aganow11
23.03.05, 20:57
Witam!
Moja Córcia niedługo skończy 20 m-cy. Na policzkach (najwięcej w okolicach
uszków) prawie przez cały czas ma krostki (raz ,miej raz więcej). Nie są
swędzące (nigdy nie zauważyłam, żeby jej przeszkadzały). Są malutkie, z białym
"łepkiem", nic się z nich nie sączy. Po pewnym czasie ten biały łepek zasycha
i po prostu odpada. Parę razy zdarzyło się też tak, że nie "wyszedł" na
wierzch i tworzyły się zaskórniaki (!?). Pokazywałam te zmiany pediatrom, ale
stwierdzili, że to nic takiego i nie mam się tym martwić. Na ciałku nigdy nie
zauważyłam żadnych niepokojących zmian typu suche "placki", swędząca wysypka.
Nieraz tylko ma coś w rodzaju kaszki na zewnętrznej stronie ramion. Pojawia
się ona nawet wtedy gdy nie wprowadzam nic nowego do jedzenia. Jedynie raz na
jakiś czas przesusza się jej skóra na pleckach i brzuszku. Wydaje mi się, że
moja Mała nie toleruje po prostu oliwki, bo przeważnie ta suchość skóry
zdarzała się po tym jak ją stosowałam po kąpieli przez parę dni.
"Przetestowałam" to dwa lub trzy razy. Wtedy, żeby przywrócić odpowiednie
nawilżenie skóry stosowałam Lipikar Baume La Roche-Posay. Używamy też mydełko
Oilatum, a jak skóra jest już "normalna" stosuję mleczko Nivea Baby.
Karmię Małą piersią, ale oczywiście je już też "dorosłe" posiłki. Stolce ma
"normalne", jest zdrowa, katar miała może cztery razy, raz trzydniową chrypkę
i raz kaszel.
Bardzo Pana proszę o opinię na ten temat. Z góry dziękuję.