daga1977
24.06.05, 11:58
WItam serdecznie,
u mojego synka dermatolog stwierdziła około dwóch miesięcy temu trądzik. Synek ma pół roczku. Wcześniej zbywano nas tekstami "to pewnie skaza białkowa, nic proszę nie ruszać". Zmiany są nieładne - są wągry, czerwone i ropne pryszcze. Dermatolog przepisała Zineryt w sztyfcie. Smaruję policzki i brodę 2 razy dziennie już od czasu tamtej wizyty, czyli od półtora miesiąca. Mam wrażenie, że zmiany nie ustępują. Owszem - jest już mniej tych ropnych ale ogólnie wygląd buźki się nie poprawił.
Przy smarowaniu synka wręcz zadusza. Zineryt ma bardzo ostry zapach. Boję się, że na taki specyfik jest za mały, że mu wypali wręcz skórę. Bardzo proszę o pomoc w tym temacie.