sandowal
23.10.09, 22:25
I czemu ten pseudonaukowy słowotok ma służyć?
Panie Sz.J. Wanecki, jestem absolwentem kierunku stricte technicznego, i jakoś nie mam problemu z weryfikowaniem i rozumieniem tekstu pisanego - czy to w formie drukowanej, czy wyświetlanej. Gorzej - dla Pana wywodów - owe studia inżynierskie ukończyłem zaocznie. I nie bardzo rozumiem te komentarze odnośnie nieumiejętności pisania wstępu do pracy magisterskiej - znaczy, że Pan i Panu podobni umieli pisać wstępy, a reszta już nie ? I na co Pan osobiście się żali, na nieumiejętność składania słów i zdań przez studentów, czy na brak wiedzy merytorycznej owych? Bo nie wierzę, że Pan, niejako osobiście wytyka kadrze naukowej uczelni różnych, brak zaangażowania w "wykształt" słuchaczy. Czyżby podważał Pan kompetencje własnych wykładowców?
Ten artykuł (pisactwo) jest moim zdaniem, takim koniczkiem trojańskim - "niby to napiętnuję, ale się nie sprzeciwię" - ale mnie wydrukują.
Tylko po co "wybiórcza" Panu płaci za tezy niedoformowane, a Pan zabiera głos w imieniu rzeszy wykładowców i studentów, którzy niekoniecznie podzielają Pana zdanie?