Gość: matka kurka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.10.06, 20:07
Zapraszamy "warcholstwo" do rządu! Dziękujemy to jest "chamstwo"!
Jak to na piśmie, przecież pan minister Lipiński już zanotował wszelkie
potrzeby SO i prolongował na dwa tygodnie, teoretycznie to i sejm można
obciążyć wydatkami na pensje. Zdaje się jednak, że to było indywidualne
zapotrzebowanie, teraz pertraktacje dotyczące dobra, a raczej dóbr Polski
wymagają i większej skali i pewniejszych gwarancji, nie wiem może jakiś weksel
I strateg podpisze. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak można było to wszystko
tak skarłowacieć, dysponując takimi narzędziami, których tylko wystarczyło
użyć takim potencjałem możliwości, który prawie sam się realizował i jakiego
dotąd nie miał żaden polityk od 17 lat. Czegoś takiego mogło dokonać tylko
słońce Tatr, nasz nieodżałowany I strateg. Gdyby ten człowiek naprawdę chciał
coś robić dla Polski, to przecież nawet z tymi śmiesznymi partyjkami można to
zrobić bez przeszkód, nawet jest to dużo łatwiejsze, niż z poważnym partnerem.
Roman ma ministra i trzyma się kurczowo stołeczka, nawet nie myśli by
podskakiwać, od czasu do czasu należy go sprowadzić na ziemię, gdy wyjeżdża z
Gombrowiczem, czy Darwinem i po krzyku. Lepper, ma śmigłowiec i jest gotów na
wiele, ale przecież nie będzie znosił prostackich upokorzeń stratega, bo te są
na poziomie sołtysa, nie premiera. Po co było drażnić Leppera i to w tak
toporny sposób, wystarczyło połechtac go ze dwa razy i chodziłby jak zegarek.
Tylko, że takie rzeczy wiedza dzieci i przedszkolanki, nie genialny strateg z
przypiłowana do 80 cm trybunką. W sumie i ku mojemu zaskoczeniu Lepper nawet
całkiem przyzwoicie radził sobie w UE, no na pewno znacznie lepiej wypadał
dyplomatycznie od obu nieszczęść po 160 cm każde.
Jakoś nie miałem dotąd ochoty usprawiedliwiać tej koalicji, ale polityka taka
jest, trzeba się dogadywać z tymi, którzy są w parlamencie, matematyki nie
oszukasz. Co zatem przeszkadzało I strategowi realizować najważniejsze swoje
cele, przecież sztandarowe WSI i CBA, sama opozycja poparła, takiego komfortu
tylko pozazdrościć. Strategowi przeszkadzał sam strateg, to jest niestety
człowiek mały ciałem i duchem, każda krytyka pod jego adresem, kończyła się
orędziem i wywlekaniem racji stanu, by wylizać zakompleksione rany. Mało tego,
przecież on, aż się prosił by dostać łopatką po łapkach, najpierw drażnił
Romana, potem Leppera i to z jakich powodów. Choćby ten nieszczęsny były poseł
SO Mojzesowicz, co to jeździł po Polsce i suchej nitki nie zostawiał na
Andrzeju, a pan I strateg dla żartu zrobił go sekretarzem, po dymisji z
przewodniczącego komisji. No jak to można racjonalnie wytłumaczyć, tylko
małostkowością. Pan 160 cm nie potrafi inaczej, co najbardziej śmieszne i
żałosne w tym wszystkim,? Ano to, że swoimi dziecinnymi zagrywkami, na pułapie
nastolatka, nie męża stanu, teraz niemiłosiernie jest upokarzany i gnębiony,
teraz ma niewiele do powiedzenia, cokolwiek zrobi będzie idiotyczne. Wróci do
Leppera na dużo gorszych i na Leppera warunkach, a zaczynał z poziomu paktu,
gdzie grzecznie Lepper podnosił rączki. Jeśli nie wróci, to zbłaźni się
kolejną próba koalicyjną i czekają nas wcześniejsze wybory, w których zbierze
jak ubogi w torbę. I wszystko prze jedną cechę charakteru, która można nazwać
krótko `kabotynizm'. To co chciał zrobić strateg, a mianowicie czystki na
całym polu, można było zrobić bez trudu, to wręcz idealni partnerzy, jednak on
wolał bawić się jak dziecko, niech mi ktoś powie, że ta nowa koalicja, to nie
szczyt absurdu i bezmyślności stratega, wchodzić do tej samej rzeki i to pod
prąd, groteska. Moim skromnym zdaniem idealna byłaby koalicja na kilka,
kilkanaście tygodni, bo jeśli ktoś uważa, ze strateg zapomni SO taśmy prawdy,
to chyba nie wie co myśli, on pamięta sprawy z początku lat 80 i ściga swoich
wrogów. Kolejna kompromitacja i rozwód koalicji w atmosferze skandalu jest tak
pewny, jak laksacja pierwszego po bracie, przed następnym wyjazdem na
jakikolwiek szczyt. Ten małostkowy człowiek pęknie wcześniej czy później i
taka niepoliczalna już kompromitacja jest konieczna, aby notowania spadły
poniżej 10, na razie jest za wcześnie, by pozbyć się niezguły, jeszcze dajmy
mu popracować nad własnym upadkiem. Będę trzymał kciuki, aby tak tragikomedia
potrwała jeszcze ze dwa akty.
matka_kurka, 16.10.2006 09:12