19.04.05, 19:58
Mój synek ma od dłuższego czasu zaczerwienionego siusiaczka. Dodatkowo
pojawił się na nim biało-żółty nalot i czerwone krostki. Smarowałam mu przez
około dziesięć dni neomycyną - żadnych zmian. Wczoraj byłam z synkiem u
dermatologa, ten zalecił przemywanie siusiaczka roztworem nadmanganianu
potasu i przepisał do smarowania maść o nazwie Pimafucin. W wyszukiwarce nie
znalazłam żadnych informacji na temat tej maści. Jakie jest Pani zdanie na
temat tego leku?
Obserwuj wątek
    • ewa.m.kaminska Re: Pimafucin 19.04.05, 22:59
      Sądząc z objawów, braku skuteczności neomycyny i przepisanego Pimafucinu,
      lekarz rozpoznał grzybicę (prawdopodobnie kandydozę). To bezpieczny lek,
      zawierający antybiotyk przecigrzybiczy. Zdecydowanie bardziej wolę Pimafucin
      niż Pimafucort, który dodatkowo zawiera jeszcze steryd i antybiotyk działający
      przeciwbakteryjnie. Jednak - jeśli nie będzie poprawy po mniej więcej 3-4
      dniach stosowania - trzeba będzie, niestety, dalej szukać skutecznego leku.
      • mamaskarba Re: Pimafucin 20.04.05, 09:01
        Dziękuję za odpowiedź. Kacperek brał przez miesiąc cztery różne antybiotyki,
        więc pewnie stąd ta grzybica. (Miał salmonellę, rotawirusa, zapalenie ucha i
        gardła) Pimafucin chyba zaczyna działać, bo od wczoraj po jednym posmarowaniu
        jest dużo lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka