokierowali rozprawa
            sadowa, ze (a) w ogole mnie nie powiadomili o postepowaniu
            spadkowym, (b) przed sadem twierdzili, ze mieszkanie zostalo
            wykupione za ich pieniadze. Czuje sie oszukany. Nie wiem, jak bylo w
            rzeczywistosci. Nikt ze mna o sprawie nie rozmawial, nie pokazal mi
            kwitow z przekazow bankowych na dowod wykupienia mieszkania.

            W opisanej na wstepie sytuacji byloby "fair" wobec wujka
            gdybys 'kasiu' przy okazji rozmowy z nim przedstawila dokumenty i
            kwity przekazow, na dowod dokonania wykupu mieszkania z waszych
            pieniedzy. No bo bez nich wujek potraktuje Twoje opowiadanie za
            bajke, ktorej jedynym celem jest pozbawienie go naleznego spadku.

            Zatem radze ... spojrz na sprawe rowniez od strony wujka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka