Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program

02.05.10, 06:08
To piękne swięto 3 Maj,
www.youtube.com/watch?v=rqirek3ppQo
www.youtube.com/watch?v=lxkyF0e-xYA&feature=player_embedded#!
    • Gość: basia Re: Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.10, 08:01
      kazdy moze dorzucic piosenkejaka lubi
      www.youtube.com/watch?v=qly4mlXtE0s&feature=player_embedded#at=47
    • ankler Czy kościól przeprosił naród Polski za .... 02.05.10, 13:31
      Konstytucję 3-Maja?
      Jakoś nigdy o tym nie słyszałem. A to własnie między innymi kościół w Polsce przyczynił sie do upadku konstytucji i do II rozbioru w 1793r. To wlasnie biskupi polscy dbając o wlasny stan posiadania i przywileje przystapili do Targowicy, gdyż ten stan posiadania zagwarantowała im caryca Rosji, czego nie gwarantowała Konstytucja 3-Maja. Targowicę poparł tez owczesny prymas polski, ktory najprawdopodobniej popełnił samobójstwo widząc jak lud Warszawy stawia mu szubienicę.
      Polscy biskupi katoliccy wraz z watykańskimi nuncjuszami i rosyjskimi ambasadorami doprowadzili do rozbiorów Polski. A dziś bezczelnie uważają się za obrońców Polski. Pilnują aby "ich zasługi dla Polski" nie były nigdzie upubliczniane i co raz mniej na szczęście im się to udaje. Mocno wybielają historię wciskając ludziom o rzekomych swych zasługach dla kraju i zbawiennej wręcz roli dla przetrwania polskości podczas rozbiorów. Na domiar wszystkiego Kościół chcąc zamaskować swój rzeczywisty stosunek do konstytucji, bezczelnie w dniu 3 maja ustanowił święto Maryi królowej Polski!
      Na dodatek szczytem bezczelności ze strony kościoła rk w Polsce jest żądanie spełnienia woli Sejmu Wielkiego i wybudowanie obecnie światyni Opatrzności Bożej, ktora miała być wybudowana za oczesny wkład kościoła w utrzymanie Polskiej Armii, czego kosciól nigdy nie dokonał.
      Odprawianie dzisiaj mszy za ojczyzne to kolejna kpina ze strony koscioła, bo tak naprawde to kościól zawsze stawiał interes własny ponad interes narodowy.
      • Gość: do debila Re: Czy kościól przeprosił naród Polski za .... IP: *.plock.mm.pl 02.05.10, 13:35
        Co za brednie!
        • Gość: histeryk Re: Czy kościól przeprosił naród Polski za .... IP: *.plock.mm.pl 03.05.10, 00:33
          weźta i coś zróbta z tym bełkotem niby historycznym
      • Gość: do ankler Re: Czy kościól przeprosił naród Polski za .... IP: *.153.c94.petrotel.pl 02.05.10, 16:34
        kto Ciebie uczył historii.Co za bełkot.Daj sobie spokój z tymi rewelacjami.Jeśli
        nie słyszałeś o Konstytucji 3 Maja to jak z tobą rozmawiać.Żenada.
        • Gość: z jaru Re: Czy kościól przeprosił naród Polski za .... IP: *.plock.mm.pl 02.05.10, 19:42

          Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz się uczyć. I to z kilku żródel
          pobierać wiadomości. W tym kraju historię pisze się pod zapotrzebowania
          polityczne. Tak jest od lat.
        • Gość: z jaru Re: Czy kościól przeprosił naród Polski za .... IP: *.plock.mm.pl 02.05.10, 19:43
          Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz się uczyć. I to z kilku żródel
          pobierać wiadomości. W tym kraju historię pisze się pod zapotrzebowania
          polityczne. Tak jest od lat.
      • Gość:   Kościół katolicki troszczący się Polskę? Brednie!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.10, 20:12
        Zanim jakiś katolik znowu zacznie pisać kłamstwa,
        że Polska nie byłaby wolna gdyby nie kościół
        katolicki przeczytajcie tekst poniżej.
        Jest długi ale i lista zdrajców w sutannach jest
        długa.
        Cytat:
        " Autor książki "Papiestwo wobec sprawy polskiej"
        Otton Beiensdorf - pisze:
        "Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku
        konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo,
        natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa
        była zamachem stanu dokonanym przy udziale
        aprobującego tłumu, a więc miała pozór
        rewolucji."


        Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał
        wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby
        pochwalić lub aprobować Konstytucję 3go maja.
        Nazywał też H.Kołłątaja, St.Staszica i Scypiona
        Piattolego (osobisty sekretarz króla) "jakobinami
        i złymi duchami króla." Kuria rzymska i polski
        kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na
        Konstytucji, lecz pójdą dalej - wzorem rewolucji
        francuskiej - pozbawią wszelkich funkcji
        państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą
        rękę na jego majątku, a księży przeniosą na
        państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce
        po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki
        ustawy
        przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na
        wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali
        Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież
        Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z
        Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r.
        brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym
        nazwał
        ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród
        nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.Katarzyna
        II
        zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich
        przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki
        beton) i dostojników kościelnych, którzy
        27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu
        (!) i ogłosili manifest unieważniający
        Konstytucję
        3go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej
        interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że
        spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono
        datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie.

        Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek
        Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn
        Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy
        Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman
        Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego
        kapelana konfederacji. Papież Pius VI
        pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
        "aby stworzenie konfederacji stało się początkiem
        niewzruszonej spokojności i szczęścia
        Rzeczypospolitej" (ups!).
        Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie
        wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej
        Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys.
        żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich
        do Polski za dobra nowinę, gdyż targowica
        gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a
        nawet
        powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego
        nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie
        nakłonienie króla, aby jak najrychlej do
        targowicy
        przystąpił.Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej
        najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło
        pod Zieleńcami wojska księcia Józefa
        Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Ale jak to
        się
        mówi: "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Przewaga
        Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii
        przyniosły z góry przewidziany efekt. Byliśmy
        spychani w stronę Warszawy. Lecz sytuacja wcale
        nie była taka beznadziejna. Książę Józef
        Poniatowski i gen. Tadeusz Kościuszko
        przygotowywali polskie wojska nie tylko do
        dalszej
        obrony, ale mieli też plan pobicia pod Lublinem
        rosyjskich kolumn gen. Kachowskiego, które
        rozdzieliły się (!) po przejściu Bugu. Do bitwy
        nie doszło gdyż 23 lipca na zamku w Warszawie
        odbyła sie brzemienna w skutki narada. Król
        wezwał
        13 osób, a wśród nich: prymasa Michała
        oniatowskiego (brata króla), marszałka wielkiego
        koronnego Michała Mniszcha, marszałka Rady
        Nieustającej Ignacego Potockiego, Hugona
        Kołłątaja
        (chylę czoła przed TYM duchownym), a także
        marszałka Sejmu Czteroletniego (Wielkiego),
        Stanisława Małachowskiego oraz Kazimierza Nestora
        Sapiechę. Król odczytał zebranym list od
        imperatorowej, która żądała (!) przerwania oporu
        zbrojnego i przystąpienia do targowicy. Caryca
        pisała też, że króla polskiego obowiązują pacta
        conventa i "wszelkie ich naruszenie, a takim jest
        Konstytucja 3 maja, uwalnia poddanych od
        przysięgi
        wobec monarchy." Król zareagował na to
        stwierdzeniem, że Katarzyna II może go w tej
        sytuacji nie uznać królem, jeśli nie przystąpi do
        targowicy i nie unieważni Konstytucji.
        -"Naród uznaje WKMość panem" - rzekł podskarbi
        Tomasz Ostrowski.-"A konfederacja targowicka,
        czyż
        się także nie mieni być narodem?" - zapytał
        prymas
        Michał Poniatowski.
        -"Buntownicy nie należą do narodu!" -
        odpowiedział
        marszałek Sapiecha, dorzucając jeszcze: "WKMość
        często nazywałeś mnie niepoprawnym ladaco.
        Zobaczymy, czy słusznie. Nadto kocham moją
        ojczyznę i szanuję świętość przysięgi, ażebym się
        mógł łączyć z tą konfederacją, dążącą do obalenia
        tej ustawy konstytucyjnej, którąśmy wszyscy
        uchwalili i zaprzysięgli."
        Prymas uzasadnił swe stanowisko w następujący
        sposób:
        -"Należy przystąpić do konfederacji, ponieważ,
        gdy
        już nie ma konstytucji, trzeba kraj ratować."
        Prawdopodobnie to właśnie prymas Poniatowski
        zadecydował o śmierci Konstytucji 3 maja, bo król
        znajdował się pod jego przemożnym wpływem i także
        głosował za targowicą. Głosów za przystąpieniem
        do
        targowicy było 7, przeciwnych 5.
        W kościołach warszawskich czytano list pasterski
        biskupa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał
        do modłów, "ażeby Bóg błogosławił pracom
        konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny
        podjętym." Biskup Okęcki został cenzorem
        wydawnictw.

        Podczas insurekcji kościuszkowskiej dnia 9 maja
        1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał się
        kilkutysięczny tłum do którego przemawiał
        sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka,
        nawołując do powieszenia zdrajców. Istnieją
        przypuszczenia, że była to akcja zorganizowana
        przez samego Kołłątaja. Spośród dużej grupy
        aresztowanych wyselekcjonowano cztery osoby,
        wśród
        nich biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego,
        który - jak wspomina Jan Kiliński - sfajdał się
        przy aresztowaniu. Następnie przewieziono go z
        wieży prochowni do ratusza. Więźniowie przejść
        musieli przez szpaler uzbrojonego w kosy, piki i
        szable tłumu. "Biskup Kossakowski ze spuszczonymi
        oczami przechodził szeregi ludu."
        Na parterze ratusza odbył się sąd w towarzystwie
        podnieconego ludu, który zaglądał do sali przez
        okna. Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni
        "zupełnie i całkowicie na usługi potencji
        zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się", a
        niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego
        pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa
        Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej
        dwukrotnie pieniądze. Kolejne oskarżenie głosiło,
        że przystąpił do konfederacji targowickiej,
        trzecie, że był współtwórcą sejmu grodzieńskiego
        -
        inaczej zwanego "sejmem hańby" - ratyfikującego
        przez Polskę II rozbiór Polski. Po zakończeniu
        sejmu hańby w Grodnie, uczczono II rozbiór Polski
        mszą świętą o godz.9:00 i podziękowano Panu Bogu
        uroczystym Te Deum. Czy czczenie dzisiaj mszami
        rocznic Konstytucji nie jest szczytem
        bezczelności
        ze strony Kościoła? Kossakowski wziął od Rosjan 4
        tys. dukatów w złocie za skaptowanie 60 posłów.
        Tłumaczył, że uznanie II rozbioru jest zgodne
        z...
        przysięgą złożoną przez konfederację, że nie
        odstąpi "ani cząsteczki ziemi polskiej". (ups!).
        Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem
        o
        bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w
        Rzeczpospolitej. W czasie procesu - pewien
        bezkarności - przyznał się do wszystkiego. Na
        pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski,
        odpowiedział bezczelnie:
        "Dlategom podpisał abym pieniądze wziął". Pytany
        co ma na swoją obronę, oznajmił: "Osoba każdego
        biskupa święta jest i nietykalna."
        Na koniec ogłoszono wyrok skazujący wszystkich
        obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok
        ogłoszono ludowi, który zareagował entuzjazmem i
        oklaskami. Zawieziono Kossakowskiego do kościoła
        Bernardynów, aby zdjąć z niego święcenia
        kapłańsk
        • firstkaktus Re: Kościół katolicki troszczący się Polskę? Bred 03.05.10, 07:38
          Brawo !!! Pamiętam te czasy kiedy o Katyniu mówiło się cicho lub wogóle . Teraz w ten sam sposób mówi się o roli Kościoła i jego grzeszkach w historii polskiej państwowości . Tabu jest temat Berezy Kartuskiej , naszych przedwojennych " szwadronów śmierci " pacyfikujących Kresy , czy chociażby losów jeńców rosyjskich po Bitwie Warszawskiej. Rzeczywistość jest taka . Kto rządzi i komu historia w ten czy inny sposób jest użyteczna ten ją wybiela z jednej strony a z drugiej przerysowuje do granic absurdu . Prof.Geremek - specjalista m.in. od historii paryskiego kurestwa napisał kiedyś bardzo mądre słowa - Historia jest jak dziwka !!!
    • Gość: ela Re: Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.10, 20:19
      Bez Prezydenta to żadne obchody.
      • Gość:   Re: Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.10, 20:45
        jednego pachołka watykanu mniej
        • Gość: 07 Re: Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 08:24
          www.fakt.pl/
    • Gość: eska Re: Uroczystości 3 Maja w Płocku. Program IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 08:44
      www.youtube.com/watch?v=TTllKveFW7A&feature=player_embedded#!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja