Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobowiąza

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 11:40
Witam

Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobowiązań od byłego najemcy?
Kupiłem mieszkanie które było wynajmowane i stałem się właścicielem gdy
wynajmujący mieli jeszcze 2 miesiące okresu wypowiedzenia (kupiłem niestety z
lokatorami). O ile czynsz za wynajem uregulowali to nie zapłacili zaległości
za bieżącą eksploatację (kwota niewielka ok. 300zł).

Mam wszystkie dokumenty świadczące o tym, że w tym okresie tam zamieszkiwali,
mam protokół zdawczo odbiorczy w którym podpisali się, że wszystkie
zobowiązania są uregulowane albo zostaną uregulowane do 10 sierpnia.

Na wezwania zarówno moje jak i zarządcy nie odpowiadają, czy zostaje mi tylko
wniosek do sądu?

Nie chodzi o kwotę ale o zasadę, to beznadziejni ludzie, którzy kpili sobie ze
mnie w żywe oczy, unikali kontaktu, manipulowali i kłamali, do tego
wykorzystali moją dobrą wolę bo odpuściłem im za ostatni miesiąc czynsz a
potrąciłem go z kaucji, gdybym nie poszedł im na rękę nie miał bym dziś problemu.

Proszę o rady, czy są firmy windykacyjne, które zajmują się egzekucją długów
od osób prywatnych? Bo wszędzie trafiam tylko na obsługę firm.
Obserwuj wątek
    • Gość: greo Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo IP: *.pke.pl 25.08.09, 14:37
      Daj sobie spokój. Za mała kwota by się użerać. Lepiej odpuścić i
      mieć święty spokój.
      • jeepwdyzlu Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo 25.08.09, 14:53
        i pamietaj że egzekucja jest mozliwa PO ZAKOŃCZENIU sprawy przed
        sądem..
        wcześniej jakakolwiek działalność firmy egzekucyjnej jest
        bezprawna...
        czyli pozew, sąd,kaluzla wykonalnosci, komornik
        3 lata żeby odzyskac 300 zł ?
        masz za duzo czasu chyba...
        jeep
        • Gość: jacekk Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 18:23
          a ja mam pytanie w drugą stronę... jak wyegzekwowac od wlasciciela mieszkania
          zwrot kaucji? mam niestety taki problem...
          • Gość: s Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 19:51
            Masz linka do forum Dłużnicy i windykacja


            forum.gazeta.pl/forum/f,726,Dluznicy_i_windykacja.html
        • luctor Re: Co za bzdura i co za szczodrość wobec dłużnika 25.08.09, 22:51
          Abstrahując od kwoty zadłużenia, która, oczywiście, jest skromna...

          Większość firm windykacyjnych, podejmuje szereg działań w celu odzyskania długu
          - działając czy to w imieniu wierzyciela, czy też po dokonanym przelewie
          wierzytelności na ich rzecz przez wierzyciela ( tzw. sprzedaży długu) i są to
          działania jak najbardziej zgodne z prawem (na ogół;))....

          W Pana, Panie Krzysztofie, przypadku, niewielka kwota długu oraz fakt, że
          najemcy jednak płacili regularnie czynsz, działa na Pana korzyść... Zakładając, że:
          - dysponuje Pan wszystkimi dokumentami, z których czarno na białym wynika takie
          a nie inne rozliczenie oraz obowiązek wyrównania niedopłaty za media przez
          byłych najemców
          - dysponuje Pan adresami zameldowania najemców (powinny być w umowie najmu)

          może Pan wystosować bardzo piękne wezwanie do zapłaty. Jeśli będzie ono napisane
          profesjonalnie ( m.in. informacja o drodze sądowej, kosztach sądowych i
          zastępstwa procesowego podanych, oczywiście, kwotowo i słownie), jeśli na
          dodatek załączy Pan wyliczenie niedopłaty wraz z wywodem, skąd się wzięła, tj.
          odczytami liczników itd. itd., i jeszcze- jeśli najemcy gdzieś tam pracują na
          umowę o pracę (czyli w ZUS czeka na komornika info. o miejscu i adresie ich
          pracodawcy), duża szansa, że podejmą grę...

          Co do adresów zameldowania - proszę pamiętać: pismo wysłane na adres
          zameldowania i nie podjęte = pismu doręczonemu. Punkt dla Pana.

          Jeśli się nie odezwą - proszę mieć 100 % pewność i jednocześnie satysfakcję, że
          przez kolejne 10 lat ex-najemcy będą się zastanawiać, czy gdzieś tam w Polsce
          nie wisi na nimi miecz Damoklesa w postaci jakiegoś nakazu zapłaty czy wyroku
          zaocznego...

          Oczywiście, postępowanie sądowe to już wyższa szkoła jazdy, chociaż takie
          niewielkie kwoty nie są niczym dziwnym w sądach. Firmy windykacyjne, które
          skupują długi od operatorów tel. niemalże hurtowo składają pozwy na takie kwoty,
          czekając tylko na...bezczynność dłużnika. Dla tego typu spraw mamy specjalne -
          tańsze,szybsze i prostsze rodzaje postępowań sądowych. Dodać należy, że jeśli
          przedstawione dowody nie budzą wątpliwości, roszczenie jest pieniężne, a dłużnik
          sprawę i wszelkie wezwania sobie zlekceważy, w przeciągu niedługiego czasu
          dostanie Pan do ręki nakaz zapłaty i 10-letni termin na dochodzenie roszczeń.

          I na koniec - całe Pana koszty w sądzie na wejściu to raptem max.30 zł opłaty
          sądowej...
          • luctor Re: Co za bzdura i co za szczodrość wobec dłużnik 25.08.09, 22:55
            Gwoli wyjaśnienia i przeproszenia pozostałych rozmówców, którzy mogli się poczuć
            urażeni, informuję, że mój podtytuł odnosił się wyłącznie do wypowiedzi
            jeepa-w-coś-tam.
            • Gość: krzysztof dziekuje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 23:09
              Mam już pewne doświadczenie w podobnej sprawie (niestety) w sądzie

              Otóż kiedyś za młodu pracowałem w sklepie, w którym zostałem okradziony przez
              profesjonalnych złodziei a pracodawca uznał (bez żadnych podstaw, tak po prostu
              wg. własnego widzimisię) że potrąci mi to z wypłaty i bezpodstawnie zaczął
              wypłacać mi obniżoną pensję. Kradzież była sfilmowana w systemie monitoringu,
              nie wynikała z mojego zaniedbania.
              Wypowiedziałem umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym i skierowałem sprawę do
              sądu z wnioskiem o wypłatę zaległego wynagrodzenia za pracę. Sprawa toczyła się
              ponad rok, w końcu odzyskałem zaległe 800zł bodajże, wtedy to była dla mnie
              ogromna kwota.
              Fakt, nie było przyjemnie zetknąć się z wymiarem sprawiedliwości w Polsce ale
              dałem sobie radę.
              Nigdy nikogo nie oszukałem i nie mogę pozwalać by inni mnie oszukiwali dlatego
              upomnę się nawet o te 300zł. Z jednej strony mówicie o śmiesznej kwocie z
              drugiej strony ludzie ścigani są za jazdę bez biletu czy niezapłacone
              kilkadziesiąt złotych rachunku z telefon.
            • jeepwdyzlu luctor ty chamidło 26.08.09, 11:12
              Gwoli wyjaśnienia i przeproszenia pozostałych rozmówców, którzy
              mogli się poczuć
              urażeni, informuję, że mój podtytuł odnosił się wyłącznie do
              wypowiedzi
              jeepa-w-coś-tam.
              ------------------
              oczywiście cały twój wywód dotyczący odzyskania 300 zł jest prawdziwy
              Niemniej - w mojej wypowiedzi - zachęcam założyciela wątku do
              odpuszczenia sobie związanych ze sprawą nerwów... chęć wychowywania
              jest godna podziwu, niemniej droga sądowa przy takich kwotach ma
              średni sens. To jest MOJE zdanie, moja rada i ty luc coś tam
              (przekręcanie ników to wyjatkowe w necie chamstwo) masz prawo miec
              inne. Nie nazywaj jednak moich wypwioedzi bzdurami, powiem więcej -
              angazowanie się do odzyskania 300 zł uważam za dowód daleko idącej
              aberracji umysłowej. sprzedaz długu luc cos tam?


              na marginesie:
              dług za 300 zł? spróbuj to sprzedać.. od banków kupuje się pakiety
              za 10, 20% wartości.. Czyli taki dług byółby warty dla
              profesjonalistów 30- 60 zł...
              czemu tyle? bo tyle jest wart...

              i prośba luc cos tam
              nie komentuj więcej moich postów
              nie rozumiesz co to jest forum, cały twój bezdennie mądry post był
              wyłącznie po to, żeby w końcu nawiązać do mnie. czemu? bo ci
              udowodniłem na innym forum że nie masz zielonego pojęcia o rynku
              najmu...
              eot
              jeep
            • jeepwdyzlu luctor nie dość że liczy na pozyskanie klientów 26.08.09, 11:16
              forum.gazeta.pl/forum/w,897,98960346,98960346,wynajem_mieszkania_z_programu_Rodzina_na_Swoim.html

              patrzcie na mail który podaje do siebie
              to w dodatku doradza źle
              :-))

              luctor - to forum, tu nie szukamy klientów
              przeczytaj regulamin
              jako niedorobiony prawnik bez aplikacji - może umiesz je przexczytac
              ze zrozumieniem....
              serdecznie pozdrawiam
              jeep
    • Gość: krzysztof dzieki za rady :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.09, 22:53
      jednak nie zgadzam sie na pobłażliwość dla takich kanalii, bo oni właśnie na to
      liczą. Nie chodzi o te 300zł (choć teraz by mi się przydały choćby na wakacje)
      mogę nawet dołożyć 300zł ale nie odpuszczę im.

      Czasu mam jak każdy z nas... za mało :)

      ale nie zgadzam się na to by taki obwieś triumfował wykorzystując zaufanie
      uczciwych ludzi. Jeśli ja nie skorzystam to przynajmniej zastanowi się zanim
      będzie próbował oszukać kolejnych.

      Czyli pozostaje sprawa w sądzie.
    • Gość: . Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo IP: 213.76.165.* 26.08.09, 21:59
      Kiedyś było coś takiego w procedurze sądowej, gotowy wniosek w
      sądzie dla niewielkich kwot spornych.
      Znam to jako między firmami, nie wiem czy istnieje dla osób
      prywatnych.
      Moja sprawa zakończyła się na początku tej procedury, która wymagała
      wystosowania i udokumentowanego potwierdzenia doręczenia WEZWANIA DO
      ZAPŁATY, pieniądze wpłynęły i nie doszło do rozprawy
      • decort Re: Proszę o pomoc, jak wyegzekwować zapłatę zobo 28.08.09, 23:26
        hmm... ja też nie podjąłbym się walki sądowej o 300zł, bo moje codzienne
        doświadczenia z urzędami wszelkimi, w tym raz z Sądem, zniechęcają wręcz do
        życia, ale cieszę, że są tacy ludzie jak Krzysztof, i oby takich więcej. Bo
        wreszcie w tym kraju powinien zapanować porządek i respekt wobec własnych
        zobowiązań. Najszczersze życzenia powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka