Dodaj do ulubionych

Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Wanecki

23.10.09, 22:25
I czemu ten pseudonaukowy słowotok ma służyć?
Panie Sz.J. Wanecki, jestem absolwentem kierunku stricte technicznego, i jakoś nie mam problemu z weryfikowaniem i rozumieniem tekstu pisanego - czy to w formie drukowanej, czy wyświetlanej. Gorzej - dla Pana wywodów - owe studia inżynierskie ukończyłem zaocznie. I nie bardzo rozumiem te komentarze odnośnie nieumiejętności pisania wstępu do pracy magisterskiej - znaczy, że Pan i Panu podobni umieli pisać wstępy, a reszta już nie ? I na co Pan osobiście się żali, na nieumiejętność składania słów i zdań przez studentów, czy na brak wiedzy merytorycznej owych? Bo nie wierzę, że Pan, niejako osobiście wytyka kadrze naukowej uczelni różnych, brak zaangażowania w "wykształt" słuchaczy. Czyżby podważał Pan kompetencje własnych wykładowców?

Ten artykuł (pisactwo) jest moim zdaniem, takim koniczkiem trojańskim - "niby to napiętnuję, ale się nie sprzeciwię" - ale mnie wydrukują.

Tylko po co "wybiórcza" Panu płaci za tezy niedoformowane, a Pan zabiera głos w imieniu rzeszy wykładowców i studentów, którzy niekoniecznie podzielają Pana zdanie?
Obserwuj wątek
    • wk-28 Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Wanecki 24.10.09, 09:10
      Od kilku dni na łamach Gazety radykalizm Tomasza Zbrzeznego w ocenie
      kondycji polskiego systemu oświaty, a tym samym POLSKIEGO PAŃSTWA,
      usiłuje się osłabić, zminimalizować (artykuł p. Andrzeja Dwojnycha,
      felieton p. Jarosława Waneckiego).

      Autor pisze: „na drodze do solidnego wykształcenia stanęło w
      minionych dekadach kilka przeszkód, wśród nich mitycznie łatwy
      dostęp do informacji”. To prawda, ale zajęcie w tym momencie takiego
      stanowiska, to odwrócenie uwagi od tego, o czym mówi Tomasz
      Zbrzezny. A mówi ostro i mówi o systemie szkolnym. Nie zmieniajmy
      zatem tematu, ale mówmy o tym systemie dalej. Zaczęliśmy temat,
      kontynuujmy go, doprowadźmy do jakiegoś finału.

      Pan Tomasz Zbrzezny oskarża PAŃSTWO POLSKIE o zniszczenie polskiej
      oświaty. „Polska szkoła jest chora. Umiera. Dosłownie się
      rozpada.” „Reforma ministra Handkego była zbrodnią na polskiej
      oświacie. Handke rozbił system edukacyjny na cztery trzyletnie
      odcineczki, cała metodyka nauczania jest podporządkowana testowi
      końcowemu.”

      Do tych kwestii najpierw trzeba się odnieść. Ilu jest w naszym
      mieście nauczycieli, dyrektorów szkół, urzędników kuratoryjnych,
      samorządowych, metodyków nauczania, rektorów wyższych uczelni,
      nauczycieli akademickich, psychologów, pedagogów, socjologów,
      księży, specjalistów od edukacji i wychowania, którzy mogliby zabrać
      głos? Niech przestaną milczeć, niech wyrzekną się oportunizmu i
      zaczną głośno krzyczeć. Przecież problemy są widoczne, czytelne,
      trzeba je tylko podjąć i zbadać, opisać, wyprowadzić wnioski,
      przedstawić władzom i domagać się działania. Oto kilka z nich:

      1. Gimnazja. Spełniają w należyty sposób swoją funkcję edukacyjną i
      wychowawczą czy tego nie robią? Są dobrym czy złym ogniwem w
      systemie edukacji? Podział na 4 krótkie odcinki edukacyjne to dobre
      rozwiązanie czy złe? To przecież da się zbadać. Od czego jest świat
      nauki, także płockiej? Ma na ten temat jakieś zdanie czy nie? Jeśli
      ma, niech je wyartykułuje, niech je przedstawi władzom edukacyjnym,
      parlamentowi, partiom politycznym, posłom.

      2. Testowy sposób weryfikacji wiedzy i „umiejętności” po każdym
      krótkim etapie kształcenia to dobry pomysł czy zły? Właściwie
      ustawia metodykę nauczania czy ją deformuje, podporządkowując cały
      proces edukacji rozwiązywaniu testów, co skutkuje zabijaniem tego, o
      czym pisze pan Jarosław Wanecki, „radości obcowania z opracowywanym
      materiałem”, „pasji” poznawania, dyskutowania problemów, swobodnego
      wypowiadania się, myślenia. To są problemy badawcze dla świata nauki
      polskiej i płockiej.

      3. Matura z języka polskiego. Jest dobrym czy złym elementem procesu
      edukacyjnego? Stymuluje pozytywnie rozwój młodego człowieka czy go
      hamuje? Wpływa na kształtowanie pozytywnych cech
      charakterologicznych czy, jak pisze pan Tomasz Zbrzezny, wyzwala
      minimalizm, nieuczciwość, demoralizuje, hamuje rozwój intelektualny
      i moralny młodego człowieka? To można zbadać. Jeśli wynik badań
      będzie negatywny, to trzeba szybko zmieniać, ratować, szukać lepszej
      formy. Na tę maturę wylano już kubły pomyj (ale robili to w
      pojedynkę dziennikarze, nauczyciele, rodzice, wykładowcy akademiccy,
      tymczasem trzeba działań systemowych, badawczych, z którymi władze
      musiałyby się liczyć), wszyscy wiedzą, że jest zła, a mimo wszystko
      z jakichś powodów władza jej broni. Ale kto ma kształtować model
      systemu edukacyjnego w tym kraju – urzędnik bez wizji i rozumienia
      pojęć czy świat nauki polskiej? I tu zgadzam się z panem Andrzejem
      Dwojnychem – ten świat jest dziś bierny, konformistyczny, łapczywy
      na pieniądze, częściowo, jak twierdzi autor, zdemoralizowany. Jeśli
      to środowisko nie podejmie stosownych działań, potrzebny będzie
      szeroki ruch obywatelskiego oporu, który musimy stworzyć my wszyscy.
      Czas, by zabrała głos Rada Społeczna przy Biskupie Płockim, liczymy
      na samego Biskupa. System szkolny, jak mówi Tomasz Zbrzezny, nie
      wychowuje, ale demoralizuje. Wobec tego nikomu nie wolno przejść
      obojętnie, także Kościołowi. Ja rozumiem, że ważny jest także
      problem prześladowań chrześcijan w Indiach i światowy kryzys
      ekonomiczny, ale niech się ludzie światli nie ośmieszają – reakcja
      na tamte problemy w postaci apeli i przemilczanie tych lokalnych
      wygląda niepoważnie. Tu w kraju toczy się walka o formowanie
      intelektualne i moralne młodego pokolenia Polaków i to nas musi
      obchodzić przede wszystkim.

      4. Podręczniki i metody nauczania. Są dobre czy złe? A nowa
      metodologia uczenia historii literatury w tzw. „problemowy” sposób,
      ahistoryczny, achronologiczny – to dobry czy zły pomysł? Jakie rodzi
      skutki w umyśle kilkunastolatka? To chyba da się zbadać. Niech się w
      tym względzie weźmie do roboty płocki oddział MSCDN-u.

      Ja twierdzę, że podręczniki są bardzo złe, tragiczne (myślę głównie
      o języku polskim, bo te podręczniki i te metody nauczania znam
      najlepiej), stąd młodzież chętniej sięga po bryki, ściągi,
      opracowania. Zniszczono polską szkołę pisania podręcznika do
      historii literatury w postaci zajmującej narracji, opowieści o
      literaturze, mądrego i zrozumiałego wykładu (Juliusz Kleiner,
      Manfred Kridl). Dzisiejsze podręczniki to komiksy, w których
      materiał humanistyczny podaje się w formie króciutkich notatek
      encyklopedycznych, ramek, zakładek przeładowanych materiałem
      ikonograficznym (z powodu nadmiaru nie pamięta się nic). Uczeń nie
      potrafi tego poskładać w jedną całość, nie jest w stanie zapanować
      nad tym chaosem. Nie potrafi też mówić, opowiadać, bo nie ma w tym
      względzie żadnych wzorców podręcznikowych. Niechlubny prym wiedzie
      tu Wydawnictwo Stentor, wspierane przez Katedrę Metodyki Nauczania
      Literatury i Języka Polskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
      z osobą profesora Sławomira Jacka Żurka na czele (tak chętnie i
      często zapraszanego do Płocka, gościł w MSCDN-ie we wrześniu i
      prezentował założenia tego fałszywego paradygmatu nauczania
      literatury dla szerokiego grona nauczycieli, bowiem ten sposób
      uczenia na bazie takich podręczników znalazł jednak sporo wyznawczyń
      także w naszym mieście). Czas na reakcję Konferencji Episkopatu
      Polski, bo wiadomo już przecież, że rektorzy wyższych seminariów
      duchownych powołują zajęcia wyrównawcze z języka polskiego. A więc
      zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo jest źle. Katolicki
      Uniwersytet Lubelski kompromituje się, wspierając tę metodologię
      szkolnej polonistyki.

      5. I na koniec pytanie. Czy te wszystkie niszczące polską oświatę
      zmiany wprowadzono w sposób suwerenny, wolny od nacisków ze strony
      struktur unijnych, czy demontaż polskiej szkoły został
      przeprowadzony i jest kontynuowany na polecenie z Brukseli, czy jest
      to cena za naszą akcesję do UE? Że tak może być, wskazuje fakt, że
      polską szkołę niszczyły po roku 1999 wszystkie siły polityczne –
      zaczęła ten proces formacja postsolidarnościowa (AWS i UW),
      kontynuował potem SLD, następnie PiS, a teraz Platforma do spółki z
      PSL-em. Podejmowane z mojej strony próby zainteresowania problemem
      kryzysu edukacji Prezydenta, Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu,
      pani Katarzyny Hall nie dały żadnych rezultatów. Podobnie jak próby
      zainteresowania w ostatnich tygodniach przez innych p. Jarosława
      Kaczyńskiego, że nie wspomnę już o panu Andrzeju Nowakowskim, który
      jako nauczyciel i poseł partii rządzącej powinien się podwójnie czuć
      zobowiązanym do reakcji w tej kluczowej dla narodu sprawie.

      Czy prawdziwa jest zatem teza, że istnieje ponadpolityczna zmowa
      wszystkich sił w państwie (instytucji władzy, partii politycznych,
      związków wyznaniowych, organizacji społecznych), by akceptować te
      niszczące polską edukację rozwiązania na wszystkich szczeblach
      kształcenia – od szkoły podstawowej po szkoły wyższe, podkopujące
      przecież siły intelektualne i moralne narodu polskiego?

      Na te sprawy zwrócił
      • betynski Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck 24.10.09, 10:37
        Szanowny Panie wk-28!
        Ma Pan pełną akceptację tych co znajdują się po drugiej strony frontu, a
        wiec uczących sie i ich rodziców. Tak bowiem się tu myśli. Podniesione tu
        tezy są ze wszech miar uzasadnione i popierane. Trwoga rozlega sie głośno i
        szeroko. Trzeba mieć nadzieję, że dotrze do wszytskich uszu i umysłów.

        Warto zauważyć , że to forun dopuszcza wszytskie glosy, a więc każdy może
        zamieścić tu swoje poglądy. Z poglądami nie należy walczyć ale brać je pod
        uwagę. Tak, więc , wszystkie te wytyki o nieprawomyślnym myśleniu są żenujące
        by nie powiedzieć, że mają charakter osobisty? Wstyd!
      • Gość: widz do wk-28 Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: 91.212.223.* 24.10.09, 19:12
        ma pan rację pisząc o kondycji polskiego systemu oświaty.Nic dodać
        nic ująć.Pyta pan ile jest w naszym mieście osób, które mogłyby
        zabrać głos w sprawach oświaty.Pewnie jest takich osób sporo.Za mało
        by głos ich się jednak liczył.A ja pytam się ile jest osób
        odaważnych w Płocku chcących się narazić nie tylko w sprawach
        oświaty.Nieliczni.Powie ktoś,że jestem niesprawiedliwy.Jestem
        realistą.Większośc płoccczan to ostrożne pokorne cielaki co to dwie
        matki doją.Po co się narażać.Po co pokazywać swoje zapatrywania.A
        może władza /także ta oświatowa/kiedyś się odgryzie.Lepiej milczeć
        bo można mieć kłopoty.Więc nie biadolmy tylko odważnie się
        wypowiadajmy.Pisze pan,że" problemy są widoczne,czytelne,trzeba je
        tylko podjąć,zebrać,opisać i wyprowadzić wnioski.Przedstawić je
        władzom i domagać się działania".I tu zaczynają się schody.Czy te
        władze /lokaln i krajowe/będą chciały słuchać innych głosów.Czy nasi
        przedstawiciele w radzie miasta / i w sejmie/widzą problemy o
        których pan pisze.Twierdzę z całą stanowczością,że nie widzą bo od
        kilku lat popierają politykę aktualnej władzy nazwanej FESTIWALOWY
        PŁOCK.Co ma piernik do wiatraka powie ktoś.Ma się i to
        bardzo.Propagowana tzw kultura to też element wychowania i
        nauczania.Nauczania i uczenia popuszczania iluzorycznego pasa
        wolności.A stąd już krok do tego co mamy w oświacie i stosunkach
        społecznych panujących w naszym mieście i kraju.Ma pan rację w
        ocenie oświaty.Rację ma też pan Zbrzezny.Tylko by wasze panowie
        racje lokalnie zostały wcielone w życie musielibyście mieć większość
        w radzie miasta.By zostały wcielone w skali kraju potrzebna jest
        większość w sejmie.A jak na razie nie ma co na to liczyć.
    • wk-28 Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Wanecki 24.10.09, 09:15
      c.d. poprzedniego wpisu:
      Na te sprawy zwrócił uwagę Tomasz Zbrzezny. Te sprawy trzeba podjąć
      i przedyskutować, trzeba je objąć oglądem systemowych badań
      naukowych. Nie wolno w tym momencie odwracać uwagi od tego
      kluczowego problemu: polską oświatę niszczy przede wszystkim PAŃSTWO
      POLSKIE za sprawą wadliwych rozwiązań systemowych. Temu procesowi
      należy natychmiast położyć kres.

      Pozdrawiam Autora felietonu, który wielokrotnie o wiele radykalniej
      niż tym razem zabierał głos w sprawach edukacyjnych.

      Wiesław Kopeć, nauczyciel języka polskiego w LO im. Wł. Jagiełły w
      Płocku
      • Gość: obserwator płocki Re: Tekst zastępczy - komentuje Jarosław Wanecki IP: *.118.c94.petrotel.pl 24.10.09, 10:00
        A ja panie prof. krytykuję autora felietonu, który bezwstydnie od
        lat unika tematów służby, m.in. w tym wydaniu Gazety, i nie
        komentuje jako rzecznik OIL artykułu pt."Żeby w szpitalu Św.Trójcy
        nie bolało", tak jak wcześniej nie zabierał głosu nt. przypadków
        szpitala na Winiarach, i pisze zawsze nie na temat oraz od rzeczy. A
        wg opinii internetowych jest dobrym lekarzem, ale panicznie unika
        swoich rzecznikowskich obowiązków w OIL. I już słyszałem powiedzenie
        w Płocku, które możesz pan uczniom powtarzać cyt." Piszesz nie na
        temat jak Wanecki". Pozdrawiam serdecznie!
        • Gość: szarooka44 Re: Tekst zastępczy - komentuje Jarosław Wanecki IP: *.030.c78.petrotel.pl 24.10.09, 10:11
          Czy dr Wanecki ma pracowac w dzien i w nocy i przez sen też?czy nie
          ma prawa miec pasji np jak mój maż czy brat?powiem męzowi,zeby po
          pracy pisał na necie o pracy i w nocy snił o pracy a ja zmiast
          czytać ksiązki będę gotowała bez przerwy i w nocy sniła o obiadach
          dla rodziny:)))))))))))))))))))))
      • Gość: ameryka? Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 20:31
        Pan Kopeć chyba trafia w podbrzusze Systemu.
        Cios silny i uzupełniający to, co mówi Pan Tomasz Zbrzezny, choć
        dziwnie jestem przekonany,że nikt się tym nie przejmie.
        Takie treści można ułożyć o każdej innej branży. Wszędzie idzie jak
        po grudzie.Pytanie - dlaczego?
        Podręczniki to niezłe pieniądze i na rynku jest bitwa. Tu widzę,
        kościółkowi wygrywają. "Kto ma poparcie Kościoła,ten nie zginie z
        głodu".
        W Szkołach trwa ciągle jeszcze "dobijanie" resztek po poprzednim
        ustroju.Związek Nauczycielstwa kontra nowi czyli Solidarność.
        Jakoś tak się porobiło,że "Solidarność" przechodzi przez gardło a
        ZNP - nie.
        Pani Hall - kwalifikacje,to żona Halla - kumpla z młodości i malutki
        dorobek w prywatnym liceum jako nawet(!) Kierowniczka Szkoły.
        Jej zadaniem,jak się wydaje jest "dorżnąć watahę".
        Szkoły muszą być nasze!
        Narzekania na poziom? Daliśmy najlepszym fachowcom i lepszych nie
        mamy. Daliśmy zarobić oczywiście.
        W tym kontekście nie rozumiem jak ostał się Elementarz Falskiego,bo
        to komuch był!
        Była ostra próba." Była, ale kurdelek serdelek,przegraliśmy!"
        Polak,to do kościoła ma chodzić! To priorytet!
        Ostatnio w jakiejś gminie ustalono,że do sklepu w niedzielę można
        tylko "po kościele"!
        Co tu gadać. Wdepnęliśmy i cuchnie ale wielu nie chce się
        przyznać,że czuje smród.
        "Milicja mówiła: nie róbcie zamieszek bo będzie źle!"
        No mówili, ale czy ktoś przypuszczał,że będzie aż tak?




    • Gość: szarooka44 Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: *.030.c78.petrotel.pl 24.10.09, 10:07
      Drogi Panie! Pański tekst to intelektualny bełkot!Co wy chcecie od
      Dr Waneckiego?pisałam juz o tym ,że spawacz nie spawa w
      domu ,fryzjer nie modeluje włosów rodzinie do 24 w nocy.Każdy
      człowiek ma pasje a gdy jej brakuje to wylewa swój jad na forach
      np.Artykuł Dr Waneckiego jest napisany po to,żeby zrozumieć teksty
      metaforyczne,troszkę przenieść się w inny wymiar niż sorry,ok,czy
      super i ekstra!Czytajcie książki,słuchajcie muzyki.......może
      otworzą sie u Was jakieś pokłady wrażliwości?na naukę nigdy nie za
      późno...........
      • Gość: odp.szarookiej 44 Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: *.118.c94.petrotel.pl 24.10.09, 12:04
        Droga pani, należę do stałej płockiej grupy, która bywa na
        koncertach POS, w kinach Nowe Przdwiośnie i Helios, w Muzeum
        Mazowieckim i nawet na meczach ekstraklasy piłki ręcznej w sali
        Chemika, powrócę także do nowego płockiego teatru, gdy zagra w nim
        Jan Nowicki, więc mam wyrobioną swoją opinię i nachalne stałe
        pseudoopinie mnie nie interesują, natomiast chciałbym poznać fachową
        opinię dobrego lekarza i rzecznika OIL nt. szpitali Na Winiarach i
        przy Kościuszki, bo nie wiem co myśleć o różnych przypadkach
        pierwszego z nich i zadłużeniu drugiego. I o to tylko mi chodzi.
        Czyżby rzecznik OIL bał się komentować niewygodne przypadki płockiej
        służby zdrowia? Rozumiem, że ich nie popiera, bo nic nie pisze, gdyż
        nie ma czym się pochwalić i "boi" się je opiniować. A może jest to
        serwilizm wobec kolegów z płockich szpitali? Pozdrawiam!
        • Gość: szarooka44@gazeta Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: *.030.c78.petrotel.pl 24.10.09, 18:10
          Jesli Pan życzy sobie opinię to chyba należy napisać do tegoż
          ogranu........Nikt poza pracą nie ma obowiązku odpisywac na forum
          wręcz to uwłacza godności i wolności po pracy........
          • Gość: gość Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: *.plock.mm.pl 24.10.09, 18:31
            Podejrzewam że pani jest żoną pana lek. W. robiącą mu klakę. Wstyd.
            Każdy inteligentny człowiek właściwie oceni teksty pana lek. W.
            Ps. Proszę mylnie nie tytułować pana W.
            • Gość: do gościa Re: Terapia zastępcza - komentuje Jarosław Waneck IP: 91.212.223.* 26.10.09, 08:28
              To nie żadna żona tylko sam lek W. To widać po stylu i składni.
              To gostek o wielkiej potrzebie zaistnienia za wszelką cenę, dlatego
              wypowiada sie wszędzie i na każdy temat.
              • Gość: Rafał do gościa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 09:05
                nie jestem żoną dr. Waneckiego, a uważam, że szarooka ma rację -
                każdy ma prawo do pasji i do dysponowania swoim wolnym czasem. Masz
                problem - rozwiąż go w inny, niż na forum, sposób i nie ubliżaj
                jednemu z najbardziej ciekawych płocczan naszych czasów
                • Gość: obserwator płocki Re: do RAFAŁA . IP: *.004.c79.petrotel.pl 27.10.09, 10:23
                  Doczekałem się wreszcie stanowiska rzecznika OIL. Okazało się, że
                  p.J.Wanecki- lekarz, w ostatni weekend wybrany na nowego
                  Przewodniczącego OIL w Płocku, ma wiele ciekawego do powiedzenia nt.
                  łapówek i szarej strefy w praktyce lekarskiej w art." Warto
                  rozmawiać z pacjentem" z dnia 27.10.09 r. w Gazecie.Płock. I tu jest
                  autorytetem, którego wypowiedź przeczytałem w całości z dużym
                  zainteresowaniem. Czekam na realizację zamiarów p.Przewodniczącego.
                  Powodzenia! Natomiast wcześniejszych wypowiedzi na inne tematy nie
                  znosiłem, bo nie jest autorytetem w tych obszarach życia płockiego,
                  a tylko zajmował niepotrzebnie miejsce na szpaltach gazety.
                  Pozdrawiam, klakierów(-ki) też. P.S. Ostatnim ciekawym płocczaninem
                  to był śp.Wacław Milke.
                  • Gość: Rafał do obserwatora płockiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 11:20
                    Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja również. Podziwiam
                    kategoryczność sądów - pewnie masz prawo do wypowiadania się jako
                    alfa i omega spraw płockich. Tylko spróbuj robić to w taki sposób,
                    by nie obrażać innych. To cecha prawdziwych autorytetów, również
                    tych w "innych tematach"
                    • Gość: odp. Re: do obserwatora płockiego IP: *.004.c79.petrotel.pl 27.10.09, 11:33
                      Nie marnujcie miejsca na szpaltach Gazety, a przedstwiajcie
                      stanowiska OIL w sprawach różnych przypadków płockiej służby zdrowia
                      i jej dwóch szpitali. I to by było na tyle, jak mawiał słynny
                      satyryk, i mam nadzieję, że rzecznik OIL zrozumiał o co chodzi.
                      Pozdrawiam .
                      • Gość: Rafał do obserwatora płockiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 11:59
                        zazdrość przez ciebie przemawia domowy autorytecie, że nikt ciebie
                        drukować nie chce? Mam nadzieję, że dr. Wanecki rzeczywiście rozumie
                        i się toba nie przejmuje
                        • Gość: rafałowi Re: do obserwatora płockiego IP: *.004.c79.petrotel.pl 27.10.09, 22:33
                          Oj zabolało lekarza, ale przejął się i wreszcie coś powiedział o
                          innych płockich lekarzach, o ich łapówkarstwie i szarej strefie w
                          służbie zdrowia. Przeczytaj dzisiejszą Gazetę.Płock.Pozdr.
                      • Gość: ;) Re: do obserwatora płockiego IP: *.146.212.147.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.10.09, 20:31
                        ... myślę sobie, że każdy z nas ma prawo wypowiadac się w kwestiach nie tylko zawodowych. Może nawet przede wszystkim powinniśmy umiejętnie szukac dla siebie odskoczni od życia codziennego; pracy, domu, obowiązków ...
                        jedni leżą z leniuchem na kanapie, inni delektują się smakiem bro a jeszcze inni piszą :)
                        nie rozumiem więc skąd ta krytyka ?
                        rozumiem natomiast chęc wypowiedzenia własnego zdania bo jak wiadomo zdanie jest jak d_pa ... każdy ma swoje:)
                        w zupełności zgadzam się ze zdaniem doktora. Studiowałam i wiem jak jest. To jak wykonujemy naszą pracę zawodową zależy od nas samych, od tego jakie mamy ambicje i jakimi jesteśmy fachowcami poprzez samodzielne osiąganie umiejętności drogą praktyki. Wykład i dyplom jest niczym w tym kraju. Mam rodzinę, pracuję zawodowo ... i piszę po kilka prac magisterskich rocznie bo młodzi ludzie nie mają bladego pojęcia co począc i od czego zacząc, baaa posiadaja tylko społeczną umiejętnośc :" kopiuj - wklej"
                        i mam dzięki wam młodzi ludzie nie tylko dobre samopoczucie :)))
                        co do samego doktora - życzę wszystkim abyście mieli okazję spotkac człowieka - specjalistę chorób dzieci, człowieka - pasjonata sztuki, zasadniczego a zarazem z ogromną lekkością komunikacji , konkretnego i fachowego z metaforycznym podejściem do każdego indywiduum. Człowieka, który słucha a nie tylko mówi zaś swych myśli nie obawia się głośno wypowiedziec. Człowieka, który DZIŚ zasługuje na szacunek i przyjaźń ... myślę, że niewielu z nas.
                        Pozdrawiam i nadmieniam, że nie jestem żoną doktora ani żadną inną bliską mu kobietą :) co by nikt nie dorabiał sobie wygodnej interpretacji.
                        • Gość: w_starym_kinie Re: do obserwatora płockiego IP: *.plock.mm.pl 27.10.09, 20:49
                          Gość portalu: ;) napisał(a):

                          > piszę po kilka prac magisterskich rocznie bo młodzi ludzie nie mają
                          > bladego pojęcia

                          A czy ty masz pojęcie,że to przestępstwo? Czy wiesz że wyrządzasz krzywdę? Wątpię.
                        • miki_z_afryki ale demoralizacja... 28.10.09, 07:24
                          Gość portalu: ;) napisał(a):

                          > Wykład i dyplom jest niczym w tym kraju. Mam rodzinę, pracuję zawo
                          > dowo ... i piszę po kilka prac magisterskich rocznie bo młodzi ludzie nie mają
                          > bladego pojęcia co począc i od czego zacząc, baaa posiadaja tylko społeczną umi
                          > ejętnośc :" kopiuj - wklej"
                          > i mam dzięki wam młodzi ludzie nie tylko dobre samopoczucie :)))

                          Nie wiem jak trzeba być zdemoralizowanym, żeby bez zażenowania przyznawać się
                          publicznie do oszustwa i przestępstwa.
                          A widać, że mamy do czynienia z osobą "na poziomie". Co tym razem dowodzi, że
                          wykształcenie i "poziom" niekoniecznie idą w parze z moralnością. :(

                          > Pozdrawiam i nadmieniam, że nie jestem żoną doktora ani żadną inną bliską mu ko
                          > bietą :)

                          Wystarczyło napisać pewnie "osobą" zamiast "kobietą". ;)
                          Obawiam się, że "doktor" po takim występie i tak niekoniecznie chciałby się
                          przyznać do tej znajomości.
                • Gość: Grzesiek najbardziej ciekawych płocczan naszych czasów IP: *.plock.mm.pl 27.10.09, 15:17
                  Gość portalu: Rafał napisał(a):


                  > jednemu z najbardziej ciekawych płocczan naszych czasów


                  ROTFL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka