22.05.06, 13:53
Pani Ewo, zeby nie bylo niescislosci przytaczam artykul o Bronopolu i prosze
sie ustosunkowac do niego.
2-bromo-2-nitropropano-1,3-diol (DNPD) jest znany głównie pod techniczną
nazwą Bronopol (syn. Bronosol).
Fromaldehyd był i jest jednym z pierwszych surwców konserwujących w
kosmetykach. Jest nadal używany pomimo iż wiadomo, że może być odpowiedzialny
za powstawanie raka. Nie ma kosmetyków bez środków konserujących, szczególnie
tych, które zawierają wodę. Wporownaniu czyste oleje i tłuszcze nie
potrzebują konserwantów. Konserwuje się kosmetyki, by zapobiec powstawaniu
bakterii, jak grzyb czy drożdże. Formaldehyd już w małych ilościach potrafi
zabijać bakterie, niestety działa równiez pozytywnie na powstawanie alergii i
raka i co najważniejsze dla kobiet postarza skórę. Firmy obecnie nie dodają
czystego Fromaldehydu do kosmetyków, zastępują go pochodnymi tego środka.
Czysty Formaldehyd jest wykazywany na opakowaniach pod nazwą
Tosylamide/Formaldehyde Resin. Pochodne Fromaldehydu wykazywane są w INCI pod
nazwami: Benzylhemiformal, 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol, 5-Bromo-5-nitro-
1,3-dioxane, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quaternium-15, DMDM
Hydantoin, Sodium Hydroxymethylglycinate, Methenamine.
Konserwanty w kosmetykach.

Wywołują alergiczne kontaktowe zapalenie skóry (allergic contact dermatitis).
Objawy: przesuszenie skóry, złuszczanie naskórka, zaczerwienienie, pieczenie
lub świąd, pękanie skóry, sączenie, strupki, niewielkie krwawienia
z pęknięć skóry, niekiedy pęcherzyki wypełnione płynem (pokrzywka). Działają
trądzikotwórczo (acnogennie). Trądzik kosmetyczny po składnikach
formaldehydowych objawia się drobnopęcherzykową wysypką na skórze na podłożu
zapalnym.

Alergicznemu dermatitis towarzyszy często zakażenie bakteriami ropnymi. Nie
stosować w czasie laktacji i ciąży.

Niektóre z tych związków wywołują trądzik kosmetyczny typu chlorowego,
niezmiernie oporny na leczenie.
luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
Obserwuj wątek
    • ewa.m.kaminska Re: Bronopol 22.05.06, 21:53
      Panie Robercie (?), tak jak nie ma związku chemicznego, który byłby całkowicie
      nieszkodliwy, tak nie ma całkowicie bezpiecznych konserwantów. Trzeba tylko
      umieć spośród nich wybrać te bezpieczniejsze i przede wszystkim stosować je w
      rozsądnych ilościach. Trzeba umieć rozróżnić te, które są ewidentnie szkodliwe -
      a za taki np. uważam formaldehyd, pochodne chloru i jeszcze parę innych, które
      są niedopuszczone przez IMiD do stosowania u dzieci. Wymienione przez Pana
      konserwanty (m.in. Bronopol, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane, diazolidynylomocznik,
      imidazolidynylomocznik, Quaternium-15, DMDM-Hydantoina) należą do tzw. donorów
      formaldehydu, co oznacza, że w miarę upływu czasu mogą uwalniać ten związek.
      Jednak stopień tego uwalniania jest różny i zależy zarówno od rodzaju kosmetyku
      (inaczej proces ten zachodzi np. w emulsji, a inaczej w szamponie), jak i od
      czasu oraz sposobu przechowywania. Z wymienionych przez Pana związków akurat wg
      mnie największy problem stanowi diazolidynylomocznik i dlatego IMiD już w
      zeszłym roku przestał zezwalać na jego stosowanie w kosmetykach dla dzieci.
      Podobnie jak autor opracowania, do którego zamieszcza Pan link, pominął Pan
      całkowicie aspekt ilościowy związków dodawanych do kosmetyków - z
      toksykologicznego punktu widzenia wiadomo, że inny efekt toksyczny wywierają
      małe ilości związków chemicznych, a inny - duże. Stąd przedstawione w
      załączonej bazie (a takich niestety w internecie jest bardzo dużo) hiobowe
      wręcz informacje o toksyczności niektórych związków, które - jeśli są
      zastosowane w małych ilościach - są bezpieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka